Margo05 Posted September 21, 2008 Author Posted September 21, 2008 KWL napisał(a):Tak jak zakładaliśmy na początku Czarnuszek już nigdy "pełnosprawny" nie będzie. Zrobiliśmy co mogliśmy, dzięki operacji może ziać, lizać i w miarę normalnie się odżywiać. Raczej na zawsze już poza jego zasięgiem pozostaną kośći czy używanie zębów do obrony. Teoretycznie może nastąpić dalsza poprawa, zależne jest to od odbudowy mięśni i sprawności pozostałego stawu. W tej chwili trudno cokolwiek prognozować. Czarnuś całkiem sprawnie sobie radzi. Wczoraj, gdy przyjechaliśmy, czekały na niego psie ciasteczka. Najpierw sobie podjadł spore kawałki mięska, potem sobie popił. W końcu wziął ciacho w pyszczek, położył się i powoli, z żelazną konsekwencją, ruzłupywał sobie ciacho :eviltong: Bez problemu sobie poradził, choć mieliśmy obawy czy da radę :multi: Poza tym, gdy był w odiwedzinach u cioci Gagaty, to szczekał za kotem. I wtedy całkiem konkretnie otwierał pysk. A szczek też ma niezły :evil_lol: magdyska25 napisał(a):Wspaniałe wieści i oczywiście zdjęcia. Pani zakochana-> a jak mogłoby być inaczej?:cool3:. Bardzo się ciesze że się dogadał ze swoim kolegą:loveu:. Co ciekawe, gdy Pikuś i Czarnulo wczoraj się spotkali to obaj zaczęli machać ogonkami :loveu: Trochę się obawiałam spotkania, bo chwilę wcześniej Czarnuś powarkiwał na przechodzące luzem psy, które za blisko podeszły. A na Pikusia nie :evil_lol: Quote
zachary Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 Chodziło mi tylko o wyleczenie w zakresie możliwości Czarnuszka/ czy może jeszcze jakieś operacje,zabiegi?.Wiem,że całkowitego nie będzie.Skoro już nawet szczeka!,wcina dzielnie ciastka, to jest suuper!.A miłość nowej Pani może przynieść cuda:loveu:... Quote
Margo05 Posted September 22, 2008 Author Posted September 22, 2008 Magdysko, ja jestem Ci niewypowiedzianie wdzięczna, żeś go wtedy odnalazła :loveu: Gdyby nie Ty, to pewnie już by go nie było :roll: A tak ma swojego ludzia, ma przyjaciela i moją dozgonną miłość :loveu: Quote
zachary Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 Czy może ktoś wie, jak się miewa Czarnuszek? Quote
gagata Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Wie Margo,ale wskutek przeprowadzki chwilowo nie ma netu...Ale musi być dobrze,bo inaczej by alarmowała... Quote
Margo05 Posted October 7, 2008 Author Posted October 7, 2008 Czarnuszek miewa się bardzo dobrze :multi: Ze swoim kumplem Pikusiem dogaduje się doskonale. Pikuś, chyba wiedząc, że Czarnuś ma "kłopoty" z towarzystwem przy misce, puszcza go pierwszego, siada na fotelu i czeka. Dopiero później sam idzie do miski. Czarnuś broni swojej Pani i kumpla. Nie pozwala go dotykać obcym, zaraz warczy i go zasłania. Pani dla obcych również jest nietykalna. Chyba jest zazdrosny :cool3: Wciąż chodzi na spacery na smyczy, ale w domu jest całkowicie przywoływalny. Oczywiście niesamowity z niego pieszczoch i przytulak. Je wszystko bez problemu. Wprawdzie w pierwszym tygodniu Pani wpadła w panikę, bo kooopa była za rzadka, ale okazało się, że to tylko zmiana otoczenia i kuchni. Czarnuś czuje się świetnie, rośnie w siłę i to fizyczną i psychiczną. Chyba już wie, że to jego dom i jego człowiek, więc nabrał pewności siebie. A i kuchnia widać mu służy :evil_lol: Mam nadzieję, że wkrótce będą jakies fotki :) Quote
mysza 1 Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 Wspaniale, teraz czekamy na fotki.:multi: Quote
zachary Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 Margo05, dzięki za takie superowe wieści:loveu:.Jak to dobrze,że Czarnulek ma swoje miejsce i swojego "ludzia" do kochania.Plaster miodu na serca cioteczek, które mu dopingowały.:multi: Quote
rotek_ Posted October 8, 2008 Posted October 8, 2008 tak naprawdę gdyby nie pomoc margo, kwl, magdyski i wielu innych osób które nie w sposób wymienic czarus mógłby siedzie w schronisku długo niezauważony spośród 2 tys innych psów znalazł dom naprawdę szybko Quote
gagata Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 To prawda, Czrnuszka mogłoby już nie być.....zagłodziłby sie w tym schronie...:shake: Quote
Margo05 Posted October 12, 2008 Author Posted October 12, 2008 Na szczęście chłopak ma dobry dom i rośnie w siłę :loveu: Quote
Margo05 Posted October 14, 2008 Author Posted October 14, 2008 Mam aparat :loveu: Całkiem przyzwoity :) A czemu pytasz? Quote
rotek_ Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 no to może jakies małe przeszpiegi:roll::evil_lol::oops: :diabloti: Quote
zachary Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 Właśnie,właśnie,takie malutkie,tyci,tyci:evil_lol:,abyśmy mogli zobaczyć znowu Czarnuszka. Quote
Isadora7 Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 Podpisuje się pod szanownym przedmówcami.:loveu::loveu::loveu: Quote
Margo05 Posted October 29, 2008 Author Posted October 29, 2008 To nie takie łatwe, ale postaram się :) Póki co mogę Wam powiedzieć, że jest to jedenj z najbardziej wiernych psów na smyczy. Spuszczony ze smyczy nie pogna jak Pikuś, czy inne psy, ale dalej stoi u nóg swojej Pani :crazyeye: Chodzi za nią nie odstępując jej na krok. Niesamowity jest :loveu::loveu::loveu: Quote
Isadora7 Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 gagata napisał(a):Nie, on wygrał w Margo.... Świetnie to określiłaś. Dokładnie tak jest. A jak tam kenty? Quote
gagata Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 To może znowu babski wieczór z Kentami???? Bo tych facetów akurat polubiłam...:evil_lol: Quote
Isadora7 Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 gagata napisał(a):To może znowu babski wieczór z Kentami???? Bo tych facetów akurat polubiłam...:evil_lol: No jak dla mnie to 2 razy nie trzeba powtarzać. Tym bardziej, że jak widzę lubimy tych samych facetów. Quote
gagata Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 No to jeszcze tylko Margo wezmę za głowę....Może i ona ich polubi?:cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.