Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ecci, dziękuję za telefon. Bardzo miło się z tobą rozmawiało. :lol:

Do wiadomości cioteczek: w poniedziałek Bafuś jedzie do domku!
Powinnam się cieszyć, a jakoś nie mogę. :-(

  • Replies 2.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pewnie Bafek - przecież on nie zrozumie. Paskudnie się czuję. Pocieszam się myślą, że u Ecci będzie miał lepiej niż u mnie. Mam nadzieję, bo jak nie, to... pojadę i odbiorę!

Posted

Pozytywnie - cały czas spał obok niej na kanapie (nie przeczuwał, biedaczek, co cioteczki mu szykują). On do wszystkich jest bardzo przyjaźnie nastawiony. W pociągu podobno trochę popiskiwał, ale w podróży on zawsze zawodzi. Ecci po przyjeździe ma się odezwać, zobaczymy, jak zniósł to wszystko. Ja czuję się nieszczególnie - jakbym go zdradziła. Wolę sobie nie wyobrażać, co on o mnie myśli.

Posted

mam nadzieje że przyzwyczai się szybko maluszek do zmiany....
ciekawe jak pozostałe pieski u Ecci zareagują na jego przybycie...
nie mogę doczekac się relacji...

Posted

Bafek nie schodził z kolan pań współópodróżujących, na każdej stacji chciał wysiadac, troszkę pospał a to znów trochę polamentował!!! Jest bardzo grzeczny i kochany, z Kan zgadzają się wspaniale, ja padam...to był długi dzień!

Posted

kurcze, nie chciałam tego pisac, ale smutny nie jest, jest wesoły, a raczej zadowolony!!! Zaraz mu zrobię kąpiel z pianką, za to, że był grzeczny w pociągu:diabloti:

Posted

Biedna Agata,pewnie jej serce pęka po oddaniu tak długoterminowego tymczasowicza :-(,znam to :placz:
To dobrze,że Bafek tak dobrze wszedł w nową rodzinę, bo to najważniejsze.
Agatko,odpocznij i do roboty,następne bidy czekają na Ciebie :lol:
Baffusiu,niech Ci dobrze będzie u ecci :lol:

Posted

Przeżyję. Najgorszy był moment, kiedy wsadziłam go do taksówki, zamknęłam drzwi i patrzyłam, jak odjeżdża. Czułam się paskudnie. Ale, dziewczyny, ja przez 5 miesięcy wbijałam sobie do łba, że Baf nie jest mój tylko ecci, że niedługo jego pańcia zabierze go do domku, a ja to tylko tymczas - od początku wiedziałam, że to się stanie i przygotowywałam się na tę chwilę każdego dnia. Pewnie, że brakuje mi Bafka i jego nieobecność pod biurkiem doskwiera, ale z drugiej strony czuję ulgę - Bafuś wreszcie jest w swoim domu, wśród swoich ludzi, a wiadomość, że świetnie się czuje i dogadał się z Kan to najwspanialsze, co mogłam usłyszeć. Bafeczku, wiem, że nigdzie nie byłoby ci lepiej niż u ecci. Pokochałam cię, paróweczko i dziękuję ci - ty już wiesz za co. :loveu:
Ecci, strasznie się cieszę, że mogłam cię poznać - dzięki tobie rozstanie z Bafkiem było mniej bolesne. I domagam się zdjęć Bafka w kąpieli z pianką! Wyobraźnia podsuwa mi iście wyrafinowane obrazy. Pozdrawiam.

Posted

wkładanie Bafka siłą do taksówki...tak się nie robi!!!Rozdarło mi się serce jak piszczał, on tak bardzo nie chciał!!!

[SIZE=2]Bafek ładował się całą noc do wyrka!!! trzy razy niechcący go zrzuciłam, on spokojnie jakby nic się nie stało właził spowrotem!!! jak przyszłam na internet do taty to Kan z Baf urządziły sobie ucztę, sądzę że rozerwanie reklamówki z karmą Bafka od Agaty było pomysłem Kan, jednak jak się okazało Baf też z tego korzystał, jak przyszłam to Baf leżał z boczkami wywalonymi a Kan leżała i dojadała resztki...coś czuję ze Bafuś się perzy niej zmanieruje:angryy: Byliśmy rano na spacerku na który Bafek się bardzo cieszył, puściłam go bez smyczy, bez problemu przychodzi na zawołanie czy cmoknięcie!!! A najważniejsze, że u mnie nie wydaje tych dziwnych dźwięków przed wyjściem na spacer tylko wesoło skacze i merda ogonkiem!!! ten ogon to ma prześmieszny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! fajnie się z Kan dogadują, liżą sobie pysie!!! (dobrze, że nie co innego!!!!!!!!) Raz tylko Bafek wpadł na Kanapke i ta się go wystraszyła, ale obyło się bez większych konsekwencji!!! to tyle relacji bo muszę leciec nie wiem co te broje robią same, w kazdym razie wczorja były nad wyraz zadowolone!!!!!!!!!


Agato!!!! ta kiełbaskę to kiedy mam Bafkowi dawac????

Posted

No co ty, ecci, nikt nie wsadzał Bafka do taksówki siłą - sam wskoczył. Nieraz jeździłam z nim samochodem i nigdy nie musiałam go to tego zmuszać. Mówiłam ci, że on strasznie zawodzi w czasie jazdy, ale wydaje mi się, że bardziej ze szczęścia niż z rozpaczy. Po prostu tak ma. Może mu przejdzie.
Myślę, że spokojnie możesz zrezygnować z tej kiełbaski - widzę, że piesek potrafi sam się obsłużyć. Nie sądzę, żeby to był pomysł Bafka - u mnie nigdy czegoś takiego nie robił. Ale skoro Kan go poczęstowała, nie odmówił. Już widzę to odchudzanie! :evil_lol:
Podrap go od ciotki w obie skronie - on to bardzo lubi. :loveu:

Posted

Ecci, ciotki domagają się wieści o Bafusiu - zwłaszcza jedna. Kuchnia może poczekać.

Poker, wiem, ale może dopiero w połowie września. Chcielibyśmy wyjechać choć na tydzień do lasu. Ja to ja, ale mój TŻ zasłużył na urlop. Chyba że jakaś emergency action.

Posted

wysłałam ci Agato zdjęcia, ale nie doszły!!!
ja nie wiem co mam pisac, on jest tak grzeczny!!! Leży sobie, pod biurkiem, wstaje na spacerki, przychodzi na zawołanie!!! To jest pies którego nie ma!!! On ma skrzydła przy Kanapce!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...