Edi100 Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Ależ słodki widok:loveu:Gibson, alez cierpliwy z Ciebie wujek:loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
anndzia Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 No i kto by nie chciał takiego psiaczka :loveu::loveu: Quote
Madziek Posted December 17, 2008 Author Posted December 17, 2008 wujek nie ma z bachorami łatwo, bo im tylko figle w głowie i skaczą po nim jak właśnie sobie smacznie śpi. Albo znienacka dają mu buziaka, a przecież biedny Gibson niczego się nie spodziewa... Quote
madcat1981 Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 Pewnie nie jest mu łatwo, ale przepraszam... tak mnie rozbawiła wizja Gibsona zaskoczonego szczenięcymi całusami... że aż się uśmiechnęłam sama do siebie... :) Quote
zmierzchnica Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 Ma anielską cierpliwość ten wujaszek Gibsonek :loveu: Jak do mnie przybyło małe irytujące-obgryzające-chcące-się-bawić Coś, to moja suka rezydentka nie była zachwycona, a wręcz przeciwnie :evil_lol: Kochany z niego psiak.. Quote
zmierzchnica Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 Co tam, Gibsonku? Oby w nowym roku szczęście się do Ciebie uśmiechnęło :p Quote
Madziek Posted January 3, 2009 Author Posted January 3, 2009 zmierzchnica napisał(a):Co tam, Gibsonku? Oby w nowym roku szczęście się do Ciebie uśmiechnęło :p oj oby oby....niech ten rok będzie dla Gibsonka lepszy, radośniejszy i niech wreszcie znajdzie się dla niego prawdziwy domek!! Quote
Edi100 Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 Madziek napisał(a):oj oby oby....niech ten rok będzie dla Gibsonka lepszy, radośniejszy i niech wreszcie znajdzie się dla niego prawdziwy domek!! Tego mu życzę z całego serca! Quote
patusia123 Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 ja go wezme zakochałam sie w nim po uszy jednak jest jeden problem niedługo bede miała remont nie chce żeby sie przestraszył wiec moge go wziąć po jakimś 1,5 roku jednak jeżeli do tego czasu bedzie w schronisku przyjade po niego prosto z krakowa i zabiore go z tamtąd :loveu: Quote
anndzia Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Patusia123, czy jesteś na 200% pewna? Czytałaś cały wątek? Jeśli tak to powinnaś wiedzieć, że Gibsonek potrzebuje trochę większej troski niż zdrowe pieski... Każdy by chciał pomóc, ale nie wolno działać pod wpływem emocji (które potem mogą wygasnąć). Ale jeśli przemyślałaś decyzje i wiesz, że jesteś w stanie zapewnić mu odpowiedni domek, to proszę bardzo. Proponuję bezpośrednio zadzwonić do DT Gibsonka :) Quote
zmierzchnica Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 patusia123 - także radzę najpierw przeczytać cały wątek i zobaczyć dokładnie na czym polega opieka nad Gibsonem :p Gibson nie jest już w schronisku, tylko w domu tymczasowym i najlepiej, żeby skontaktować się z jego opiekunką, która pewnie zresztą odezwie się na wątku ;) Quote
Madziek Posted January 11, 2009 Author Posted January 11, 2009 patusia123 to co piszesz nie brzmi zbyt poważnie - przekonaj mnie, że się mylę :) Quote
patusia123 Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 hymn już kiedyś zajmowałam sie niewidomym psem (ktos wydłubał mu ocy bo szczekał:() ale tak jak mówie bede go mogła wziąść raczej nie wcześniej niż 18 miesięcy byłabym wdzieczna jakby ktoś mugł napisać czego dpkladnie potrzebuje gibson (tamtemu psu trzeba bylo przemywać oczy i nacierać je różnymi maśmi wiem ze spacery też nie sa takie same jak ze zdrowym psem u mnie miał by swuj koncik (legowisko zabawki itp.) mamm też duży ogród nie wiem czy jednak mogłby sam po nim chodzić szczegulnie że wcześniej go nie wiodział pozatym nie bede sie nim zajmować sama mam tylko pytanie czy toleruje inne zwierzęta? Quote
Madziek Posted January 11, 2009 Author Posted January 11, 2009 patusia123 napisał(a):hymn już kiedyś zajmowałam sie niewidomym psem (ktos wydłubał mu ocy bo szczekał:() ale tak jak mówie bede go mogła wziąść raczej nie wcześniej niż 18 miesięcy byłabym wdzieczna jakby ktoś mugł napisać czego dpkladnie potrzebuje gibson (tamtemu psu trzeba bylo przemywać oczy i nacierać je różnymi maśmi wiem ze spacery też nie sa takie same jak ze zdrowym psem u mnie miał by swuj koncik (legowisko zabawki itp.) mamm też duży ogród nie wiem czy jednak mogłby sam po nim chodzić szczegulnie że wcześniej go nie wiodział pozatym nie bede sie nim zajmować sama mam tylko pytanie czy toleruje inne zwierzęta? patusia123 w ogólne nie przeczytałaś wątku. Czy wiesz co Gibsonkowi dolega? Dlaczego nie widzi? Quote
patusia123 Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 oczywiście że wiem ma uszkodzony nerw odpowiedzialny za wzrok wiem że musi brac tabletki ale tamto napisałam żebyś wiedziała że mam kontakt z różnymi zwierzętami, mam dosyć spory ogrudek ok 11a i mieszkam w domu jednorodzinnym po remoncie bede miała całe piętro dla siebie i jak sie uda to dla gibsona a gdy bede wybierac meble postaram sie o to żeby nie miał możliwości sie zaklinować i wpaść w panike u mnie bedzie miał całodobową opiekę bo mam dziadków w domu któży zajmują sie miim jednym psem i kotem gdy mam zajęcia od razu mówie że moj psów nie stanowi zagrożenia dla gibsona ponieważ nawet nie wchodzi do domu a kot był wychowany w toważystwie psów dodatkowo postaram sie zeby całew pietro było przystosowane do jego potrzeb (wokół schodów barierki duża przestreń możliwoś swobodnego chodzenia)nie zabardzo wiem co dzieje sie podczas jego ataków (boje sie że jak pojawi siew nowym miejsu ataki wrucą ) wiec prosze napisz co dokładnie sie podczas nich dzieje a ja postaram sie zapobiedz wszelkim rzeczom które mogłyby mu zrobić krzywde co do spacerów tak jak mówiłam nie ma problemu mieszkam na obrzeżach krakowa jest pełno zieleni świeże powietrzepoprostu spokuj (mogłabym po niego przyjechać samochodem ale mówisz że to dla niego bardzo stresujące ale chyba nie ma innego wyjścia myśle że mogłabym mu zapewnić odpowiednie warunki i napewno nie trafił by już nigdy do schroniska to nie tak że to jest taka emocja ja już od dłuższego czasu myślałam o tym hciałam miec psa ale nie szczeniaka chciałam mieć psa ktury ma jakieś problemy wiem że szans na znalezienie dla niego domu jest barzo mała bo wszyscy chcą młode zdrowe psy a innych nawet nie zauważają rozumiem że masz obawy o gibsona ale nie masz czegosie bać jeśli bedziesz chciała bede ci regularnie wysyłać jego zdjecia na meil patrycja p.s. ja sobie zaplanowałam że zajm sie niewidomym psem ale myślałam że bedzie z krakowa jednak gdy przeczytałam co doleg gibsonowi poważnie sie zastanowiłam czy dam rade jednak wydaje mi sie że dam jeśli masz jakieś pytania albo wskazówki dla mnie aby przystosowac sie do niego jak najlepiej bardzo prosze napisz bardzo chce zapewnić mu je odpowiednie żeby był szcześliwy to nie pierwszy pies który był niewidomuy w mojej rodzinie jednak prosze cie o wskazówki i o glebszy opis bo wiem o nim tyle co przeczytałam i wydaje mi sie że to troch mało z gory dzieki pozdrawiam Quote
Franca81 Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Patusiu a czy dziadkowie wyrażają zgodę na opiekę nad Gibsonem podczas Twojej nieobecności? Powinni wiedzieć, że Gibson może mieć ataki. No i że na dwór to samemu go puszczać nie wolno. Trzeba pamiętać że będzie się "pałętał" pod nogami. Oczywiste jest także, że gdyby Gibson miałby iść do nowego domu to konieczna jest wizyta przedadopcyjna. Myślę, że w przypadku Gibsona podczas tej wizyty powinni być wszyscy domownicy (włącznie z dziadkami). Piszesz, że masz psa, który mieszka na dworze. Jak możesz to napisz co to za pies. Czy biega cały czas po posesji. Jakie ma podejście do innych psów. Zachowanie obecnego psa do innych psów jest bardzo ważne. Gibson mieszka już długi czas w domu tymczasowym - u Madziek. A ja znam na tyle Madziek i wiem, że Gibsona odda ;) jak pożadnie "przetrzepie" ewentualny domek. :evil_lol: No alen ie ma się co dziwić. Magda zna doskonale Gibsonka i jego potrzeby i odda go do adopcji jak będzie pewna, że pies będzie mieć lepiej niż u niej. Nie gorzej, nie tak samo ale lepiej. :evil_lol: Potrzebne będzie także podpisanie umowy adopcyjnej. Jak możesz to napisz także czy mieszkasz sama z dziadkami czy mieszka więcej osób. Trzymam oczywiście kciuki!! ;) Quote
patusia123 Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 moj pies (greta) ma swój kojec w którym sobie mieszka raczej niejest wypuszczana w stosunku do mojego kota jest ok chba bardziej mrunia sie jej boi w domu sa dziadko0wie no i mama babcia oczywiści mi pomoże wie o atakiach jest bardzo troskliwą starszą pania myśle że nie bedzie nią zadnego problemu w zasadzie już sie zgodziła że mi pomoze na tyle ile bedzie mogła mamma z resztą też to oczywiste pozdrawiam Quote
Madziek Posted January 13, 2009 Author Posted January 13, 2009 patusia a gdzie mieszkasz? w samym krakowie czy gdzieś pod krakowem? Quote
patusia123 Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 mieszkam pod krakowem można to nawet nazwać wsią ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.