Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 973
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ziutus juz niechce mi wogole nawet HIlls puszki jesc. Daje mu jesc inne rzeczy, po troszeczce, zeby mial sile chodzic. Dzisiaj zjadl dwie male porcyjki klusek, i kawalek bulki. Wiem ze to niezadobre dla niego, ale lepiej zeby to jadl, niz nic. Przynajmniej je jeszcze takie rzeczy, niemusze mu miesa dawac, bo mieso to bardzo szkodliwe dla niego.

Moj kochany lisek.:placz:

Posted

Najgorsze ,że już nic nie można zrobić !
Reksiu jakąkolwiek podejmiesz decyzję , wiem ,że będzie ona słuszna i podyktowana wielką miłością !
Tak bardzo mi przykro i przytulam Was oboje kochani !

Posted

Poker napisał(a):
niech je to na co ma ochotę.Dla jego zdrowia to już nie ma większego znaczenia.
Niech jeszcze na koniec ma trochę radości:-(


Dokladnie to samo sobie pomyslalam. Narazie chce jesc nawet te malo szkodzace rzeczy, to niech je, jest wtedy naprawde szczesliwy na moment, bo to taki zarloczek na ludzkie jedzenie:cool1:
Ja wiem ze nic niemozna powiedziec zeby troche pomoc....
Spi sobie teraz na poslanku kolo mnie w biurze.

Posted

:crazyeye:Nic niewidze Poker.
Ale ja wiem juz dokladnie o diecie nerkowej, on juz od wielu miesiecy nic innego niedostaje tylko to. Pozatym dostaje tez Inpakitine, i jeszcze tabletki na dokrwawienie nerek. Nic innego niemozna juz dac.
Przestal jesc puszki Rena Royala, to kupilam mu k/d Hillsa, ktore z checia jakis czas jadl. Teraz nawet ich niechce od 2 dni.
Sporo na internecie siedzialam, czytalam wetow pytalam, nawet chcialam mu jeszcze raz plukanie robic, to powiedzieli ze nic to juz nieda, wyniki juz sie niepoprawia, ewentualnie minimalnie, co moze muu zycie pare dni lub z tydzien przedluzyc, a meki przez to plukanie to tez by mial tydzien.

Dalej niemoge tego zaakceptowac ze juz nic nieda sie zrobic...:shake::-(

Posted

Jesuuuu... Trzymaj się Reksiu, nie wiem co napisać... Widzę, że się nie poddajesz, wszystko sprawdzasz, wszystkiego próbujesz, jesteś kochana. Jakkolwiek będzie Ziutuś miał szczęście być obok Ciebie przez ostatnich kilka miesięcy...

Posted

Ziutusia organizm juz sie zupelnie zatrul. Niechce juz nic jesc, wczoraj zjadl jeszcze piers z kurczaka, potem to zwrocil, a dzis juz glowe odwraca, co tylko mu daje. Wstawac tez wogole niechce, spi tylko caly dzien i noc, musze go podnoscic. :placz::placz:
To juz prawie koniec.:-(

Posted

Reksiu21 napisał(a):
Ziutusia organizm juz sie zupelnie zatrul. Niechce juz nic jesc, wczoraj zjadl jeszcze piers z kurczaka, potem to zwrocil, a dzis juz glowe odwraca, co tylko mu daje. Wstawac tez wogole niechce, spi tylko caly dzien i noc, musze go podnoscic. :placz::placz:
To juz prawie koniec.:-(


Reksiu trzymaj się, Ziuteczku kochany :-(:-(:-(:-(

Posted

Poker napisał(a):
Reksiu,trzymaj się ,ale nie daj mu się męczyć za długo,on tego nie rozumie :shake::-(


Wiem, Poker, wiem. Niezrobie mu tego zeby powoli w mekach umieral. Podjelam decyzje ze go jutro zawioze do kliniki do uspienia.
Lezy kolo mnie, patrzy sie ciagle na mnie tymi smutnymi oczkami, takie ma zapadniete, zamglone, puste. Trzesie sie caly, a ten zatruty organizm jego to czuc w calym pokoju, taki mocny, przebijajacy smrod. Jezu, jak mu musi byc niedobrze.:placz::placz::placz:
Jutro z samego rana dzwonie do kliniki, czy nas moga odrazu przyjac, zeby niemusial w poczekalni czekac, bo to dla niego stres. Bede go tulila do konca.:placz::placz::placz::placz:
Normalnie probuje sie caly czas czyms zajac zeby niemyslec, a niema jak. Zeby on tak poprostu zasnal, i sie nieobudzil, a nie to ze musze go wiezc do uspienia!!:placz::placz:
Chyba dzisiaj niebede wogole spac.:-(:-(

Posted

Reksiu jestem przy was myślami. Dałaś mu parę miesięcy miłości, to jest najważniejsze. W schronie już by go nie było.

To tylko pies, tak mówisz, tylko pies...
A ja ci powiem
Że pies to czasem więcej jest niż człowiek
On nie ma duszy, mówisz...
Popatrz jeszcze raz
Psia dusza większa jest od psa
My mamy dusze kieszonkowe
Maleńka dusza, wielki człowiek
Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie
A kiedy się pożegnać trzeba
I psu czas iść do psiego nieba
To niedaleko pies wyrusza
Przecież przy tobie jest psie niebo
Z tobą zostaje jego dusza

[Barbara Boryzmowska]

Posted

strasznie, strasznie mi przykro.....
to takie okropne...to podejmowanie decyzji...

skoro już muszą biedactwa odchodzić tak szybko
byłoby lepiej gdyby chociaż zasypiały spokojnie bez bólu... bez cierpienia

Posted

Reksiu,wiem co czujesz i pewnie nie tylko ja.:-(
Musieliśmy uśpić naszego 14latka z tego samego powodu.Nigdy nie zapomnę jak się czułam czekając na przyjazd weta z zastrzykiem.Czułam sie jak KAT,a to ufne spojrzenie na mnie i przytulanie się Kubusia dobijało mnie całkowicie.
Trzymaj się i pamietaj,że zrobiłaś dla niego najlepsze co można było.
Był u Ciebie szczęśliwy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...