Charly Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 gwen napisz dlaczego myslisz, ze pies broni- jako pies obronca. Nie napisalam ze jest dominantem ludzkiego stada. czytaj dokladnie. I dobrze. odstaw awanturnika- slowo byc moze niefortunnie dobrane. Dalej twierdze, ze jest to pies, ktory lubi tego rodzaju konfrontacje. Quote
agata-air Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 i[SIZE=3] przez was byłam zmuszona popracować ;p [SIZE=3]Jako, że bardzo często pojawia się tu argument, że TTB były wykorzystywane do walk wypisałam najpopularniejsze rasy które w przeszłości walczyły z psami, niekiedy ludźmi, bykami, lwami itp. Akita-inu do 1908r American staffordshire terrier do 1835 w Angli, od 1870 do 1936 walczył w Ameryce American pitbulterier do 1835 w Angli, (Walczyły rasy od których pochodzi pitbull- sam pit jako odrębna rasa powstał w 1872r) Bokser do ok. 1905 (Walczyły rasy od których bezpośrednio pochodzi bokser: bullenbeisser oraz buldog angielski i jego pierwotnym przeznaczenie min. były walki) Buldog Angielski do ok. 1835r Buldog francuski do ok. 1858r Buldog amerykański do ok. 1914(z jego krzyżówek powstały TTB) Boston terier do. ok 1878r (rasa powstała na skutek krzyżowania pit bulla, boksera, białego teriera angielskiego, angielskiego bulteriera, francuskiego buldoga i małych angielskich buldogów) Bullterier do ok. 1835r Cane Carso do ok. 1914r Chow chow do ok. 1945r Doberman Dogo Canario do ok. 1940r Dog Argetyński Dogue de Bordeaux do 1914r Dog Niemiecki do ok. 1858r Fila Brasileiro Karelski Pies na Niedźwiedzie Mastif Angielski Mastino Napoletano Owczarek Anatolijski Owczarek Kaukaski Owczarek Środkowo – Azjatycki Pies z Majorki Rottweiler Shar Pei do ok. 1945r Tosa Inu do ok. 1945r Na prośbe jednej z użytkowników forum dodałam do listy daty kiedy przestano używać daną rasę psa do walk. Niestety nie da sie określić tego precyzjnie, często pojawia się data 1835 gdyż wówczas zabroniono walk psów z bykami w Angli do których większość ras bojowych została stworzona. Walki psów z psami trawały długie lata, powiedziałabym, że trwają do dziś. Niektóre rasy z listy były psami od początku nastawionymi na walkę ze zwierzętami a ogromną przyjaźń i łagodność w stosunku do ludzi- ten fakt podkreśla większość specjalistycznych publikacji. Dodatkowo wiele ras ma wspólny początek i już po zaprzestaniu oficjalnie walk na arenie powstał dany typ psa- jednak jako, że jego przodkami są psy bojowe zalicza się rasę do psów walczących. Inne rasy miały być stróżami, wyhodowano więc psy wytrzymałę, silne i atakujące zarówno ludzi jak i zwierzęta- przykładem są niektóre molosy i owczarki z tej listy) Według toku myślenia niektórych tu osób buldożek francuski jako że walczył (o zgrozo!) z bykami powinien dziś być uznany za rasę agresywną i właściwym byłby zabronienie jego hodowli. Ogólnie rzecz biorą psy w ogóle nie powinny być hodowane! Skoro genetyka jest genetyką a psy pochodzą od wilków to nawet w pudelku mogą się odezwać geny wilka i będzie wył, warczał a człowiek będzie jego wrogiem.... oprócz ras psów bojowych są jeszcze psy które nie były wykorzystywane do walk na arenie a mimo wszystko charakteryzują się ogromną agresji np: Czarny terier rosyjski Owczarek południoworosyjski Mastiff hiszpański Na ataki składa się bardzo wiele czynników. Typ psa, jego drzewo genealogiczne, indywidualny charakter, wychowanie i okoliczności. Uważam, że zawsze jest winny człowiek: złe wychowanie, niezabezpieczenie terenu, wejście na terytorium psa, brak odpowiedzialności i przedewszystkim wyobraźni. Nauczyłeś?? Pozwoliłeś?? Kazałeś?? 1. pies nie rozróżnia kiedy może atakować. Jeśli ma atakować psa na spacerze żeby jego Pan czuł się dowartościowany to potem zaatakuje też yorczka siostry swojego Pana. http://pl.youtube.com/watch?v=HJYT0r2nE7o&feature=related 2. brak respektu nawet przed najmniejszym psem może się skończyć tragicznie. Płacz dziecka, nagłe gesty, wkładanie rąk do miski, lub głaskanie przez siatkę- jeden pies odbierze to jako norme, drugi jako zaproszenie do zabawy a trzeci jako zaproszenie do...walki. http://pl.youtube.com/watch?v=smNTThrsNMg&feature=related 3. psy to zwierzęta. Każdy pies ma instynkt, instynkt który karze bronić młodych, instynkt który karze podążać za przywódcą stada i instynkt który karze atakować gdy pojawia sie zagrożenie... http://pl.youtube.com/watch?v=XqUFgpd9yTY&feature=related 4. chcieliśmy psa stróża? to go mamy... wiele ras ma możliwości pozbawić człowieka życia bez większego wysiłku http://pl.youtube.com/watch?v=MZm037jPNgc&feature=related 5. bo najgorszym potworem jest człowiek. to człowiek "rękami" psów zabija ludzi, to człowiek zmusza swojego oddanego przyjaciela by walczył dla jego zabawy http://pl.youtube.com/watch?v=oZsBTIdgSuQ&feature=related Pamiętam doskonale atak dwóch kojcowych rotków na małego chłopca. Media strasznie o tym trąbiły... Dzieciak chciał skrócić sobie drogę do szkoły i przeszedł przez działkę sąsiada (przeskoczył siatkę), dwa rotki go zaatakowały i zagryzły. Właściciel psów został oskarżony, rotki uśpione- przecież zagryzły ludzkie dziecko. A ja się pytam gdzie byli rodzice dzieciaka?? Czy nikt mu nie powiedział, ze nie wolno wchodzić na cudzy teren?? Czy psy rozróżniają złodzieje przed którym mają bronić Pana od dzieciaka przeskakującego siatkę? Gdyby to była 1 w nocy a chłopiec byłby dorosłym uzbrojonym mężczyzną to rotki byłyby bohaterami?? Czy nie tego od psa wymaga większość ludzi?, ma mnie chronić przed intruzem! To my odpowiadamy za nasze dzieci, to my odpowiadamy za nasze psy i to my zapominamy, że psy nie patrzą na świat tak jak my. Dopóki nie zaczniemy szanować zwierząt, dopóki psa będzie posiadał każdy, dopóki będziemy chcieli posiadać psa modnej rasy zamiast rasy dopasowanej do naszego stylu życia, zasobów portfela, charakteru i wiedzy o zwierzętach dopóty "rękami" psów będziemy zabijali się sami... Quote
gwen_corin Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 [quote name='Rinuś']Nie bo są wiecznie głodne...bo ja znam Labradory, które tylko za pogłaskanie czy zabawę pokazują jak to nazwałaś sztuczki... Akurat Labradory to pies do towarzystwa..jest on idealnym psem np do dogoterapii bo jak mało która rasa potrzebuje on kontaktu z człowiekiem...Dlatego tak świetnie sprawdzają się w dogoterapii... I na TO nie potrzeba dwóch lat...mojej znajomej Labradorka w wieku 1,5 roku zaczęła już pracować z niepełnosprawnymi dziećmi... Vectra źle szkolisz psy :diabloti: "sztuczkami" na wyrost nazwałam np przynoszenie z zamknietej szafki miski, ale nie małej, tylko dużej. podawanie pilota, lub - nie, - telefonu komórkowego. wciskanie odpowiednich przycisków, pomóc przy zakładaniu butów. dogoterapia to co innego niż praca z niewidomymi, czy niepełnosprawnymi, którym psy mają na co dzień ułatwiać życie. dogoterapeutami mogą być i husky i malamuty i labradory itd.... ale spróbuj od haszczaka wyegzekwować podanie grzebienia ,czy odłożenie innego przedmiotu na miejsce.... Quote
Charly Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 czy te filmiki na you tube są jakies straszne? chce zobaczyc, ale sie boje...;) Quote
Guest Mrzewinska Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Dlaczego gdzie indziej psy sa odbierane inaczej przez społeczenstwo? Ano własnie dlatego, ze nie ma zmiłuj, jak pies zachowuje sie skandalicznie. Proponuje lekturę przepisow francuskich o warunkach, jakie musi spelnic wlasciciel TTB, lub psa w typie molosa, o tym, kto i na jakich zasadach moze otworzyc szkolke obrony sportowej, o tym, ile psow w Holandii bylo odebranych i uspionych, w Niemczech tez. Ludzie nauczyli sie szybko, ze albo pies bedzie sie zachowywac, albo nie będa mieli psa. I jeszcze zaplaca za to. To wymusilo odpowiedzialnosc wlascicieli - nie wszystkich, ale jednak wielu. Podobnie jest w Kanadzie - te psy, ktore tam juz uznawano za trudne czy agresywne, u nas mialyby aureole nad głową!!! Wyobrazacie sobie wlascicieli ogromnych wielusethektarowych farm, przyjezdzajacych na szkolenie 100 km, bo mlody pies ujada na ludzi???? Spotykalam takich. Zofia Quote
Rinuś Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 [quote name='gwen_corin']"sztuczkami" na wyrost nazwałam np przynoszenie z zamknietej szafki miski, ale nie małej, tylko dużej. podawanie pilota, lub - nie, - telefonu komórkowego. wciskanie odpowiednich przycisków, pomóc przy zakładaniu butów. dogoterapia to co innego niż praca z niewidomymi, czy niepełnosprawnymi, którym psy mają na co dzień ułatwiać życie. dogoterapeutami mogą być i husky i malamuty i labradory itd.... ale spróbuj od haszczaka wyegzekwować podanie grzebienia ,czy odłożenie innego przedmiotu na miejsce.... No ale co ma przynoszenie pilota dotego że Labrador to żarłok?że za jedzenie da się pociąć?:razz: Dogoterapeutami może być prawie każdy pies...niezależnie od rasy...Ale są rasy, które nadają się do tego celu lepiej :p A niewidomy np...on nie nagradza za każdym razem psa smakołykiem za pomoc...wystarczy pogłaskanie itd... Quote
gwen_corin Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 [quote name='Charly']gwen napisz dlaczego myslisz, ze pies broni- jako pies obronca. Nie napisalam ze jest dominantem ludzkiego stada. czytaj dokladnie. I dobrze. odstaw awanturnika- slowo byc moze niefortunnie dobrane. Dalej twierdze, ze jest to pies, ktory lubi tego rodzaju konfrontacje. jeżeli pies broni - jest obrońcą - wnioskuję to na podstawie bardzo prostego związku etymologicznego między tymi dwoma słowami. konfrontacja, obrona a atak - dla Ciebie jest to samo, bo być może czujesz respekt przed tego typu rasami psów , a może się po prostu ich boisz? jest to to samo? dla mnie nie. fakt, nie napisałaś, ze duży pies jest dominantem, napisałaś: "Jesli duzy pies uwaza nas za przewodnika (mam nadzieje ze tak jest) to dlaczego mialby nas bronic?" więc albo ja jestem przewodnikiem i pies chowa mi się za nogami, albo broni mnie , bo nie uważa mnie za przewodnika. Czytam dokładnie. i dlatego uważam, ze jeśli pies broni w sytuacji niebezpiecznej -to jest obrońcą, jeśli nie ma zagrożenia - a pies wchodzi na wysokie obroty to jest dominantem po agresora włącznie. a przy tym może cały czas uznawać moje przewodnictwo Quote
puli Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 [quote name='gwen_corin']5 tysięcy lat temu, czy 10, czy nawet tysiąc lat temu - owszem, pies żył z człowiekiem , ale obok. Nie istniało cos takiego jak wychowywanie psów, trzymanie w dużych skupiskach ludzkich i prowadzanie na plecionych rzemieniach. Psy bardzo długo - żyły obok ludzi, odpędzając drapieżniki, żywiąc się resztkami ludzkich posiłków, po prostu było im łatwiej trzymać sie ludzkiego stada w jako takiej symbiozie. W trakcie ewolucji, w ciągu ostatnich może 100 lat człowiek tak dalece zaingerował w psie typy, że powstały rasy , które bez człowieka sobie absolutnie nie poradzą ( za drobne, łyse, za krępe.....) Nie bede sie wypowiadac na temat interakcji psio-ludzkich na innych kontynentach ale znam historie swojej rasy. Nie ulega watpliwości że 6,5 tysiąca lat temu psy w Azji żyły w bardzo bliskim kontakcie z ludźmi. Nie tylko zaganiały bydło i pilnowały stad ale także towarzyszyły im jako przyjaciele. Nazwy: puli, komondor, kuwasz pochodza z jezyka Sumerów oznaczały dokładnie takie psy jak dzisiejsze. Znaleziono wizerunki puli i zapiski z ksiąg inwentarzowych sumeryjskich rodów z których jasno wynika że psy juz wtedy wykonywały wyspecjalizowane zadania wymagające konkretnych umiejętności. Zachowały sie tez zapiski które mówia że 1 zaganiający pies pracował przy 200 owcach. Psy identyczne z dzisiejszymi puli znane były tez niemal wszystkim azjatyckim ludom koczowniczym a związkach emocjonalnych z człowiekiem świadczy chocby scytyjski grobowiec w którym został pochowany wojownik razem ze swoim ulubionym psem. Dalece posunięte zmiany w genotypie i psiej psychice spowodowały, że pies jest predysponowany do życia w stadzie ludzkim, ale nie ma tego ot tak w genach Ma. Gdyby nie miał byłby wciąz wilkiem, likaonem czy innym szakalem Quote
tigra777 Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 chyba z kosmosu ta lista 33 niebezpiecznych ras:crazyeye:.Mam 8 letnia suke i 5 letniego psa cane corso, najłagodniejsze psy na swiecie, wszystko zalezy od odp.wychowania Quote
Charly Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 [quote name='gwen_corin']jeżeli pies broni - jest obrońcą - wnioskuję to na podstawie bardzo prostego związku etymologicznego między tymi dwoma słowami. konfrontacja, obrona a atak - dla Ciebie jest to samo, bo być może czujesz respekt przed tego typu rasami psów , a może się po prostu ich boisz? jest to to samo? dla mnie nie. fakt, nie napisałaś, ze duży pies jest dominantem, napisałaś: "Jesli duzy pies uwaza nas za przewodnika (mam nadzieje ze tak jest) to dlaczego mialby nas bronic?" więc albo ja jestem przewodnikiem i pies chowa mi się za nogami, albo broni mnie , bo nie uważa mnie za przewodnika. Czytam dokładnie. i dlatego uważam, ze jeśli pies broni w sytuacji niebezpiecznej -to jest obrońcą, jeśli nie ma zagrożenia - a pies wchodzi na wysokie obroty to jest dominantem po agresora włącznie. a przy tym może cały czas uznawać moje przewodnictwo :loveu::loveu: jestem pod wrazeniem skali naszego nieporozumienia. powaznie mowie. bez cienia ironi. słowa są jednak marne, a interpretacja intencji wszystkim Gwen- ja nie chcialam definicji obrona, pies obronny, atak itp. pytałam z jakich pobudek, dlaczego pies wystepuje "w naszej obronie" ...Tu cudzyslow, bo ta obrona dla mnie nie jest tym, co zwyjle słowo to opisuje..Napisałas "broni nas"- co to znaczy? jak uwazasz, dlaczego on to robi? Co to dla tego psa oznacza? i krotko chcialam zauwazyc, ze nie napisalam w moim poscie nic o jakimkolwiek typie rasy psow. ale to szczegoł. Edit: a teraz muszę się wyłączyc, bo moj pies chce z pasją zając się tym, do czego zostal stworzony.. tzn. bieganie po trawie i dlugotrwałe z prawdziwym namaszczeniem zlizywanie wszystkich suczych sikow z kazdego zdziebelka trawki... Quote
Vectra Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Charli , ale broni nas bo go tego nauczymy ? i panujemy nad tym czy rzuca się na wszystko co żywe ? i sami uciekamy w popłochu , bo i nam może się oberwać ;) Quote
agata-air Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Charly napisał(a):czy te filmiki na you tube są jakies straszne? chce zobaczyc, ale sie boje...;) zalezy co dla kogo jest straszne...na mnie nie robią wrażenia. Zdaje sobie sprawe co sie dzieje na świecie, mam wyobraźnie więc jeśli pisze o zagryzieniu kobiety to w mojej głowie jest obraz jak mogła wyglądać po ataku psa. Na pewno nie nazwałabym tych filmów delikatnymi, ale myślę, że warto je zobaczyć. Można lepiej zrozumieć temat... ps. widzę, że nikt nie komentuje mojego poprzedniego postu czyli wszyscy sie ze mna zgadzacie :multi:super :roll: Quote
Vectra Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Agata-air , bardzo fajne filmiki .. szczególnie interesujący był ten pierwszy :mad: właśnie przez takich idiotów , jesteśmy upychani do jednego wora ... No i było widać tego rozszarpującego tylko pita ;) psa który nie zna innych gestów :) Quote
Guest Mrzewinska Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 tigra777 napisał(a):,,,, najłagodniejsze psy na swiecie, wszystko zalezy od odp.wychowania I znow te same mity. Nic sie chyba nie da zmienic u nas. Ja juz nie bede probować, a jesli - to nie w tym temacie. Zofia Quote
Vectra Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Zosiu , nie powinnaś się poddawać :) może trzeba by inaczej powiedzieć , to co zostało przez Ciebie zacytowane. "w moich rękach , to najłagodniejsze psy na świecie , ale w nieodpowiedzialnych , mogły by stanowić poważne zagrożenie zdrowia i życia dla ludzi i innych zwierząt.Dlatego , że są to duże i silne psy." prawda ;) Quote
agata-air Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Ja mam jeszcze dwa filmy w zanadrzu :Dtak dla rozluźnienia atmosfery tu muzyka mnie rozbraja http://pl.youtube.com/watch? v=HO8Rn5XTK_0&feature=related ps.tu ten sam pies w trakcie zabawy http://pl.youtube.com/watch?v=O1gY1bXMrbw&feature=related a tu rozbraja mnie smiech http://pl.youtube.com/watch?v=l1ZCccf78Ck&feature=related choć mam mieszane uczucie po tych filmach- nigdy nie powinno się miec takiego zaufania do zwierząt. Jednak obrazek TTB mordercy jest w nich pięknie ukazany. ps. Nigdy nie miałam TTB i generalnie nie przepadam za tą rasą. Bronie ich bo nie ma złych psów ani dobrych psów- są poprostu zwierzęta i źli lub dobrzy właściciele Quote
Marmasza Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Vectra napisał(a):Marmasza , gdyby psy miały genetycznie uwarunkowane życie z człowiekiem , występował by np - syndrom kennelowy ? Odnoszę wrażenie, że dla Ciebie (i nie tylko) genetycznie uwarunkowane (czy inaczej zdeterminowane) oznacza, że "ystąpi nie zależnie od sytuacji i nikt na to nie ma wpływu". To nie tak... Genetycznie zdeterminowana cecha oznacza, że prawdopodobieństwo objawienia w typowym środowisku jest bardzo wysokie. I znowu ważnym jest "typowe środowisko" - ani las (czy głusza) ani kennel nie są typowym środowiskiem, w którym żyją ludzie (i ich psy). I znowu muszę przywołać przykład związany z "widocznym fenotypem" - przeciętny ON (pies) ma 60-65 cm wzrostu (według wzorca) - żeby była to cecha "typowa dla rasy" musi być dziedziczna. A to oznacza, że wzrost około 62,5 cm jest genetycznie zdeterminowany. Ale nie każdy pies osiąga taki wzrost! Ale w typowych warunkach większość taki właśnie wzrost osiągnie i to bez jakichś szczególnych starań ze strony właściciela. To samo oznacza genetycznie zdeterminowana zdolność do współżycia z człowiekiem - w typowych warunkach, przy stałym (prawie) kontakcie z człowiekiem bez jakichś szczególnie negatywnych przeżyć, u szczeniaka rozwija się zdolność i umiejętność nawiązywania emocjonalnych więzi z człowiekiem. Tyle i aż tyle! Quote
andzia69 Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 perla111 napisał(a):Równie dobrze można podać ilość zgonów w tych latach od porażenia piorunem i stwierdzić, że burza jest "niewiarygodnie" niebezpieczna(no bo kogoś zabiło). No a w tych latach gdzie było więcej zgonów to było więcej burz ? A może że więcej ludzi stało pod drzewem ? Dodaję: -oddac na złom wszystkie samochody bo sie ludzie w nich zabijają! -lekarzy nieudaczników pozamykać do kryminałów bo przez nich ludzie nie przeżywają -wyciąć wszystkie drzewa bo jw. pioruny mogą zabić przechodnia - usunać słupy wysokiego napięcia - bo ktoś moze zostać porażony na śmierć - zlikwidować papierosy - bo ludzie umierają na nowotwory - zlikwidować procenty - bo tyż ludzie umierają na marskosć itd itp:diabloti: Quote
Vectra Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 OK , ja rozumiem to co napisałeś :) Tylko powiedz teraz na jakiej podstawie wnosisz , że TTB są genetycznie uwarunkowane na agresję do człowieka ? Skoro na pewno wiesz , że agresja do ludzi u psów spaczonych psychicznie i to nie jest jakaś wielka nowość , że w każdej rasie zdarzają się osobniki spaczone psychicznie ... jakieś geny się pokłóciły ;) były zabijane.By ew spaczonego genu nie rozmnażać. Bo kiedyś , ale to pewnie też wiesz , bardziej dbano o czystość rasy niż teraz i eliminowane wszelkie niepożądane cechy. I od razu ci napiszę , że akurat sympatii do człowieka w normalnych warunkach tj , czyli rodzice psa zdrowi psychicznie , rozmnażacz ;) podchodzi do tego jak nalezy , nie zostawia psów samych sobie .. to i taki szczeniak TTB , a potem pies dorosły nie jest sam z siebie agresywny do człowieka. Gryzący człowika TTB jest wypaczonym psychicznie psem , a nie genetycznie uwarunkowanym do agresji do ludzi ... i takie wypaczone odpady kiedyś od razu eliminowano , teraz również od razu powinna być kula w łeb. PS , przepraszam , za AŻ takie pytania , ale mam 38,5 stopni gorączki i ciężko mi się trochę myśli ..... Quote
Marmasza Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 [quote name='agata-air']i[SIZE=3] przez was byłam zmuszona popracować ;p [SIZE=3]Jako, że bardzo często pojawia się tu argument, że TTB były wykorzystywane do walk wypisałam najpopularniejsze rasy które w przeszłości walczyły z psami, niekiedy ludźmi, bykami, lwami itp. To proszę jeszcze abyś postarała się dotrzeć do informacji kiedy to było. Dla przykładu podam: Anglia (ojczyzna bullterriera i staffika) - zakaz walk zwierząt w 1836 roku (bodajże). Co daje nam jakieś 170 lat na zmianę genetyki tych psów. USA - oddzielenie AST i pitt bulli (oficjalne) 1936 rok. Czyli 70 lat temu. Pitt bulle używane do walk jeszcze dużo później (niektórzy twierdzą, że do dzisiaj). To tak na marginesie postu Twojego i Babybulla (odnośnie pracy hodowców i tego, że w przypadku bullterriera i staffika się udało). Quote
Marmasza Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 [quote name='Vectra']OK , ja rozumiem to co napisałeś :) Tylko powiedz teraz na jakiej podstawie wnosisz , że TTB są genetycznie uwarunkowane na agresję do człowieka ? Vectra, ja nie wnoszę, że psy mają genetycznie uwarunkowaną agresję na cokolwiek. To byłaby bzdura i głupota z mojej strony. Twierdzę tylko, że efektem (ubocznym) selekcji psów do walk jest genetycznie uwarunkowana skłonność do zachowań agresywnych o podłożu "łowczym", które mogą się objawić w nieprzewidywalny i niekontrolowalny sposób. Natomiast jeśli pies nie ma wyuczonego celu, to celem może stać się cokolwiek (człowiek, pies, kot czy drzewo). To zachowanie jest typu FAP (czyli wrodzonego wzorca zachowania, samonagradzające) i jak twierdzi K.Lorenz jego objawienie jest kwestią zbiegu okoliczności (stan zwierzęcia + namiastka bodźca wyzwalającego). Przykładem FAP jest też kopulacja (a właściwie ruchy kopulujące) - pies, który nie ma okazji rozładowania napięcia seksualnego (popędu płciowego) może będą ogólnie pobudzonym przejść do "kopulowania" z innym psem, nogą człowieka czy nawet jakąś pluszową maskotką a czasem wręcz ze zwykłą poduszką czy kawałkiem szmaty. To nie jest jego wybór czy celowe działanie. To po prostu "chemia + genetyka". Quote
Charly Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 wiecie co? macie racje. zdaje sie, ze ktos to juz pisał- dyskusja na temat potencjalnie bezpiecznych;) czy też niebezpiecznych ras, zezwolen, testów, sprawdzian kartoteki w policji itp. jest w naszym kraju faktycznie akademicki sporem...Nie ma zadnego sensu i celu... Własnie wracam z króciutkiego spacerku z moim psem. Moj pies jest często gryziony przez inne psy. Dzis rano (pisalam o tym na innym wątku, zostal zaatakowany przez psa 5 razy wiekszego (skonczylo sie tym razem ranną noga u agresora- co nie zmienia faktu). Teraz, przed chwila moj pies zostal zaatakowany przez beagla. Przeszlismy z Filipem koło jego panci i atak. Dziewczyna mnie przeprosiła, zero reakcji w stosunku do własnego psa. NIC!!!! Po kilku metrach moj pies zaczyna trzec uchem o ziemię- oczywiscie zranione, krew... Nie ma sensu. Wiekszosc psow u nas to niewychowane rozwydrzone niewyzyte szczekacze. Przez 18 lat w Niemczech i 10 lat (nie 8 miesiecy jak u nas )posiadania psa tam, pies zostal pogryziony dokladnie dwa razy. Raz, kiedy miał 10 tygodni przez dorosłą suke ON, którą mijalismy na spacerku na chodniku. Blizne pies ma do dzis. drugi raz zostal pogryziony przez 2 pity, z którymi zwykła się bawic i które pewnego dnia zmienily zdanie na sam jej widok..... (nozka ktora wystawala spod auta, pod ktore sie mogla schowac dzieki szczuplutkiej sylwetce, musiala byc szyta). I to wszystko. (Miala takze kumpla pita (psa uratowanego od faceta, który organizowal walki psow i psiak odpowiednio wyglądał:-() z którym bardzo dobrze się rozumiala, który przeszedl wszytkie mozliwe testy juz w schronisku, potem z UM i który miał wspaniała panią. Piszę to dlatego, zeby mnie nikt nie posądzal o rasism;)) Mam dosych tych psiakow i dosyc spacerow. to jakas paranoja. Quote
agata-air Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Marmasza napisał(a):To proszę jeszcze abyś postarała się dotrzeć do informacji kiedy to było. Dla przykładu podam: Anglia (ojczyzna bullterriera i staffika) - zakaz walk zwierząt w 1836 roku (bodajże). Co daje nam jakieś 170 lat na zmianę genetyki tych psów. USA - oddzielenie AST i pitt bulli (oficjalne) 1936 rok. Czyli 70 lat temu. Pitt bulle używane do walk jeszcze dużo później (niektórzy twierdzą, że do dzisiaj). To tak na marginesie postu Twojego i Babybulla (odnośnie pracy hodowców i tego, że w przypadku bullterriera i staffika się udało). Specjalnie dla ciebie jutro rano gdy sie obudzisz postaram się by przy każdym psie były odpowiednie daty... mało mam zajęć mało:angryy: ale cóż od początku powinnam wiedzieć że wątek ma potencjał i sie napisze na nim :evil_lol: jako, że mam buldożki francuskie to o nich odrazu moge ci powiedziec. Na zmianę rasy hodowcy mieli od 150lat do 200lat- zależy czy 1805 rok potraktujemy jako koniec walk- wtedy teoretycznie ich zaprzestano czy 1858 gdy walki faktycznie przestały mieć miejsce i dopeiro wtedy zmienił się sposób prowadzenia rasy. Czyli hodowcy buldożka mieli mniej czasu niż hodowcy stafika w angli... Quote
Vectra Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Charly napisał(a): Mam dosych tych psiakow i dosyc spacerow. to jakas paranoja. to czemu nie usiłujesz tego zmienić ? nie zadzwonisz do SM , na policję ? Quote
Charly Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Vectra napisał(a):to czemu nie usiłujesz tego zmienić ? nie zadzwonisz do SM , na policję ? i co mam powiedziec? ze ugryzl psa? ze krwawi z ucha? nic ich to nie obchodzi. dwa razy juz dzwoniłam. Raz jak pogryzl go kundel. Raz jak pijacy obok podpalili pudelka sąsiadki. ZERO zainteresowania. Kazali isc do weta i zebrac dowody, a potem na policje. Moj pies oprocz pocharatanych uszu nie mial wiekszych obrazen- co mam zbierac? jakie dowody?wet przemyl i tyle. a babka od pudelka ugasila go w pore i niestety nei chciala na policje. Policaj i SM nie interesuje się niczym. Niczym! nie intersuja sie zulostwem ryczacym, bijacym sie i trzaskajacym szklo pod oknami. przyjezdzaja,...czlowiek patrzy zza firany;) w nadziei ze ucisza wulostwo, wysiadaja...i podaja ręce bramkarzom klubu przed którym zule przesiaduja do rana, a potem ida na kebaba. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.