a-markofix Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 byliśmy z Wacią wczoraj u weta, ale nie było ani dr Poplawskiego ani dr Borcowego tylko jakiś hmmm hmmm - nie przedstawił się... Wacia nadal jest okrąglutka jak w ciąży (nie pisałem, żeby Cioteczki się nie denerwowały, że tuczymy, albo dalej wymyslamy ciążę) i ma mleko w sutkach - wet obstawia ciążę urojoną - dostała wczoraj jakis zastrzyk (nie pamietam nazwy, a do książeczki psa wet nie chciał wpisać - podpadł mi :angryy: ) a dzis idziemy odebrać Glastop w płynie - mam nadzieję, że Wacia szybko dojdzie do siebie i nie urodzi :evil_lol:, bo brzuszek jakoś dziwnie jej się rusza, a wet powiedział, że mała się napięła i nie może nic wyczuć, tzn. czuje coś okrągłego, ale to nie szczeniak, chyba że jest jeden i ukrył się w jamie brzusznej... tak więc jest w ciązy urojonej, chybe że... jest w normalnej... wkurzył mnie ten wet :angryy: odnośnie serduszka nic nam nie powiedział, poza tym, że w tej poradni się tym nie zajmują, trzeba do kardiologa (najpierw zasugerował leczenie tam gdzie było robione badanie, ale odmówiłem leczenia na Kaprów) i dał namiary na dr Bożene (oj nazwiska nie pamiętam) w tym tygodniu koniecznie trzeba zacząć działać z Waci serduszkiem... wet zalecił, aby dawać Waci jeść tylko raz dziennie i tylko suchą karmę - wrrrrrrrrrrr bez komentarza a Wacinka wesoła, przytulaśna, rozpycha się w łóżku :lol: koopki b. ładne i regularne, sikamy na potęgę :evil_lol: i gonimy koty... a to lizanie sutków, o którym wczesniej pisałem, to albo pobudzanie do laktacji, albo spijanie mleka... pozdrawiamy Cioteczki i wszystkie psiuńki z Sopockiego schronu a jeszcze nagadam na tego weta: poprosiłem, aby zobaczył kontrolnie te boczne pazurki u tylnych łapek i uprzedziłem, ze mała ma długie naczynka, a ten jak ciachnął pazurki u obu łapek, to Wacia płakała, a przecież zawsze jest dzielna, a on się śmiał, że mała panikara z Waci... będziemy go omijać z daleka!!! Quote
a-markofix Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 no i super - wiem, że nic nie wiem... Pojechaliśmy po galastop (no troche drogawy ten lek) i dziś oglądał małą dr Borcowy. On też wymacał jakiś twór w brzuszku i stwierdził, że istnieje prawdopodobieństwo, nawet większe niż 50%, że Wacia jest w prawdziwej ciąży... Zalecił, aby wstrzymać się z podawaniem galastopu do wyjaśnienia, czyli ewentualnego porodu, który powinien nastąpić w najbliższym czasie lub kontrolnego USG. Jutro dzwonie do tej kardiolog i umówię Wacię na wizytę, a możliwe, że dr ma też usg to wyjaśnimy sprawe. Jak się potwierdzi na 200%, że nie ma ciąży, to podam galastop, bo na wszelki wypadek kupiłem... Już wolałbym, aby ten twór był szczeniakiem niż jakimś guzem, albo innym zdrowotnym problemem... A wet Adamek jeździł usg po całym brzuchu i nie wykrył nic niepokojącego, żadnych guzów, narośli itp. To było 13 września, czy coś mogło się utworzyć przez 3 tygodnie? Tarmosił wtedy brzuszek i nic nie mówił o wyczuwalnych tworach... oj nie nudzimy się przy Waci... A nasza przytulaśna od wczoraj jakaś ożywiona, tarmosi kocyk na legowisku i na fotelu, ale jedzonko wcina ( czyli jeszcze nie rodzi :evil_lol:, bo czytałem, że suka przed porodem odstawia jedzenie). No nie lubie trwać w takiej niepewności i martwię się o Wacie - wet powiedział, że ewentualny poród będzie dużym obciążeniem dla jej chorego serduszka... oby wszystko dobrze się skończyło... Quote
brazowa1 Posted October 6, 2008 Author Posted October 6, 2008 tak,na przyszlosc-do weta na USG nie jezdzi sie do Adamka tylko do Irzylowskiego w Sopocie.A. jest kiepskim weterynarzem.A do tego oszukuje i to tak ochydnie,ze sie na wymioty zbiera. mam niejasne przeczucie,ze weci Was naciagaja na badania i wydatki.Bo te brewerie przy lekach nasercowych to dla mnie nowość.Z psem mojej kumpeli poszlismy do weta z kaszlem psa.Przeswielenie serca,jeszcze tego samego dnia przepisali mu leki,na ktorych łazi do tej pory.Ludzkie,bo na inne jej nie stac,tanie,sprawdzaja sie. Ja myslalam,ze Wy to pierwsze USG robiliście u Irzylowskiego,cholera..to ktore wykluczylo ciaze. Tylko teraz pytanie,co zamierzacie.Czy ryzyko ciazy-nie wiadomo,jaki pies ja pokrył i czy bedzie w stanie urodzic,czy ryzyko sterylki.Bo o szczeniaka sie nie martwie-po prostu zostanie u Was. Quote
a-markofix Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 Leki nasercowe to Wacia dopiero dostanie jak pójdziemy do kardiolog... wspomniany lek galastop to na przerwanie laktacji przy ciąży urojonej... zrobione badania to: usg, rtg, ekg i biochemia - komplet... wetów nie znamy, więc nieco bładzimy - do Adamka trafiliśmy, bo dzwoniąc do poradni wyszukanych z neta i ogłaszających się, że mają usg, rtg, tylko u Adamka były wolne terminy w danym dniu... u Popławskiego nie robią badań, bo nie mają sprzętu... szkoda, że wspominając o zrobieniu usg nie poleciłaś tego Irzyłowskiego, to byśmy nie błądzili... dr Borcowy (ten co przyjmuje razem z Popławskim) powiedział, że teraz jest zbyt zaawansowana ciąża by przerywać sterylką czy lekami, lepiej niech urodzi - oczywiście o ile jest w prawdziwej ciąży... generalnie rzecz ujmując - poznałem już 5 wetów i każdy mi w czymś podpadł - no Borcowy jest najbardziej rzeczowy i mam o nim dobre zdanie a ewentualne szczeniaki to - jeden dla Adamka za brak ciązy i drugi dla tego z soboty, za ciąże urojoną :diabloti: a na poważnie - kij z pieniędzmi, oby dla Waci wszystko szybko i dobrze się skończyło... Quote
brazowa1 Posted October 6, 2008 Author Posted October 6, 2008 bo ja nie wiem,dlaczego,ale jak wet z Sopotu to w glowie mi sie uroiło,ze tylko Irzylowski.Zrezygnujcie z A. ,to kanciarz,jakkolwiek by nie byl miły. borcowy to taki blondynek a la rudzielec,tak?w kreconych wlosach? Quote
a-markofix Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 ten, o którym piszesz, taki koło 30-stki, podobny do gostka, który śpiewał u Rubika to ten wet na Ł. z soboty - wrr Borcowy ma któtkie włosy, może lekko falowane, w okularach - oj nie przyglądałem mu sie, bo wazniejsze było to co mówił... a dobrego weta kardiologa znasz - nam polecono dr Bożena Sujecka-Leśków Quote
brazowa1 Posted October 6, 2008 Author Posted October 6, 2008 nie znam kardiologa,tym psom sercowym,ktore znam leki przepisywal zwykły wet. Quote
a-markofix Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 Wacia jak zwykle rano spacerek, zrobiła 3 koopki i ogrom si, ale teraz nie robi jak zwykle z podniesioną łapką tylko nisko kuca, mało doopką w ziemie nie zaryje... od rana się trzęsie - siedzi lub lezy i cała drży - wyczytaliśmy w necie, że to może być oznaka temperatury lub bólu :-( dobrze, że Pańcia jest dziś w domu, to Wacia jest pod ciągłą opieką... no strasznie się martwimy o ta naszą sunie - wygląda jak dysząca (dyszy od wczoraj wieczór) koopka nieszcześcia z dużym brzuszkiem... Quote
ponka1 Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 Z tego co piszecie, zachowanie suczki może być objawem przechodzonej ciąży, jeżeli ona nie poradzi sobie sama / a ze względu na wiek i inne dolegliwości może być problem/, być może konieczny jest zastrzyk wspomagający lub cesarka. Inaczej może dojść do zatrucia ogranizmu. Jak mała jest w takim stanie, nie zwlekałabym z wizytą w lecznicy / myślę że ktoś w Gdańsku umie zdiagnozować lub wykluczyć ciążę ! / Życzę Waci szybkiej poprawy zdrowia. Quote
a-markofix Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 Dziękujemu Ponka 1 za radę. Wacia to nasz pierwszy pies i właściwie nie mamy pojęcia co robić w razie problemów, ale z każdym dniem jesteśmy bogatsi w doświadczenia :). Od godziny +/- 9:00 (już 2h) jest spokój. Wacia leży i odpoczywa. Oddycha spokojnie, nie ma już drgawek. Jak się poruszam, to podnosi łepek i sprawdza, co się dzieje. Zmienia tylko co jakiś czas miejsce leżakowania. Może to jednak cisza przed burzą??? Denerwuję się każdą minutą :(. Mam wrażenie, że Wacia myśli, że już urodziła i teraz może być już spokojna. Może to rzeczywiście ciąża urojona? Póki co jestem w domu i obserwuję. Jak sie drgawki i szybkie oddechy powtórzą, to trzeba będzie dzwonić po lekarza. Niech przyjedzie i zadziała. Tylko po kogo? :( Quote
ponka1 Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 Nie wiem w jakiej części Gdańska mieszkacie, ale w Gdyni Redłowie przy Stryjskiej jest wszelki sprzęt i wiarygodni lekarze. Innych nie polecam, bo za daleko od Was, a widzę że sporo wetów już zaliczyliście. Idealnie jak ten sam lek. sprawuje opiekę nad psem. Quote
a-markofix Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 mieszkamy na Przymorzu. Tylu lekarzy zaliczyliśmy, bo ten nie ma ekg, ten nie robi usg, a inny rtg. Chcieliśmy leczyć Wacię u Popławskiego i Borcowskiego, ale tam tylko miała robione zęby i oni wysyłają nas teraz do kardiologa. A ci z Gdyni przyjeżdzają do domu? hm, ale najpierw trzeba wiedzieć, czy Wacia jest w ciąży, czy tylko ma urojoną? Quote
brazowa1 Posted October 7, 2008 Author Posted October 7, 2008 nie wiem,czy zdazycie przeczytac.Nie zostawiajcie zadnego...suka po cesarce naprawde nie ma sil na odkarmianie szczeniaka,a Wy tym bardziej pewnie nie. Quote
a-markofix Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 Markofix na 16:30 zawozi Wacię na cesarkę i sterylkę. Decyzja ostateczna jest taka, że nie zostawiamy żadnego szczeniaka. Tak jak piszesz, ani my nie mamy siły na wychowywanie maluchów, ani Wacia. Markofix pyta, czy będziesz dziś w schronisku, bo On będzie czekał, aż zabieg się skończy i che sobie jakoś zorganizować ten czas :) Quote
szuwar Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 Wacia? W ciąży? Kurcze, ona jest przecież taka maleńka... Ratujcie Wacię... Quote
brazowa1 Posted October 7, 2008 Author Posted October 7, 2008 ta baba,ktora Wacie przyprowadzila do schroniska,oddala ja,bo suka dostala cieczke,a ona miala psa-duzego psa.Suczka nie urodzilaby tych szczeniat,podobno akcja porodowa była,a suka nic.Cesarka i sterylka. najgorsze,ze suka tuz przed porodem,a dwoch wetow pierdzieli o ciazy urojonej (w tym A.uzbrojony w USG)! Irzylowski jakos nie mial problemu z okresleniem ciązy i podjeciem decyzji o zabiegu. Szuwar ,Wacia jest pod najlepsza opieka ,jaka moze miec.Markofixowie to aniołowie nie ludzie.Przed Wacia jeszcze ciezki moment wychodzenia z narkozy. odezwa sie jutro,bo dzis opiekuja sie mała i pewnie kolejna noc zarwana. Quote
ponka1 Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 Czyli tak jak pisałam wyżej ,cały ranny opis zachowania suczki sugerował końcowy etap ciąży, super weci są w Gdańsku :angryy:. Żeby tylko mała gorszych problemów z sercem po narkozie nie miała. :kciuki: Quote
szuwar Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 Ja tam w opiekę nie wątpię. Tylko się strasznie o małą przestraszyłam. Jakoś tak od razu pomyślałam, że sobie dziewczynka przecież rady nie da. A prawdopodobieństwo, że trafił jej się odpowiedni wzrostem kolega to raczej małe... Kurcze, żeby się tylko jej nic nie pokomplikowało.. Quote
a-markofix Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 My jesteśmy dobrej myśli. Po ostatniej narkozie (wyrywanie ząbków) Wacia śmigała jak "młody bóg". Wiem, że to był lajcik w porównaniu z dzisiejszym zabiegiem, ale nasza psiurka jest silną kobietką i da radę :). Teraz oczywiście śpi na fotelu, a Markofix jej pilnuje. Później przełożymy ją do jej posłanka i założymy kołnierz. Wet mówiła (dużo ich tam było, ale wszyscy super mili i przejęci), że powinna spokojnie przespać noc, bo dostała jakieś mocne środki. Ale my i tak pewnie będziemy mieć problem z zaśnięciem, więc bedziemy czuwać. Rano mamy jej podać tabletkę przeciwbólową i jak będzie chciala jeść albo pić, to trzeba jej dać. cdn. Quote
a-markofix Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 Na wszelki wypadek ma jeszcze wenflon w przedniej łapce na ewentualną kroplówkę wieczorem. Po pracy Markofix musi też pojechać, żeby zaaplikowali Waci jakiś antybiotyk. Może też wet da już jakieś leki na serce, bo powiedział, że sam się tym zajmie i nie trzeba do kardiologa.Oczywiście dopóki mała nie dojdzie do siebie, to nie będziemy ich podawać. Quote
brazowa1 Posted October 7, 2008 Author Posted October 7, 2008 jasne,ze da rade dobrac,skoro dobiera schroniskowym i zyja z tymi chorymi sercami,a w schronie ma znacznie mniejsze mozliwości badań i doboru lekow. Quote
ponka1 Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 Uff, czyli najgorsze za nią. Jeżeli w końcu poważnie zajęli się nią w lecznicy, to już tylko będzie lepiej. Życzę spokojnej nocy i szybkiej rekonwalescencji Waci ! Quote
a-markofix Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 A tak w ogóle to chyba jakiś super anioł nad nami czuwa :). Na dziś i jutro wzięłam sobie w pracy urlop, bo chciałam się pouczyć do obrony mgr (za niecałe 2 tyg). Niestety z nauki nic nie wyszło, ale wolę nie myśleć, co mogłoby się stać, jakby Watka została samam w domu od 8:00 do 16:00. A tak przed 12:00 zadzwoniłam do M, żeby w te pędy przyszedł do domu, bo trzeba pilnie do lekarza (po tym jak nam Ponka1 napisala, że może to być przenoszona ciąża i że to niebezpieczne). Poczekamy do rana, zobaczymy jak Wacia się obudzi i jak się będzie zachowywać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.