akucha Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 Widzę, że PRZED :cool3: Ale ogon wymodelowałaś jej wcześniej chyba, w schronie miala zarośnięty. Loczki obcięłaś no... ona ma takie fajne kędziory na czole. Quote
brazowa1 Posted November 1, 2008 Author Posted November 1, 2008 Ogonek jej sie ladnie utrzymał z poprzedniego cięcia :) Dba o siebie sunia. Loczki spoko-skreca jej sie,zawsze po rozczesaniu przez godzinke ma puch,a potem na nowo loki. Quote
akucha Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 To dobrze, bo ona mi się w nich tak podoba :lol: jakoś nigdy wcześniej nie zauwazyłam jej ogonka. Elegancka z Wacikowej dziewczyna. Pychol ma taki, że nic, tylko całowac. Quote
a-markofix Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 jest sobie Fredzik, który znalazł wspaniały dom... na jego wątek trafiłem przypadkiem kilka dni temu, a piszę o tym, bo piesek wygląda jak braciszek Waci... zobaczcie... http://www.dogomania.pl/forum/f85/fredzik-piekny-piesek-zmaltretowany-przez-inn*****-w-ds-122162/index13.html Quote
a-markofix Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 link zamienił się w tytuł i niestety się nie otwiera - coś mi nie wyszło... polecam foty na stronie 13 Quote
a-markofix Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 u nas zdrowo i wesoło... Wacia się rozbrykała zabawowo i podczas jednej z zabaw kłapie ząbkami, a ma ostre kiełki - mała szczypawka :evil_lol: wczoraj byliśmy w gościach i Wacia odkryła, że piłka jest fajna... ale musi być miękka i niewielka, żeby dobrze pasowała do pyszczka :lol: królewna miała dziś "dzień dobroci dla suchej karmy" - chrupała aż miło... Quote
szuwar Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 Ale śliczność!!!! I wcale nie wygląda na swoje lata. Jest po prostu cudowna. Quote
a-markofix Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 u nas wszystko w normie :multi: korzystając z wolnych chwil nadrabiamy zaległości towarzyskie, więc Wacia chodzi w gości - wszędzie czuje się jak u siebie :evil_lol: i u wszystkich wywołuje zachwyt, z "wrodzoną skromnością" przyjmuje wszelkie komplementy ;) przyszły weekend chcemy spędzić u przyjaciół - czy Watka i Ralf się polubią? oby... na spacerach mała nadal zaczepia niektóre psy zachęcając do swojej zabawy - znalazł sie jeden, co zakumał - okazało się, że ta zabawa to taka jakby "gra wstępna", tyle, że to Wacia górowała i robiła co chciała ( hmm... hmm... nie będę pisał co :evil_lol: ) gorliwie broniąc dostępu do siebie - psiurek nawet sobie nie powąchał... Pana gotowość do obrony Wacinej cnoty okazała się zbyteczna :cool3: Wacia nadal wybredna - jeść owszem, ale tylko to co najlepsze :lol: eukanube czasem pochrupie, tak dla zabawy, albo na deser... poznaliśmy jej kolejne oblicze pt. "mrucząca Wacia" :lol: jesteśmy w trakcie opracowywania dekodera mruczeń... każdego dnia utwierdzamy się w przekonaniu, że adopcja Waci to była bardzo dobra decyzja... pozdrawiamy Cioteczki i przytulamy wszystkie mordeczki, które jeszcze czekają na swój domek, a w szczególności naszego Kilerka... Quote
brazowa1 Posted November 11, 2008 Author Posted November 11, 2008 nie,napisz nam,co to znaczy,ze "Wacia robila co chciała"! Dobrze,ze wzbudza wszedzie zachwyt-po pierwsze-nie wyobrazam sobie,ze mozna sie nia nie zachwycic,a po drugie,niechaj robi dobra reklame dorosłym psom ze schronisk. Quote
a-markofix Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 za każdym razem jak ktoś zachwyca się Wacią to mówię, że ona ze schroniska i że tam jeszcze dużo ładnych piesków z gorącymi serduszkami czeka na domek... mała zmienia futerko na zime, puszy się, kłaczki latają, markofixy kichają, ale i tak Wacię przytulają :lol: Quote
ponka1 Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 Jak tam Wacia, oprócz fruwających kłaczków, przygotowuje się do zimy? kubraczek na mrozy dostała :razz: Quote
a-markofix Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 Kubraczek się robi na drutach :) Wacia trochę choruje - nie mamy na nią pomysłu :( Od tygodnia rano nic nie chce jeść i wymiotuje (co dzień, albo co dwa dni) taką białą śliną. Czasem zachowuje się też jakby miała grypę żołądkową :(. Zaraz po niedzieli jedziemy do weta, bo dziś niestey miał wolne. Zastanawiamy się, czy to nie po furosemidzie, bo wet zalecił przez 3 dni większą dawkę - no i sie zaczęło. Markofix dzwonił do weta i Mu o tym powiedział, ale wet stwierdził, że to nie lek i chce żeby jej podawać furosemid tylko mniejsze dawki. Nie podałam, bo i tak by zwymiotowała :( Biedna psiurka (ale tylko do południa, bo później juz czuję się lepiej i nadal gania koty i psy) Quote
brazowa1 Posted November 21, 2008 Author Posted November 21, 2008 ale w ogole je? to popoludniowe zarełko i nie zwraca? Nie chudnie? Quote
a-markofix Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 popołudniu już nie zwraca, ale z żołądkiem miewa problemy, poza tym często po jedzeniu jakby cofało sie jej jedzenie, odbija się jej często. Ewidentnie ma jakiś problem z przewodem pokarmowym - tylko co? :( Niestety nadal kaszle i chudnie. Tydzień temu ważyła już tylko 7,5kg, ale wet powiedział, że nie jest chuda. Naszym punktem odniesienia jest ciąża Waci, wet tym się nie martwi. Być może to drobny psiak, a po ciąży przecież wskazane jest zrzucić trochę ciałka :) Ogólnie lekarz jest zadowolony z wyglądu Waci :) Quote
a-markofix Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 No na wadze straciła 0,5 kg, ale po figurze :lol: tego nie widać. Jedzonko wcina - wczoraj późnym wieczorem nawet sucha karma miała wzięcie. Dziś ładnie zjadła i jest wesoła. Ogólnie dużo pije - pewnie uzupełnia płyny po działaniu furosemidu. Ja już troche okrzepłem, ale Pańcia bardzo przejmuje sie każdym nietypowym zachowaniem Waci. No faktem jest, że zeszły weekend miała super rozwolnienie, ale to może właśnie po bardzo zwiększonej dawce furosemidu, albo powodem był stres związany z nietypowymi wydarzeniami - 3,5 godz. podróż samochodem (bardzo ładnie jeździ) nowe otoczenie i powrót... zwracała we wtorek i piątek, ale potem znów była wesoła i jadła... w te "chorowite" dni Wacia zrobiła sobie diete, ale w te zdrowe nadrabiała jedzonko... przez te problemy z brzuszkiem Wacia puszcza extra bąki (raz to nawet sama się przestraszyła swojego pyrtnięcia :evil_lol: ) ma ktoś pożyczyć maske przeciwgazową? :lol: no nijak nie da się nudzić przy Waci... Wczoraj Pańcia przez przypadek zaobserwowała, że mała reaguje na "Kubuś" - hmm... teraz jest Wacia i tak już zostanie, chociaż bardziej pasuje do niej "leniuszek" :evil_lol: śmiszna sprawa - Wacia ma na grzbiecie plamki - wcześniej były brązowe, a teraz są ciemnografitowe, pewnie w zimie dojdą do czerni ;) Oglądałem różne kubraczki dla Waci, ale chcemy iść w trójke i coś wybrać. Ciekawe czy mała będzie chciała chodzić w ubranku... pozdrawiamy Cioteczki... PS. O co psy proszą św. Mikołaja? Bo my jeszcze nie mamy pomysłu na prezent dla Waci... :oops: Quote
akucha Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 Hehe... nie nudzicie się z Waciulą, jazda bez trzymanki. Mam też nadzieje, że te niedyspozycje to reakcja na leki. Wacia delikatna :lol: Zresztą, zdarzaja się rzyganka przecież. Najważniejsze, że humorek i apetyt wraca. Zanam ci ja psie gazowanie jak nikt :evil_lol:, trudno, taka ich uroda. jest tylko jeden sposób - przywyknąć! Moje kundle też mają takie palamko-pieguski. Są okresy, kiedy stają się zupełnie niewidzialne, ale latem wyglądają jak wielkie piegi. Ubranko to Wacia musi wybrać sobie sama :lol:Trzeba poprzymierzać i jak dziewczynka będzie w nim dziarsko maszerować, to znaczy, że wybór jest trafny. Moje nie chcą chodzić w ubrankach. Jednej nogi odmawiają wtedy posłuszeństwa, druga tak szaleje, że ubranko w strzępach, a Pynia się obraża. Wsiowe są. Myślę jednak, że Wacia polubi przebieranki, ona taka usłuchana. Hmmm..., o co psy proszą Mikołaja :niewiem: schroniskowe o domy, a nasze.... o przysmaczki i nowe zabawki pewnie. Całuje "Kubusia" w nosek, a Panciostwo pozdrawiam serdecznie!!!! Quote
ponka1 Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 Po prostu Wacia dba o organizowanie Wam czasu wolnego, jak psinka niedomaga, to zainteresowanie i skakanie wokół suni większe, więc od czasu do czasu trzeba coś wymyśleć. U nas zawsze psy pod choinką miały prezenciki, chwytały swoje, a potem zamieniały się i sprawdzały czy kumpel nie ma czegoś lepszego. Były to przeważnie zabawki piszczące lub pluszaki, czasami smakołyki /ale jak Wacia wybredna, to tylko mięsko najwyższej jakości zostaje/. Jak wybierzecie się razem do sklepu zoologicznego, najlepiej samoobsługowego marketu, to mała sama sobie coś wybierze :razz: Ze zdrowiem musi być dobrze, niech się ona nie wygłupia. Quote
a-markofix Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 dziś ani śladu niedyspozycji - mała zaczepialska ciągle by się bawiła... koopki wzorcowe, trawienie chyba ok, 200% werwy i gotowości na widok dużego psiura :lol: zabawki pod choinką odpadają, bo pluszaki i piszczaki nie zasługują na waciną uwagę, podobnie jak "zoologicznosklepowe przysmaki"... mała wciąż zaskakuje - przed godziną pogardziła mięskiem, ale zupka i owszem - Pańcia musiała oddać swoją porcję... Quote
ponka1 Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 To już tylko zostaje żywa myszka bądz inny "przyjaciel" do pogonienia, może to trafi w gust Waci :evil_lol: Quote
akucha Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 :evil_lol: Wacia to ma życie!!!! A co będzie, jeśli zażąda, żeby Panćia na suchą karmę przeszła???? To może Waci żywego psa sprawić? Nie musi być duży, te niech gania na dworze :eviltong: Quote
ponka1 Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 Dobry pomysł, jest taki jeden, czeka na domek, może jej też by się spodobał / a jakie kolory włosa ona preferuje ? / Quote
a-markofix Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 do ganiania najbardziej nadałby się kot, ale szkoda kotka... no i mieszkania - byłaby totalna demolka :evil_lol: co do drugiego psa to mamy dość atrakcji przy Waci :lol: a jeśli już... "to tylko Kiler" ;) biała Wacia właśnie umościła się na moim czarnym polarze :evil_lol: no cóż... jej to nie przeszkadza Quote
ponka1 Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 Tak po cichu pomyślałam o Kilerze, pytając o upodobania Waci co do koloru. Jednak wierzę, że przy Waci jest zajęcie + praca + dom, ale pomarzyć można, szczególnie jak na dworze taka pogoda i strach myśleć o schroniskowych biedach. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.