BIANKA1 Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Malizna z niebieskimi oczami pojechała do nowego domu . Reszta potem , bo zaraz musze jechac za Wrocław i wróce wieczorem . Ale domek bardzo dobry . Quote
oktawia6 Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 to super, że tak ładnie się układa wszystko! i miaucząco szczekająca już w domu stałym:loveu: Quote
Viris Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Bardzo się cieszę że mimo tak wielkiego pecha i różnych sytuacji malce trafiły do wspaniałego DT. Ja niestety w czasie kiedy maluchy potrzebowały transportu byłam po dość poważnej operacji. Z resztą dopiero we czwartek siadłam po raz pierwszy od operacji za kółko. Szkoda. Bo zawiozłabym je na koniec świata. I bez pretensji o to że samochód mi się popsuł. Z całym szacunkiem Mrówa dla Ciebie. Ale rozrząd padłby Ci w każdej chwili. Niestety tego trzeba pilnować. Pasek wymienić przy zalecanym przez producenta przebiegu ( no chyba że jest łancuszek ) itp. Ja byłam dwa razy w takiej sytuacji. Nigdy nie zepsuł mi się samochód, tylko wtedy kiedy miałam transport bezdomnych zwierzaków. Raz w Czestochowie, gdyby nie moja siostra to bym tam leżała i kwiczała. Skontaktowała mnie z jakimś swoim kolegą i on pomógł mi i w czekaniu i w kupieniu części. Drugi raz całkiem niedawno złapałam gumę jadąc z sunią z okolic Kraśnika do Włocławka. Nikomu nie wytykałam braku przelewu za nowe ogumienie. Po prostu oferując jazdę i pomoc w transporcie musisz być gotowa na to że coś się stanie. I albo na to się decydujesz albo nie. Przy tamtym pierwszym przypadku po udanej w miarę drodze jak już warsztat opuściłam, zostałam oszukana na w zasadzie całą sumę paliwa. Nie została mi zwrócona, zostałam z psem z którym nie miałam co zrobić. Życie i ryzyko "zawodowe". Na prawdę żałuję że nie byłam w stanie wtedy zawieść tych szczeniorów. Quote
Poker Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Viris ,ale Mrówa nikogo nie prosiła o zwrot za naprawę samochodu.To ja miałam i mam poczucie solidarności z Mrówą w takiej sytuacji i nie widzę niczego złego w tym,ze są osoby,które chcą jej pomóc,tak jak się pomaga różnym osobom na dogomanii. Tak,że Twoje uwagi w tej sprawie myślę,że są nietrafione. Świetnie,że Ty chcesz wozić psiaki,ale dobrze też,że inne osoby też to chcą robić.Sama byś nie dała rady.;) Quote
Poker Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 czy któraś z wrocławianek może ma pożyczyć fartuszek posterylkowy na moją tymczasówkę Bellę? Waży 6,5 kg.Potrzebuję na czwartek. Quote
halbina Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Poker napisał(a):Viris ,ale Mrówa nikogo nie prosiła o zwrot za naprawę samochodu.To ja miałam i mam poczucie solidarności z Mrówą w takiej sytuacji i nie widzę niczego złego w tym,ze są osoby,które chcą jej pomóc,tak jak się pomaga różnym osobom na dogomanii. Tak,że Twoje uwagi w tej sprawie myślę,że są nietrafione. Świetnie,że Ty chcesz wozić psiaki,ale dobrze też,że inne osoby też to chcą robić.Sama byś nie dała rady.;) popieram... a Mrówa była, moim zdaniem, ironiczna wtedy... :p Quote
iwop Posted April 20, 2008 Author Posted April 20, 2008 Aukcja dla maluchów się skończyła. Irysek moze ci dac pieniądze razem z kosztami wysyłki:oops: Quote
Viris Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Poker napisał(a):Viris ,ale Mrówa nikogo nie prosiła o zwrot za naprawę samochodu.To ja miałam i mam poczucie solidarności z Mrówą w takiej sytuacji i nie widzę niczego złego w tym,ze są osoby,które chcą jej pomóc,tak jak się pomaga różnym osobom na dogomanii. Tak,że Twoje uwagi w tej sprawie myślę,że są nietrafione. Świetnie,że Ty chcesz wozić psiaki,ale dobrze też,że inne osoby też to chcą robić.Sama byś nie dała rady.;)No wyłączności nie mam z tego co mi wiadomo, trochę nie rozumiem Twojej uwagi. I owszem nie prosiła, ale posty np o składkę na karmę a pod nimi ironiczny post o tym że mrówa też da numer konta do wpłat uważam za wielce (tu brakuje mi słowa - beznadziejny i żałosny - a na pewno bardzo nie potrzebny w tym temacie ). halbina napisał(a):popieram... a Mrówa była, moim zdaniem, ironiczna wtedy... :pI na co to komu..:roll: Na pewno psom bardzo pomogła taka ironia. Quote
mrowa23 Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Viris... skarbie co masz do mnie? zapraszam na gg chetnie przetlumacze ci o co mi chodzi. dbalam o wymiane rozrzadu i zaznaczylam ze nei chodzi mi o to ze samochod mi padl i to czyjas wina a o to ze dogo odebralo szczeniaki a nie pomoglo mi. posty byly ironiczne jezeli chodzi o karme bo dla mnei bylo obrzydliwym stwierdzeie ze za darmo nei wolno podniesc szczeniakow ze nagle zbiorka pieniazkow na roylka itp viris chetnie odstapie ci wszytskie moje transporty mozesz jezdzic po eurpoie i polsce po ok 30 h za kolkie robiac po ok 2 tys km na raz i mam nadzieje ze wtedy mnei zrozumiesz w pelni. jelei dla ciebei jest zalosnymi beznadziejnym moj post o tym ze gdyby ktos chcial i pomoc w naprawie to podam nr konta to ja nei mam pytan... by niezasmiecac watku zaprszam na gg bo chyba jako moderato zdajesz sobei sprawe ze jest to off topic czyli zasmiecaie watku o szceiakach szukajacych domu. Quote
pucka69 Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 mrówa, kochana - to żarty były przecież, nic innego ... to o tej składce przez posty. Przynajmniej ja tak to zrozumiałam Quote
irysek Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Viris napisał(a):Bardzo się cieszę że mimo tak wielkiego pecha i różnych sytuacji malce trafiły do wspaniałego DT. Ja niestety w czasie kiedy maluchy potrzebowały transportu byłam po dość poważnej operacji. Z resztą dopiero we czwartek siadłam po raz pierwszy od operacji za kółko. Szkoda. Bo zawiozłabym je na koniec świata. I bez pretensji o to że samochód mi się popsuł. Z całym szacunkiem Mrówa dla Ciebie. Ale rozrząd padłby Ci w każdej chwili. Niestety tego trzeba pilnować. Pasek wymienić przy zalecanym przez producenta przebiegu ( no chyba że jest łancuszek ) itp. Ja byłam dwa razy w takiej sytuacji. Nigdy nie zepsuł mi się samochód, tylko wtedy kiedy miałam transport bezdomnych zwierzaków. Raz w Czestochowie, gdyby nie moja siostra to bym tam leżała i kwiczała. Skontaktowała mnie z jakimś swoim kolegą i on pomógł mi i w czekaniu i w kupieniu części. Drugi raz całkiem niedawno złapałam gumę jadąc z sunią z okolic Kraśnika do Włocławka. Nikomu nie wytykałam braku przelewu za nowe ogumienie. Po prostu oferując jazdę i pomoc w transporcie musisz być gotowa na to że coś się stanie. I albo na to się decydujesz albo nie. Przy tamtym pierwszym przypadku po udanej w miarę drodze jak już warsztat opuściłam, zostałam oszukana na w zasadzie całą sumę paliwa. Nie została mi zwrócona, zostałam z psem z którym nie miałam co zrobić. Życie i ryzyko "zawodowe". Na prawdę żałuję że nie byłam w stanie wtedy zawieść tych szczeniorów. bardzo dobrze to ujelas, mysle tak samo jak ty. czy by wiozla te szczeniaki czy nie pasek by padl. nic dodac nic ujac. Quote
irysek Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 aha, a ja bianko caly czas czekam, zebys zdradzila, ktory to niebieskooki malec ma nowy domek? w takim razie zostalo ich juz TYLKO 5 ;) ? a jak tam ta nowa trojca spod cysterny? dotarly juz do ciebie. Quote
irysek Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 mialy przyjechac do bianki 3 szczeniaczki, ktore pod cysterna sie urodzily w bazie cystern, mama trafila do schronu a one tam na golej ziemii. podobno maluszki. i czekam z niecierpliwoscia na wiesci, czy bede miala wkrotce co odwiedzac nowego hihi. Quote
mrowa23 Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 irysek napisał(a):bardzo dobrze to ujelas, mysle tak samo jak ty. czy by wiozla te szczeniaki czy nie pasek by padl. nic dodac nic ujac. wskaz mi prosze post w kt powiedzialam ze to wina tranportu szczeiakow ze mi padl pasek a dokladniej mowiac caly rozrzad? zwrocilam sie z prosba o pomoc finansowa bo uwazalam ze dogo moze w tej sprawie pomoc tak jak ja pomagam dogo. widze jednak ze istnieje grupka osob ktore rzadaja ale nie potrafia nic dac od siebie nawet pomocnej dloni czy informacji. tym bardziej doceniam Poker ktora jako jedyna pomaga i to w sposob czynny. przestalam z dn awarii jezdzic dla dogo i choc brakuje mi tego nie zaczne jezdzic poki co na nowo wlasnie z tego powodu - by nie pluc sobie w twarz ze zamiast siedziec przed kompem i klikac "hop hop cudne pieski och ach" wolalam tluc sie po polsce czy europie i byc zalosna i beznadziejna proszac o pomoc... irysku kultura nakazuje ze jezeli jest osoba na watku kt dotyczy post to slowa o niej powinny byc sierowane do niej a nie obok niej... to tak tylko dla twojej informacji- ja ciagle wierze ze warto tluc grochem o sciane- moze sciane to oswieci kiedys... viris irysku mozecie zajrzec na transportowy- te psiaki czekaja dzieki takim jak wy teraz na was - pomozecie? jest klilka psiakow do zawiezienia do dortmundu zawieziecie? a znad morza w gory zawieziecie? a szczeniaki kt padaja w schornie i potrzebuja transportu na wczoraj zawieziecie? latwo wydawac opinie i zostawic czlowieka na lodzie, latwo klikac a zrobic cos tez tak latwo wam? mozecie dzialac miejsca wystarczyloby dla wszystkich a tak macie go jeszcze wiecej. dla mnei dopiero takie pozostawienie dogomaniaka samemu sobie jest zalosne i beznadziejne... irysku ciebie juz tez zapraszalam na gg czy pw by nei zasmiecac watku naszymi ripostami- widze ze jednak musisz tutaj publicznie pokazywac swoja nature, jakei to urocze... Quote
Poker Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 może i samochod by padł kiedy indziej,a może nie .Nie to jest ważne. Padł samochód ,którym Mrówa wozi psy i z tego powodu można choć trochę jej pomóc. Na dogomanii pomagamy również ludziom,którzy będąc posiadaczami psów ,sami są w potrzebie i bardzo dobrze.Dlatego dogomania miała dla mnie ludzki wymiar w szerszym pojęciu i dlatego na niej pozostałam. Ale wyrażanie różnic poglądów jest dla mnie czasem nie do przyjęcia. Jak nie chcecie pomóc,nie pomagajcie , ale też i nie przeszkadzajcie. Łatwo się osądza nie będac w cudzej skórze. Quote
mrowa23 Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 nie wiem dlaczego Poker ale bazarek Twoj zostal zamkniety...najwyrazniej niektorym za bardzo przeszkadzalo ze chcesz mi pomoc. dziekuje ci ze przywracasz wiare w ludzi... Quote
Viris Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 No to się widzę wszyscy super rozumiemy, każdy pisze o czym innym i jak mu wygodnie. Mrówa - nie wiem czy coś przegapiłam ale od kiedy jesteśmy na per "skarbie"? Bo sobie nic nie przypominam coby pozwalało Ci tak się do mnie zwracać. I wybacz że sobie teraz po operacji raczę siedzieć przed kompem, zanim moje zdrowie się popsuło jeździłam tysiące kilometrów i miałam kilkudniowe akcje adopcyjne, więc nie trafiłaś za baudzo. A na transportowy zaglądam regularnie, więc zachęty nie potrzebuję. A co do pomocy - proszę pomagajcie. Tylko przypominam, bazarki są na bezdomne psy. Nie na naprawy samochodów. Poza bazarkiem możecie zrobić zbiórki, przelewy. Quote
mrowa23 Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 viris... brakuje mi slow... nie potrzebuej twojego pozwolenia by moc ci uzmyslowic jak bardzo jestes nietaktowna...a raczej by sprobowac ci pokazac twoj nietakt... a zawisc twoja az razi po oczach. szkoda ze potrafiac pomoc psom nie potrafimy byc ludzmi... zagladasz na transportowy? nei wiedzialam ze od zagladania psiaki jezdza do nowych domkow... viris tysiace km i kilkudniowe akcje adopcyjne? ja no nie...serio? czolem o ziemie i czerwony dywan? liczysz na wyliczanke czy na co? moge duzo wyliczyc tylko po co skoro nie chodiz mi o poklask tylko o uswiadomienie niektorych ludzi Quote
Viris Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 mrowa23 napisał(a): nei wiedzialam ze od zagladania psiaki jezdza do nowych domkow... A jednak :razz: Bianka - Jakie mają potrzeby teraz szkraby i jak można Ci pomóc? Quote
agamika Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 BIanka z tego co pamiętam potrzebuje wsparcia na szczepienia , odrobaczenia, karmę ... A do tego jeszcze ta maleńka sunia z monetą w brzuszku :( Quote
irysek Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 karme zawiozlam w pt, 8,5kg royala, a wczesniej 3kg acany. wiec teraz mysle, ze najbardziej potrzebne sa pieniadze, ktore poszly na szczepienia i wyciagniecie 40gr z brzuszka Cipulki. czyli cos kolo 500zl. i jak zawsze gazety, ale to juz dla ciebie viris chyba trudniejsza sprawa, bo jakbys je dostarczyla... Quote
Viris Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Są rzeczy trudne i trudniejsze do wykonania, ale wystarczy z innej strony na nie spojrzeć i są proste. Czyli kasa na szczepienia i robale plus gazety? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.