Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 908
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jesteśmy i trzymamy kciuki:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

pidzej, masz ciotka oko, oddzwoniła Luluu, pies uciekł w niedzielę w parku na Zdrowiu, właściciele nie mieli szans by go dogonic, porozwieszali w okolicy ogłoszenia, no ale ze Zdrowia na Nowy Józefów jest kilkanaście ładnych kilometrów, tam nikt nie szukał. Dałam nr tel. już tam dzwonią...
Dzięki wielkie, że zauważyłaś:loveu:

Posted

hyhy weszłam dziś tu przypadkiem a parę h później szukałam w necie ogłoszeń innej znajdy... tamtego nie znalazłam ale ufff że ten wróci do właścicieli : )

Posted

Z góry przepraszam za ewentualny chaos myślowy. Wlałam w siebie
3 kawy = siekiery, ile zdołam wytrwać czuwając, tyle...no mniejsza.
1 zastrzyk dostała sunia 12.30, czyli zaczęło się punktualnie. Odbiór miał być o 14.30. Byłam oczywiście wcześniej. Wpuszczono mnie o 15.00 ale jeszcze siedziałam do prawie 16.00. Wolno szła kroplówka. Operacja była poważna i dłuższa, niż założono (3 rodzaje działań w jednym). Zdaniem doktorów wszystko się udało. Teraz czas na dojście Mani do siebie. :-(
Ma założony wenflon. Jutro rano i wieczorem kolejna kroplówka. Od jutra też antybiotyk (wszelkie leki osłonowe dostała dziś na wyjściu w zastrzykach). Ubranko podkrwawione. Udało mi się wynieść bidę na siku o 22.00, wcześniej wpadała w sen i wybudzała się, była słaba. Popłakiwała. Cały czas potrzebuje mojej obecności. Żeby nie kombinowała, nie panikowała (a tak jest jak mnie traci z pola widzenia) i nie usiłowała wejść na tapczan, ma rozłożoną kołdrę na podłodze i na niej śpiunia. Ja się muszę, jak już mnie zetnie zmęczenie, jakoś wpasować do niej. Tak się zresztą kimnęłam 40min. po 18tej, z sunią wtuloną w moją szyję.
Dwa razy się zdarzyło (jak dotąd), że przeszył ją ból przy zmianie pozycji. Niemożliwy skowyt :placz:, próba gryzienia na oślep powietrza. Pozwoliłam jej ugryźć siebie (jak się zorientowała, że to ja puściła, mam tylko ślady zębów) i głaskałam cały czas. Ok. 23.00 podałam jej 1/2 pyralginy.
To tak w telegraficznym skrócie.

Z moich obserwacji, a i po kolejnej rozmowie z doktorem (tu i jego zdanie jest podobne), wynika, że Mania jest jednak zdecydowanie starsza. Lekko licząc ok. 9-10 lat.

Posted

Super, że rozwiązuje się sprawa tego drugiego psiaka. Co do Mani...modlę się, by akurat jej właściciel się nie znalazł. Strasznie ją zaniedbał, teraz są tego skutki.

Posted

katya napisał(a):
Ojej, absolutnie nie wygląda na 9-10 lat.(...)

Na dzień dobry i mnie i doktorowi wyglądała na ok.7 ale doszły obserwacje, takie już zimniejsze i gruntowniejsze (nie tylko uzębienia) samego zachowania, siwizny na pycholu itp. Mam identyczną sunię, Gienię. Mania jest jej mini wersją. Gienka ma lat naaaście, usposobienie b.podobne, a mimo to, choć do najzdrowszych nie należy, jest żywotniejsza, mniej się męczy itd. Nie mam najmniejszych intencji postarzać Maniuni. Szczerze pragnę się mylić i wierzyć, że przed nią jest jeszcze "hohoho" lat życia.

Posted

Ale błagam Majqa nie pisz o spaniu, bo mi jak na złość się chce ;)

Maniusia w gustownym ubranku, na pewno ma przed sobą jeszcze szmat życia i już, ja innej opcji nie widzę.

Posted

Folen napisał(a):
Ale błagam Majqa nie pisz o spaniu, bo mi jak na złość się chce ;) (...).

:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Ciężko mi nie pisać, skoro Maniutek śni, Fira też, a Franka zwinięta w kłębek obok Mani. W pokoju obok chrapią mąż, Jola i Ela. ;)
A mnie z niewyspania jest teraz tak pioruńsko zimno...brrr...odpaliłam farelkę, katuję kompa i TV, co jakiś czas zimna woda na pychola.

Posted

majqa napisał(a):
:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Ciężko mi nie pisać, skoro Maniutek śni, Fira też, a Franka zwinięta w kłębek obok Mani. W pokoju obok chrapią mąż, Jola i Ela. ;)
A mnie z niewyspania jest teraz tak pioruńsko zimno...brrr...odpaliłam farelkę, katuję kompa i TV, co jakiś czas zimna woda na pychola.


To widzę, że podobną atmosferę mamy :evil_lol:
Z tym, że ja zamiast wody stosuję wietrzenie "nadworne" na które właśnie ciągnie mnie moje Słońce :mad: i zrobiłam błąd, wielki błąd, wlazłam pod kocyk...:cool3:

Posted

majqa napisał(a):
Kocyk to podszept ZŁEGO! :evil_lol: Dałaś się skusić. :evil_lol: Ja mam wietrzenie balkonowe.


Nic innego, tylko ZŁO, zaraz zasnę i dopiero będzie :evil_lol: Los naprawdę jest wredny, bo normalnie bezsenność mnie prześladuje, ale, oczywiście nie dziś.
Nie no, ja mam silną wolę i ulubiony serial pod ręką, nie dam się ZŁU, Ty Majqa też się broń jak możesz :razz: I Maniusię tam ucałuj ode mnie :loveu:

Posted

jak widać i kocyk jest nie wskazany i zbyt wygodny fotel też,bo ja pomimo "uwaznego" śledzenia tego wątku nie zauważyłem Waszych wpisów chrapiac przed komputerem.obudziło mnie zimno o 0.44:shiny:.To chyba już nie lato:p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...