Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

teraz nic nie wymysle,trzeba bylo weta spacyfikowac i maszynke mu zabrac.
Z ta szynka to wet przesadzil-dwa plasterki szynki niby takie niezdrowe? eeeeee tam.Niezdrowe,ale ile radości.

Posted

Wacia tak się odrobacza, że wczoraj po tabletce koopki nie było, dziś rano trochę takiej luźniejszej... za to ja od wczoraj latam do kibelka jak opętany :evil_lol:
wet z Sopotu kazał Waci myć zęby - mądrala - ciekawe jak to zrobić??? teoretycznie wiem, ale co z praktyką? :lookarou:

Posted

Markofix, tu znajdziesz wszystko, co trzeba. Podaję link do sklepu Krakvet z Krakowa. Kupuję tam różne specyfiki, karmy, zabawki i psie akcesoria:

http://www.krakvet.pl/kosmetyki-pielegnacja-pielegnacja-jamy-ustnej-c-23_49_103.html

Do zębów można wybrać: pastę, żel, spray.
Pielęgnacja psiej paszczęki to wyzwanie :evil_lol: Np. sopcka Pynia pozwala szorować zęby szczotką i nie boi się sprayu. No z prosiakami gorzej, ale ja uparta. Okręcam szmatkę wokół palucha i wtedy szoruję pastą zębiszcza, albo nakładam na nie żel. Jeszcze mam wszystkie paluchy.
Dasz radę, a Wacia usłuchana przeciez jest, przyzwyczai się :lol:

Posted

fotka u weta wykazała, że Wacia ma powiększone serduszko, które unosi tchawicę i stąd kaszel :(. Trzeba jeszcze zrobić ekg, ale to już na Kaprów, bo w Sopocie na Karlikowskiej nie mają odpowiedniego sprzętu. Dr M Adamek (M mówił, że b sympatyczny) polecił dr Szadkowską (i tak nie znamy, ale mamy nadzieję, że jest przyjazną osobą).

Badania krwi b dobre, aż się wet zdziwił. Jak się dobrze pies odżywia, to i wyniki super :evil_lol:

  • Upvote 1
Posted

nie znam jej :)
w sumie malo jest nieprzyjaznych wetow,niektorzy sa sympatyczni,bo to w ich naturze,a niektorzy sa po prostu fałszywi :lol:,bo kasa :)
Najwazniejsze,zeby byl wet dobrym fachowcem.Nie uciekajcie od Poplawskiego.

Posted

znajoma z pracy ma psa z Ciapkowa - on też kaszlał jak Wacia i wet stwierdził, że to chore gardło - podobno standardzik u psów ze schorniska - dostał lek i po tygodniu po kaszlu ani śladu aż po dziś dzień...
mam nadzieję, że u Waci też jest chore gardło, a serduszko ma silne i zdrowe, ale dowiemy się po ekg...
nasza mała pocieszna przylepka ma się dobrze i jak zwykle focha na jedzonko z puszki, mimo iż kupiłem z najwyższej półki (podobno 95% mięska) - no cóż, nic nie wygra z gotowanym kurczaczkiem :lol:

Posted

hmmm,a mi sie wydaje,ze jednak serducho.W schronisku tez sa "sercowce" i zyja,zyja,zyja...leki dostaja,to wszystko.

Tak sobie mysle,ze moze te rzeczy,ktorych nie zje Wacia,szkoda je wyrzucac.Nie wiem,jakie macie zdanie na ten temat,ale ja bym je połozyla na murku smietnika.Tam pewnie mnostwo bezdomnych kotow,po co maja grzebac w smieciach i wyławiac resztki,skoro komfortowo moga zjesc wysoko na murku?

Posted

praca, praca, praca i w robocie i w domu...
mam nadzieję, że po weekendzie się nieco rozluźni to napiszę więcej i skoczymy na to ekg...

a póki co Wacia ma się dobrze, wcina animondki, Cesarków już nie chce, puszek też nie, a wczoraj wcinała bigos, az jej się uszy trzęsły...
już nie jeździ tyłkiem po chodniku, za to lubi się lizać przez pare minut w jednym miejscu i uwielbia drapanko grzbieciko-kuperkowe :lol:

Posted

no sam byłem mocno zdziwiony, że pies wcina bigos... teraz będę wiedział, że nie wszystko co Waci smakuje jest dozwolone... co jeszcze jest na zakazanej liście (prócz słodyczy i bigosu)
mała nie miała problemów po bigosie, więc Cioteczki nie muszą się martwić, brzuszek bez wzdęć, koopki ładniutkie, była wesoła i nie zauważyłem nic, co świadczyłoby o bolesnym brzuszku...
teraz śpi zawiedziona, bo pańcio zamiast miziać siedzi przy kompie i kreśli jakieś ramy :shake: - no cóż - trzeba zarobić na animondki :lol:
ale na godzinny spacerek czas się znajdzie...

Posted

Jak ciepło piszecie o swojej Waci:loveu:
Tak miło się czyta takie relacje!
Moja Fela też taka była przytulaśna i też zabrana ze schroniska jako niemłoda "panienka":lol: Takie są najwspanialsze!
A co do kaszlu,u naszej Feli też był(takie pochrząkiwanie) i też lekarz na początku mówił o sercu-a potem się okazało że to "schroniskowy" kaszel a serce OK:eviltong:

Życzę Wam i Waci duuużo szczęścia:loveu:

Posted

wczoraj byliśmy na ekg - dziś odbieram opis to wszystko się wyjaśni - serce czy kaszelek schroniskowy...
a dr Sz. zrobiła nas w karolka - dzwoniłem sie umówić, a jak pojechałem to okazało się, że ona jest tylko rano, a przyjął nas inny lekarz :angryy:
w sobote pracuje, ale jak mi się uda wyrwać wcześniej to chce pojechac z Wacią i wynikami do dr Popławskiego lub jego kolegi z tej samej placówki

Wacia ma manię lizania - potrafi lizać jedno miejsce nawet ponad 300 razy (liczyłem) - najczęściej są to te nierozwinięte cycuszki pierwsze od przodu... nie wiem o co chodzi...

Brazowa nowy miesiąc się zaczął - w ten weekend nie dam rady dotrzeć do schroniska, ale pamiętam i jak zwykle chcę dać swój wkład sterylkowy ;)

Posted

to jednak serduszko :-(
o ile dobrze odczytałem i zapamiętałem (nie mam wyniku przed sobą) to ma zablokowany pączek Hissa, przeciażoną lewą komore i ogólnie mięsień sercowy wygląda na uszkodzony :-(
3 wetów Wacie oglądało, wszystkim mówiłem, że kaszle i co...
dopiero Brązowa naprowadziła nas na dobre tory... dziś dr Popławski tylko do 13 - oj cieżko będzie tak wcześnei wyjść z pracy, ale jutro też przyjmuje i w poniedz do 19 to trzeba iść z Wacią - nie ma co czekać, bo się męczy dziewczynka tym kaszelkiem i chorym serduszkiem...
aż strach pomyśleć, co by się z Wacią działo, jakby wyrzucona przez poprzedniego właściciela zamiast trafić do schronu i do nas, wałęsała się sama po ulicach, głodna, chora, marznąca w nocy gdzieś w krzakach - brrr
dobry los przywiódł Wacię do nas i za każdym razem jak na nią patrzę, to cieszę się, że jesteśmy razem... ;)

Posted

Kochani jesteście.

Markofix duzo psow choruje na serce,a leki sa teraz doskonałe.Jezeli daje sie ulzyc psom lekami w schronisku,to co dopiero w domu.Wiec zobaczysz,za misiac Wacia bedzie bez kaszlu,a Wy odetchniecie.

stres schroniskowy na pewno Waci nie pomogł na serce :shake:

Kaszel kenelowy to norma dla psw wychodzacych ze schroniska,wiec czesto weci bagatelizuja pierwsze objawy kaszlu.A gdy w czasie badania serce bije rowno,tym łatwiej.

Brrr,nawet nie kaz mi wyobrazac sobie bialego kłebuszka szukajacego po smietnikach jedzenia i schronienia.Przeganianego przez ludzi.Bo co by nie mowic,schronisko to straszne miejsce dla psa,ale chociaz pies wie na czym stoi-ze nie pada na glowe i jest jedzenie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...