Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wrócilam z kruszynka z kliniki. Biegunka jest nadal. Po każdym jedzeniu. O godz. 12 zjadla duzo i z aptetytem. Była bardzo ruchliwa , nie chciala siedziec w koszyku. O godz 16 obudzilam jua do jedzenia i zauwazylam , ze cos nie tak. Mała jest apatyczna, oczka ma przymkniete, nie chce jeść. z duszą na ramieniu pojechalam do weta. pani doktor stwierdzila , że to nie robaki a wirus. Moze koronowiroza , może cos innego. Dala jej 3 zastrzyki.
Zaraz podam malutkiej siemię lniane.Powiem jedno co wet to inna diagnoza !Spotkalam tam Age z Thetą, Theta bardzo chora i tzz lecza ja na rózne dolegliwości.

  • Replies 269
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A ma gorączkę ? Coś oprócz biegunki ? Daj jej Basiu fatrogerminę . To jest jak nasz lakcid . Ona moze nie mieć prawidłowej flory w jelitach , To kosztuje koło 20 zł , a u mnie juz nie jedno maleństwo wyciągneło z biegunki . To nie zaszkodzi . Dajesz raz dziennie jeden wcisk . 3-4 DNI ustala prawidłowy stolec . Oczywiście dawaj też to , co każe lekarz . Jak nie ma fatrogerminy , to może byc enterofermet , To to sami , tylko w proszku .

Posted

basia0607 napisał(a):
Wrócilam z kruszynka z kliniki. Biegunka jest nadal. Po każdym jedzeniu. O godz. 12 zjadla duzo i z aptetytem. Była bardzo ruchliwa , nie chciala siedziec w koszyku. O godz 16 obudzilam jua do jedzenia i zauwazylam , ze cos nie tak. Mała jest apatyczna, oczka ma przymkniete, nie chce jeść. z duszą na ramieniu pojechalam do weta. pani doktor stwierdzila , że to nie robaki a wirus. Moze koronowiroza , może cos innego. Dala jej 3 zastrzyki.
Zaraz podam malutkiej siemię lniane.Powiem jedno co wet to inna diagnoza !Spotkalam tam Age z Thetą, Theta bardzo chora i tzz lecza ja na rózne dolegliwości.


mysle ze wiem u kogo byłas...Kobita porządnie wykształcona. Na pewno nie przeoczy niczego...Ale poza katalogiem od A do Z...:shake: Jesli objawy nie pasują do diagnozy to naciagnie je nie słuchając lub mówiąc takie rzeczy, że wlosy dęba stawają. Własnie bylam tam w zeszlym tygodniu...nastepnym razem wezme dyktafon ze sobą...nikt inaczej nie uwierzy w przebieg rozmowy.......Bianca zapewne bardziej pomoże...
Wetka wsadzi w mała wszystką możliwa chemię...i powie "nie tędy droga oj nie tędy droga" ma gorączke, alergie, biegunke? skoro testy, zastrzyki były....to na pewno pomoze srodek na pchly, ale tym razem taki ktory takze odstrasza muszki i komary....szkoda słów...
Uważaj, bo Ci zasmieca malutką...

Posted

Wet-siostra napisał(a):
Kurcze,byle to nie było parwo...:oops:
Malutka,trzymaj się...:-(
MUSI być dobrze...:oops:
Myśl pozytywnie .To tylko niedyspozycje jelitowe . Skąd parwo . Czy ona miała stycznosc z chorymi psami ?

Posted

Nie wiem co o tym mysleć. Mała obecnie jest żwawa, chodzi po podlodze jak nakrecona, ładnie zjadla.Oczka bystre , otwarte. Może ona była rozespana a ja obudzilam ją do jedzenia i dlatego była markotna ? Nic już nie wiem. Podaje jej siemie lniane , elektrolity i środek na odbudowe flory bakteryjnej ale do zaleceń Bianki dostosuje sie. Teraz Kruszynka obgryza uszy mojej Milce.

Posted

witam,
jak z tym szczeniaczkiem? chce zaadoptowac szczeniaczka, wiec jesli to mialby byc ten poprosze o wiecej info. tylko ewentualna adopcja musialy nastapic w ten weekend. o wiek sie nie martiwe. ostatni piesek trafił do mnie jak był jeszcze ślepy, podrzutek.

Posted

:cool1: Basiu słyszałas...?:) o szczęscie niepojęte, ktoś chce zaadoptowac Twojego maluszka, którego cyckiem wlasnym wykarmilas prawie i to już od razu w ten weekend...o szczęście niepojęte....wyskakuj z informacjami..:errrr::errrr::errrr:

Posted

Charly napisał(a):
:cool1: Basiu słyszałas...?:) o szczęscie niepojęte, ktoś chce zaadoptowac Twojego maluszka, którego cyckiem wlasnym wykarmilas prawie i to już od razu w ten weekend...o szczęście niepojęte....wyskakuj z informacjami..:errrr::errrr::errrr:

taaak Charly. Basia juz malá oddaje :diabloti:

Posted

Basiu , kup jej jeszcze biostymine na uodpornienie i dawaj doustnie .Myśle , ze na takiego malca starczy pół ampułki dziennie . Drugie pół daj na nastepny dzień , nie wylewaj . Moje kocieta dostawały i szczeniaki i te zabidzone dorosłe i przed zabiegami dawałam . To dobra rzecz . 10 ampułek około 15 zł . Drogie sa te nasze tymczasy , ale jak miałam kilka szczeniaków , to dopiero to był koszt :roll:
Można też dawac odrobinke pasty calo-pet . Tam sa wszystkie witaminki w koncentracie .

Posted

Moja wetka mowi, że Kruszyna nie ma wirusa tylko problem z wchlanianiem. Kupilam mleko dla noworodkow NAN-1 , sprobuję jej podać.
Zebralam jej koopkę/ wodnistą / i jadę poprosić dziewczyny z labolatorium przy szpitalu niech mi zrobią pisiew. Powinny się zgodzic bo pare dni temu wzielam od nich sunię, ktora byla w szpitalu 3 lata a sanepid kazal ją usunąć.Wojna była na cały powiat, nikt z pracowników nie chciał slicznej puchatej babci. Wylądowala u nas w kojcu. Serce sie kroi.

Posted

Toż Ci mówię od tygodnia , że to problem z wchłanianiem . Brak właściwej flory bakteryjnej . Ma sterylny przewód pokarmowy . Nie jest w stanie prawidłowo trawić . Kupiłas fatrogerminę ? :mad:
ps po zmianie mleka może miec jeszcze większą srakę .

Tak to wyglada i kupuje się u weta





Posted

Kruszynka ma sie lepiej chcociaż po zmianie mleka jest nadal biegunka ale nie po każdym posilku. Rano na dzień dobry zawarczala na mnie, potem na swoim policzku poczulam male zaczątki kiełkow.
Na panią wetke też zawarczala. Boziulku jak ja kocham tego robaczka !
Bianko, fotoderminy już nie produkują. Pani wet z hurtowni lekow zaproponowala mi zamiennik-Pupp- Poost i jej podalam.
Wyczytałysmy z wetka w madrych książkach, ze maluchowi mozna od 3 tygodnia podawać karmę mięsną. Kupilam puszkę ale sie zastanawiam.
Wetka radzi mi podać a ja mam obiekcje.

Posted

Ja swoim maluchom zawsze od 20 dnia życia podaję surową wołowinę.praktykowałam już tak z 10 razy.Psiaki rosną po niej jak złoto.Robięto tak-kupuję pieczeń wołową ,zamrazam ją,a potem skrobię nożem.Powstaje taki puch mięsny ,który daję małym.I nigdy nie miałam przypadku niestawności po mięsie.

Posted

Diuna B. napisał(a):
Ja swoim maluchom zawsze od 20 dnia życia podaję surową wołowinę.praktykowałam już tak z 10 razy.Psiaki rosną po niej jak złoto.Robięto tak-kupuję pieczeń wołową ,zamrazam ją,a potem skrobię nożem.Powstaje taki puch mięsny ,który daję małym.I nigdy nie miałam przypadku niestawności po mięsie.

Ale chyba to ogrzewasz ?

Posted

Ja takie małe szczeniaki miałam raz i dawałam mielona wołowinke po ociupince .. A potem moczyłam im RC i jadły . Małe kociaki miałam często i dawałam słoiczki dla niemowlat . Takie sam kurczak , albo indyk . Fajnie , że małej lepiej .
Fartogermine mam ostatnia . To trzeba będzie dawać nowość :cool3:

Posted

basia0607 napisał(a):
Ale chyba to ogrzewasz ?

Oczywiscie,że ogrzewam!!!! Tylko dawkuj powolutku,w pierwszym dniu jedna porcja ,w drugim dwie i potem po 3 porcje dziennie .Po 3 dniach zaczynam dodawać rozgotowany ryż .Z karmami w puszce wchodzę dopiero jak mają ok 6 tygodni.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...