emdziolek Posted August 9, 2008 Posted August 9, 2008 Sorki za ofa plisssss zajrzyjcie http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=118133 :-( Quote
basia0607 Posted August 9, 2008 Author Posted August 9, 2008 Oddanie Kruszynki bylo by dla niej wielkim steresem. Ona zna mój zapach, glos, dotyk.Jest za maleńka na takie zmiany, poczuje się tak jakby druga matka ja odrzucila ! Nie ma z nią żadnego kloptu, rośnie jak na drożdzach. Za to mam do oddania 2 kartonowe ok. 6 tygodniowe szczylki , dwa 3 m-czne pieski po wiekszych rodzicach no i dwa 2 m-czne szczeniaczki, ktorym matkę zastrzelili mysliwi. Moge wkleic fotki malcow ale nie wiem komu ? Dziekuję bardzo za zaoferowaną pomoc i serce okazane moim malcom . Wlasnie wrocilam z Przytuliska montowalismy tzw. przedszkole. Buda i wybieg , otoczone drewnianym plotkiem. Acha , jedna suczynka pojechala dzis do Warszawy. Ludzi Ci przeczytali moj wywiad w gazecie i szukali mnie po calej okolicy. Dopiero wetka podala im mój telefon. Ludzie wydają się super. Byl z nimi pewien pan , ktoremu bardzo spodobal sie nasz onek. Być moze przyjedzie po niego. Quote
zulugula Posted August 9, 2008 Posted August 9, 2008 basia0607 jesteś bardzo nieodpowiedzialną osobą! Wczoraj wysłałaś mi zdjęcia suczki do adopcji i chwilę później otrzymałaś informację, że ten piesek zostanie adoptowany. Wczoraj też przez godzinę rozmawiałam z tą osobą opowiadając o losie tego pieska, o organizacji transportu itp. Pani ta sama była gotowa po psa pojechać choćby dzisiaj. Skoro jednak znalazłam transport pośredni nie widziałam potrzeby, żeby jechała po niego przez prawie całą polskę. Ta rodzina pokochała już tego pieska. Bardzo długo szukali i zdecydowali się właśnie na tą suczkę. Od wczoraj odrzucają wszelkie oferty innych piesków, bo mała miała do nich trafić już w środę. Powiedz mi teraz prosze Cię bardzo, jak mam im wytłumaczyć Twoją decyzję??? Jak mam powiedzieć dziecku, że jego wymarzony piesek został oddany komuś innemu, mimo, że jeszcze godzinkę temu gdy do mnie dzwonili zapewniałam ich, że piesek do nich przyjedzie. Dlaczego mailem proponujesz mi inne pieski wiedząc czego oni szukają? A zresztą jak mam Tobie zaufać, że znowu nie oddasz psiaczka komuś innemu? Miałam nadzieję, że rozmawiam z odpowiedzialną osobą, ale widać bardzo się pomyliłam. Nie wspomnę już o sprawie deklarowanych wpłat na pokrycie kosztów transportu oraz zawracanie komuś głowy... :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: Na moją pomoc już nie licz. Pytania bynajmniej nie są retoryczne, ale możesz sobie sama na nie odpowiedzieć. Czy ktoś chce jeszcze pomóc basia0607 w adopcjach piesków? Powodzenia... Quote
basia0607 Posted August 9, 2008 Author Posted August 9, 2008 Amen ! Wybacz nic wiecej nie dodam . za dużo powiedzialaś. Quote
Charly Posted August 9, 2008 Posted August 9, 2008 [quote name='zulugula']basia0607 jesteś bardzo nieodpowiedzialną osobą! Wczoraj wysłałaś mi zdjęcia suczki do adopcji i chwilę później otrzymałaś informację, że ten piesek zostanie adoptowany. Wczoraj też przez godzinę rozmawiałam z tą osobą opowiadając o losie tego pieska, o organizacji transportu itp. Pani ta sama była gotowa po psa pojechać choćby dzisiaj. Skoro jednak znalazłam transport pośredni nie widziałam potrzeby, żeby jechała po niego przez prawie całą polskę. Ta rodzina pokochała już tego pieska. Bardzo długo szukali i zdecydowali się właśnie na tą suczkę. Od wczoraj odrzucają wszelkie oferty innych piesków, bo mała miała do nich trafić już w środę. Powiedz mi teraz prosze Cię bardzo, jak mam im wytłumaczyć Twoją decyzję??? Jak mam powiedzieć dziecku, że jego wymarzony piesek został oddany komuś innemu, mimo, że jeszcze godzinkę temu gdy do mnie dzwonili zapewniałam ich, że piesek do nich przyjedzie. Dlaczego mailem proponujesz mi inne pieski wiedząc czego oni szukają? A zresztą jak mam Tobie zaufać, że znowu nie oddasz psiaczka komuś innemu? Miałam nadzieję, że rozmawiam z odpowiedzialną osobą, ale widać bardzo się pomyliłam. Nie wspomnę już o sprawie deklarowanych wpłat na pokrycie kosztów transportu oraz zawracanie komuś głowy... :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: Na moją pomoc już nie licz. Pytania bynajmniej nie są retoryczne, ale możesz sobie sama na nie odpowiedzieć. Czy ktoś chce jeszcze pomóc basia0607 w adopcjach piesków? Powodzenia... Zulugula szacunek za zaangażowanie. "Twoi" ludzie też z pewnościa chcieli uratowac nieszczęsne życie. Dziecko bedzie musialo zrozumiec, ze nie dostanie malenkiego ledwo co wyklutego szczeniaka, ale za to może pomoc uratowac 3,5 miesieczną szczeniorke przywiązaną do drzewa. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=118164 Quote
zulugula Posted August 9, 2008 Posted August 9, 2008 Z Basią umawiałam się na 3 miesieczną suczkę z tego wątku: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=111980&page=11 To dziecko ma już naście lat ;) Nie potrzebuje zabawki. Ludzie szukali psa który ma conajmniej 3 miesiące. Najgorsze jest to, że ja muszę wszystko odkręcać i się tłumaczyć :mdleje: Transport też już był gotowy :shake: A odnośnie maluszka - oby mu się udało. Trzymam kciuki. Charly, nie wiadomo czy ta suczka była zaszczepiona. Ja szukam takiego psiaczka: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=118173 Jeśli tylko wiesz coś o takim maleństwie w potrzebie to liczę na kontakt. Sprawa PILNA!!! A nawet bedę wdzięczna, bo strasznie mi głupio teraz... Obiecałam jeszcze 2 godziny temu psa na 100% a nagle go nie ma... Quote
emilia2280 Posted August 9, 2008 Posted August 9, 2008 Zulugula, wspaniale ze chcialas pomóc- chwala Ci za to, ale dzialalas za szybko. Tak spotka Cié wiele rozczarowan, jesli obiecasz ludziom szczeniaka, zanim otrzymasz zgodé na jego wydanie od opiekuna. Basia na pewno znajdzie malej domek blisko siebie, zeby mogla miec oko na dom, w którym umiesci swoje dziecko od piersi :razz: A szczenów Ci w lecie dostatek, od wyboru do koloru, jesli nie 4 szczeniaki od Basi, to na pewno znajdziesz malucha na wátkach. Jak ludzie kochajá zwierzéta, to wezmá innego, jak mieli kaprys- to tylko ten i zaden inny nie bédzie dobry :cool1: Quote
zulugula Posted August 9, 2008 Posted August 9, 2008 Basia sama zaproponowała mi tą suczkę do adopcji wysyłając maila ze zdjęciami. Już wczoraj potwierdziłam, że została wybrana i pojedzie do nowego domku. Nawet rozmawiałyśmy na temat tego domku mailowo. A dzisiaj zostałam poinformowana, że tego pieska już nie ma :angryy: Ja cały czas mam na myśli tą 3 miesięczną. To niemowlę ma jeszcze sporo czasu. Działałam za szybko... Czyli jak powinnam działać? Nie informować ludzi o piesku, nie szukać transportu? Co by to zmieniło? Przecież ta suczka została oddana bo znaleźli się ludzie, którzy zgłosili się po nią bezpośrednio. Nie wiadomo, czy ten domek jest lepszy. Z relacji wynika, że oba są dobre. Różnica w tym, że ja tak nie postępuję w stosunku do innych ludzi. Liczę się z własnymi słowami. Jeśli nie wiem czy oddam psa, otwarcie o tym mówię. Tutaj sytuacja była odwrotna. Wszystko dograne, tylko psiak zniknął... To przecież CZAS w szczenięcych adopcjach liczy się najbardziej. Im straszy piesek, tym mniejsza szansa na domek. Niestety... Zgode od opiekuna... Nie wszystko co w mailach jest tutaj wypisane... Kaprysów nie mieli. Szukają już bardzo długo. Ten był zaszczepiony, 3 miesięczny, suczka, docelowo bedzie mała. To tyle jeśli chodzi o ich potrzeby. Masz taką druga tutaj na wątku. Poproszę o link. Ja szukam i nie moge znaleźć. Zdaję sobie sprawę, że jestem tutaj od niedawna. Nie staram się oceniać ludzi nie znając ich. Oceniam jednak tą konkretną sytuację. Wielu pieskom udało mi się już znaleźć wspaniałe domki. I jestem z tego dumna i szczęśliwa. Ten też miał trafić w dobre ręce. Być może są u Basi inne psiaczki szukające domku, ale ja umywam ręce. Nie chcę znowu znaleźć się w podobnej dyskomfortowej sytuacji. Zwykle byłam ostrożna w stosunku do nowych domków i traktowałam ich zgodnie z zasadą "ograniczonego zaufania". Wiedziałam, że wszystkiego mogę się spodziewać. Zresztą niespełna 2-tyg. temu miałam u siebie na tymczasie suczkę, która miała jechać do nowego domku, kiedy ten w dniu transportu się wycofał. A tutaj sytuacja odwrotna. Jestem niemile rozczarowana. Liczyłam na jakąś solidarność. Miałam pełne zaufanie. Stoimy przecież po jednej stronie. Chociaż wypadało zadzwonić w takiej sytuacji. Tel. do siebie podałam. Ja tak postępuje. Spróbuj postawić się na moim miejscu. Nie czułabyś urazy? Quote
Charly Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 [quote name='zulugula']Basia sama zaproponowała mi tą suczkę do adopcji wysyłając maila ze zdjęciami. Już wczoraj potwierdziłam, że została wybrana i pojedzie do nowego domku. Nawet rozmawiałyśmy na temat tego domku mailowo. A dzisiaj zostałam poinformowana, że tego pieska już nie ma :angryy: Ja cały czas mam na myśli tą 3 miesięczną. To niemowlę ma jeszcze sporo czasu. myslalam ze chodziło o to maleństwo.eee:roll: Ale Zula Baska ma jeszcze szczeniaki przeciez. sunieczke 3miesieczna oddala, bo rozmawiala osobiscie nie wirtualnie i nie przez telefon z chętnymi ludzmi. wie gdzie daje pieska. Mysle, ze postąpilabym dokladnie tak samo. A Baska ma jescze inne szczeniaki. Ja takze przedstawilam Tobie 3, 5 miesieczna sunie w potrzebie. Ty jednak sie unosisz, bo nie dostalas tamtego psa. Dziwne to dla mnie.Rozumiem ze chcesz dobrze, ale jak napisala Emilia to wszystko trochę jest za szybkie. Takze wyszukałas mamkę dla Kruszynki, tłumaczysz dlaczego powinna tam jechac, podczas kiedy jej jest u Basi dobrze i Basia doskonale sobie radzi. Wyluzuj troszke. Quote
basia0607 Posted August 10, 2008 Author Posted August 10, 2008 Zula, rozumię Twoje rozczarowanie. Głupio wyszło ale ja nie śledzilam dokladnie poczty , Twoją oferte przeczytalam jak ludzie wzieli sunie. Owszem pisalaś dużo, tlumaczylaś ale ja i tak kuję zelażo puki gorące bo życie mnie nauczylo, że ludzie zamawiają psy a potem cichaczem się wycofują. Tak zostal zamowiony nasz Lisek i inne psy. Przy moich adopcjach a bylo ich ponad 70 wiem, że róznie to bywa , ludzie kieruja się emocjami a po przespanej nocy myslą inaczej. Pozatym przerazil mnie trochę Twój pośpiech, który zazwyczaj jest złym doradcą. Zula nie mialam do tej pory przyjemności Cię poznać ,kto z Waszawy Ciebie zna ? Quote
zulugula Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 Basia, maila na pewno odczytałaś, bo wysłałaś mi kolejnego w odpowiedzi. Nie będę jednak drążyć tego tematu, bo coraz bardziej mnie to denerwuje. Co Ci po deklaracji kto mnie zna w Warszawie: jak Ci powiem, że ambasador USA do spraw rolnictwa, pascal, kupa wpływowych businessmanów ;) to bedę w Twoich oczach bardziej rzetelna? :lol: Trzeba było otwarcie powiedzieć: nie rób sobie i innym nadzieji na tego psiaczka, bo nie znam Cie osobiście i nie mam do Ciebie zaufania. Ja nie znam większości ludzi tutaj na dogo, a te osoby które już poznałam, też nie widzę potrzeby, żeby dawały mi jakąkolwiek rekomendację. Nie jestem tutaj dla Was dogomaniacy lecz dla psiaczków w potrzebie. Mimo wszystko poznałam tutaj bardzo dużo wspaniałych osób, z którymi nawiązałam osobiste znajomości i bardzo mi miło. To grono wciąz się powiększa, ponieważ działam tutaj czynnie. Charly Basia została dokładnie (na własną prośbę) poinformowana co to za domek oraz miała możliwość skontaktowania się z tymi ludzmi. "Ja takze przedstawilam Tobie 3, 5 miesieczna sunie w potrzebie. Ty jednak sie unosisz, bo nie dostalas tamtego psa. Dziwne to dla mnie." Cooo??? :crazyeye: To ja jestem zdziwiona... Proszę mnie zacytować, gdzie napisałam,że upieram się przy tym piesku (???) Wręcz przeciwnie; teraz już pozamiatane i proszę wszystkich o pomoc w znalezieniu dla tamtych ludzi suczki 3-4 miesiące po szczepieniach. Ale cisza... Suczka którą mi przedstawiłaś też nie ma szczepień więc o czym tutaj mowa. Państwu zależy, żeby psiak był już zaszczepiony i minął okres uodpornienia. Są nawet skłonni pokryć koszty szczepień, które były wcześniej wykonane. Dla nich to nie jest kaprys. Dużo rozmawiali z dogomaniakami i to właśnie Wy nakierowaliście tych Państwa na takie myślenie. Boją się, że piesek bez szczepień może zachorować i odejśc. Są zbyt wrazliwi, żeby mogli spotkać się z takim wyzwaniem. Czy to tak ciężko zrozumieć? Co z tymi innymi pieskami w potrzebie, które czekają na domki? W całej polsce nie ma drugiego takiego??? A jeśli ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości co do tego domku, to proszę napisać na PW do wenus (to dla niej piesek). Jest zalogowana na dogo dłużej nież ja :eviltong: Szybkośc działania... Ja nie mogę czekać tydzień lub dwa na czyjąś decyzję. Sprzedaję samochód i mogę zawieźć pieska właśnie teraz. (A co do maleńkiej; same sugerowałyście, że potrzebna jest matka zastępcza. Znalazłam taką. Ja również jestem zdania, jak niektóre z Was, ze taki maluszek potrzebuje bardziej zwykłego psiego cycka. Nie podważam dobrych chęci Basi, bo niewątpliwie w jej piersi jest wielkie serce, którego maluszek tak bardzo potrzebuje. Nie jestem też specem w tej dziedzinie. Mój rozsądek jedynie podpowiada mi, że psia matka jest lepsza. Kocham zwierzeta i pewnie też byłoby mi bardzo cieżko rozstać się z taką kruszynką. To jak własne dziecko. W takich sytuacjach staram się jednak kierować dobrem pieska, a nie moim macierzyńskim instynktem, bo jest on tak silny, że nie oddałabym nikomu żadnego psiaczka i kociaczka, który trafia do mnie na tymczas. Schronisko w Elblągu jest przepełnione, szczeniaków tam nie brakuje. Dla mnie takie działanie było po prostu rozsądne. Decyzja należała do Basi. Nie zmuszałam jej do oddania pieska. Starałam się mu i jej zwyczajnie pomóc.) Quote
Charly Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 ale chyba mogą poczekać, aż sunia którą ja zaproponowałam odbyje szczepienia...Zresztą- naprawdę jakos nie umiemy się dogadac:evil_lol:;). Spadam stąd:lol: Quote
zulugula Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 Wczoraj pojawiła się jakaś mała w Warszawie i ma szczepienia. Może do niej się szczęscie uśmiechnie. Pozdrawiam ;) Quote
Neczka Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 Milka, która prosi, aby dać jej maluszka:loveu: I maleństwo:loveu: ...ale kręci się tak, że ucieka z obiektywu:roll: Quote
Charly Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 :loveu::loveu::-o nie wiedziałam, ze wredne:cool3:jamniory są takie matczyne:multi::multi: Quote
BIANKA1 Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 Noooooooooooo.......................kawał baby z rózowymi łapeckami :loveu: Quote
basia0607 Posted August 10, 2008 Author Posted August 10, 2008 Kruszynka budzi sie do jedzenia co 3-4 godziny. Zjada prawie całą butle tj. 25-30mll. Dziś ma 14 dni ale oczu jeszcze nie otworzyla. W ogóle to bardzo spokojne dziecko tylko straszna z niej klucha. Zaczyna już wydawać różne odglosy z siebie. Niekiedy piski a ja wówczas lecę na zlamanie karku bo wydaje mi się , że ją coś boli. Quote
BIANKA1 Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 basia0607 napisał(a): Zaczyna już wydawać różne odglosy z siebie. Niekiedy piski a ja wówczas lecę na zlamanie karku bo wydaje mi się , że ją coś boli. Mamy juz tak mają :evil_lol: Quote
Wet-siostra Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 To malństwo jest z godziny na godzinę śliczniejsze...:loveu::loveu::loveu: Quote
basia0607 Posted August 12, 2008 Author Posted August 12, 2008 Malutka otworzyla oczka. Ciemne , blyszczące gwiazdki ! Quote
BIANKA1 Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 basia0607 napisał(a):Malutka otworzyla oczka. Ciemne , blyszczące gwiazdki ! Dzielna dziewczynka :lol: Quote
zulugula Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 Mnie to się najbardziej jej nochalek podoba - mały czarny guzieczek ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.