agata51 Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Ecci, dziękuję za telefon. Bardzo miło się z tobą rozmawiało. :lol: Do wiadomości cioteczek: w poniedziałek Bafuś jedzie do domku! Powinnam się cieszyć, a jakoś nie mogę. :-( Quote
Poker Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 wcale Ci się nie dziwię.Przecież tak naprawdę to Twój pies i on tez tak myśli.:-( Quote
ocelot Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 Taa, nie wiem kto gorzej to przeżyje:shake: Quote
agata51 Posted August 16, 2008 Posted August 16, 2008 Pewnie Bafek - przecież on nie zrozumie. Paskudnie się czuję. Pocieszam się myślą, że u Ecci będzie miał lepiej niż u mnie. Mam nadzieję, bo jak nie, to... pojadę i odbiorę! Quote
ocelot Posted August 16, 2008 Posted August 16, 2008 Będzie dobrze, musi być. Tylko fakt psisko po raz kolejny poczuje się porzucony, ale... w sumie to Bafek jest szczęśliwcem choć sam o tym nie wie. Quote
agata51 Posted August 16, 2008 Posted August 16, 2008 "To ostatnia niedziela, jutro się rozstaniemy..." :placz: Quote
agata51 Posted August 18, 2008 Posted August 18, 2008 Pozytywnie - cały czas spał obok niej na kanapie (nie przeczuwał, biedaczek, co cioteczki mu szykują). On do wszystkich jest bardzo przyjaźnie nastawiony. W pociągu podobno trochę popiskiwał, ale w podróży on zawsze zawodzi. Ecci po przyjeździe ma się odezwać, zobaczymy, jak zniósł to wszystko. Ja czuję się nieszczególnie - jakbym go zdradziła. Wolę sobie nie wyobrażać, co on o mnie myśli. Quote
kikou Posted August 18, 2008 Posted August 18, 2008 mam nadzieje że przyzwyczai się szybko maluszek do zmiany.... ciekawe jak pozostałe pieski u Ecci zareagują na jego przybycie... nie mogę doczekac się relacji... Quote
ecci Posted August 18, 2008 Posted August 18, 2008 Bafek nie schodził z kolan pań współópodróżujących, na każdej stacji chciał wysiadac, troszkę pospał a to znów trochę polamentował!!! Jest bardzo grzeczny i kochany, z Kan zgadzają się wspaniale, ja padam...to był długi dzień! Quote
ecci Posted August 18, 2008 Posted August 18, 2008 kurcze, nie chciałam tego pisac, ale smutny nie jest, jest wesoły, a raczej zadowolony!!! Zaraz mu zrobię kąpiel z pianką, za to, że był grzeczny w pociągu:diabloti: Quote
Poker Posted August 18, 2008 Posted August 18, 2008 Biedna Agata,pewnie jej serce pęka po oddaniu tak długoterminowego tymczasowicza :-(,znam to :placz: To dobrze,że Bafek tak dobrze wszedł w nową rodzinę, bo to najważniejsze. Agatko,odpocznij i do roboty,następne bidy czekają na Ciebie :lol: Baffusiu,niech Ci dobrze będzie u ecci :lol: Quote
agata51 Posted August 18, 2008 Posted August 18, 2008 Przeżyję. Najgorszy był moment, kiedy wsadziłam go do taksówki, zamknęłam drzwi i patrzyłam, jak odjeżdża. Czułam się paskudnie. Ale, dziewczyny, ja przez 5 miesięcy wbijałam sobie do łba, że Baf nie jest mój tylko ecci, że niedługo jego pańcia zabierze go do domku, a ja to tylko tymczas - od początku wiedziałam, że to się stanie i przygotowywałam się na tę chwilę każdego dnia. Pewnie, że brakuje mi Bafka i jego nieobecność pod biurkiem doskwiera, ale z drugiej strony czuję ulgę - Bafuś wreszcie jest w swoim domu, wśród swoich ludzi, a wiadomość, że świetnie się czuje i dogadał się z Kan to najwspanialsze, co mogłam usłyszeć. Bafeczku, wiem, że nigdzie nie byłoby ci lepiej niż u ecci. Pokochałam cię, paróweczko i dziękuję ci - ty już wiesz za co. :loveu: Ecci, strasznie się cieszę, że mogłam cię poznać - dzięki tobie rozstanie z Bafkiem było mniej bolesne. I domagam się zdjęć Bafka w kąpieli z pianką! Wyobraźnia podsuwa mi iście wyrafinowane obrazy. Pozdrawiam. Quote
ecci Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 wkładanie Bafka siłą do taksówki...tak się nie robi!!!Rozdarło mi się serce jak piszczał, on tak bardzo nie chciał!!! [SIZE=2]Bafek ładował się całą noc do wyrka!!! trzy razy niechcący go zrzuciłam, on spokojnie jakby nic się nie stało właził spowrotem!!! jak przyszłam na internet do taty to Kan z Baf urządziły sobie ucztę, sądzę że rozerwanie reklamówki z karmą Bafka od Agaty było pomysłem Kan, jednak jak się okazało Baf też z tego korzystał, jak przyszłam to Baf leżał z boczkami wywalonymi a Kan leżała i dojadała resztki...coś czuję ze Bafuś się perzy niej zmanieruje:angryy: Byliśmy rano na spacerku na który Bafek się bardzo cieszył, puściłam go bez smyczy, bez problemu przychodzi na zawołanie czy cmoknięcie!!! A najważniejsze, że u mnie nie wydaje tych dziwnych dźwięków przed wyjściem na spacer tylko wesoło skacze i merda ogonkiem!!! ten ogon to ma prześmieszny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! fajnie się z Kan dogadują, liżą sobie pysie!!! (dobrze, że nie co innego!!!!!!!!) Raz tylko Bafek wpadł na Kanapke i ta się go wystraszyła, ale obyło się bez większych konsekwencji!!! to tyle relacji bo muszę leciec nie wiem co te broje robią same, w kazdym razie wczorja były nad wyraz zadowolone!!!!!!!!! Agato!!!! ta kiełbaskę to kiedy mam Bafkowi dawac???? Quote
agata51 Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 No co ty, ecci, nikt nie wsadzał Bafka do taksówki siłą - sam wskoczył. Nieraz jeździłam z nim samochodem i nigdy nie musiałam go to tego zmuszać. Mówiłam ci, że on strasznie zawodzi w czasie jazdy, ale wydaje mi się, że bardziej ze szczęścia niż z rozpaczy. Po prostu tak ma. Może mu przejdzie. Myślę, że spokojnie możesz zrezygnować z tej kiełbaski - widzę, że piesek potrafi sam się obsłużyć. Nie sądzę, żeby to był pomysł Bafka - u mnie nigdy czegoś takiego nie robił. Ale skoro Kan go poczęstowała, nie odmówił. Już widzę to odchudzanie! :evil_lol: Podrap go od ciotki w obie skronie - on to bardzo lubi. :loveu: Quote
Poker Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 no i jeszcze jedna , cudownie zakończona historia.Oby więcej takich. Agato,a Ty masz wolny tymczas :evil_lol: :eviltong: Quote
agata51 Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 Ecci, ciotki domagają się wieści o Bafusiu - zwłaszcza jedna. Kuchnia może poczekać. Poker, wiem, ale może dopiero w połowie września. Chcielibyśmy wyjechać choć na tydzień do lasu. Ja to ja, ale mój TŻ zasłużył na urlop. Chyba że jakaś emergency action. Quote
agata51 Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 Ecci, odezwij się, proszę. Jak się miewa moja paróweczka? Quote
ecci Posted August 22, 2008 Posted August 22, 2008 wysłałam ci Agato zdjęcia, ale nie doszły!!! ja nie wiem co mam pisac, on jest tak grzeczny!!! Leży sobie, pod biurkiem, wstaje na spacerki, przychodzi na zawołanie!!! To jest pies którego nie ma!!! On ma skrzydła przy Kanapce!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.