agata51 Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 Przepraszam, dziewczyny, trochę się rozkleiłam. Bafek podchodzi czasem, wtula mordkę w moje kolana i patrzy z taką miłością i ufnością. Czuję się wtedy jak ostatnia świnia. Ale jestem już grzeczna i przestaję się rozczulać nad sobą. Bafuś będzie miał u ecci tak dobrze, że szybko mi wybaczy i zapomni o moim istnieniu. Oby. Quote
ecci Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 Bo tak będzie!!! Psiury szybko się przywiązują:eviltong: Quote
Poker Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 ja za moją Bellą,którą miałam na Dt przez 3 miesiące ryczę od miesiąca codziennie :placz: ,mimo że wiem,że u swojej pańci ma jak w raju . Quote
agata51 Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 A to mnie pocieszyłaś, Poker! No dobrze, ty to ty, a jak Bella to zniosła? Quote
ocelot Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Agatko dyplomatycznie i podstępnie się zapytuje, a myślisz o następnym tymczasie?:cool3: Bo ja mam kandydata nie do odrzucenia, nawet do Bafka ciut podobny... Quote
Poker Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 agata51 napisał(a):A to mnie pocieszyłaś, Poker! No dobrze, ty to ty, a jak Bella to zniosła? ja nie chciałam Ciebie pocieszać tylko napisać co ja czuję :eviltong: Bella już lepiej, na początku była smutna ,ale teraz jest Ok i to oczywiście jest najważniejsze. Ale ja i tak ryczę.Wiecie co to jest pies życia? Bella jest dla mnie tym psem. Nic na to nie poradzę.Ocelot ją widziała i chyba się nie dziwi,chociaż gusty są różne. Quote
ocelot Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Nie dziwię się, zresztą Pani Bożena mi zdjęcia wysyła i informacje. Tobie Pokerku też? Quote
Poker Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 wysyła mi prawie codziennie zdjęcia i informację, a ja się cieszę przez łzy :-(:multi: Quote
agata51 Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Mam problemy z komputerem. Ale zawsze jestem pod telefonem - 506170230. Poker, wiem, co to jest pies życia. Miałam kilka. Bafuś niewątpliwie nim nie jest, więc będzie mi dużo łatwiej, ale i tak serce boli. Zazdroszczę ci - mam teraz na dogo psa życia, a nawet tymczasu nie mogę mu dać. A chciałabym, choćbym miała po oddaniu go do raju ryczeć przez długie lata. Ocelot, na razie nie myślę o następnym tymczasie - jeszcze mam Bafka. Ale prędzej czy później to się stanie - cóż, wpadłam po uszy. Gdyby jeszcze mój TŻ zechciał to zrozumieć... Nawet nie musi rozumieć, byleby zaakceptował! Quote
agata51 Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 ocelot napisał(a):Który to "ten" twój psiak? Kozak z mojego podpisu. Mam na dogo sporo ulubieńców, ale "my heart belongs to Kozak." A co to za "kandydat nie do odrzucenia"? Ciekawa jestem. Intensywnie odchudzam Bafka (matko, tylko żebym go nie zagłodziła!) Niezły serdel się z niego zrobił, a jeszcze niedawno był słodką paróweczką! Mnie tam nie zależy - i tak jest śliczny - ale coś niemrawo rusza się na spacerach. Niby rozumiem - nikomu nie chce się mrawo ruszać w te upały (rany boskie, dzisiaj ma być jeszcze cieplej!), ale faktem jest, że wcięcie w pasie diabli wzięli. Poker, Bafek prosi o zdjęcie Belli. Wstawisz? Quote
ocelot Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Kandydat nie ma jeszcze wątku ani zdjęć. W skrócie: mały, rudy piesek, błąka się po moim osiedlu a z trzy miesiące? Ostatnio zamieszkał pod blokiem, który widzę z balkonu. Chyba ludzie się tam do niego przyzwyczaili, nawet wczoraj bronili go przed innym psem, który go dziabnął. Ale Rudzielec gdzieś uciekł, mam nadzieję, że wróci:shake: Co prawda miłość mają oni dość wybiórczą, Rudzielca bronili, a białego od kilku dni się błąka przeganiali, ech... Nie odchudzaj intensywnie Bafka, paróweczki są fajne. Choć ja mojego brytana też odchudzam, ale bez widocznych efektów. Quote
agata51 Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Paróweczki są bardzo fajne, ale z Bafka serdel się zrobił, a tego nie zdzierżę! Zresztą to dla jego dobra - w te upały ciężko się żyje grubasom. Quote
ecci Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 melduje się, zaglądam ale nie piszę, cągle na mieszkaniu, widac efekty:multi: skończyła mi się farba i czekam na transport:evil_lol: męczę sufit w pokoju:angryy:wyjątkowo oporny na białą farbę jest:angryy: Quote
agata51 Posted July 31, 2008 Posted July 31, 2008 A gdzie jest powiedziane, że sufit musi być biały? To takie banalne! Walnij go na brąz. Quote
ocelot Posted July 31, 2008 Posted July 31, 2008 [quote name='agata51']A gdzie jest powiedziane, że sufit musi być biały? To takie banalne! Walnij go na brąz. Dokładnie to takie tradycyjne podejście:evil_lol: Bafek pozwoli zareklamować na swoim wątku Rudego vel Lucky'ego? www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=117527 Na jednym ze zdjęć w tyle za Rudym widać mojego Maksa - parówkę. Quote
Olena84 Posted July 31, 2008 Posted July 31, 2008 Wow, Agata, Kozak jest z tego samego wielkopolskiego schroniska co moja Tusia:crazyeye:. Nawet kiedyś chciałam wziąść (oczywiscie nie mam takich mozliwosci) jeszcze 3 psy z tego schronu, mające cos podobnego do siebie- chyba wielkośc- Kozaka, Atosa i nie pamiętam imienie trzeciego ale nazywali go Roman-erotoman, bo pokrywał nawet sterylizowane suczki:eviltong:. Już wiem - Bolek mia na imie:eviltong:. Atosa już nie ma:-(, niedoczekał... Bafek ja słyszałam że Ty idziesz do domu już w przyszlym tyg.!!! Quote
agata51 Posted July 31, 2008 Posted July 31, 2008 Jak to w przyszłym?! Miało być w tym!!! Ecci, niech no ja cię dopadnę...:mad: Biedna, pewnie się mnie boi - prawie się nie pokazuje na wątku. Albo zajęta Sauronem. Ecci, Bafuś jest bardzo, ale to bardzo, zazdrosny. Chyba ci tego nie wybaczy. :shake: Olenko, Bafek chce poznać Tusię! A Kozak cudny jest, prawda? Ocelot, Maks, faktycznie - paróweczka jak ta lala. Ale i Bafek taki będzie. Głodzę go konsekwentnie. Coś mi się porobiło z komputerem. Szlag mnie zaraz trafi. Póki co - pozdrawiamy. Quote
ecci Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 melduję się, odpadam dzisiaj, zabrakło nam kafli na podłogę i zamiast jutro kończyc gładź będę latała w ten upał po mieście...:angryy: Quote
ecci Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 obawiam się, że kolejny raz będę musiała prosic o trochę czasu, zostało nam wysprzątanie i gładź w kuchni i podłogi, nie wyrobimy się do wtorku, a dla osoby, która jest sama z remontem i psami to bardzo duże obciążenie, nie ukrywam, że jest mi głupio i że błagam Cię, abym mogła wziąc Bafka już na gotowe:oops: do Warszawy jadę kolejny raz 14 sierpnia...wytrzymacie jeszcze troszkę???:oops: Quote
agata51 Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 Wiesz, ecci, nie wiem, co o tym myśleć, a tym bardziej, co powiedzieć. Spokojnie "wytrzymamy" z Bafusiem do 14. - "wytrzymać" z Bafusiem to żaden problem. Do głowy by mi nie przyszło, że może być choćby najmniejszym obciążeniem. Pozdrawiam i życzę najgładszych gładzi na Dolnym Śląsku. :lol: Quote
agata51 Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 Niezależnie od wszystkiego Bafek pozdrawia cioteczki. Tylko cioteczek coś nie widać. :placz: Quote
agata51 Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 Ecci, nawet się nie odezwiesz? Jak zdrówko Saurona? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.