mysza 1 Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Ślicznota:loveu:, jak dobrze, że już dobrze;) Quote
Margo05 Posted September 15, 2008 Author Posted September 15, 2008 Dobrze, że choć to jedno oczko ma sprawne :) Będzie dobrze. Jeszcze tylko doopka pod nóż i może jechać do domu :) Quote
KWL Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Margo05 napisał(a):Dobrze, że choć to jedno oczko ma sprawne :) Biorąc pod uwagę stan prawego to lewe jest w idealnym stanie, wręcz zaskakująco dobrym. Więc nie dobrze że choć jedno lecz jedno ale jakie :-) Margo05 napisał(a):Będzie dobrze. Jeszcze tylko doopka pod nóż i może jechać do domu :) Wygląda na to że w środę jęsli nie będzie przeciwwskazań będzie cięcie. Nacierpi się ten nasz Czarnuszek, ale wynagrodzi mu to spokojny żywot w domku. Dzisiaj wspominaliśmy jaki był kiedy do nas przyjechał i porównywaliśmy jaki jest dziś. I jest wielka różnica. Jest wyciszony i spokojniejszy, mniej nerwowy i mniej zaczepny. Otwarty i komunikatywny. Nie jest juz kupką czarnych znerwicowanych nieszczęśliwych kłaczków... P.S. APSA nie tylko piękne zdjęcia robi. Bez jej cichego współudziału nie udało by się nawet w połowie to wszystko tak sprawnie...dzięki. Quote
EVA2406 Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 To trzymamy kciuki za dalsze postępy w zdrowieniu ;) Quote
APSA Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 Operacji nie było i nie będzie - guzek zniknął sam :p Albo został źle zdiagnozowany i było to coś, co się zagoiło, albo Czarny po odzyskaniu możliwości używania zębów rozprawił sie z nim we własnym zakresie. W każdym razie nie został nawet ślad. Wygląda więc na to, że Czarnuszek jest już "naprawiony" na tyle, na ile to możliwe, i może się przenosić do domu stałego :multi: Quote
KWL Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 Najwyższa pora - dziś rano powitaj mnie radośnie wesołymi podskokami i łapkowaniem. Wyraźnie widać przypływ enrgii i dobrego samopoczucia. Czarnuszek ma też swój rytuał wyjścia na spacer - zawsze to robił ale na początku nie wiedzieliśmy o co mu chodzi. Mianowicie od samego początku kiedy wychodziliśmy, po zejściu na półpiętro kiwał się na boki, tupał i rozjeżdżały mu się łapki, wyglądało to dość zagadkowo i dziwne aż do nie dawna. Okazało się że próbował podskakiwać i tańczyć, ale był na tyle słaby że wychodziło mu coś zupełnie nie przypominającego psiej radości... Teraz mu już całkiem dobrze wychodzi cieszenie się. Quote
Margo05 Posted September 17, 2008 Author Posted September 17, 2008 Dobrze, że ten guzek zniknął :) Chłopak już przynajmniej nie będzie znów się męczył :multi: Czarnuszku, szykuj się więc do domku :loveu: Quote
magdyska25 Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 :thumbs: Widzę że z Czarnuszkiem jest coraz lepiej. Tak trzymać!!! Quote
przyjaciel_koni Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 KWL napisał(a):Coś mnie ominęło ? Aktualne plany Czarnuszkowe: Jutro wizyta u dr. Garnczarza. Zobaczymy co powie o Czarnuszkowych oczkach. Niezależnie od wyniku pojutrze (lub w środę) wizyta w Boliłapce - ustalamy termin operacji guzka, ocena stanu i przebiegu rekonwalescencji no i wszystkie pozostałe konsultacje. I tyle :-) Byliście na tej wizycie ? Co powiedział lekarz na temat dalszej rekonwalescencji ? Quote
KWL Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 Tak. Czarnuszek wygląda o wiele lepiej i jego stan ogólny też uległ znaczącej poprawie. Ważenie na czczo wykazało przyrost masy o 0,4 kg. Quote
Margo05 Posted September 20, 2008 Author Posted September 20, 2008 :multi::multi::multi::multi: Czarnulo pojechał dziś do nowego domku :multi::multi::multi::multi: Fotów niestety brak, bo nijak nie chcą wejść :cool3: Jak się uda to wrzucę :) Tym samym proszę o przeniesienie wątku na "ZNALAZŁY DOM" :multi: Wszystkim, którzy choćby w najmniejszym stopniu zainteresowali się losem Czarnuszka bardzo pięknie dziękuję :) Wszystkim, którzy pomogli go znaleźć, wyleczyć, wyadoptować, ogłaszać, zbierać fundusze, podbijać wątek i za wszystko inne pragnę złożyć gorące podziękowania To dzięki Wam on żyje :multi: P.S. Dzisiaj słyszałam jak Czarnuszek szczeka :crazyeye::crazyeye: Nawet nie wiecie jak się ucieszyłam :multi: Quote
KWL Posted September 20, 2008 Posted September 20, 2008 [SIZE="4"]Bądź szczęśliwy piesku w nowym domu ! Pozostało mi wspominanie niesamowicie grzecznego domownika :-) Finalne rozliczenie finansów Czarnuszka: Wydatki: Operacja szczęki i sterylka -300 zł Środki przeciwbólowe -16,40 zł Antybiotyki -10 zł Konsultacja, odrobaczenie, wyjęcie szwów 29.08.08 -20 zł Meloksan 29.08.08 -13,64 zł Tramal Retard 29.08.08 - 22,74 zł Badania krwimorfologia - 50 zł Konsultacja okulistyczna u dr. Garncarza - 70zł Razem na 29.08.08 - 502,78 zł Przekazane przez Margo +490 zł Aktualnie: Stan na dziś -12,78 zł Czyli właściwie na zero ;-P Quote
EVA2406 Posted September 20, 2008 Posted September 20, 2008 Cudna wiadomość :lol: :multi: Bądź szczęśliwy Czarnuszku :loveu: Quote
bumerang Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 Dużo szczęścia i miłosci czarnuszku w nowym domku:loveu::loveu: Quote
magdyska25 Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 Ta historia musiała mieć swoje zakończenie!!!:laola: Quote
gagata Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 Czarnuszku,zasłużyłeś sobie na prawdziwy dom....Zyczę ci wiele szczęścia przy swoim własnym ludziu...:loveu::loveu::loveu: Quote
Margo05 Posted September 21, 2008 Author Posted September 21, 2008 Czarnulo i jego nowy przyjaciel :loveu: Quote
Isadora7 Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 Cudne zakończenie, tak jakby "a my tam byliśmy, miód i wino piliśmy". Czarnuszku miałeś szczęście, że na twojej drodze była Margo05 (nie tylko ty). Nie byłoby takiego finału. Quote
zachary Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 Cudowne informacje:multi: o Czarnulku.Margo05,czy piesio będzie mieszkał w domku, czy na zewnątrz/buda/?.Czy jego pyszczek jest już kompletnie wyleczony,czy jeszcze trzeba będzie go dalej rehabilitować?.Czy domek jest w mieście,czy poza miastem?. Quote
Margo05 Posted September 21, 2008 Author Posted September 21, 2008 zachary napisał(a):Cudowne informacje:multi: o Czarnulku.Margo05,czy piesio będzie mieszkał w domku, czy na zewnątrz/buda/?.Czy jego pyszczek jest już kompletnie wyleczony,czy jeszcze trzeba będzie go dalej rehabilitować?.Czy domek jest w mieście,czy poza miastem?. Zachary :loveu::loveu::loveu: Czarnulek mieszka w mieszkanku, śpi z Opiekunką i drugim pieskiem :evil_lol: Pyszczydło się ćwiczy i coraz lepiej otwiera. Pani poinformowana o podawaniu większych kawałków papu, co by sobie pyszczydło ćwiczył. Domek w mieście, Pani zakochana :loveu: Quote
zachary Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 Margo05,dzięki:lol:. Pani z pewnością musi być zakochana w Czarnulku, bo w innym razie nie wzięłaby do mieszkanka w mieście drugiego psiunia i to jeszcze do nadzwyczajnej opieki/wiem coś o tym z autopsji ;)/.Och, jak się cieszę:multi:. Quote
KWL Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 Tak jak zakładaliśmy na początku Czarnuszek już nigdy "pełnosprawny" nie będzie. Zrobiliśmy co mogliśmy, dzięki operacji może ziać, lizać i w miarę normalnie się odżywiać. Raczej na zawsze już poza jego zasięgiem pozostaną kośći czy używanie zębów do obrony. Teoretycznie może nastąpić dalsza poprawa, zależne jest to od odbudowy mięśni i sprawności pozostałego stawu. W tej chwili trudno cokolwiek prognozować. Quote
magdyska25 Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 Wspaniałe wieści i oczywiście zdjęcia. Pani zakochana-> a jak mogłoby być inaczej?:cool3:. Bardzo się ciesze że się dogadał ze swoim kolegą:loveu:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.