akucha Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 :megagrin: :megagrin: :megagrin: :megagrin: :megagrin: :megagrin: Ja też popieram Markofixa. ostatnio mój tok myślenia wygląda następująco: inni mają psy, a my mamy Waciulkę, bo ona nie jest dla nas tylko psem, ale "kimś" ważnym... Za to sformułowanie należy cię dogo-Nobel!!!! Trzaskać foty i wklejac nam tu!!!!!!!!! Quote
a-markofix Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Chyba nie obędzie się bez badań. Wacia dziś znowu przez cały dzień nic nie jadła i wymiotowała wieczorem. Na pewno nie jest to od jedzenia (jakiegoś konkretnego), bo urozmaicamy jej "żarełko". Zastanawialismy sie również, czy to nie od leków - tych na serce? Może...., a może Watka poprostu ma jakiś problem z żołądkiem. Może zamiast leków na serce powinna łykać coś na żołądek? Na szczęście te wymioty zdarzają się coraz rzadziej.... Ale pomimo to szkoda psiurki :( Quote
akucha Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 Pokasływania pewnie od serduszka. Może gorszy dzień, my też przecież tak miewamy. Moje psy też robią sobie jednodniowe przerwy w jedzeniu - wet powiedział, że to normalne- i rzyganka zdarzają się od czasu do czasu. Przedwczorajszy wieczór i noc też miałam w takich klimatach. Od rana było już ok. Napiszcie, że Wacia dziś już lepiej... Quote
brazowa1 Posted December 6, 2008 Author Posted December 6, 2008 nam tez sie rzyganka zdarzaja...ale najgorsze sa "chrumkawki" o 4tej w nocy ,tym bardziej,ze zaden wet,nie wie,o co mi chodzi.Badania,wyniki w porzadku (kiedys myslalam,ze to nerki),juz wszystkie opcje wykorzystalam,a zaczynam dochodzic do wniosku,ze moze ma taka budowe ukladu pokarmowego?Coś w rodzaju zgagi? ech,Wacia...ale czesto kaszle? tak do wyczerpania? pamietam,ze gdy pies mojej koleżanki zaczal brac leki,to jeszcze to potrwalo,zanim sie unormowalo.Z jakies 2 miesiace. Quote
akucha Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 A "chrumkania" nie są wynikiem przezyć sennych. Moje najrózniejsze odgłosy przez sen wydają. Quote
a-markofix Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 Watka bierze leki na serducho od sterylki... jak zaczęła kurację to kaszel prawie zaraz zniknął zupełnie, potem były sporadyczne pokasływania, a od tygodnia Watka kaszle prawie tak jak przed leczeniem... jak tylko któreś z nas ma wolny dzień to mała dostaje furosemid (wet twierdzi, że Watka kaszle od zbierających sie płynów) - idąc do pracy nie mamy sumienia jej podawać, żeby się nie męczyła, chociaż wet mówił, żeby podawać codziennie pół i ćwiartke tabletki naprzemiennie... (a wcześniej zalecał ćwiartke co 2 dni) wiele osób mówi, że wymioty u psa od czasu do czasu to normalka, pocieszające jest, że mała wymiotuje tylko śliną, bez jedzenia... a jak już jest "po" to od razu ogon merda i jest wesolutka, domaga się jedzonka i zabawy ;) ta biochemia we wrześniu wyszła bardzo ładnie, ale to było u tego weta, co twierdził, że Watka nie jest w ciąży, więc zastanawiamy się nad ponowieniem badań i może od razu kontrolnie ekg... Quote
a-markofix Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 zapomniałem napisać, że Wacia umie śpiewać :lol: generalnie lubi sobie dziewczynka pogadać (mruczenia i podobne odgłosy, szczególnie jak pańcio się za długo ubiera przed spacerem :evil_lol: ) i jak "gadając" ziewa to wychodzi śpiew ;) no strasznie utalentowana ta nasza Waciulka :loveu: Quote
akucha Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 No i do razu mi lepiej :multi: :multi: :multi: A kiedy Wacia była odrobaczana? Quote
a-markofix Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 odrobaczenie było w drugiej połowie września (14 i 24.09.08 po 1 tabletce) Wacia właśnie się wydarła na domofon i leży zadowolona, że obroniła dom przed obcymi :evil_lol: Quote
brazowa1 Posted December 6, 2008 Author Posted December 6, 2008 wet ma racje-kaszel jest od zbierajacych sie płynow.Ja bym nie odstawiala furosemidu . pies mojej kolezanki bral furosemid poczatkowo,potem przestal,nie bylo juz mu potrzebne. Akuszko,to co ja nazywam "chrumkawka",nie ma nic wspolnego z chrumkaniem :shake: wyglada to jak odruch wymiotny polaczony z czkawka.Powtarza sie rytmicznie,az do chwili,gdy suka nie nażre sie tony trawy.Jezeli nie zostanie natychmiast wyprowadzona-bedzie usilowala jesc przedmioty niejadane,wszystko co znajdzie na swojej drodze.Ma dziki wzrok i widac wtedy,ze bardzo sie meczy.I nie znalazlam jednej reguły na to,co powoduje chrumkawke.Na pewno pojawia sie,gdy zje cos zimnego ,ale to nie zawsze.. Quote
akucha Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 Czyli coś z przewodem pokarmowym. Biedna Saga. Dziwne, że weci nie potrafią tego zdefiniować. Quote
a-markofix Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 Wacia dostaje furosemid jak jesteśmy w domu - czyli np. dzisiaj, jutro - i wtedy jest wyprowadzana co 2 godz. - leje litrami :lol: przy każdym wyjściu i pije też litrami... a jak oboje idziemy na 1 zmianę to jak mam jej podać furosemid i potem zostawić samą na 8 godzin? toć jej mocz uszami wyjdzie i się zamęczy bidulka... Quote
brazowa1 Posted December 6, 2008 Author Posted December 6, 2008 no tak on niestety dziala :shake: a co wet mowil na te zmiany w podawaniu furosemidu? Quote
zaneta Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 ludzie też często biorą co kilka dni ten lek, furosemid - lek moczopędny, stosowany przy leczeniu nadciśnienia tętniczego . Powoduje on zmniejszenie obrzęków narządów wewnętrznych, m.in. płuc - obrzęk płuc jest powodem kłopotów z oddechem, dusznością. Trzymam kciuki za Wacię - ona taka podobna do Psotki ! Dopiero dziś tu trafiłam i pozdrawiam właścicieli maleństwa - cudne są zdjęcia sunieczki :multi:. A z wetami wszędzie podobny problem, trudno wydobyć z nich więcej informacji, a nie wszystko pasuje do medycyny ludzi, szczególnie różni się dawkowanie leków Quote
a-markofix Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 na przedostatniej wizycie na informację, że Wacia znów pokasłuje wet zalecił furosemid - ćwiartke co 2 dni na ostatniej wizycie zdziwił się, że mimo furosemidu Watka kaszle i kazał podać po pól tabletki przez 2 kolejne dni i zadzwonić - podaliśmy i Wata przestała na pare dni kasłać, ale właśnie wtedy miała tą szaloną biegunkę połaczoną z wymiotami - zadzwoniłem, że mała już nie kaszle, ale za to leci z niej z każdej strony - wet stwierdził, że to nie ma nic wspólnego z furosemidem i kazał podawać go codziennie pół i ćwiartke naprzemiennie, ale my dajemy 3-4 razy w tygodniu bez dalszej konsultacji z wetem - nie dajemy codziennie, bo nie zostawie Waci na 8 godzin po furosemidzie !!! dodatkowo sunia pierwszą koopkę po furosemidzie ma zawsze rzadką - prawie woda... no nie moge dalej pisać, bo mała się obudziła i zaczepia do zabawy :lol: Quote
brazowa1 Posted December 6, 2008 Author Posted December 6, 2008 no to niefajnie macie-tu woda,tu kaszel :shake: W tym wszystkim najwazniejsze,ze poza tym Wacia ma dobry nastroj. czesc Zanetko :) Quote
a-markofix Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 niefajnie z kaszlem i koopkami to ma Waciulka, ale to dzielna dziewczyna i ogon zawsze merda :loveu: ale jak mała ma ciężki koopkowo-wymiotowy dzień i pańciostwo się martwią/smucą to potem podstawiają pod waciny nosek same najlepsze kąski ;) my już po spacerku - fajnie się chodzi jak nikogo jeszcze nie ma - spokój, cisza, sama przyjemność... teraz mała kursuje między śpiącą Pańcią i Panem przy kompie :lol: no oczywiście trzeba pomiziać.... Quote
brazowa1 Posted December 7, 2008 Author Posted December 7, 2008 widzisz? dzieki Waci możesz odkryc uroki porannych spacerow :) Quote
akucha Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Wydaje mi się, że z Wacią świat jakiś fajniejszy :lol: Jak ja lubię poczytać o ten watek! Quote
brazowa1 Posted December 7, 2008 Author Posted December 7, 2008 Ja też!!!! bo tu duzo miłości,ciepła,spokoju,po waciowemu jest :) Quote
akucha Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Oooooo!!! "po waciowemu" - świetnie to określiłaś :multi: Quote
a-markofix Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 szkoda tylko, że w okresie przedświątecznym mało czasu na pisanie, robienie fotek i na całą resztę. Wacia po przedwczorajszej ścisłej diecie dziś wszamał wszystko co było pod łapą. Teraz oczywiście śpią z Markofiksem na wersalce. Jeszcze tylko około 23:00 mały spacer i koniec kolejnego dnia. Jutro przyjdzie do nas ksiądz po kolendzie - Wacia Nie lubi gości i strasznie mna nich szczeka. Ciekawe co się wydarzy? :):):) Quote
brazowa1 Posted December 7, 2008 Author Posted December 7, 2008 jak to co bedzie-ano ksiadz bedzie sie musial zachowac przywoicie i wyglaskac pieska.I pokropic :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.