tomcug Posted November 16, 2008 Posted November 16, 2008 Kszałek już pomału zapomina o koszmarnej operacji. Mam taka nadzieję. Quote
Weronikaa Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 Co u naszego malucha słychać ? :cool3: Quote
Ulaa Posted November 17, 2008 Author Posted November 17, 2008 Przez weekend byłam zwnou w wawie, w szkole i na ślubie kuzynki. W sobotę mama też pojechała i całą sobotę, noc i niedzielę siedziały zwierzaki same, przyszła tylko 2x koleżanka mamy nakarmić je i wypuscić. Jedynie Snopik miał komfort i raj, bo TZ go zabrał. Koszałek jest smutny i wycofał się. Nie poznaję go. Nie słucha mnie, jest przestraszony, głównie śpi i nic go nie interesuje. Reszta też była smutna i przestraszona, ale szybciej im przeszło. To pierwszy i ostatni raz, kiedy zostawiliśmy je same pod opieką obcej (dla nich) osoby. Quote
tomcug Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 Biedny dziadzio :-(. Moze się bał, że znowu zostanie porzucony? Quote
EVA2406 Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 Uleńko, ale mam nadzieję, że to tylko wynik Twojej nieobecności w domu, a nie jakiejś choroby? Obserwuj go dokładnie, proszę. Quote
tomcug Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 Ula ma sporo zajęć i może nie ma czasu i siły. Quote
Ulaa Posted November 18, 2008 Author Posted November 18, 2008 Nie jest chory. Raczej to co pisze Tomcug, ze on sie bal. Mysle, ze jemu sie moglo przypomniec jak pan umarl. Przeciez to tez tak wygladalo, ze nagle w domu braklo czlowieka, choc niby wszystko takie samo zostalo... Dzisiaj Koszalek byl juz normalniejszy, dopominal sie o jedzenie i mizianie, bardzo duzo chodzil po polu. Jeszcze sie tak nie cieszy jak normalnie, ale lepszy. a Hanek powiedzaiala, ze zrobil sie mlodszy :loveu: chociaz widziala go tylko przez ogrodzenie... Niestety nikt nie chce nas odwiedzic :-( Quote
Ada-jeje Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 Bo na wizyty brak czasu, sama chyba o tym wiesz najlepiej.:mad: Quote
Ulaa Posted November 18, 2008 Author Posted November 18, 2008 To ja kawe zrobie i ciacha jakies sie znajda! I mam fajnego rudego kota do przytulania! Jak wydawac te psiaki jak one gosci nie poznaja i goscie im smakow nie przynosza :roll::eviltong: Koszalka wyslalam do Przelomu. Moze jutro sie ukaze :crazyeye: Quote
Ada-jeje Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 Coz kawa i ciacho fajna rzecz, ale musi pozostac marzeniem. :-( Quote
tomcug Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 A ja z innej beczki, ale muuuuuuuuuuszę to napisać. Ula, ile razy patrzę na Twój awatarek to coś mi się robi. Normalnie na łopatki mnie rozkłada ten cudowny nochal. :loveu::loveu::loveu: Quote
Ulaa Posted November 18, 2008 Author Posted November 18, 2008 Tomcug, to jest Megi. Moja bernenka z super rodowodem, ktora zostala super burkiem, poniewaz ma super przodozgryz i dlatego taki super usmiech ;) Abra tez bernenka nie ma super rodowodu, ale jest championem i ma inny usmiech. One rowniez zapraszaja. Megi lubi wiekszosc gosci, nadstawia sie go glaskania. Abra lubi wszystkich i siada im na nogach. Sonia lubi tych, ktorzy maja cos do jedzenia. Snopik nie lubi nikogo obcego, ale smakolyka wezmie ;) Koszalek lubi jak ktos kuca i nie mozna pozostac obojetnym na jego oczka :loveu: Quote
tomcug Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 Ulaa napisał(a):Tomcug, to jest Megi. Moja bernenka z super rodowodem, ktora zostala super burkiem, poniewaz ma super przodozgryz i dlatego taki super usmiech ;) Abra tez bernenka nie ma super rodowodu, ale jest championem i ma inny usmiech. One rowniez zapraszaja. Megi lubi wiekszosc gosci, nadstawia sie go glaskania. Abra lubi wszystkich i siada im na nogach. Sonia lubi tych, ktorzy maja cos do jedzenia. Snopik nie lubi nikogo obcego, ale smakolyka wezmie ;) Koszalek lubi jak ktos kuca i nie mozna pozostac obojetnym na jego oczka :loveu: A ja lubię, jak tak pięknie piszesz o swoich pupilach. :p Quote
Ulaa Posted November 18, 2008 Author Posted November 18, 2008 Jeszcze o kotach i świniach nie ma, bo to wątek Koszałka, a Koszałek olewa te stworzenia. Z jednym wyjątkiem. Raz biedną Psotkę dorwali w ogródku i zagonili na śliwkę. Ubaw po pachy... Aż wścibska sąsiadka w oknie siedziała i się gapiła, jak siostra włazi na śliwkę, żeby zdjąc biedną Psotkę, której nigdy w życiu we własnym ogródku taka zniewaga nie spotkała, a żyje tutaj już prawie 13 lat. I po tylu latach jakieś 2 przybłędy, jakiś staruch i jakiś biały gnom, śmiały naruszyc jej nietykalnośc! Wlazła więc siostra na starą śliwkę i podała mi Psotkę, a kundle tylko czekały na ochłap :mad: Quote
Ada-jeje Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 Biedna Psotka, :-( to podobnie u mnie moj kocur wreszcie po poltora roku zaczyna wychodzic z piwnicy coraz odwazniej. :evil_lol: Quote
tomcug Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Koszałciu, ciotka cię odwiedza chociaż wirtualnie. Quote
EVA2406 Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Uleńko, tak pięknie zapraszacie, ale sama wiesz jak jest.................:-(. Ale Ty jak jesteś w Warszawie to mogłabyś zajrzeć do nas. Też mam rudego kota ( oczywiście między innymi ;)). Tylko mój Karolek ma trzy łapki, ale rozrabia jakby miał z osiem :evil_lol:. A ostatnio szczególnie, bo moja corka znalazła wracając do domu młodą koteczkę, więc ma nową kumpelkę. Quote
Weronikaa Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 A może by tak nowa fotka jakaś.. ? :loveu:;) Ulaa - zrób przyjemność fun club-owi Koszałka, prosimy :lol: Quote
Ulaa Posted November 20, 2008 Author Posted November 20, 2008 EVA2406 napisał(a):Uleńko, tak pięknie zapraszacie, ale sama wiesz jak jest.................:-(. Ale Ty jak jesteś w Warszawie to mogłabyś zajrzeć do nas. Też mam rudego kota ( oczywiście między innymi ;)). Tylko mój Karolek ma trzy łapki, ale rozrabia jakby miał z osiem :evil_lol:. A ostatnio szczególnie, bo moja corka znalazła wracając do domu młodą koteczkę, więc ma nową kumpelkę. Chętnie, tyle że teraz raczej będę jeździła z Abrą (ona wszystkich kocha i nikomu krzywdy nie robi, ale zajmuje trochę miejsca swoim 50kg jestestwem ;)). Jak pojadę bez Abry to odwiedzę stadko jeśli zapraszasz :D tylko w której części wawy meiszkasz? Z Koszałkiem też bym chciała przyjechac, ale on bardzo źle znosi podróże i zmiany miejsc. Kocha swój fotelik i swoje=moje łóżko :p Quote
Weronikaa Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 Ulaa napisał(a): Z Koszałkiem też bym chciała przyjechac, ale on bardzo źle znosi podróże i zmiany miejsc. Kocha swój fotelik i swoje=moje łóżko :p Ja również zapraszam ;) Jeśli tylko macie czas i paliwo, (w sumie do mnie nie jest daleko - pół godziny :lol:) to wpadnijcie z Koszałkiem w każdej chwili ;) Quote
tomcug Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 Koszałciu, odwiedzę cię z rana przed pracą. ;) Quote
Ulaa Posted November 21, 2008 Author Posted November 21, 2008 Weronika13 napisał(a):Ja również zapraszam ;) Jeśli tylko macie czas i paliwo, (w sumie do mnie nie jest daleko - pół godziny :lol:) to wpadnijcie z Koszałkiem w każdej chwili ;) Weroniczko, czytaj uważnie ;) Koszałek BARDZO ŹLE znosi nawet krótkie jazdy. Do weta mamy 10 min, a on sika i wymiotuje. Wożenie go gdziekolwiek bez wyraźnej konieczności jest zwyczajnym męczeniem. To nie jest szczeniak, z którym jeździ się wkoło osiedla, tylko po to by przyzwyczaić do auta. Quote
EVA2406 Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 Ulaa napisał(a): Jak pojadę bez Abry to odwiedzę stadko jeśli zapraszasz :D tylko w której części wawy meiszkasz? Po praskiej stronie Wisły, czyli jak jedziesz pociągiem to do Dworca Wschodniego Quote
Ulaa Posted November 21, 2008 Author Posted November 21, 2008 No to gitarka :D bo na Kijowskiej mam szkołę :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.