Koperek Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 [quote name='Poker']Kij służył DarkLord tylko do przesunięcia miski,bo nie można było obok niej przejść jak miała michę w pobliżu. Jezu, MISKA W OGÓLE NIE POWINNA BYĆ W ZASIĘGU WZROKU GÓWNIARY!!! Jedzenie dostaje TYLKO I WYŁĄCZNIE z ręki człowieka, nie ma innej formy otrzymania pokarmu- a miska absolutnie! Quote
Poker Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 [quote name='Koperek']Jezu, MISKA W OGÓLE NIE POWINNA BYĆ W ZASIĘGU WZROKU GÓWNIARY!!! dlatego DarkLady chciała ją usunąć z zasięgu jej wzroku Jedzenie dostaje TYLKO I WYŁĄCZNIE z ręki człowieka, nie ma innej formy otrzymania pokarmu- a miska absolutnie! świetna instrukcja wypróbuję przy okazji,chociaż wolałabym nie musieć z takiego powodu. A nie ma obawy,że ona czy inny pies w takiej sytuacji tę karmiącą rękę użre? Quote
Koperek Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 [quote name='Poker']świetna instrukcja wypróbuję przy okazji,chociaż wolałabym nie musieć z takiego powodu. A nie ma obawy,że ona czy inny pies w takiej sytuacji tę karmiącą rękę użre? Poker TO NIE BYŁA INSTRUKCJA!, tylko podstawa zachowania się wobec psa, który agresywnie zachowuje się przy misce! Jak pisałam wyżej (czyta ktoś to w ogóle???) to karmiałam ją z ręki. Wszystkie palce mam całe. Quote
Poker Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 [quote name='Koperek']Poker TO NIE BYŁA INSTRUKCJA!, tylko podstawa zachowania się wobec psa, który agresywnie zachowuje się przy misce! Jak pisałam wyżej (czyta ktoś to w ogóle???) to karmiałam ją z ręki. Wszystkie palce mam całe.[/quote widzę,że lepiej nie zadawać "głupich"pytań ,bo sie bardzo denerwujesz. Mogłas karmić i mieć wszytkie palce,ale ktoś inny może i ma prawo mieć obawy. Ty nazywasz to podstawą ,a ja instrukcją i niech pozostanie tak, jak obu nam pasuje. Quote
Koperek Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 [quote name='Poker'][quote name='Koperek']Poker TO NIE BYŁA INSTRUKCJA!, tylko podstawa zachowania się wobec psa, który agresywnie zachowuje się przy misce! Jak pisałam wyżej (czyta ktoś to w ogóle???) to karmiałam ją z ręki. Wszystkie palce mam całe.[/quote widzę,że lepiej nie zadawać "głupich"pytań ,bo sie bardzo denerwujesz. Mogłas karmić i mieć wszytkie palce,ale ktoś inny może i ma prawo mieć obawy. Ty nazywasz to podstawą ,a ja instrukcją i niech pozostanie tak, jak obu nam pasuje. Ale po co wypytujesz mnie Poker w sprawie, której tak na prawdę sama nie znasz??? Apelowałam do DarkLord o skontaktowanie się ze mną i ustalenie szczegółów, bo tak po łebkach to nie ma sensu gdybać. I jeżeli będzie miała jakieś obawy to mi to powie- nie musisz być jej adwokatką ;) Quote
Reksiu21 Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 Koperek ma zupelna racje! Posluchaj, DarkLord. Po pierwsze, pies dostaje jesc tylko z twojej reki, pozatym wogole jej nieglaskaj, niepatrz nawet na nia zeby kontaktu oczami niebylo. Dawaj jej jesc z reki, pare razy dziennie. Jak niechce jesc, to nic. Jak pare razy niezje, to nic jej niebedzie, wychudzona niejest, moze nawet pare dni niejesc. Po drugie, moj trener, ktory sie specjalizuje w agresji u psow, ktory mi pomogl w kontroli nad moim bylym agresywnym dobkiem, mial tez psa ktory byl do uspienia. Przez pierwsze dni, przywiazal go sobie do pasa na smyczy, i wszedzie gdzie chodzil, pies musial isc z nim. Przez ten czas, ANI RAZU niespojrzal sie na niego, ani razu slowem nieodezwal do niego, i go niepoglaskal. Pies po paru dniach zupelnie mu sie podporzadkowal, a byl juz przeznaczony do uspienia. Tylko trzeba byc w 100% konsekwentnym. Wtedy to zadziala. Ani slowa, ani gestu, ani dotyku przez pierwsze dni. Quote
Koperek Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 Ja bym jeszcze zastosowała codziennie pięciominutową tzw. "tresurkę". Ale to już musiałabym pokazać o co chodzi, bo nawet przez telefon będzie mi ciężko opisać. Quote
xmartix Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 dziewczyny dzięki za pomoc, to wazne wskazówki dla mnie na przyszłość, mam zadziorka prawie-jamnika, ale tylko do psów (to chyba norma u psów), do ludzi nie, mimo wszytsko cenne informacje Dark Lord zapewne jak wstanie to się odezwie Koperek jakbyś jechała to powiedz, to podrzucę te mniejsze szelki, bo fakt chyba odrobinę za duże kupiłam (się nie znam :roll: ) Quote
xmartix Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Dark Lord jednak mogę być w poniedziałek, bo we wtorek nie ma mi kto wyjść psem w ciągu dnia, więc muszę ja to byłabym o 9:45 na stacji, a że 20 min później mam pociąg spowrotem i muszę jechac do pracy to prosiłabym Cię, żebyś wyszła na pkp, ok? no chyba że Koperek będzie prędzej jechać tam.. Quote
Poker Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Dziękuję Koperek,że chce pomóc DarkLord i psinie !! [quote name='Reksiu21']Koperek ma zupelna racje! Posluchaj, DarkLord. Po pierwsze, pies dostaje jesc tylko z twojej reki, pozatym wogole jej nieglaskaj, niepatrz nawet na nia zeby kontaktu oczami niebylo. Dawaj jej jesc z reki, pare razy dziennie. Jak niechce jesc, to nic. Jak pare razy niezje, to nic jej niebedzie, wychudzona niejest, moze nawet pare dni niejesc. . Właśnie takich rad telefonicznie udzielałam DarkLord, z wyjątkiem karmienia z ręki. Mam nadzieję,że się skontaktuje z Koperkiem. Nie jestem adwokatem DarkLord tylko ona do mnie dzwoniła po ratunek, zanim Koperek napisała swój telefon czuje odpowiedzialna,bo poleciłąm DarkLord jako dom tymczasowy i mam poczucie ,że to ja powinnam zabrać psinę , gdyby ona nie dała rady.A na stanie mam na razie Sylię, a mąż na kolejnego psa się nie zgadza i jestem w szachu. Oczywiście ,że Koperek ma rację, nie jestem behawiorystką, ale bardzo chętnie się uczę. Quote
Dark Lord Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Witam, no więc tak.Psisko spało spokojnie uwiązane całą noc, ja nie:roll:, nawet łóżka nie rozłożyłam i światła nie zgasiłam bo się bałam że jej coś strzeli do łba a bez kagańca była, więc jestem potwornie niewyspana, zestresowana i wogóle.Rano o ósmej mała wstała zamerdała ogonem, zawołałam ją, była spokojna zupełnie, wyprowadziłam ją na spacer, kupę zrobiła i się wysiusiała na dworze.Było spotkanie z kotem po spacerze, tzn. była na smyczy w kagańcu i na chwilę z nią weszłam do kuchni a w pokoju stał kot i się zobaczyły, kot się zjeżył, pies naprężył i warczał i szybko ją wyprowadziłam bo kot napewno by się na nią rzucił i odwrotnie(kotka rzuca się na psy nawet większe od siebie:roll:).Nie doczytałam o tym karmieniu z ręki i braku miski, dopiero teraz weszłam i wpadłam na chyba zupełnie "zgubny" w skutkach pomysł, postawiłam pełną michę suchej karmy za szafą, w ten sposób, że jak je to jej nie widać i miska jest w drugim końcu pokoju, bo pomyślałam, że może jak będzie miała cały czas pełną michę to się uspokoi:roll:.Efekt jest taki, że wchodzę do pokoju, ta rzuca się na mnie albo zębiska pokazuje i teraz pewnie nie da się odpiąć żźeby ją wziąć na spacer jak ma w zasięgu wzroku michę.:roll::roll:.staram się na nią nie patrzeć, nie mówić do niej, nie podchodzę(ze strachu zresztą:roll:), ona się i tak gapi na mnie cokolwiek robię czy wejdę do pokoju i to tak jakby się miała rzucić za chwilę.O karmieniu z ręki nie ma mowy, JA SIĘ JEJ BOJĘ.Wczoraj przy pierwszej akcji z miską próbowałam ją odciągnąć karmiąc z ręki, nic to nie dawało, pomógł dopiero kij i zabranie miski.Nie, to ponad moje siły, nie dam rady, ktoś inny musi ją wziąć.Moje zwierzaki wystraszone maksymalnie, ludzie w domu też. Quote
xmartix Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 no schroniskowe psy zazwyczaj (oprócz Twojej Nory) nie są lekkie czekamy aż inne ciotki się wypowiedzą, ja nie mam jej gdzie wziąć, nie teraz w każdym razie Quote
kikou Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 mysle, ze chyba faktycznie pies powinien isc do kogos kto sie nie boi i bedzie z mala pracowal... nie kazdy ma sile na psychiczne potyczki z psiakiem.. moze Dark Lord moglaby üprzejac naszego ciapowatego dziadzia w depresji? ale co z Diabelkiem? Quote
kikou Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 a kiedy masz te wizyte przedadopcyjna Sylinki? moze juz niedlugo mialabys miejsce? Quote
Poker Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 no, i się porobiło :-(DarkLord , wyciągnij tę michę jakimkolwiek sposobem i nie dawaj jej !!!! Quote
kikou Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 w schronie zawsze od pierwszego dnia bylo mowione, ze pies gryzie i musi miec odpowiedniego opiekuna nie ma co szukac winnych, trzeba myslec do przodu... ale jak terroryzuje psa?, przeciez w 16tce tez siedziala z roznymi ciapowatymi psami i jakos funkcjonowala bez wiekszych spiec...no z mniejszymi to tak.... Quote
Koperek Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 [quote name='Poker']czuje odpowiedzialna,bo poleciłąm DarkLord jako dom tymczasowy i mam poczucie ,że to ja powinnam zabrać psinę , gdyby ona nie dała rady.A na stanie mam na razie Sylię, a mąż na kolejnego psa się nie zgadza i jestem w szachu Tylko, że to nie jest Twoja wina Poker, bo DarkLord jako dom tymczasowy jest super! Wina jest tego, kto wydawał psa nie sprawdzając go!!!:mad::mad::mad: Nie czytałam w ogóle wątku i ciekawe kto się w tej sprawie odezwie...:diabloti: Przed chwilą rozmawiałyśmy z DarkLord i opinię mamy jedną- trza zmienić tymczas, bo myślimy zgodnie, że to mniej jest kwestia psa, a więcej podejścia do niego. A jak się nie znajdzie to niestety, ale przewiduję powrót do schronu, bo żyć z takim napięciem długo się nie da, a pamiętajmy, że DarkLord ma też swoje zwierzaki, które są niemniej zestresowane niż ona sama. A na to ja nie pozwolę:shake: Quote
Dark Lord Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Xmartix skoro przyjeżdżasz jutro to ok. wyjdę po Ciebie w takim razie.Przykro mi bardzo, że to się tak wszystko potoczyło, chciałam pomóc i w sumie mogę pomóc jakiejś bidzie, ale to MUSI być łagodny, przewidywalny pies bo z takim umiem sobie poradzić, nie może to być pies, którego się będę bała i który nie da się normalnie nakarmić, wiem, że w schronie nie wszystkie psy są takie jak Norka bo byłam wielokrotnie we wrocławskim schronisku i wiem jak to wygląda, psy walczą o żarcie itd.Mieliśmy przed Norką mieszańca wilczura, którego praktycznie nikt nie układał(nie był do końca mój) i też się go bałam, bo nie dał sobie nic zrobić, ucha zakropić itd.Miałam obawy co do Czupurki, ale myślałam, że nie będzie tak najgorzej, no cóż... Quote
xmartix Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 ze schronu ja ją wyjęłam po obgadaniu sprawy na wątku, zgodzilam sie do tego, bo mialam czas nie była do mnie agresywna ani do Dropsika, z którym była na jednej smyczy na spacerze, dając jej trochę żarcia na pkp nie ugryzla mnie ani nic, skakala, radowala sie, na kota sie nei rzucila w schronie ani na inne psy w biurze nie wiedzialysmy o co chodzi z agresja przy misce, tzn wiedzialysmy ze byla taka akcja (bo taka byla informacja od osoby ktora oddala ja spowrotem do schronu) Koperek więc szukasz dalej winnych? bo winne to są osoby które sa na tym watku i organizowaly akcje z Czupurką, ale nie o to chodzi zeby teraz szukac kozłą ofiarnego teraz trezba myśleć co dalej!!! i ile Czupurka ma byc u Datk Lord, czy Dark Lord od razu ją wystawia i każe zabierac czy jak? Quote
Dark Lord Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Bo ona na spacerze nie jest agresywna,jak idę na spacer daje sobie założyć kaganiec, do Norki też się trochę przyzwyczaiła, ale przy żarciu wyskakuje z niej bestia atakująca wszystkich, gdybym wiedział wcześniej o tej misce to bym jej nie stawiała ani wczoraj ani tymbardziej dzisiaj( teraz nie mam jak tej miski wyciągnąć a akcja z kijem tylko utrwali agresję:shake:).Nie wiem, ale w takiej sytuacji ona u mnie nie może zostać. Quote
Koperek Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 [quote name='xmartix']ze schronu ja ją wyjęłam po obgadaniu sprawy na wątku, zgodzilam sie do tego, bo mialam czas nie była do mnie agresywna ani do Dropsika, z którym była na jednej smyczy na spacerze, dając jej trochę żarcia na pkp nie ugryzla mnie ani nic, skakala, radowala sie, na kota sie nei rzucila w schronie ani na inne psy w biurze nie wiedzialysmy o co chodzi z agresja przy misce, tzn wiedzialysmy ze byla taka akcja (bo taka byla informacja od osoby ktora oddala ja spowrotem do schronu) Koperek więc szukasz dalej winnych? bo winne to są osoby które sa na tym watku i organizowaly akcje z Czupurką, ale nie o to chodzi zeby teraz szukac kozłą ofiarnego teraz trezba myśleć co dalej!!! i ile Czupurka ma byc u Datk Lord, czy Dark Lord od razu ją wystawia i każe zabierac czy jak? Słuchaj xmartix, ja nie szukam winnych, ja chce nie dopuścić do kolejnej takiej sytuacji! NALEŻY WYCIĄGNĄĆ WNIOSKI, że bez sprawdzenia psa dogłębnie tymczas nie wchodzi w grę! Powiem szczerze, że trochę jestem zaskoczona, że wiedziałyście iż pies został oddany do schronu, bo kogoś pogryzł, a i tak szybciej znalazł tymczas niż te, które na prawdę tego potrzebują, a siedzą już któryś rok z kolei. I dlaczego "kozioł ofiarny"? Ktoś do cholery dopasował charakter psa do kwalifikacji domu tymczasowego i wyszło mu, że będzie dobrze!:cool1: Oczywiście są w schronie psy, które wcześniej kogoś ugryzły czy pogryzły, ale one są/były (np. Azrak) prześwietlone z każdej strony i dawałam sobie rękę uciąć, że to był jednorazowy przypadek- zresztą pisałam to oficjalnie na wątku i do tej pory się wszystko zgadza i pies w nowym domu cyrków nie odstawia. Ciekawe dlaczego... Quote
Reksiu21 Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Aez KOperku, przeciez poto byl pies wyciagniety ze schronu zeby wlasnie sprawdzic lile jest w tym prawdy z agresja przy misce. Teraz wszyscy wiedza ze on musi pojsc gdzies do DT gdzie sie dobrze na takiej agresji znaja, a do tej pory bylo uwazane ze mu byla wlascicielka w misce grzebala i dlatego klapnal. Jezeli by byl jednak wyadoptowany ze schronu, to by rowniez prawie napewno spowrotem wrocil, a teraz mozna sie zastanowic co dalej robic. Jezeli niewykazywal agresji na dworze, i przy innych psach i kotach, to jak mogl ktos wiedziec ze on taki w domu. Zeby sie o tym przekonac trzeba go bylo wziasc do domu, wlasnie na DT, tak jak dziewczyny zrobily. Sama wiesz ze czesto jest inaczej w schronie niz byli wlasciciele opowiadaja, ze jednak pies nietak agresywny jak mowiono, i wtedy by bylo wszystko OK. Ze to jedank sie tym razem sprawdzili, nikt niemogl przewidziec. Quote
Dark Lord Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Stosuję się więc do waszych rad odnośnie agresji póki Czupurka u mnie jest, nie będę jej dawać żarcia w misce, teraz wyciągnęłam jej tę michę, którą postawiłam za szafę nie obyło się bez kija i szczotki(szczotkę poszarpała trochę), dobrze, że atakuje kij albo szczotkę a nie człowieka.Tylko nie myślcie, że ją biję tym kijem czy szczotką czy coś, broń boże, trzymałam ją na wysokości jej pyska, żeby mogła ją łapnąć a kijem odsuwałam od niej miskę, krzyczałam przy tym ostro:spokój i chyba trochę czuła respekt.Poczekam teraz aż się uspokoi zupełnie może wtedy da się wyprowadzić na spacer.Gdy micha stała w pokoju obok niej(za tą szafą) i się wchodziło do pokoju ona najpierw patrzyła na mnie ,następnie leciała do michy i jadła łapczywie jakby myślała, że jej to żarcie zaraz zabiorę, tak to wyglądało.Dodam, że wczoraj były trzy "akcje'' z miskami i kijem, pies przespał noc i rano był spokojny przyszedł do mnie jak ją zawołałam i bez problemu założyłam jej kaganiec i wyprowadziłam na spacer.Trochę skomlała po spacerze jak ją uwiązałam do kaloryfera i teraz jak michę zabrałam.Jak i czy reagować na skomlenie?Myślę, że mimo wszystko dobrze, że się ją wzięło na ten tymczas bo faktycznie gdyby ją wziął ktoś ze schronu w dodatku niedoświadczony to znów by tam wylądowała.Ale niestety nie może u mnie zostać bo nie opanuję takiego zachowania, nie wiadomo też, czy się da tą agresję opanować i wykorzenić różne psy są, ja się nie znam:roll:. Quote
Poker Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 wszystkie sie martwiłyśmy o nią i cały czas mówiłyśmy o znalezieniu jej DT,żeby zdjąć z niej etykietkę gryzącej.Więc jak tylko się pojawiła szansa DT u DarkLord,, na moją sugestię dziewczyny złożyły deklaracje finansowe , a DarkLord się zgodziła.Xmatrix zechciała ją przwieźć i chwała jej za pomoc. No, ale się porobiło.Nikt tu nie jest niczemu winien.Wszystko robimy w dobrej intencji. teraz trzeba kombinować co robić z pieronicą, bo oddanie jej z powrotwem do schronu, to dla niej raczej koniec. Miałam nadzieję,że Sylia pójdzie do DT i wezmę ją ,ale na razie nie mogę się skontaktować z ludźmi.Myślę,że jednak nie zdecydowali się na nią. Deklaracja finansowa na 210 zł miesięcznie jest, chociaż tyle. Dzięki dziewczyny,że jesteście,bo ja potwornie się stresuję tą sytuacją.Gdyby to tylko ode mnie zależało upiorek byłby już u mnie. Quote
Poker Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 [quote name='Koperek'] Reksiu nie chce mi się już tłumaczyć... PIES BYŁ NIESPRAWDZONY W OGÓLE i oczywiście, że można bylo to przewidzieć, ALE NIKT TEGO NIE TESTOWAŁ! I jak sama widzisz nie każdy DT należy wziąć pod uwagę wydając psa, który w kartach ma notkę, że pogryzł. A kto sprawdzał czupurkę na koty i psy??? Bo chyba tego typu spacerów nie było! Poza tym uwierz mi, że sprawdzenie psa na agresywne zachowanie przy misce nie musi odbywać się w warunkach domowych- wystarczyło wziąć psa na spacer, mięsko i przypadkową miskę i wyszłoby na trawce szydło z worka! na psy chyba jakoś byłą sprawdzona,bo siedziała z nimi w boksie.Sprawdzanie na koty nie jest wiarygodne.Bardzo często pies goni obce koty,a ze swoim śpi w jednym łóżku. Zresztą nie chodzi o to ,żeby szukać winnych ,bo ich nie ma ,tylko znaleźć rozwiązanie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.