Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Mowilam Ci juz kilka razy ze wcale nie oszczedzasz nie jadac autostrada, bo jak policzysz wieksze zuzycie paliwa a do tego nerwy i stres. Nie warto :shake: Jestem za tym zeby Koszalek zostal w szpitaliku do kutra. Tylko jeszcze sporo kasy mu brakuje.


Jutro Pączek ma operację na 13:00, muszę ja go zabrać bo Piotrek jest wtedy w pracy.
Nie wiem jak to zorganizować.

Eva :loveu:

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Łapska mi się trzęsą z nerwów i łeb pęka wzywając, żeby wreszcie sobie palnąć w niego, ale postaram się jak najdokładniej opisać co pan dr przekazał.

Koszałek miał przepuklinę pachwinową, która u samców jest ogromną rzadkością. Otwór miał wielkość na 2 palce doktora, więc spory. Wypadał przez niego pęcherz, jelita, wszystko co się akurat nasunęło i mieszało ze sobą. Otworka już nie ma i wszystko na swoim miejscu :)

Przyczyną ogromnego bólu i problemów z wypróżnieniem była OLBRZYMIA prostata, dwupłatowa, gładkościenna. Zajęła sporą część miednicy i uciskała wszystko. Po kastracji powinna się zmniejszać stopniowo.

Śruty zostawione, bo nie przeszkadzają organom.
Wyniki w normie, jednak doktor nalega, aby Koszałek został w szpitaliku do jutra po południu.
Przemieszczone narządy lepiej mieć pod kontrolą, podobnie jak odpowiednie dawkowanie leków przeciwbólowych i innych. Wiek Koszałka i skomplikowanie problemów jednak wymaga specjalistycznego oka.

No i dobrze, bo jeszcze bym tutaj coś źle zrobiła i popsułabym mu. Podobno jest bardzo dzielny i grzeczny.

Mam dla niego pierś z kurczaka :cool3: Ucieszy się żarłoczek.

Ja też się cieszę, bo Koszałka brakująca suma do operacji zostanie pokryta! :multi: DZIĘKUJĘ PANI!!!!!!

Posted

Wiem ze mozesz go zaniesc na rekach ale chodzi o organizacje czasu, mamy zabrac do Krk Kremowke, i chcesz jeszcze podskoczyc na Jordana :angryy: a najpozniej chcialabym wyjechac 0 13.00, zapytaj jutro jeszcze od ktorej jest dr.

Posted

Koszałeczku.... Tak się cieszę, że wszystko się powoli układa :multi: Miejmy nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej !
A Ty, Ulaa, 3masz się dzielnie i dobrze, bo przecież jak Ty będziesz się denerwować to stres udzieli się Koszałkowi ;) (Miałam wczoraj dzwonić i pytać o Koszałka, ale nie mam kasy na tel..) [SIZE=2]Zdrówka, malutki (i grubiutki) :loveu:

Posted

Jak dobrze, że są już wieści. Też chciałam dzwonić, ale pomyślałam sobie, że telefon pewnie się urywa i chciałabyś troszkę odetchnąć od natrętnych dogomaniaków. :oops:

Posted

tomcug napisał(a):
Jak dobrze, że są już wieści. Też chciałam dzwonić, ale pomyślałam sobie, że telefon pewnie się urywa i chciałabyś troszkę odetchnąć od natrętnych dogomaniaków. :oops:

Tak samo i ja myślałam więc czekałam na wieści na dogo

Posted

A ja nie czekałam, bo w nocy bym nie mogła usnąć. i rozmawiałam z Ulą.

Cieszę się, że Koszałek już po operacji i teraz już będzie tylko lepiej.
Ula, trzymaj się i pilnuj dobrze naszego ślicznego chłopaka ;)

Posted

Dzień dobry :) Dzisiaj odbieramy Koszałka! :multi:

Nigdy nie zostawiałam psa w szpitaliku, takim normalnym, z klatkami. Tylko u nas w lecznicy, ale tutaj mają inne warunki - sale (pokoje) i są wyprowadzane albo boksy dla zdrowszych, też sobie wychodzą na trawkę.

Czy ze szpitaliku psy są wyprowadzane na trawę?
Jak zosrawialiście psy to jak się one później zachowywały?
Martwie się, czy Koszałek nie będzie miał jakiejś traumy :razz:

Posted

Ulaa napisał(a):
Dzień dobry :) Dzisiaj odbieramy Koszałka! :multi:

Nigdy nie zostawiałam psa w szpitaliku, takim normalnym, z klatkami. Tylko u nas w lecznicy, ale tutaj mają inne warunki - sale (pokoje) i są wyprowadzane albo boksy dla zdrowszych, też sobie wychodzą na trawkę.

Czy ze szpitaliku psy są wyprowadzane na trawę?
Jak zosrawialiście psy to jak się one później zachowywały?
Martwie się, czy Koszałek nie będzie miał jakiejś traumy :razz:

Nie martw się, dobrze, że po operacji Koszałek ma fachową opiekę.
Zostawiałam też psa w takim szpitaliku i opieka jest super.
Tylko oczywiście w swojej gorliwości napastowałam dziewczyny w recepcji swoimi telefonami: czy był na spacerku i co robi, czy się już uśmiecha i czy ku... była :evil_lol: Byłam okropna:evil_lol:.
Pewnie Koszałek tęskni za Tobą, ale pewnie Ty bardziej, bo jak znam życie to On odsypia zaległości.

Posted

irenaka napisał(a):
Nie martw się, dobrze, że po operacji Koszałek ma fachową opiekę.
Zostawiałam też psa w takim szpitaliku i opieka jest super.
Tylko oczywiście w swojej gorliwości napastowałam dziewczyny w recepcji swoimi telefonami: czy był na spacerku i co robi, czy się już uśmiecha i czy ku... była :evil_lol: Byłam okropna:evil_lol:.
Pewnie Koszałek tęskni za Tobą, ale pewnie Ty bardziej, bo jak znam życie to On odsypia zaległości.


Dziewczyny, a ja nie będę podawać nazwy lecznicy, ale jak po operacji wróciliśmy po naszą sunię (na drugi dzień) to łzy same płynęły po twarzy. :-(:-(:-( Nigdy tego nie zapomnę................
Prywatna klinika, ale :mad: :mad: :mad: :angryy: :angryy: :angryy:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...