ocelot Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 U nas w schronisku nie lepiej, w sobotę przywiezione dwa psy (sąsiedzi przywieźli, gdyż ich Pan wyprowadzał sie, a psy na ulicę wyrzucił) w niedzielę do domu poszedł jeden. Aguś będzie dobrze;) Quote
agusiazet Posted October 6, 2008 Author Posted October 6, 2008 Umówiłam się:) Kupiłam witaminy na sierść i skórę dla Agusia i kabanoski w prezencie. A Agusiowi dokupię jeszcze kiełbaskę. Tylko na jutro znowu deszcz u nas zapowiadają, ale trudno, jeśli nawet będzie padać, przecież się nie rozpuszczę! Quote
Ulka18 Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 Agusio jest w budynku w izolatce, wiec szans na zmokniecie nie ma ;) Quote
agusiazet Posted October 6, 2008 Author Posted October 6, 2008 I biedaka zestresuję, bo nie będzie miał gdzie uciec:) Może mogłabym go potem, jak już nie będzie taki dziki wziąć na spacer, żeby się trochę oswoił z ludźmi i chodzeniem na smyczy. Jedna starsza Pani chciałaby go wziąć do siebie, ale raczej się nie nadaje, bo starsza, mało sprawna ruchowo i samotna. Mówi, że mu to obiecała, jak koczował pod blokiem i go dokarmiała, choć jak ją nagabywałam o to, to twierdziła, że nie. Może dałaby się namówić na jakąś starszą, małą suczkę:) Quote
supergoga Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 Ważne, że bezpieczny będzie. Stopsniowo cierpliwie, może zaufa. Trzymam kciuki, bo co innego z tej odległości moge zrobić. Trzymaj się psiaku. Ciotka agusiazet się za ciebie weźmie i musi być dobrze. Quote
agusiazet Posted October 6, 2008 Author Posted October 6, 2008 Goga, dzięki za kibicowanie:) Zajrzyj na wątek Pumy i przemyśl propozycję. Pumcia zasługuje na taką szansę:):):) Quote
agusiazet Posted October 7, 2008 Author Posted October 7, 2008 Byłam i Aguś jest totalnie przerażony zaistniałą sytuacją. Na mój widok wbił się w kącik pomieszczenia i udawał, że go nie ma. Zostawiłam dla niego witaminy na sierść i skórę oraz smakołyki. Na razie w ogóle nie nadaje się do adopcji, jest bowiem leczony, potem trzeba by go wykastrować i dopiero szukać domku. Ale jest mądry, brudzi tylko w jednym kąciku, ładnie je i masz szansę w przyszłości być pięknym psem! Oby tylko oswoił się i polubił człowieka, a to może potrwać:( Quote
ocelot Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 Do nikogo na osiedlu nie podchodził? Czy miał jakąś zaufaną osobę? Quote
agusiazet Posted October 7, 2008 Author Posted October 7, 2008 Podchodził do ręki z jedzeniem i zaraz uciekał, i na każdy gwałtowniejszy ruch też. Luckiego w schronisku nie ma:( Quote
ocelot Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 oj sporo pracy trzeba Agusiowi poświęcić - hotelik to chyba dobry pomysł. Dzieki za Luckiego. Quote
bila1 Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 może on nie wychował się z ludźmi? tylko gdzieś tam przy ludziach urodziła go suka, a on taki na wpół dziki... Quote
agusiazet Posted October 7, 2008 Author Posted October 7, 2008 Jest pewnie taka możliwość, ale tak wstępnie został oceniony na 3 lata, w mieście nie udałoby mu się ich przeżyć w odosobnieniu. Mógłby być faktycznie psem Cyganów, bo oni nie traktują zwierząt zbyt dobrze, ale na pewno widziałabym go wcześniej, bo chodzę ze swoim psem na spacery w pobliżu cygańskiego osiedla, a nigdy go nie widziałam. A uważnie ich obserwuję, bo wiem do czego są zdolni. Jednak mimo jego obecnego wycofania wierzę, że się mu uda i bedzie z niego super pies!!! Już ja się o to postaram:) Quote
agusiazet Posted October 9, 2008 Author Posted October 9, 2008 Podnoszę Agusia i wierzę, ze i temu psiakowi się poszczęści w dalszym życiu!!! Quote
agusiazet Posted October 9, 2008 Author Posted October 9, 2008 Zaległe zdjęcia: Budka pod śmietnikiem: Budka w zbliżeniu: Prośba o nieniszczenie budki: Aguś obszczekuje moją córkę Alę: Aguś z przyjacielem Borysrm. Żebyście widzieli jak on się garnął do tego jamnika: Quote
ocelot Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 Powiem Ci, że tam dobrzy ludzie mieszkają, mimo, że prowizoryczna ta budka to zrobila na mnie wrażenie. Ukłony dla tych co ją zrobili Quote
agusiazet Posted October 10, 2008 Author Posted October 10, 2008 Zrobiła ją moja znajoma Ela D., za co rzecz jasna cześć jej i chwała! Quote
supergoga Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 Bęzie z psiulem sporo pracy, ale to takie ważne, żema Ciebie, że Ci na nim zależy.Może to zrozumie. To dlaniego szansa. TYlko chyba nie w schronisku, w każdym razie takim dużym. Mysmy w przytulisku mieli takiego psa. Paweł go zabierał z interwencji z ulicy, został na dzień dobry użarty. Pies - nie tylko bał sie ludzi, ale był furiat - chciał zeżreć wszystkich,mnie także. Ale Paweł się nie poddał. Nie chciał postawić na nim kreski. No i teraz wchodzi spokojnie doniego, głaszcza. A na dodatek stróże na noc wypuszczają go z kojca - bo on ma taki osobny kojec poza terenem samego wybiegu dla psów - i on sobie biega, a rano przychodzi. Inny pies. Cierpliwość i bezpieczeństwo. To powinno zadziałać. Quote
agusiazet Posted October 11, 2008 Author Posted October 11, 2008 Agusio przypomina się cioteczkom na pierwszej stronie!!! Quote
agusiazet Posted October 12, 2008 Author Posted October 12, 2008 Agusio potrzebuje naszego wsparcia, nawet duchowego!!! Quote
ocelot Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 ja o agusiu pamietam cały czas. Coś mu jest potrzebne, np. witaminki? Quote
agusiazet Posted October 12, 2008 Author Posted October 12, 2008 Witaminki mu kupiłam i takie tam smakołyki, jedzenia mu w schronisku nie zabraknie. Jak tylko będzie się nadawał i będzie miejsce pojedzie do hoteliku u Murki, więc potrzebne będą finanse, pewnie ok 300 zł na miesiąc na utrzymanie + koszty leczenia, przewozu i wszystko inne. Bardzo ważna będzie też pomoc przy ogłaszaniu pieska:) Tylko musimy poczekać, aż się zaaklimatyzyje i oswoi z nową sytuacją!!! A to pewnie troszkę potrwa! Quote
ocelot Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 Ok. jakiś grosik na utrzymanie wytrzasnę. Dopóki mój Griso u Wiosny w hoteliku to niewiele, później mam nadzieję, ze więcej. Jak mu kibicuję to do szczęśliwego finału;) Quote
agusiazet Posted October 13, 2008 Author Posted October 13, 2008 Dzięki, dziewczyny wspomagające mieleckie psiaki, i panowie, na pewno też pomogą! Żeby tylko Agusiowi udało wyjść się z tej traumy w jakiej teraz tkwi, a z resztą jakoś kupą sobie poradzimy!!! Quote
ocelot Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 Teraz to już od Agusia się nie odczepimy:p Quote
agusiazet Posted October 13, 2008 Author Posted October 13, 2008 Aguś wieczorową porą wędruje na pierwszą:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.