agusiazet Posted September 30, 2008 Author Posted September 30, 2008 Jakaś menda wyrzuciła psią budkę:( Pieska nie ma, martwię się o niego. Do schroniska nie dzwoniłam, bo tylko nabijam sobie komórkę! Quote
wanda szostek Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Podnoszę, bo inaczej pomóc teraz nie mogę i jednocześnie proszę o wszelką możliwą pomoc http://www.dogomania.pl/forum/showth...0#post10982310 http://www.dogomania.pl/forum/showth...3#post10982223 Potrzebuję podnoszenia, porad, banerków i wszelkiej innej pomocy w szukaniu domków. Goni nas czas. Quote
agusiazet Posted September 30, 2008 Author Posted September 30, 2008 Zaraz podlecę zobaczyć, czy psiak jest! Quote
agusiazet Posted September 30, 2008 Author Posted September 30, 2008 Pies złapany i jest w schronisku, taką przynajmniej dostałam od nich odpowiedż. Tylko nie wiem czemu Pani odbierająca telefon twierdzi, że pies jest zdrowy? Pies prawie bez sierści na pewno nie jest zdrowy!!! Postaram się tam pójść w sobotę! Quote
ocelot Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 agusiazet napisał(a):Pies złapany i jest w schronisku, taką przynajmniej dostałam od nich odpowiedż. Tylko nie wiem czemu Pani odbierająca telefon twierdzi, że pies jest zdrowy? Pies prawie bez sierści na pewno nie jest zdrowy!!! Postaram się tam pójść w sobotę! Koniecznie spróbuj się wybrać. jeśli tam jest to można poprosić o ogłoszenia i zacząć szukać mu domu. Quote
Madzik77 Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 agusiazet -wspaniała z Ciebie kobieta mam nadzieje ze schronisko mowi prawde jest tam jakis wolontariusz? czy chore psy sa diagnozowane w tym schronisku? (bo to roznie bywa) Moze bedzie trzeba zabrac na wlasna reke do weta i na swoja reke przebadac? albo kupic jakis srodek na skore i podac? bedzie z niego piekny pies! Quote
agusiazet Posted October 1, 2008 Author Posted October 1, 2008 Schronisko działa na przyzwoitym poziomie, psy są najedzone, mają budy, ale nie chodzą na spacery, nie mają z kim, ani gdzie, bo schronisko jest prawie w centrum miasta:( Wolontariusze są, ale tylko zamiejscowi, ja jestem jedna z Mielca i parę uczennic, i studentek. Postaram się umówić na odwiedziny w sobotę i wszystko sprawdzić! Quote
Ulka18 Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 Piesek jest na kwarantannie w schronisku. Temat: Re: piesek z Mielca Od: "Profil1" Data: Śr Października 1 2008, 1:48 pm Do: Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Mielcu Tak jest, teraz jest leczony na chorobę skórną i na podpasieniu. Quote
bila1 Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 ufff, nie jest najgorzej, jest bezpieczny; wiadomo co to za choroba? Quote
agusiazet Posted October 3, 2008 Author Posted October 3, 2008 Mam się skontaktować z kierownikiem schroniska w sprawie jutrzejszej wizyty, ale córka nie przywiozła aparatu:( Na razie nikt nie odbiera telefonu, pewnie jeszcze karmią psy! Quote
ocelot Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 agusiazet napisał(a):Mam się skontaktować z kierownikiem schroniska w sprawie jutrzejszej wizyty, ale córka nie przywiozła aparatu:( Na razie nikt nie odbiera telefonu, pewnie jeszcze karmią psy! wiadomości bez zdjęć też będą dobre Quote
agusiazet Posted October 4, 2008 Author Posted October 4, 2008 Od rana ulewa, wizytę przekładam - w czasie deszczu w schronisku jest potop, poza tym ja mam kawałek, a już jestem przemoczona po spacerze z moim psem, bo on lubi spacerować w każdą pogodę. Może jutro będzie lepiej! Quote
Ulka18 Posted October 4, 2008 Posted October 4, 2008 Schronisko ma ode mnie aparat cyfrowy, ale podczas takiej pogody zdjec sie nie robi. Poza tym jesli pies jest leczony, to nie dajemy go na strone, chyba, ze jako galerię tymczasowa. Dzisiaj jest dzien otwarty w schronisku, wiec jesli przyjda chetni to pracownicy pokazuja wszystkie psiaki, o ile bloto nie jest po kolana. Quote
agusiazet Posted October 4, 2008 Author Posted October 4, 2008 Tak strasznie leje w Mielcu, że ten dzień otwarty pewnie się nie uda. Aż strach wychodzić z domu, tak leje i jest zimno, czy to jakaś kara? A dla psiaków w taką pogodę to tragedia, błoto i leje na głowę:( Quote
Murka Posted October 5, 2008 Posted October 5, 2008 Zdjęcia ze schroniska (psiak dostał imię AGUSIO ;) , ma ok. 3 latek) Quote
Poker Posted October 5, 2008 Posted October 5, 2008 fajny jest,widać,że chudy i sierść nie taka,ale dobrze,że jest bezpieczny. Quote
agusiazet Posted October 6, 2008 Author Posted October 6, 2008 Są zdjęcia - jak dobrze. Aguś wydawał mi się szczeniakiem, a został wyceniony na trzy lata. Bo z psami spod bloku bawił się jak szczeniak. Po odkarmieniu i odrośnięciu sierści będzie z niego ładne psisko. Żeby jeszcze się tak nie bał ludzi. Dlatego wpisałam go w kolejkę do Murkowego hoteliku, chyba, że wcześniej ktoś go pokocha!!! Quote
ocelot Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 Ważne, że bezpieczny, a trzy lata to nie tak dużo. Nieźle musiał dostać w kość skoro tak bardzo się boi ludzi. Quote
agusiazet Posted October 6, 2008 Author Posted October 6, 2008 Aguś ma takie piękne oczy i tan ogonek schowany pod dupcią, objaw totalnego strachu! Quote
Ulka18 Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 [quote name='agusiazet']Tak strasznie leje w Mielcu, że ten dzień otwarty pewnie się nie uda. Aż strach wychodzić z domu, tak leje i jest zimno, czy to jakaś kara? A dla psiaków w taką pogodę to tragedia, błoto i leje na głowę:( Oczywiscie, ze nikt nie przyszedl na dni adopcji :shake: Straszne to miasto, zreszta moje nie lepsze :angryy: Temat: Re: Akcja Od: "Profil1" Data: N Października 5 2008, 8:02 pm O kotach pogadam jutro z Izą ,a co do akcji to przez te dwa dni była tylko jedna około 10 letnia dziewczynka z ojcem przedstawiając się jako miłośniczka zwierząt przyniosła torbę karmy pogłaskała szczeniaki i koty i tyle było wizyt. Natomiast w dwóch dniach przyjąłem trzy psy, dwa zdjęcia wysłałem dzisiaj, jeden po wypadku potrącony przez samochód nie miał dzisiaj robionych zdjęć. Agus tak zostal oceniony, ale trudno bylo zagladac dokladnie w zęby wystraszonemu psu. Imie nadalam wiadomo po kim :cool3:, zreszta nic ladniejszego i kojarzacego sie nie przyszlo mi do glowy ;) Aguś wydawał mi się szczeniakiem, a został wyceniony na trzy lata. Quote
agusiazet Posted October 6, 2008 Author Posted October 6, 2008 Postaram się Aguska odwiedzić na tygodniu, bo mam pierwszą zmianę i kończę przed godziną drugą. Tylko muszę się zaanonsować i umówić:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.