Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

czytałam na początku wątku o wózeczku dla Fruzi.czy ten pomysł upadł? a jakie pieluszki jej zakładałas? moze ją uczulały na przyklad? moj pies przez ostatni rok zycia tez nosił pieluchy i wszystko było ok z pupą
ale jesli nie moze mieć w ogóle zasłoniętej pupki, to moze udałoby się na wozku jakoś 'zamontowac' pieluchę, zeby nie leciało na podłogę

Posted

Z Fruzią jest ten problem że raz jest lepiej raz gorzej, raz się wydaje że już, już zaraz...a czasem że to już koniec i nigdy...
Fruzia bardzo was potrzebuje, waszego wsparcia, jej lecznie kosztuje krocie i końca nie widać, natomiast koniec kasy widać bardzo dokładnie...

[SIZE="4"]Pomóżcie proszę !

Posted

KWL napisał(a):
Fruzia potrzebuje i domu i pieniążków. Chciałbym żeby Tweety się wypowiedziała.



Zdaję sobie sprawę. Dlatego myślę że razem można to powiązać. Czekamy na Tweety. Trzeba wykorzystać tez przypływ weny u mnie bo ostatnio ciężko z tym :)

Posted

Isadora7 napisał(a):
Zdaję sobie sprawę. Dlatego myślę że razem można to powiązać. Czekamy na Tweety. Trzeba wykorzystać tez przypływ weny u mnie bo ostatnio ciężko z tym :)


Tweety odezwie się do ciebie na maila i wyłoay jaki jest pomysł.

Posted

Dziękujemy bardzo Zmysłowi i licytującym za zasilenie Fruziowej skarpety !
Ta koteczka ciągle nas bardzo martwi, jej stan jest taki niestabilny...

Posted

U Fruzi rzeczywiście raz jest lepiej, a raz gorzej. Nigdy nie wiadomo, co się zastanie wchodząc rano do łazienki. Ona jest tak pełna życia, ale za dużo ma ograniczeń. Pupa nie chce się goić i raczej nie jest to kwestia braku higieny. Myślę też, że Fruzik na tyle przyzwyczaił się do całej sytuacji, że nawet nie chce ćwiczyć chodzenia (trzeba ją zmuszać niemalże na siłę :roll:). Ona nauczyła się żyć tak, a nie inaczej. Jest kochana, ale niestety wymaga mnóstwa pracy i jeszcze więcej kasy, dlatego też tak trudno mi uwierzyć, że znajdzie się ktoś, kto zechce ją adoptować :shake: Patrzę z naszej perspektywy. Gdyby nie finansowe wsparcie AFN-u i pomoc rzeczowa Komitetu Pomocy dla Zwerząt, to nie dalibyśmy rady jej utrzymać. I tak jest ciężko, bo Fruzia pochłania majątek, do tego je za czterech (a nie może jeść byle czego). Cała ta sytuacja jest naprawdę bardzo trudna, nie tylko dla Fruzi (choć ona jest tu najważniejsza), ale dla nas niestety też :roll:

Posted

[quote name='masienka']jeeeeeesu Tomcug, sledze watek po cichutku i mam nadzieje, ze to tylko tak niefortunnie zabrzmialo po prostu[/quote]

Przepraszam, już poprawiłam - tylko to miałam na myśli. :oops:

Posted

Fruzia szuka trgo jedynego człowieka który w nią uwierzy. I sprawi że wiara sforsuje wszelkie bariery na wyboistej drodze Fruzi do normalnego życia.

Posted

Od wczoraj znów walczymy z zaparciem Fruzi :roll: Była u weta, dostała leki na pobudzenie perystaltyki i rozkurczowe, ale niestety nic nie zrobiła, więc dziś z rana robiliśmy jej lewatywę. Na szczęście dało radę ją wypróżnić. Idziemy jeszcze do weta na kontrolę. Damy znać, co i jak.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...