Ulaa Posted November 4, 2008 Author Posted November 4, 2008 Ada-jeje napisał(a):Mowilam Ci juz kilka razy ze wcale nie oszczedzasz nie jadac autostrada, bo jak policzysz wieksze zuzycie paliwa a do tego nerwy i stres. Nie warto :shake: Jestem za tym zeby Koszalek zostal w szpitaliku do kutra. Tylko jeszcze sporo kasy mu brakuje. Jutro Pączek ma operację na 13:00, muszę ja go zabrać bo Piotrek jest wtedy w pracy. Nie wiem jak to zorganizować. Eva :loveu: Quote
j3nny Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 postaram sie jeszcze cos dorzucic dla Koszalka Quote
Ulaa Posted November 4, 2008 Author Posted November 4, 2008 Łapska mi się trzęsą z nerwów i łeb pęka wzywając, żeby wreszcie sobie palnąć w niego, ale postaram się jak najdokładniej opisać co pan dr przekazał. Koszałek miał przepuklinę pachwinową, która u samców jest ogromną rzadkością. Otwór miał wielkość na 2 palce doktora, więc spory. Wypadał przez niego pęcherz, jelita, wszystko co się akurat nasunęło i mieszało ze sobą. Otworka już nie ma i wszystko na swoim miejscu :) Przyczyną ogromnego bólu i problemów z wypróżnieniem była OLBRZYMIA prostata, dwupłatowa, gładkościenna. Zajęła sporą część miednicy i uciskała wszystko. Po kastracji powinna się zmniejszać stopniowo. Śruty zostawione, bo nie przeszkadzają organom. Wyniki w normie, jednak doktor nalega, aby Koszałek został w szpitaliku do jutra po południu. Przemieszczone narządy lepiej mieć pod kontrolą, podobnie jak odpowiednie dawkowanie leków przeciwbólowych i innych. Wiek Koszałka i skomplikowanie problemów jednak wymaga specjalistycznego oka. No i dobrze, bo jeszcze bym tutaj coś źle zrobiła i popsułabym mu. Podobno jest bardzo dzielny i grzeczny. Mam dla niego pierś z kurczaka :cool3: Ucieszy się żarłoczek. Ja też się cieszę, bo Koszałka brakująca suma do operacji zostanie pokryta! :multi: DZIĘKUJĘ PANI!!!!!! Quote
Ada-jeje Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 Ulka Paczka trzeba zawiezc do naszej lecznicy przed wyjazdem do Krk. Jestem przekonana ze jutrzejszy dzien tez bedzie skomplikowany czasowo. Quote
Ada-jeje Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 Wiem ze mozesz go zaniesc na rekach ale chodzi o organizacje czasu, mamy zabrac do Krk Kremowke, i chcesz jeszcze podskoczyc na Jordana :angryy: a najpozniej chcialabym wyjechac 0 13.00, zapytaj jutro jeszcze od ktorej jest dr. Quote
Ulaa Posted November 4, 2008 Author Posted November 4, 2008 To jest wątek Koszałka a nie organizacyjny!!!!!! Quote
Ada-jeje Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 A poszla Ty :mad: dla kogo i przez kogo jest ten czas organizowany :-o nie przez Koszalka. Nie masz sie czego czepiac to czepiaj sie tramwaju :eviltong: Quote
Ulaa Posted November 4, 2008 Author Posted November 4, 2008 Przez najbliższe parę dni napewno tak, bo nie mam zamiaru go zostawiać samego ani na chwilę :loveu: Quote
Weronikaa Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 Koszałeczku.... Tak się cieszę, że wszystko się powoli układa :multi: Miejmy nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej ! A Ty, Ulaa, 3masz się dzielnie i dobrze, bo przecież jak Ty będziesz się denerwować to stres udzieli się Koszałkowi ;) (Miałam wczoraj dzwonić i pytać o Koszałka, ale nie mam kasy na tel..) [SIZE=2]Zdrówka, malutki (i grubiutki) :loveu: Quote
tomcug Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 Jak dobrze, że są już wieści. Też chciałam dzwonić, ale pomyślałam sobie, że telefon pewnie się urywa i chciałabyś troszkę odetchnąć od natrętnych dogomaniaków. :oops: Quote
Ulaa Posted November 4, 2008 Author Posted November 4, 2008 Urywa się, ale nie od dogomaniaków. A szkoda, bo takie telefony to przyjemność w morzu okropnych zgłoszeń albo dziwacznych życzeń ;) Quote
Mikadominika1 Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 tomcug napisał(a):Jak dobrze, że są już wieści. Też chciałam dzwonić, ale pomyślałam sobie, że telefon pewnie się urywa i chciałabyś troszkę odetchnąć od natrętnych dogomaniaków. :oops: Tak samo i ja myślałam więc czekałam na wieści na dogo Quote
EVA2406 Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 A ja nie czekałam, bo w nocy bym nie mogła usnąć. i rozmawiałam z Ulą. Cieszę się, że Koszałek już po operacji i teraz już będzie tylko lepiej. Ula, trzymaj się i pilnuj dobrze naszego ślicznego chłopaka ;) Quote
tomcug Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Koszałku, teraz wracamy do zdrówka. :lol: Quote
Ulaa Posted November 5, 2008 Author Posted November 5, 2008 Dzień dobry :) Dzisiaj odbieramy Koszałka! :multi: Nigdy nie zostawiałam psa w szpitaliku, takim normalnym, z klatkami. Tylko u nas w lecznicy, ale tutaj mają inne warunki - sale (pokoje) i są wyprowadzane albo boksy dla zdrowszych, też sobie wychodzą na trawkę. Czy ze szpitaliku psy są wyprowadzane na trawę? Jak zosrawialiście psy to jak się one później zachowywały? Martwie się, czy Koszałek nie będzie miał jakiejś traumy :razz: Quote
irenaka Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Ulaa napisał(a):Dzień dobry :) Dzisiaj odbieramy Koszałka! :multi: Nigdy nie zostawiałam psa w szpitaliku, takim normalnym, z klatkami. Tylko u nas w lecznicy, ale tutaj mają inne warunki - sale (pokoje) i są wyprowadzane albo boksy dla zdrowszych, też sobie wychodzą na trawkę. Czy ze szpitaliku psy są wyprowadzane na trawę? Jak zosrawialiście psy to jak się one później zachowywały? Martwie się, czy Koszałek nie będzie miał jakiejś traumy :razz: Nie martw się, dobrze, że po operacji Koszałek ma fachową opiekę. Zostawiałam też psa w takim szpitaliku i opieka jest super. Tylko oczywiście w swojej gorliwości napastowałam dziewczyny w recepcji swoimi telefonami: czy był na spacerku i co robi, czy się już uśmiecha i czy ku... była :evil_lol: Byłam okropna:evil_lol:. Pewnie Koszałek tęskni za Tobą, ale pewnie Ty bardziej, bo jak znam życie to On odsypia zaległości. Quote
Ulaa Posted November 5, 2008 Author Posted November 5, 2008 Nie wiem czy tęskni za mną akurat, raczej za wygodami i swobodą ;) Ludzie są mu do spełniania potrzeb i zachcianek potrzebni :evil_lol: Quote
irenaka Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 A wiesz, że mogę się o dobre ciacho założyć, że Koszałek Cię dzisiaj zaskoczy:evil_lol: Quote
tomcug Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 irenaka napisał(a):Nie martw się, dobrze, że po operacji Koszałek ma fachową opiekę. Zostawiałam też psa w takim szpitaliku i opieka jest super. Tylko oczywiście w swojej gorliwości napastowałam dziewczyny w recepcji swoimi telefonami: czy był na spacerku i co robi, czy się już uśmiecha i czy ku... była :evil_lol: Byłam okropna:evil_lol:. Pewnie Koszałek tęskni za Tobą, ale pewnie Ty bardziej, bo jak znam życie to On odsypia zaległości. Dziewczyny, a ja nie będę podawać nazwy lecznicy, ale jak po operacji wróciliśmy po naszą sunię (na drugi dzień) to łzy same płynęły po twarzy. :-(:-(:-( Nigdy tego nie zapomnę................ Prywatna klinika, ale :mad: :mad: :mad: :angryy: :angryy: :angryy:. Quote
Weronikaa Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Hop hop po domek :cool3: i czekamy na jakiekolwiek wieści :cool1::p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.