Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam, pod sąsiednim blokiem od ok dwóch tygodni koczuje młody piesek, jeszcze szczeniak. Pies jest w tragicznym stanie: chudziuteńki, prawie bez sierści, kuleje. Strasznie lgnie do innych psów, ale od ludzi ucieka - pewnie nic dobrego nie zaznał. Nie idzie go złapać na jedzenie, zwyczajnie nie podchodzi i tyle. Schronisko wie o psie, przyjmie go, nawet już trzy razy przyjeżdżało pod blok, zeby go złapać - bez efektu. Osobiście dzisiaj polowałam na niego z kiełbasą - też bez rezultatu. Prosiłam o pomoc starszą panią, która ponoć go dokarmia, ale była niechętna do współpracy, twierdziła tylko w kółko, że to nie jej pies i na pomoc jej nie można liczyć. jest już zimno, piesek trzęsie sie z zimna, bo nawet nie wejdzie do klatki. Czy ktoś miał podobny przypadek i może mi podpowiedzieć, jak złapać takiego nieufnego psa? Boję się, że w końcu padnie od chorób lub rozjedzie go auto. Bardzo, ale to bardzo proszę o wszelki rady i sugestie!!! Aga.

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sa specjalne klatki, ktorymi mozna zlapac nieufne lub dzikie zwierze, w Niemczech takie klatki mozna czasami wypozyczyc w schronisku lub u mysliwego.
Nie wiem czy w Polsce taka opcja jetzt mozliwa.
Tak to wyglada:
http://www2.westfalia.de/medien/scaled_pix/250/180/000/000/000/000/000/042/98.jpg

Moglabys tez sama zbudowac taka klatke, moze masz kogos zdolnego w rodzinie. Do klatki wstawic picie i jedzenie no i czekac.

Inna mozliwosc: Zwolac kilka osob i sprobowac go razem jakos zapedzic do katu also zucic na niego koc. Jak to jeszcze szczenie to moze na tyle glupie ze ilosc ludzi go przerazi...

Posted

Klatki nie mam , schronisko chyba też nie:( Dzisiaj jest tak zimno, ze pies tylko leży, ale jak podchodzę to zmyka na trzęsących się łapkach. Nie wiem, spróbuję wieczorem, może już go tak pogoda wymęczy, że się da złapać!!! Dziękuję za wsparcie:)

Posted

Niestety zdjęć nie zrobiłam, bo mój pies zaatakował małego - wredny drań - i mały się ewakuował, niestety nie wiem dokąd. Jutro spróbuje bez Sonego - może coś się uda cyknąć!!! A tutaj pomocników mam bez liku:(

Posted

jakis czas temu byłam w podobnej sytuacji,próbowałam pomóc suczynie porzuconej która panicznie bałasię człowieka.Kilka razy próbowałam na smakołyki i z zaskoczenia-niestety nie pomogło.Udało się wreszcie na lek otumaniający który kupiłam u weta.Podaje się taką ilośc zeby psu nie zaszkodzic.W przybliżeniu trzeba podac orientacyjnie wage psa-tak 'pi razy drzwi".Trzeba wybrac dobrą porę kiedy nie ma właściwie psów i gdziemożna nawet z pewnej odległości obserwowac psa,Lek działą na zwierzę 'kołowato",zaczyna się ono słaniac na nogach i prawie zasypia.Trzeba pamiętac zeby nie znalazło się przy ruchliwej ulicy,tak wiec pora dnia przy podaniu leku jest tu decydujaca.Lek kosztuje grosze.Mam nadzieje ze sie uda,przepraszam ze tylko tak mogę pomóc.Trzymam kciuki,jak on strasznie musi cierpiec....

Posted

Dziękuję za radę:) Szkoda, że nie przyszła na weekendzie, bo w tygodniu pracuję i nie mam czasu psa pilnować. Jeszcze jutro spróbuję przed pracą złapać małego. Myślę, że zadzwonię do schronisk a i poddam im ten pomysł, bo oni mogą psa obserwować, w końcu to ich praca!!!

Posted

ja to bym mu w jednym miejscu zostawiała jedzenie, tak, żeby widział i odeszłabym, żeby spokojnie zjadł.
On po kilku razach będzie pamiętał zapach Twojej ręki, zacznie czekać na Ciebie i może w końcu podejdzie.
Tylko na to potrzebny jest czas, a w takie zimno czasu jest niewiele.

Posted

Ja mu zostawiam jedzenie, nie tylko ja zresztą i pies i tak nie jest chętny się zaprzyjaźnic. Dzisiaj zadzwoniłam do schroniska, że muszą się bardziej postarać złapać psa na środek usypiający, bo ja sama nic nie zdziałam. jestem ciekawa, czy w ogóle coś zrobią:(

Posted

ale czy Sedalin to napewno można podać szczeniakowi? żeby przypadkiem się nie "przekręcił" zwłaszcza że i tak jest osłabiony :roll:
ciężka sprawa :(
może z jakimś towarzyskim psiakiem do niego podejść i jak się będą bawić spróbować zarzucić koc... sama nie wiem

a może klatka-łapka na koty? jakby zapytać na miau to pewnie ktośś by pożyczył

Posted

nie ryzykowałabym z Sedalinem - psiak ucieknie zanim zacznie działać środek i może wpaść pod auto albo jakiś inny pies go zagryzie :shake:

ja miałam tak samo z łapaniem Pepy, która się u mnie na DT zasiedziała :lol: - łysawa, zagrzybiona i nieufna bo ją ludzie przeganiali, jeździłam do niej, próbowałam karmić, żeby mnie poznała i skończyło się na tym, że wyczaiła, że próbuję ją złapać i już na mój widok uciekała - w końcu pojechała ze mną Pysia i jej się udało suczynę zagonić w "kozi róg" osaczyć i złapać

ostatnio łapałyśmy dziką sukę do klatki łapki - ale o taki sprzęt pewnie na podkarpaciu ciężko :shake: u nas cudem się znalazła, chociaż jak psiak jest mały to może ktoś ma klatkę do łapania dzikich kotów - one są powszechniejsze niż te duże (to bardzo droga "zabawka" :shake:)

cholera chciałabym Ci jakoś pomóc

Posted

No niestety, na pomoc schroniska nie mam co liczyć. Odkryli, że pies ma właścicieli w postaci bliżej nie określonej bandy Cyganów. Jeśli tak wygląda pies mający właścicieli to ja dziękuję. Wg mnie to jest pies, któremu trzeba pomóc i tyle, tylko sama już nie wiem jak! Zrobiłam mu parę zdjęć, ale muszę poczekać na córkę, która zgra mi je na komputer, bo nadal nie umiem, mimo, że pokazywała mi milion razy. Miałam dobre zdanie o mieleckim schronisku, od dzisiaj się nie wypowiadam:( Moim zdaniem powinni pomóc. Będę jutro negocjować z Kierownikiem schroniska odpłatne schwytanie psa i przetrzymanie w schronisku, ale czarno to widzę. Przykro mi, ale czuję się bardzo zawiedziona. Jutro poproszę o pomoc TOZ, Straż Miejską i Policję! Żeby tylko pies wytrzymał, aż znajdę kogoś do pomocy:(

Posted

Wałęsający się po ulicy pies nie ma właścicieli do choroby jasnej.

jestem bardzo daleko,
Poinformuj TOZ i inne służby, chociaż, jak TOZ działa tak jak u mnie to...

Posted

Innych psów w zasadzie się nie boi, ale mojego prywatnego tak, bo ten na niego warczy i gryzie:( Stąd jak go złapię nie mogę u siebie przechować, bo nie mogę być w domu cały czas, a mój pies umie otwierać drzwi, jak chce! Nie chciałabym, żeby się pogryzły. Dzisiaj jeden pan z tego bloku pod którym psiak koczuje powiedział, że być może jego wujek by psa przygarnął, ale jak on ma go złapać. Jest kierowcą i jutro wyjeżdża, kiedy wróci nie wiem, nie sprecyzował. Sama nieprzychylne okoliczności.

Posted

Dzisiaj mały pięknie brał jedzonko (boczuś) z ręki, bardzo delikatnie. Poprosiłam dzisiaj o interwencję w tej sprawie Straż Miejska, ale mimo tego pies nadal śpi na mokrej ziemi pod blokiem. Napisałam też do TOZ-u w Warszawie, bo oddziału w mojej najbliższej okolicy nie ma. Odpowiedź brzmi, że musi pomóc Straż Miejska i Policja. Zobaczę do soboty czy coś zrobią. Tylko co ja im mogę zrobić:( Chyba nachuchać. Oto zdjęcia mojej biedy:

Mordka sprawdza co też mamy do jedzenia:


Na tym poniżej widać, że sierść ma tylko u góry, na dole brak i takie wstrętne czerwone rany od drapania!


A tu gwałtowny ruch wypłoszył pieska:

Posted

Zdjęć ciąg dalszy:

W tym błocie pies koczuje, a i tak niektórm mieszkańcom nadzwyczaj przeszkadza!


Gdyby ktoś o mnie zadbał byłbym całkiem przystojny, młodym psem:


Zwinąłem pojemniczek z żarciem, żeby Pańcia się nie rozmyśliła:

Posted

I jeszcze:

Oto pies potrzebujący pomocy w całej krasie:


Czasami robi wrażenie, że chciałby się przytulić, ale za bardzo się boi:


I ząbki mam takie białe! I wbrew pozorom nie ma we mnie agresji:


Czy ktoś dołożył by się do hoteliku, gdyby jakimś cudem udało mi się go złapać???

Posted

Tu jestem tylko ja, a ja biorę na tymczas tylko suczki, bo mój Sony z samcami niezbyt się zgadza, a tego małego chciał zjeść przy próbie zapoznania. A to już prawie 10-latek, więc nie mogę mu fundować stresów na starość:(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...