tomcug Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 Fruziu, ale piękne słoneczko, pewnie grzejesz kosteczki. :lol: Quote
przyjaciel_koni Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 Ciotka też pamięta... Tylko strasznie zdołowana własnymi zwierzakami. I trochę przeszkadza brak czasu... Przypomnę, że Fruziątko wciąż poszukuje tego jedynego domu stałego !!!! Odpowiedzialnego, kochającego... Prosimy też bardzo o dalsze wspieranie rehabilitacji Fruziowej !!!!! To naprawdę długotrwałe sprawy !!! Quote
Tweety Posted June 16, 2008 Author Posted June 16, 2008 Dzwoniłam dzisiaj do p. Halinki, jest zachwycona tym jak Fruzia ostatnio "biegała" u niej:loveu: Mówiła, że podtrzymywała ją tylko tylko a Fruzia zasuwała właściwie sama. Wspaniała koteczka! Są efekty ale one kosztują więc bardzo prosimy o wsparcie dla panienki! Inez - jakieś konkretne potrzeby? karma, pampersy albo coś innego? Quote
t_kasiek Posted June 17, 2008 Posted June 17, 2008 fantastycznie, ze Fruzia ta dobrze sie miewa :) Quote
Isadora7 Posted June 17, 2008 Posted June 17, 2008 Mam prośbę. Czy ktoś może wskazać gdzie jest tekst który zrobiła majqa do ogłoszeń Fruzi. Sorry ale nie dam rady trzepać wątku, a majqa nie ma go u siebie już na kompie. Quote
Lemoniada Posted June 18, 2008 Posted June 18, 2008 [quote name='Isadora7']Mam prośbę. Czy ktoś może wskazać gdzie jest tekst który zrobiła majqa do ogłoszeń Fruzi. Sorry ale nie dam rady trzepać wątku, a majqa nie ma go u siebie już na kompie. Skorzystałam z opcji "przeszukaj wątek" i znalazłam. http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=10124092&postcount=720 Quote
Isadora7 Posted June 18, 2008 Posted June 18, 2008 [quote name='Lemoniada']Skorzystałam z opcji "przeszukaj wątek" i znalazłam. http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=10124092&postcount=720 Dzięki serdeczne. Wbrew posorom dla mnie to już więcej ruchów zakłądając że mam "na stolnicy" do zrobienia 7 aukcji allegro (łącznie z tekstami), a wątków które subskrybuję jest ponad 180. Skupiłam sie ostatnio głównie na "produkcji" aukcji dlatego jestem wdzięczna za każda taką pomoc bo mi to bardzo ułatwia i przyspiesza. Dzięki jeszcze raz. Jesteś wielka. :Rose::Rose::Rose: Quote
Lemoniada Posted June 18, 2008 Posted June 18, 2008 Isadora7 napisał(a):Dzięki serdeczne. Wbrew posorom dla mnie to już więcej ruchów zakłądając że mam "na stolnicy" do zrobienia 7 aukcji allegro (łącznie z tekstami), a wątków które subskrybuję jest ponad 180. Skupiłam sie ostatnio głównie na "produkcji" aukcji dlatego jestem wdzięczna za każda taką pomoc bo mi to bardzo ułatwia i przyspiesza. Dzięki jeszcze raz. Jesteś wielka. :Rose::Rose::Rose: Wielka to jesteś TY, obserwuję Twoje poczynania na dogo Isadorko:) Powodzenia:loveu: Quote
Ines_Chorzów Posted June 18, 2008 Posted June 18, 2008 Nie ma najlepszych wieści. Zauważyliśmy, że Fruzia nie chce jeść i jest osowiała. Do tego zaczęły się problemy z wypróżnianiem, co jest niezrozumiałe, bo nic w jej diecie się nie zmieniło :-o Nie pomogły nawet masaże brzuszka. Do tego wczoraj po południu Fruzia zaczęła wymiotować. Sławek od razu poszedł z nią do weta. Dostała kroplówkę, lek przeciwwymiotny i nospę. W nocy już nie wymiotowała, ale koopy jak nie było, tak nie ma :placz: Dziś rano znów była u weta, znów kroplówka i leki, a do tego parafina. O 11.00 kolejna dawka parafiny. Jezu, niech ona w końcu zrobi tą koopę, bo zwariuję :placz: To może się źle skończyć i to mnie przeraża :placz: Nie mam już sił, jestem załamana, nie potrafię się cieszyć własnym ślubem, bo myślę tylko o Fruzi. Fruzia potrzebuje domku, który będzie jej poświęcał mnóstwo czasu, a my nie możemy jej tego dać, ona na tym dużo traci. To mnie dobija, bo nie mogę dać jej tego, czego ona potrzebuje. Mam już taki poziom zmęczenia, że najchętniej to bym się położyła i umarła :placz: ... Fruziu zrób wreszcie tą koopę :placz: Quote
Isabel Posted June 18, 2008 Posted June 18, 2008 Może to Fruzinkowa wątroba, jakieś chwilowe pogorszenie? Quote
Ines_Chorzów Posted June 18, 2008 Posted June 18, 2008 Fruzia przed chwilą zrobiła koopkę. Nie było łatwo, najpierw Pani wet musiała jej wymasować jelitka od wewnątrz (to już trzecia dzisiejsza wizyta u weta), co było dla Fruzi mało przyjemne. Ona jednak zniosła to z godnością. Dostała znów kroplówkę i leki. My z kolei właśnie skończyliśmy robić Fruzi lewatywę, która przyniosłą pożądany skutek. Nie wiem, czy wyrzuciła z siebie wszystko, ale i tak jest juz lepiej. Rano idziemy znów do weta. Przyznam, że poruszyliśmy niebo i ziemię, żeby pomóc Fruzi. Pół Śląska kombinowało, jak wypróżnić Fruzinkę i udało się. Trzymajmy kciuki za jej zdrówko. Quote
Isabel Posted June 18, 2008 Posted June 18, 2008 Udało się:multi: Ale kciuki dalej oczywiście trzymane:thumbs: Quote
GuniaP Posted June 18, 2008 Posted June 18, 2008 Pół Śląska kombinowało - a Podkarpacie kciuki trzymało i trzyma nadal ! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.