patusia123 Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 sprubuje sie dowiedziećczy by sie nie udało tych jego atakow wyleczyć Quote
Franca81 Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 patusia123 napisał(a):sprubuje sie dowiedziećczy by sie nie udało tych jego atakow wyleczyć Patusiu widzę, że bardzo dziwnie podchodzisz do tematu.... Magda od dawna jeżdziła z Gibsonem gdzie się da by starać się go wyleczyć.... Ale pewnych "rzeczy" wyleczyć się nie da. Przeczytaj cały wątek - Magda dokładnie opisywała gdzie i u kogo była na badaniach z Gibsonem. I po każdych takich badaniach pisała na wątku co mówili lekarze i jaką postawili diagnozę. Możliwe, że nasze posty będziesz odbierać jako odwodzące cię od adopcji Gibsona. Ale nie dziw się. Ten pies jest szczególny. Każda zmiana zamieszkania to dla niego wielki stres. I nie można sobie pozwolić by Gibson powrócił z adopcji. Musimy (zwłaszcza Magda) być pewni, że dom stały jest na prawdę TYM najlepszym domem stałym. Gibson nie widzi więc musi się uczyć rozkładu każdego mieszkania, warunków w nim panujących. Wiele psów poznaje dom wzrokiem ale Gibson takiej możliwości nie ma.... A poza ślepotą problemem sa ataki, które na pewno nasilą się w stresowych sytuacjach - czyli podczas adopcji. Dla Gibsona to będzie bardzo duży stres (rzec można, że chwilowy koszmar). Będzie przerażony nie znając mieszkania i nie umiejąc się w nim poruszać. Będzie musiał wiele razy uderzyć się w szafki zanim pozna swój nowy dom. A ataki sa kolejnym źródłem stresu dla Gibsonka. Dlatego zwłaszcza Magda (bo to od niej będzie zależeć jaka kolwiek decyzja odnośnie Gibsona) odda do adopcji Gibsona jak będzie 1000% pewna że tam Gibson będzie mógł w spokoju i miłości przeżyć swoje kolejne lata. Quote
patusia123 Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 ja to czytałam i wiem ale może warto zapytać Quote
Franca81 Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 patusia123 napisał(a):ja to czytałam i wiem ale może warto zapytać Kto nie pyta, ten błądzi. :evil_lol: Quote
Madziek Posted January 15, 2009 Author Posted January 15, 2009 Z Gibsonkiem coś jest nie tak... czasem kiedy się kładzie zaczyna strasznie piszczeć - chyba coś go boli. Nie mam pojęcia co :( zdarzyło się to wczoraj, ale raz i w nocy chyba drugi raz (usłyszałam jak pisnął, ale jak do niego dobiegłam to stał już na nogach i wszystko było dobrze). Jutro zadzwonię do weta, ale do jutra jeszcze tyle godzin... Quote
madcat1981 Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 :shake::shake::shake: :nerwy: napisz jak się czegoś więcej dowiesz:shake: Quote
Madziek Posted January 16, 2009 Author Posted January 16, 2009 wetka powiedziała, żeby na razie podać mu coś przeciwbólowego, więc wieczorem dałam mu biovetalgin. Zobaczymy co dalej. Nie wiadomo co go boli. Może niestety tak być, że po prostu nerwy, a wtedy nie wiadomo czy będzie można mu pomóc...nie ja nawet nie chcę o tym myśleć... Quote
zmierzchnica Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Biedny Gibsonek, cały czas coś się z nim dzieje :shake: Oby to nie było nic poważnego... Cały czas trzymam za niego kciuki, w końcu przecież musi być lepiej! Quote
Madziek Posted January 20, 2009 Author Posted January 20, 2009 niestety nie jest dobrze. Gibson ma ataki bólu, które powtarzają się seriami kilka razy dziennie. Nie pomagają leki przeciwbólowe. Zwiększymy dawkę luminalu. Dziś konsultowałam się telefonicznie z dr Wrzoskiem z Wrocławia - możemy zrobić tomografię w przyszłym tygodniu. Muszę się jeszcze dowiedzieć ile to będzie kosztwało. Spróbujemy zminimalizować ataki do przyszłego tygodnia Quote
anndzia Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Gibson zdrowiej! Gdzieś musi być domek! Quote
sdal2 Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 przeczytałam wasz watek i bardzo współczuję Gibsonowi, zaniepokoił mnie koniec watku i wielka chęc zaopiekowania sie psem przez patusię. Niechcę nikogo oceniac, ale nie wydaje mi się że to jest odpowiedzialna osoba żeby zając się takim pieskiem. Prosze dokładnie sprawdźcie tą osobę, żeby nie powtórzyła się historia Ozzego. Quote
Franca81 Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 sdal2 napisał(a):przeczytałam wasz watek i bardzo współczuję Gibsonowi, zaniepokoił mnie koniec watku i wielka chęc zaopiekowania sie psem przez patusię. Niechcę nikogo oceniac, ale nie wydaje mi się że to jest odpowiedzialna osoba żeby zając się takim pieskiem. Prosze dokładnie sprawdźcie tą osobę, żeby nie powtórzyła się historia Ozzego. Znam Magdę i mogę Cię zapewnić, że jakikolwiek dom, który chciałby zaadoptować Gibsona będzie baaaardzo porządnie "przemaglowany". :cool3: Wiadomo, że gdyby Patusia nadal chciała zaopiekować się Gibsonkiem to rozmowa z jej rodzicami jest konieczna. Bo to rodzice będą odpowiedzialni za Gibsonka. Aczkolwiek nie widzę już żadnego zainteresowania Gibsonem ze strony Patusi... Quote
Madziek Posted January 24, 2009 Author Posted January 24, 2009 na tą chwilę i tak musimy skupić sie na czymś innym. Gibson od kilku dni ma zwiększoną dawkę luminalu przez co ataki pojawiają się raz, dwa razy na dzień i są pojedyńcze, nie seriami. Przez leki jest przytłumiony, jak naćpany. Nie cały czas, ale przez większość czasu. Ale przynajmniej już tak nie cierpi. Zdecydowaliśmy się na zrobienie tomografii i punkcji płynu rdzeniowo kręgowego. Jest to jedyny sposób na to, żeby dokładnie dowiedzieć się co jest Gibsonkowi i później dobrać odpowienie leki i leczyć chorobę, a nie objawy. Może też niestety okazać się, że Gibsonkowi nie da się pomóc i wtedy będzie trzeba podjąć decyzję o tym najgorszym. Ale nie myślmy jeszcze o tym. Niestety zrobienie tomografii i punkcji to koszt [SIZE="4"]800 zł, ponadto trzeba zrobić jeszcze raz dokładne badania krwi, co zwiększa koszty o kolejne ok.100 zł. Przeraża mnie ta suma, ale życie i zdrowie Gibsonka jest bezcenne i jakoś pieniążki nazbieramy. Wasza pomoc będzie niezbędna, dlatego bardzo Was o nią proszę... Quote
anndzia Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Potrzebny bazarek. Może napisz w temacie, że jest potrzebny. Quote
Franca81 Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Biedny Gibson.. jak będę mieć troszkę pieniążków to prześlę. Quote
madzia828 Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 kurcze spora suma do uzbierania:roll: można by poprosić kogoś o zrobienie aukcji cegiełkowej na allegro tylko kasę trzeba by zbierać na konto jakiejś fundacji. porozsyłać watek do większej ilości osób;) Quote
Madziek Posted January 27, 2009 Author Posted January 27, 2009 aukcja cegiełkowa już jest Ostatnia szansa Gibsona - pomóż (540506315) - Aukcje internetowe Allegro wystawiłam też bazarek, który sie błyskawicznie skończył :) wkrótce następne. Uda się...prawda...? Quote
anndzia Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Madziek napisał(a):Uda się...prawda...? No jasne, że się uda :) Trzymamy kciukory! :bigok: Ale mi go szkoda. Tak cierpi... Trzeba go jakoś wypromować! Może nowy, większy bannerek? Ja teraz nie mam weny, ale może ktoś inny wspomoze :) Powysyłam linka z allegro do znajomych :) Quote
anndzia Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Moja siostra kupila dwie cegiełki dla Gibsonka :) Życzę powodzenia :) Quote
reksio7 Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 Dopiero zaczynam na Dogomani swoje pierwsze kroki, więc proszę wytłumaczcie mi jak działa taki bazarek, jak mogę kupić taką cegiełkę?:-( Quote
madzia828 Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 Madziek musi się udać;) powysyłam linka do znajomych wspólnymi siłami uzbieramy tę kwotę ;) ja też cosik wpłacę:p Quote
Pandisia Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 Proszę o pw z numerem konta na które można wpłacać pieniążki to po 1 cosik prześlę. :-( Właśnie ja ślepota zaglądnęłam na 1 stronę gdzie jest numer konta :oops: Quote
reksio7 Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 wpłaciłam 10 zł mało ale wpłaciłam już na 4 psiaki w tym tygodniu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.