brazowa1 Posted September 13, 2008 Author Posted September 13, 2008 teraz nic nie wymysle,trzeba bylo weta spacyfikowac i maszynke mu zabrac. Z ta szynka to wet przesadzil-dwa plasterki szynki niby takie niezdrowe? eeeeee tam.Niezdrowe,ale ile radości. Quote
a-markofix Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 Wacia tak się odrobacza, że wczoraj po tabletce koopki nie było, dziś rano trochę takiej luźniejszej... za to ja od wczoraj latam do kibelka jak opętany :evil_lol: wet z Sopotu kazał Waci myć zęby - mądrala - ciekawe jak to zrobić??? teoretycznie wiem, ale co z praktyką? :lookarou: Quote
a-markofix Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 no i jak ją przekonać, żeby wypłukała ryjek i wypluła? :???: Quote
brazowa1 Posted September 14, 2008 Author Posted September 14, 2008 sa pasty dla psow-ich sie nie wypłukuje. Poza tym mozna sama woda miekka szczoteczka te zabki raz na jakis czas przejechac Quote
akucha Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 Markofix, tu znajdziesz wszystko, co trzeba. Podaję link do sklepu Krakvet z Krakowa. Kupuję tam różne specyfiki, karmy, zabawki i psie akcesoria: http://www.krakvet.pl/kosmetyki-pielegnacja-pielegnacja-jamy-ustnej-c-23_49_103.html Do zębów można wybrać: pastę, żel, spray. Pielęgnacja psiej paszczęki to wyzwanie :evil_lol: Np. sopcka Pynia pozwala szorować zęby szczotką i nie boi się sprayu. No z prosiakami gorzej, ale ja uparta. Okręcam szmatkę wokół palucha i wtedy szoruję pastą zębiszcza, albo nakładam na nie żel. Jeszcze mam wszystkie paluchy. Dasz radę, a Wacia usłuchana przeciez jest, przyzwyczai się :lol: Quote
a-markofix Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 fotka u weta wykazała, że Wacia ma powiększone serduszko, które unosi tchawicę i stąd kaszel :(. Trzeba jeszcze zrobić ekg, ale to już na Kaprów, bo w Sopocie na Karlikowskiej nie mają odpowiedniego sprzętu. Dr M Adamek (M mówił, że b sympatyczny) polecił dr Szadkowską (i tak nie znamy, ale mamy nadzieję, że jest przyjazną osobą). Badania krwi b dobre, aż się wet zdziwił. Jak się dobrze pies odżywia, to i wyniki super :evil_lol: 1 Quote
brazowa1 Posted September 15, 2008 Author Posted September 15, 2008 wyniki krwi ma dobre po tej szyneczce. Adamek sympatyczny tylko za pieniadze.Nie lubie dziada i mam powody. Quote
a-markofix Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 a jaką masz opinię o dr Szadkowskiej z Kaprów? Quote
brazowa1 Posted September 16, 2008 Author Posted September 16, 2008 nie znam jej :) w sumie malo jest nieprzyjaznych wetow,niektorzy sa sympatyczni,bo to w ich naturze,a niektorzy sa po prostu fałszywi :lol:,bo kasa :) Najwazniejsze,zeby byl wet dobrym fachowcem.Nie uciekajcie od Poplawskiego. Quote
akucha Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 Ajjj... mam nadzieję, że serduszko grzeczne będzie. Wacia musi dłuuugo cieszyć się swoim szczęściem. Prosimy o fotki. Quote
a-markofix Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 nie mamy nowych fotek, jakoś się nie złożyło :(, ale coś zaraz wkleję Wacia z perłam (z pozdrowieniami dla cioteczki Akuszki): i na spacerku: :) Quote
a-markofix Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 Brazowa nie uciekamy od Popławskiego - dzwoniliśmy do niego w pierwszej kolejności, ale on nie ma ani USG, ani rtg ani ekg :-( więc musieliśmy iść tam gdzie mają... Quote
a-markofix Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 znajoma z pracy ma psa z Ciapkowa - on też kaszlał jak Wacia i wet stwierdził, że to chore gardło - podobno standardzik u psów ze schorniska - dostał lek i po tygodniu po kaszlu ani śladu aż po dziś dzień... mam nadzieję, że u Waci też jest chore gardło, a serduszko ma silne i zdrowe, ale dowiemy się po ekg... nasza mała pocieszna przylepka ma się dobrze i jak zwykle focha na jedzonko z puszki, mimo iż kupiłem z najwyższej półki (podobno 95% mięska) - no cóż, nic nie wygra z gotowanym kurczaczkiem :lol: Quote
brazowa1 Posted September 19, 2008 Author Posted September 19, 2008 hmmm,a mi sie wydaje,ze jednak serducho.W schronisku tez sa "sercowce" i zyja,zyja,zyja...leki dostaja,to wszystko. Tak sobie mysle,ze moze te rzeczy,ktorych nie zje Wacia,szkoda je wyrzucac.Nie wiem,jakie macie zdanie na ten temat,ale ja bym je połozyla na murku smietnika.Tam pewnie mnostwo bezdomnych kotow,po co maja grzebac w smieciach i wyławiac resztki,skoro komfortowo moga zjesc wysoko na murku? Quote
akucha Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 No i powiedzcie, czy Waci perły nie pasują???? :loveu: Cudowna!!!!!! Zacałowałabym ten pyszczek... A co tak zacichliście? Co słychac, jak zdrówko księżniczki? Quote
a-markofix Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 praca, praca, praca i w robocie i w domu... mam nadzieję, że po weekendzie się nieco rozluźni to napiszę więcej i skoczymy na to ekg... a póki co Wacia ma się dobrze, wcina animondki, Cesarków już nie chce, puszek też nie, a wczoraj wcinała bigos, az jej się uszy trzęsły... już nie jeździ tyłkiem po chodniku, za to lubi się lizać przez pare minut w jednym miejscu i uwielbia drapanko grzbieciko-kuperkowe :lol: Quote
brazowa1 Posted September 26, 2008 Author Posted September 26, 2008 witaj! ale mi podpadliście z bigosikiem,oj,nie karmimy psa kapusta,chyba,ze chcemy narazic go na gigantyczny bol brzucha.:roll: Quote
a-markofix Posted September 27, 2008 Posted September 27, 2008 no sam byłem mocno zdziwiony, że pies wcina bigos... teraz będę wiedział, że nie wszystko co Waci smakuje jest dozwolone... co jeszcze jest na zakazanej liście (prócz słodyczy i bigosu) mała nie miała problemów po bigosie, więc Cioteczki nie muszą się martwić, brzuszek bez wzdęć, koopki ładniutkie, była wesoła i nie zauważyłem nic, co świadczyłoby o bolesnym brzuszku... teraz śpi zawiedziona, bo pańcio zamiast miziać siedzi przy kompie i kreśli jakieś ramy :shake: - no cóż - trzeba zarobić na animondki :lol: ale na godzinny spacerek czas się znajdzie... Quote
brazowa1 Posted September 28, 2008 Author Posted September 28, 2008 generalnie wszystko,co dla nas niezdrowe i obciążajace,jest kilkakrotnie bardziej niezdrowe dla psa. Fasolki po bretońsku i grochowki :lol:,tez nie! chocby prosiła! Quote
mojamisia Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 Jak ciepło piszecie o swojej Waci:loveu: Tak miło się czyta takie relacje! Moja Fela też taka była przytulaśna i też zabrana ze schroniska jako niemłoda "panienka":lol: Takie są najwspanialsze! A co do kaszlu,u naszej Feli też był(takie pochrząkiwanie) i też lekarz na początku mówił o sercu-a potem się okazało że to "schroniskowy" kaszel a serce OK:eviltong: Życzę Wam i Waci duuużo szczęścia:loveu: Quote
brazowa1 Posted October 2, 2008 Author Posted October 2, 2008 tak,waciowy dom jest rewelacyjny :):loveu::loveu::loveu: Quote
a-markofix Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 wczoraj byliśmy na ekg - dziś odbieram opis to wszystko się wyjaśni - serce czy kaszelek schroniskowy... a dr Sz. zrobiła nas w karolka - dzwoniłem sie umówić, a jak pojechałem to okazało się, że ona jest tylko rano, a przyjął nas inny lekarz :angryy: w sobote pracuje, ale jak mi się uda wyrwać wcześniej to chce pojechac z Wacią i wynikami do dr Popławskiego lub jego kolegi z tej samej placówki Wacia ma manię lizania - potrafi lizać jedno miejsce nawet ponad 300 razy (liczyłem) - najczęściej są to te nierozwinięte cycuszki pierwsze od przodu... nie wiem o co chodzi... Brazowa nowy miesiąc się zaczął - w ten weekend nie dam rady dotrzeć do schroniska, ale pamiętam i jak zwykle chcę dać swój wkład sterylkowy ;) Quote
a-markofix Posted October 4, 2008 Posted October 4, 2008 to jednak serduszko :-( o ile dobrze odczytałem i zapamiętałem (nie mam wyniku przed sobą) to ma zablokowany pączek Hissa, przeciażoną lewą komore i ogólnie mięsień sercowy wygląda na uszkodzony :-( 3 wetów Wacie oglądało, wszystkim mówiłem, że kaszle i co... dopiero Brązowa naprowadziła nas na dobre tory... dziś dr Popławski tylko do 13 - oj cieżko będzie tak wcześnei wyjść z pracy, ale jutro też przyjmuje i w poniedz do 19 to trzeba iść z Wacią - nie ma co czekać, bo się męczy dziewczynka tym kaszelkiem i chorym serduszkiem... aż strach pomyśleć, co by się z Wacią działo, jakby wyrzucona przez poprzedniego właściciela zamiast trafić do schronu i do nas, wałęsała się sama po ulicach, głodna, chora, marznąca w nocy gdzieś w krzakach - brrr dobry los przywiódł Wacię do nas i za każdym razem jak na nią patrzę, to cieszę się, że jesteśmy razem... ;) Quote
brazowa1 Posted October 4, 2008 Author Posted October 4, 2008 Kochani jesteście. Markofix duzo psow choruje na serce,a leki sa teraz doskonałe.Jezeli daje sie ulzyc psom lekami w schronisku,to co dopiero w domu.Wiec zobaczysz,za misiac Wacia bedzie bez kaszlu,a Wy odetchniecie. stres schroniskowy na pewno Waci nie pomogł na serce :shake: Kaszel kenelowy to norma dla psw wychodzacych ze schroniska,wiec czesto weci bagatelizuja pierwsze objawy kaszlu.A gdy w czasie badania serce bije rowno,tym łatwiej. Brrr,nawet nie kaz mi wyobrazac sobie bialego kłebuszka szukajacego po smietnikach jedzenia i schronienia.Przeganianego przez ludzi.Bo co by nie mowic,schronisko to straszne miejsce dla psa,ale chociaz pies wie na czym stoi-ze nie pada na glowe i jest jedzenie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.