Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

no ,ale mimo wszystko mając psa trudnego czy popsutego , pracą z psem , nad psem - można osiągnąć bardzo dużo ...
Podam przykład CDA u bulli ... trochę czytałam na ten temat , może nie znam problemu osobiście ... ale większość właścicieli takich psów , fantastycznie sobie z tym radzi.Pracą , cierpliwością , konsekwencją ....
I tu właśnie to miałam na mysli , pisząc gdzieś tam wcześniej , że odpowiedzialny człowiek , który chce .... mając bardzo trudnego , popsutego psa ... będzie sobie radził.
Najważniejsze , to dostrzec PROBLEM ... a niestety większość właścicieli go nie chce zobaczyć ..

Na podfotum JTR , jest do oddania psiak JTR .. agresywny ... można sobie przeczytać .
I tam widać , że mimo że mają "trudnego"psa , agresywnego .. oddają go ot tak :) bo gryzie

  • Replies 637
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Guest Mrzewinska
Posted

Najpierw niech sie rozstrzygnie sprawa wlasnosci. Bo wlasciciel jak na razie po kwarantannie moze domagac sie wydania psow.
One prawdopodobnie przyzwyczajone sa do kojcy, sa - prawdopodobnie - w izolatkach, nie byly zwiazane emocjonalnie z wlascicielami raczej, wiec nie ma żadnego powodu, aby okazywaly niepokoj czy zachowania agresywne. Bytuja jak bytowaly, nie wiadomo, co wyzwolilo atak. I raczej nikt tego nie jest w stanie sprawdzic.
Bo trzeba byloby powtorzyc tamta sytuacje i obserwowac zwierzeta, to jest niewykonalne.

Co do trudnych-latwych od urodzenia psow - nieodmiennie zachwycam sie szwedzkimi testami psow. Badanie zachowan w nowej sytuacji, niektorych w dystansie od czlowieka, daje niesamowitą informację, w jakim kierunku najlepiej szkolic i jakich problemow sie spodziewac.

Zofia

PS Vectra, ale "w środku" pies sie nie zmieni, jedynie odpowiedzialny wlasciciel postara sie oswajac jakies sytuacje, uczyc innych zachowan, zapobiegac nasilaniu sie nipożadanych. I to wszystko bedzie dzialac tylko tak dlugo, jak dlugo bedzie mial psa pod kontrolą. O ile zawsze z tą kontrolą zdązy. Co z tego, ze mozna jakiemus psu nakazac glosem zatrzymanie sie na bacznosc, skoro nie jest sie w stanie zmienic emocji, jakie spowoduje najdrobniejsza prowokacja, jesli wejscie w tryb obrony bedzie powodowane najmniejszym zagrozeniem? Lub najdrobniejszy ruch obudzi emocje łowieckie? Wszystkich sytuacji w zyciu przerobic, znieczulic sie nie da. Tylko ze tzw odpowiedzialny wlasciel, jesli pies stwarza realne zagrozenie w spolecznosci, uspi go sam, nie bedzie szukac innych rąk.

Posted


bo Ania pisze o trudnym psie , popsutym psie przez człowieka ..
a nie o osobniku spaczonym psychiczne / genetycznie


Stabilnego psychicznie psa jest dość trudno popsuć nieodpowiednim wychowaniem wbrew pozorom, ja piszę o genetyce, a nie o błędach popełnionych przez człowieka to dwie zupełnie różne kwestie. To co znaczy praca z psem wiem doskonale i ile ona trwa również. Nie rozumiemy się zupełnie .

Posted

Mrzewinska napisał(a):
Najpierw niech sie rozstrzygnie sprawa wlasnosci. Bo wlasciciel jak na razie po kwarantannie moze domagac sie wydania psow.


Zakładasz oczywiście sytuacje gdy psy pozostaną przy życiu. Właściciel nie ma nic do powiedzenia jeśli chodzi o ich uśpienie.
Swoją drogą ten człowiek być może siedzi w areszcie- jest to wysoce prawdopodobne.

Zanim zdecydują o własności to właściwie nie będzie o czy mówić bo już psy będą uspione...

Posted

[quote name='amelka2']Stabilnego psychicznie psa jest dość trudno popsuć nieodpowiednim wychowaniem wbrew pozorom, ja piszę o genetyce, a nie o błędach popełnionych przez człowieka to dwie zupełnie różne kwestie. To co znaczy praca z psem wiem doskonale i ile ona trwa również. Nie rozumiemy się zupełnie .
teraz się chyba już rozumiemy :)
w drugą stronę , stabilnie psychicznego psa , również dużo prościej naprawić.
Mogę to napisać na przykładzie mojej suki.Która jako szczeniak była katowana, głodzona .... Pokazanie jej lepszego świata , z jej psychiką dało super rezultaty.Na dzień dzisiejszy jest pewnym siebie , spokojnym i opanowanym pitem.
Ale miałam i do czynienia z psem zwichrowanym psychicznie i do tego "poprawionym" przez fantastyczne traktowanie i wychowanie ... i tu masz racje ... to inny rodzaj pracy , roboty jest dużo więcej .. no i ta praca oraz obserwacja nieustająca.

Guest Mrzewinska
Posted

Przeczytalam ten wątek na terierach - nienawidzę takiego szantazu emocjonalnego - pomożcie, albo uśpie.
No to niech uśpi i niech nigdy w zyciu wiecej nie ma psa!
Pies z wrodzoną wadą nerek, a wiec moze byc dodatkowo przez chorobę niestabilny, gryzacy dzieci, obcych, atakujacy inne psy - zdaniem wlascicielki nadaje sie do przekazania w inne rece. Byle miec problem moralny z glowy.

Zofia

Posted

Żeby mieć stabilnie psychicznego psa, trzeba kupić po stabilnej matce, takim ojcu i najlepiej równie stabilnych przodkach. A to znaczy, że zanim nabędzie się psa, trzeba szukać, pytać, oceniać, rozmawiać i zobaczyć na własne oczy. Największym wskaźnikiem jest wizyta u hodowcy, ocena wszystkich szczeniąt a szczególnie matki. Jeśli hodowca odmawia takiej ,,sekscji", trzeba szukać dalej. Mam wgląd w 4 pokolenia wstecz mojej najmłodszej suki. Wszystkie psy są lub były za życia stabilne psychicznie. I takich szukam partnerów dla suk.

Kto kupuje psa z przypadku, na bazarze, z pseudohodowli lub marnej jakości hodowli, kupuje kota w worku.

Pomijam psy chore. Te trzeba leczyć lub usypiać.

Guest Mrzewinska
Posted

http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=119422
To o tym psie do adopcji, do cholery, jak temu psu tworzą sie kamienie w pecherzu, to on moze nieoczekiwanie byc pod wplywem koszmarnego bolu!!!! Trudno zeby wtedy zwierze bylo aniolem, trudno, żeby tolerowalo dotyk!!!!
Czlowiek moze sobie pilnowac pierwszych objawow i wziac przeciwbolowce, pies nie.
Cale zycie na przeciwbolowcach na wszelki wypadek nie bedzie.
Po co męczyc zwierzę i ludzi?

Zofia

Posted

Mrzewinska napisał(a):


Po co męczyc zwierzę i ludzi?


w imię miłosierdzia :p

najgorsze , że to jest takie dość nagminne .... no i akceptowane ...
usypianie agresywnych , chorych zwierząt - jest postrzegane jako nieludzkie.

Posted

wracam do tematu wątku.

a więc usilnie pracuje od wczorajszego wieczora nad zdobyciem jak największej ilości informacji o psach. w urzędach oczywiście zmowa milczenia ale....

odszukałam co to za hodowla, na jakiej ulicy i ile psów w jakim wieku. A więc moi drodzy państwo to jest HODOWLA!!! czyli psy (przynajmniej część) mają rodowody

Guest Mrzewinska
Posted

To przeciez ten sam pies, tyle ze nie napisano juz, ze jest chory.
Bo i po co?

Zofia

Guest Mrzewinska
Posted

agata-air napisał(a):
wracam do tematu wątku.

A więc moi drodzy państwo to jest HODOWLA!!! czyli psy (przynajmniej część) mają rodowody


Hodowla zarejestrowana w Zwiazku Kynologicznym?
Czy ktos kupil psy z paierami i rozmnaza bez zadnych regul?

Zofia

Posted

Jeszcze nie wiem o nich wszystkiego, ale wystawiali psy ;/ chyba milion CC i DDB obejrzałam, nie zagniecie mnie z żadnej wystawy w ostatnim czasie w której brały udział ;p

tu opis jednego z ich psów

"Najbardziej nie rozumiem tego, że I lokatę zajął pies ...., który w ogóle nie umiał chodzić, skakał cały czas na właścicielkę jak małpka w cyrku albo jak, podgryzał ją w ręce albo łapał za smycz, zastanawiam się jak sędzina była w stanie ocenić go w ruchu. Byłam przekonana, że pani wyprosi pieska z ringu, a tu... suprajz."


Przy tysięcznym telefonie, po otrzymaniu namiarów do kogoś z Grudziądza dowiedziałam się też, że prawdopodobnie atakowały tylko 4 psy.

Posted

A ja jeszcze wrócę do tych tam genów ;-)

Nikt chyba nie twierdzi, że szkoleniem z molosa można zrobić owczarka albo z jamnika - dobermana. I nie mam tu na myśli wyglądu tylko charakter.

Każda rasa ma cechy charakteru typowe dla rasy.
Pies więc rodzi się z pewnymi cechami (genetyka) które następnie są kształtowane przez środowisko.
Środowisko kształtuje charakter psa poprzez zachowania matki, wychowywanie początkowe przez hodowcę i na końcu przez właściciela. I jeśli coś nie zagra na jakimkolwiek z tych etapów - czy to u hodowcy czy potem, w domu u właściciela może pojawić się problem.

Każdego psa trzeba wychować i każdego można zepsuć.
Zupełnie niezależnie od rasy.
I pies każdej rasy może stać się wspaniałym towarzyszem, jak i wręcz przeciwnie.

Miałabym też pytanie do osób znających się na ttb - a takich kilka się tu zebrało ;-)
Na czym polega ta inność charakteru bullterierów?
Gdzieś na tym wątku padło stwierdzenie, ze są inne i "dla koneserów".

Posted

wlasnie mnie tez to interesuje. Bardzo podobaja mi sie te psy- szczegolnie laciate. Sa cudne i komiczne... A z drugiej strony ( i nie linczujcie) pamietam kilkanascie lat temu wzmianke z TV o bullterrierku (z Angli bodajze) który zyl w zgodzie i lagodnosci ze swoją rodziną. Pewnego dnia pani potknęla sie o niego kiedy spał i bullek wygyzł jej twarz. Czy ktos zna całą historie?

Posted

mam wrazenie jednak ze dbalosc o geny jest bardzo wazna.
adoptowalam starszego onka ze schronu.okazal rodowodowym zwierzem z doskonalym eksterierowym pochodzeniem,po psach ofajnej psychice i naprawde dobrych.taki tez byl.na poczatku byly problemy dot.jego samczej natury.ale nigdy nei gryzl i nie musialam go dotykac ;) zeby zapanowac nad nim.nawet na poczatku.wystarczylo mu powalenie rywala i warkot nad jego pyskiem.zdazylo sie[a zyl; zemna 2,5 roku]to 2-3 razy.poza tym calkowicie byl pochloniety wspolpraca ze mna.i jesli ktosszural do neigo wystarczylo moje krotkie "e" i jez wracal do normy.:cool1:
mam tez dwie adoptowane onki arbeitki.jedna tryzmana w piwnicy,bita i zaniedbana emocjonalnie ale o super genach ma schh3 i hgh oraz kilka startow w schh na koncie.owszem-ja sie od niej wiele nauczylam,bo nei mialam nigdy tak zapuszczonego psychicznie ona,tak niemo podporzadkowanego i zdanego na "zabij mnie".:shake:.ale nalitosc...nie pracowalam z niajakosspecjalnie wybitnei ciezko-raczej musialam tryzmac na wodzy swoje nerwy.ona zdala bh 3 miesiace po adopcji:loveu:.podniosilasie momentalnie choc nadal ma odruchy psa bitego.reaguje namoj nastroj jak papierek lakmusowy ale to nei przeklada sie na prace ze mna.
mala guffniara o cudnym wprost pochodzeniu jest ze mna prawie dwa miechy.ma rok.miala isc pod igle zeby zatuszowac pewna porazke szkoleniowa w kraju za odra.cozto za pyszny charakter i jak szybko odreagowuje.:loveu:.
obie wykazuje duze podobienstwo zwiazane zpokrewienstwem[ojcowie sa polbracmi itd].daje to mocno po oczach chociaz mala nie miala takich przejsc jak starsza suka.
czy zdecydowalabym sie na adopcje psa po kiepskich psach?nie.mam dziecko w domu,zyje w bloku w wielkim miescie,duzo podrozuje,szwendam sie miedzy domem w niemczech a polskim.mam okreslone wymagania dot.psa zyjacego w malym mieszkanku w wielkim miescie.
mimo ze mala nei iwdziala nigdy miasta takiego jak warszawa to nei mazadnych zachowan lekowych.starsza bala sie tylko zejsc w dol [co zrozumianebo byla wkopywana do piwnicy].ale to tez nam przeszlo.zaden z nich nigdynei wystartowal do czlowieka,roweru,czegokolwiek takiego z zebami.nie zachowal sie asocjalnie.mimo ze panienki i chlopak nie byly/nie sa lalusiami ;).
mialam stado onkow w hodowli.geny graja ogromna role.latwiej jest naprawiac psa o dobrym pochodzeniu-po rodzicach wykazujacych odpowiednie cechy psychiczne,dziadach itd.trudniej go tez zepsuc.chociaz ludzie sa oczywisce pomyslowi.
moje psy nigdy nei byly nawet odrobine spiete przy dzieciach .wogole nei znam takich problemow.
natomiast mialam kiedys suke onke ktora byla ...nooo...raz mi wystarczylo zeby z pietyzmem niemalze wybierac rodzicow i td psa ktory zagosci u mnie w domu..
:razz:
poza shado...ale to byl po prostu slepy traf.mialam wiecej szczescia niz rozumu w tym wypadku.:roll::cool1:

Posted

PaulinaT napisał(a):
A ja jeszcze wrócę do tych tam genów ;-)
Każda rasa ma cechy charakteru typowe dla rasy.
Pies więc rodzi się z pewnymi cechami (genetyka) które następnie są kształtowane przez środowisko.
Środowisko kształtuje charakter psa poprzez zachowania matki, wychowywanie początkowe przez hodowcę i na końcu przez właściciela. I jeśli coś nie zagra na jakimkolwiek z tych etapów - czy to u hodowcy czy potem, w domu u właściciela może pojawić się problem.


Poproszę o uściślenie pojęcia "kształtuje".
Może czepiam się słówek ale "diabeł tkwi w szczegółach" i często nieporozumienia rodzą się na różnym rozumienie pewnych pojęć.
W przypadku genetyki zachowań wolę określenie, że środowisko wpływa na rozwój cech wrodzonych. Jak czegoś "nie ma", to nie się nie pojawi "z powietrza". Możemy rozwinąć cechy korzystne i wpłynąć na obniżenie poziomu cech niekorzystnych - ale to takie sobie dywagacje laika:lol:

Posted

*Daria* napisał(a):
Marmasza, a powiedzieć Ci skąd wciąż to białe umaszczenie ? A stąd, że nigdy nie było tak naprawdę eliminowane.


Sorry, za off-top, ale mała uwaga:
Powszechnie uważa się, że suka Meta von Passage jest jedną z "matek rasy bokser" ale nie wszyscy wiedzą, że matka Mety - suka Blanka von Angertor była... biała. I jeszcze jedno: nie ma genu białego umaszczenia u bokserów - to byłoby proste do eliminacji. To pewien zestaw genów stanowi, że białe znaczenia pokrywają część ciała (a czasem całe). A że wszystkie boksery mają geny po Meta, to od czasu do czasu objawiają się geny "babci" Blanki. I tyle z mojej strony...

Posted

Marmasza napisał(a):
Poproszę o uściślenie pojęcia "kształtuje".
Może czepiam się słówek ale "diabeł tkwi w szczegółach" i często nieporozumienia rodzą się na różnym rozumienie pewnych pojęć.
W przypadku genetyki zachowań wolę określenie, że środowisko wpływa na rozwój cech wrodzonych. Jak czegoś "nie ma", to nie się nie pojawi "z powietrza". Możemy rozwinąć cechy korzystne i wpłynąć na obniżenie poziomu cech niekorzystnych - ale to takie sobie dywagacje laika:lol:

Amerykańscy naukowcy przeprowadzali testy na bliźniakach jednojajowych rozdzielonych zaraz po porodzie, wychowujących się w kompletnie różnych środowiskach. Efekty tych testów były zadziwiające, bo część cech charakteru, które powszechnie uważa się za uwarunkowane genetycznie, była w jednak uzależniona od środowiska. Były to wprawdzie badania na ludziach, ale myślę, że może to świadczyć o tym, iż nie wszystkie cechy są wrodzone.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...