Reksiu21 Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 No to sie teraz porobilo... Jak pojdzie spowrotem do schronu, to juz zupelnie zwariuje.:shake::shake: Quote
Lionees Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Poker napisał(a): Renata,to może Twoja ciocia tę zarazę weźmie jak już była przyzwyczajona do takiej. Wzięli już jakiś czas temu bidę spod bloku... Quote
xmartix Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Edi100 napisał(a):Marta jestem. Wysłałam prośby za zaprzyjaźnionych dusz.Może cosik, cudem. Maleńka ona:( dzięki Edi, będę wdzięczna :oops: Quote
Poker Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Edi100 napisał(a):Marta jestem. Wysłałam prośby za zaprzyjaźnionych dusz.Może cosik, cudem. Maleńka ona:( ja też będę wdzięczna :lol: Quote
BIANKA1 Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Reksiu21 napisał(a):No to sie teraz porobilo... Jak pojdzie spowrotem do schronu, to juz zupelnie zwariuje.:shake::shake: A nie uśpią jej ? Z taka opinią może byc różnie . Quote
Edi100 Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 BIANKA1 napisał(a):A nie uśpią jej ? Z taka opinią może byc różnie . Ja też się tego bym obawiała:(:shake: Quote
Dark Lord Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 U Zarazy bez zmian, tzn. na Norę rzuca się jak ta tylko wejdzie do pokoju, albo traktuje w najlepszym razie obojętnie( przeważnie gdy jest w kagańcu i idę z nią na spacer, wychodzę korytarzem i Nora jest na korytarzu np.).Jak ojciec przyjedzie to zrobię jeszcze eksperyment po południu tzn uwiążę ją w kuchni w kagańcu i zobaczę jak będzie na niego reagować jak będzie po kuchni chodził, ale podejrzewam, że sytuacja się powtórzy z wczoraj.Mnie słucha bezwzględnie i pozwala wszystko ze sobą robić, liże mnie po rękach, da się czesać itd., ale szczeka i warczy na każdego, kto wejdzie do pokoju, wczoraj była w kuchni, przyszła bratowa porozmawiać i burczała na nią.Nie potrafi zupełnie zostać przez chwilę sama w pomieszczeniu (no, od biedy czasem spokojnie posiedzi), nie tylko w moim pokoju bo sprawdzałam, zaraz jest skomlenie, szczekanie, cuda. Karmię ją cały czas z ręki, je ładnie tyle ile chce, z miską nie próbowałam ponownie i nie zamierzam.Jedyny plus to to, że umie zachować czystość, rano bardzo skomle żeby ją wyprowadzić, załatwi się na dworze i potem w domu przez chwilę jest spokojna jak zostaje sama, czyli wie, że się nie brudzi w domu.Szkoda jej, bo prowadzona konsekwentnie i stanowczo bardzo przywiązuje się do człowieka i nie chce go opuścić ani na krok, ale moim skromnym zdaniem nie ma najmniejszych szans na adopcję, dodam, że staram się nie prowokować potencjalnej agresji, unikam np. zamiatania podłogi przy niej, żeby nie przypomniała sobie szczotki i miski, nie karmię z miski i staram się ograniczać kontakty z Norą, ale na to nie mam wpływu, bo nie wygonię jej przecież, jak chce wejść do pokoju. Quote
Edi100 Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Dark Lord napisał(a):U Zarazy bez zmian, tzn. na Norę rzuca się jak ta tylko wejdzie do pokoju, albo traktuje w najlepszym razie obojętnie( przeważnie gdy jest w kagańcu i idę z nią na spacer, wychodzę korytarzem i Nora jest na korytarzu np.).Jak ojciec przyjedzie to zrobię jeszcze eksperyment po południu tzn uwiążę ją w kuchni w kagańcu i zobaczę jak będzie na niego reagować jak będzie po kuchni chodził, ale podejrzewam, że sytuacja się powtórzy z wczoraj.Mnie słucha bezwzględnie i pozwala wszystko ze sobą robić, liże mnie po rękach, da się czesać itd., ale szczeka i warczy na każdego, kto wejdzie do pokoju, wczoraj była w kuchni, przyszła bratowa porozmawiać i burczała na nią.Nie potrafi zupełnie zostać przez chwilę sama w pomieszczeniu (no, od biedy czasem spokojnie posiedzi), nie tylko w moim pokoju bo sprawdzałam, zaraz jest skomlenie, szczekanie, cuda. Karmię ją cały czas z ręki, je ładnie tyle ile chce, z miską nie próbowałam ponownie i nie zamierzam.Jedyny plus to to, że umie zachować czystość, rano bardzo skomle żeby ją wyprowadzić, załatwi się na dworze i potem w domu przez chwilę jest spokojna jak zostaje sama, czyli wie, że się nie brudzi w domu.Szkoda jej, bo prowadzona konsekwentnie i stanowczo bardzo przywiązuje się do człowieka i nie chce go opuścić ani na krok, ale moim skromnym zdaniem nie ma najmniejszych szans na adopcję, dodam, że staram się nie prowokować potencjalnej agresji, unikam np. zamiatania podłogi przy niej, żeby nie przypomniała sobie szczotki i miski, nie karmię z miski i staram się ograniczać kontakty z Norą, ale na to nie mam wpływu, bo nie wygonię jej przecież, jak chce wejść do pokoju. Jakbym o mojej Foce czytała:( U mnie też tak było, że tylko Ja się liczyłam, a inni to wrogowie:( do gryzienia. Foka mnie broniła, nawet wtedy kiedy Ktoś cos głośniej powiedział, to ta od razu z zębami i za nogi łapała. Moi domownicy kilka razy poczuli zęby. Tak było ale na szczęście się zmieniło i teraz kocha wszystkich, choć mnie najbardziej. Dużo mi dała praca z Psem pod kątem książki "Okiem Psa", czy jakoś tak i wiele rad ciotek z dogo. Foka była nie adoptowalna, kiedy trafiła do mnie na DT. Bita i głodzona przez cztery lata, kompletnie nie nadawała się do życia, tyle że ja twarda jestem:diabloti:. Foka została u mnie na zawsze:loveu: Życzę tej maleńkiej istotce, by jej się "unormowało" życie:) Quote
Edi100 Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Dark Lord napisał(a):Dzisiaj sąsiedzi puścili na podwórku swojego dzikiego onka luzem, jak szłam obok ogrodzenia z Zarazą to tak się rwała do niego, że by z szelek chciała wyskoczyć:shake:.Jutro o 13.00 jadę do Wrocławia kupić małpie suchą Acanę bo mi się kończy. Kochana, jesteś alfa i Ona Cię broniła. Okazalaś jej dobro, to Ona za Ciebie w ogień by poszła. Wiem co piszę. Quote
Dark Lord Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Dzisiaj sąsiedzi puścili na podwórku swojego dzikiego onka luzem, jak szłam obok ogrodzenia z Zarazą to tak się rwała do niego, że by z szelek chciała wyskoczyć:shake:.Jutro o 13.00 jadę do Wrocławia kupić małpie suchą Acanę bo mi się kończy. Quote
Dark Lord Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Edi100 napisał(a):Kochana, jesteś alfa i Ona Cię broniła. Okazalaś jej dobro, to Ona za Ciebie w ogień by poszła. Wiem co piszę. Wygląda na to:roll:, żeby tak małpa jeszcze akceptowała innych w domu i Norkę, o kocie nie wspomnę.Niedawno ją zawołałam i wskoczyła mi na kolana, no i powiedzcie co z taką małpą zrobić:placz:. Quote
Edi100 Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Dark Lord napisał(a):Wygląda na to:roll:, żeby tak małpa jeszcze akceptowała innych w domu i Norkę, o kocie nie wspomnę.Niedawno ją zawołałam i wskoczyła mi na kolana, no i powiedzcie co z taką małpą zrobić:placz:. Jeśli mogę poradzić, z własnych doświadczeń ciężkich przypadków. Mam w domu psa rezydenta i fakt na poczatku Foka Go nie akceptowała i chodziła dla bezpieczeństwa kiedy był Drops z kagańcu. Kiedy warczała na niego albo na kogoś z domowników, krzyczałam fe! nie wolno!. Głaskałam najpierw Dropsa potem Fokę, mówiąc przy tym "kochane pieski". Przytulałam córkę w obezności Foki, potem głaskałam Dropsa a na końcu ją. Tak trwało może tydzień. Po tygodniu, Foka chodziła bez kagańca, choć ja czuwałam na kazdym kroku. Siadałam na podłodze i głaskałam jednocześnie Dropsa i Fokę. Dawała przysmaki najpierw Dropsowi potem Foce. Tak jest do dziś, że Foka głaskana jest druga, karmiona druga etc. Nigdy tez nie pozwoliłam wejśc jej do domu zanim ja i Drops nie weszliśmy. Trwało to jakis czas ale zrozumiała a Dropsa kocha jak wariatka i wariuje z Nim po całej chacie. A zaznaczam, wg wszystkich oraz wetów, to jest przypadek nieuleczlnie depresyjny. A jednak się udało:loveu::loveu::loveu: Myślę, że konsekwencja w prowadzeniu maleńkiej da równie oczekiwane rezultaty. Quote
Lionees Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 [quote name='Edi100']Jeśli mogę poradzić, z własnych doświadczeń ciężkich przypadków. Mam w domu psa rezydenta i fakt na poczatku Foka Go nie akceptowała i chodziła dla bezpieczeństwa kiedy był Drops z kagańcu. Kiedy warczała na niego albo na kogoś z domowników, krzyczałam fe! nie wolno!. Głaskałam najpierw Dropsa potem Fokę, mówiąc przy tym "kochane pieski". Przytulałam córkę w obezności Foki, potem głaskałam Dropsa a na końcu ją. Tak trwało może tydzień. Po tygodniu, Foka chodziła bez kagańca, choć ja czuwałam na kazdym kroku. Siadałam na podłodze i głaskałam jednocześnie Dropsa i Fokę. Dawała przysmaki najpierw Dropsowi potem Foce. Tak jest do dziś, że Foka głaskana jest druga, karmiona druga etc. Nigdy tez nie pozwoliłam wejśc jej do domu zanim ja i Drops nie weszliśmy. Trwało to jakis czas ale zrozumiała a Dropsa kocha jak wariatka i wariuje z Nim po całej chacie. A zaznaczam, wg wszystkich oraz wetów, to jest przypadek nieuleczlnie depresyjny. A jednak się udało:loveu::loveu::loveu: Myślę, że konsekwencja w prowadzeniu maleńkiej da równie oczekiwane rezultaty. Pogrubiłam to,co jest najważniejsze!Stanowczość,konsekwencja i zastosowanie się między innymi do powyższego postu może dać dobre rezultaty.Ale na to trzeba czasu,którego zaraza chyba już nie ma?...A może... :razz: Quote
Poker Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 szukamy dla niej miejsca,tam gdzie jej nie uśpią.Myślę,że ona nadaje się do rodziny jednosobowej,gdzie będzie mogła pokochać tego jednego,jedynego ludzia i odwrotnie. Frytka i Kobi też są nietykalni,tyle,że nauczyli się żyć w stadzie. Być może Zaraza jeszcze nie miała okazji,chociaż w boksie musiała jakoś koegzystowac z towarzyszkami niedoli. Quote
iwa77 Posted December 4, 2008 Author Posted December 4, 2008 Ja zdejmę małą ze wszystkich ogłoszeń adopcyjnych , bo w tej sytuacji one nie mają sensu. Dt szukam - ale na razie nic !:-( Quote
Dark Lord Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Ale dlaczego mają zaraz usypiać:shake:, to nie jest pies agresywny do każdego, ona świetnie nadaje się np. dla osoby samotnej, która jest stanowcza i nie da sobie psu wejść na głowę, bo to nie jest pies- przytulanka, ona nawet jak się łasi i ładnie prosi to trzeba być stanowczym, żeby wciąż czuła kto jest szefem.Nie Renata5, nie ma niestety czasu, zostaje u mnie do niedzieli nie dłużej, nie chcę, żeby się do mnie mocniej przyzwyczaiła to raz(już jest tak, że nie chce odstąpić mnie na krok a co by było po trzech miesiącach...), a dwa, mam swoje zwierzaki w domu, które przez nią nie mogą się czuć swobodnie bo się jej boją, Zaraza też nie ma swobody, bo jej luzem nie mogę puścić nawet w kagańcu, a zostawiona sama nawet na chwilę w pokoju skomle strasznie.Niestety czasu nie ma.Zrobiłam ten eksperyment, było tak jak przypuszczałam że będzie, mała nawet zamerdała na ojca, potem on się do niej coś tam odezwał łagodnie i ta zaatakowała go.Jak trafi spowrotem do schronu to niech nie pieprzą każdemu, że pogryzła, tylko, że to jest pies trudny, dla samotnej stanowczej osoby, bez dzieci w domu i zwierząt.Łatkę że pies pogryzł łatwo przypiąć, ale to niczego konkretnego nie dowodzi. Quote
BIANKA1 Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Dark Lord napisał(a):Ale dlaczego mają zaraz usypiać:shake:, to nie jest pies agresywny do każdego, ona świetnie nadaje się np. dla osoby samotnej, która jest stanowcza i nie da sobie psu wejść na głowę, bo to nie jest pies- przytulanka, ona nawet jak się łasi i ładnie prosi to trzeba być stanowczym, żeby wciąż czuła kto jest szefem.Nie Renata5, nie ma niestety czasu, zostaje u mnie do niedzieli nie dłużej, nie chcę, żeby się do mnie mocniej przyzwyczaiła to raz(już jest tak, że nie chce odstąpić mnie na krok a co by było po trzech miesiącach...), a dwa, mam swoje zwierzaki w domu, które przez nią nie mogą się czuć swobodnie bo się jej boją, Zaraza też nie ma swobody, bo jej luzem nie mogę puścić nawet w kagańcu, a zostawiona sama nawet na chwilę w pokoju skomle strasznie.Niestety czasu nie ma.Zrobiłam ten eksperyment, było tak jak przypuszczałam że będzie, mała nawet zamerdała na ojca, potem on się do niej coś tam odezwał łagodnie i ta zaatakowała go.Jak trafi spowrotem do schronu to niech nie pieprzą każdemu, że pogryzła, tylko, że to jest pies trudny, dla samotnej stanowczej osoby, bez dzieci w domu i zwierząt.Łatkę że pies pogryzł łatwo przypiąć, ale to niczego konkretnego nie dowodzi. Pies , który wraca do naszego schroniska z etykietką " agresywny ' , co potwierdziło jego wcześniejsze oddanie , zostanie uspiony jako nieadopcyjny . Nikt nie będzie mu szukał domu terapeutycznego . Jest przepełnienie , psy nie idą . Po co ma zajmowac miejsce innym , młodszym , ładniejszym i przytulastym . Dla niej powrót to wyrok śmierci . Quote
Dark Lord Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 :-(Co ja poradzę, wzięłam ją bo trzeba było sprawdzić ile prawdy jest w tej agresji, wiadomo teraz jak jest, jaki to jest pies.Będąc w dt też nie znajdzie łatwo domu o ile wogóle:roll:.Wygląda na to, że nie wszystkim psom można pomóc... Quote
Poker Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 wiadomo,że schron to absolutna ostateczność. Dziewczyny próbują cos załatwić.Czekamy. Quote
Dark Lord Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Dodam jeszcze jeden szczegół, jak xmartix miała przyjechać z Czupurką to poszłam na stację z Norą, żeby sprawdzić wzajemne pierwsze wrażenie obydwu psów i Zaraza się na nią rzuciła, czyli nie musi być koniecznie tak ,że jej nie akceptuje bo jest rezydentką, potem całą drogę do mnie był spokój i w domu Zaraza do Nory znowu fikała. Quote
Edi100 Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Mam propozycję, hotelik za 7zł za dobę. Mała musi mieć szczepienia i książeczkę. Podobno były deklaracje wpłat cioteczek, czy sa aktualne? Resztę zna ciocia Poker:lol: Quote
Poker Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Wielkie dzięki dla Edi 100 :loveu:,bardzo proszę o deklaracje wpłat na hotelik dla Zarazy.Miesięczna kwota się nie zmienia. Sunia będzie tam socjalizowana i przygotowywana do adopcji. Musi trafić na miejsce do niedzieli,więc będę szukać transportu.Gdybym nie go znalazła, czy któraś za zwrot kosztów zawiozłaby ją? Hotelik jest w odległości niecałych 100 km od Wrocławia. Quote
kikou Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 w jakim kierunku? czy to ten hotelik w Boleslawcu? prosze jeszcze o wskazowki jak konkretnie z pieniedzmi zrobić? z tym że kwota jest nadal niepełna prosze podajcie mi ilość dni, za które mam przelać do Dark Lord.. czy jak proponujecie? Quote
kikou Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 156,- zł.... od czasu aktualizacji na pierwszej stronie nic na biedulke nie wpłynęło wiecej..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.