Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 576
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

U sąsiadów suka ma cieczkę. Bobi jest zakochany i obrażony bo na podwórze wychodzi na smyczy.Wczoraj zaczepial mnie łapką , domagał sie pieszczot. Nie myslalam , że ten pies w ogóle dojdzie do normalności.
W miejscu łysych placków wyrosla ciemna sierść.

Posted

szuka szuka. baska jakby chciala to by juz go oddala. Ale Baska trzepie nowe domki. Np. 20 km to juz za daleko. Bo wtedy Baska nie bedzie mogla go odwiedzac w drodze po mleko i sprawdzac;) to sie nazywa odpowiedzialnosc przez duze "O":loveu:

Posted

[quote name='Charly']szuka szuka. baska jakby chciala to by juz go oddala. Ale Baska trzepie nowe domki. Np. 20 km to juz za daleko. Bo wtedy Baska nie bedzie mogla go odwiedzac w drodze po mleko i sprawdzac;) to sie nazywa odpowiedzialnosc przez duze "O":loveu:

A ja myślę, że to miłość :loveu: a nie odpowiedzialność ;) Ona po prostu nie chce się już z nim rozstać... :multi:

Posted

Charly , zastanawiam sie skąd ty mnie tak dobrze znasz. Tak z Bobiczkiem sie za bardzo nie spieszę, chociaż po świetach jadę sprawdzic domek o ,ktorym pisalam wczesniej. Kora jego Krzyczkowa koleżanka super trafila i Bobiś musi trafić tak samo. Ma spać w łóżku, być zapieszczany .Takiego domku mu życzę. Jeden z naszych labkowatych szczeniaczow nie żyje, nie wiemy co sie stało. Mam dzisiaj smutny
dzień !

Posted

Bobika poczatki w Krzyczkach


Bobik juz dluzej na wikcie i pod opieką p. Lacha i p. Księżopolskiej (kierownictwo schroniska w Krzyczkach ).Zdjecie z 25. stycznia 2008 'dzien uwolnienia', juz z nowego domu. Bobik odrzucił cieply pokój, piecyk i kanapę. Wybral to pomieszczenie i karton z chlebem dla kóz



Bobik juz 1,5 miesiaca po:loveu: Krzyczkach pod opieka i na wikcie Iwonki i Baski

Posted

Przeciez to mój Bobiś, jeszcze ładny, jeszcze nie zarażony Krzyczkami.
Co ci degeneraci zrobili temu psu ! Pozbyli go godności, prawa do życia, wszystkiego ! I tacy ludzie ,taki pomiot gatunku ludzkiego sprawował opiekę nad tymi biednymi, porzuconymi ? Mordując , katując bezkarnie !
Zglosilam chęć zeznawania w Krzyczkach przeciw tej calej bandzie, chcę im spojrzeć w oczy i jeżeli będzie mozliwość plunąć w twarz !

Posted

Wróciłam od Bobiego. Gospodarz na calego, ustawił sobie wszystkie psy , nawet niedawno przyjętą piękną colie. Nie wiem jak to robi bo nadal ma postawę dominowanegoo . Bobi potrafi sie obrażac i nie przychodzic na wołanie , myślę że jest za bardzo rozpieszczony ale inaczej się nie dało. Bobi nadal ucieka do pokoju w ktorym znajduje się chleb dla kóz i go je. Swoje jedzenie zostawia a wybiera suchy chleb.

Posted

Dzisiaj byłam w Przytulisku. Wszystkie psy były na podwórku, przyleciały nas powitać a moze wiedziały, że zawsze przywozimy im jakiś dobry kąsek. Zauważyłam , że nie ma Bobisia. Zobaczylam go siedzącego na schodach przy wielkim garnku. Iwona ugotowala psom kolacje i wystawiła na dwór aby ostygło. Bobiś cały czas pilnowal tego garnka . Gdy któryś pies podchodzil blisko, Bobiczek odganial go na tych swoich pokracznych nóżkach. Widok zabawny ale mnie się łza zakręciła w oku, bo wiem dlaczego Bobi pilnuje tego jedzenia .

Posted

W poniedzialek pojechalam sprawdzić nowy domek Bobisia. Pies zostal w samochodzie a ja poszlam do pani, ktora zobaczyła fotkę Bobisia w gazecie bardzo go chciala. Nie podabalo mi się. Dom z ogrodem ale w płocie dziury. W domu stary pies Bercik , zaropiale oczy , sierść zaniedbana.
Nie takiego domu szukam dla Bobisia! Wrócil on z nami do domu nieświadomy niczego !

Posted

o jeszu Baska, az mnie ciarki przeszly. Zaropiałe oczy i zaniedbana siersc to on ma na pierwszym zdjeciu z poprzedniej strony. Nie tak to ma wygladac. nie tak. Fajnie, ze mały nawet nie poczuł o co biega.

Posted

basiu, to ja mam pytanie...troche odbiegające od bobika...
co mówisz po kontoli przedadopcyjnej ludziom jesli nie wypadnie tak jak sie tego spodziewamy

robiłam kontroli przed i poadopcyjne ...naszczęście zawszee trafiałam na ludzi kochających zwierzęta ponad wszystko....
natomiast nie wiem jak zachowałabym się przy kontroli co do któt\rej miałam bym zastrzeżenia....

jak delikatnie powiedzieć "Nie"???

Posted

Ja zawsze mówię że szukam najlepszego domu na świecie dla Psiaka i niczego nie obiecuję. Zawsze chętny domek biorę pod uwagę i to słyszą ode mnie ludzie. Mówię także że obie strony muszą byc na 100% pewne, by nie było nieporozumień i pozostaję z chętnym domem w kontakcie.Kiedy domek jest nie ok, to mówię że dla dobra Psa wybrałam inny dom.
Nie może być tak, że ludzie "robią łaskę" że adoptuja psa. To łaska dla Nich że akurat ten Pies będzie ich.
W moim przypadku adopcji to działa:razz:

Posted

Ja też mówię , że szukamy domu najlepszego . Zawsze podkreslam , że domki biją sie o tego psa. , bo jest wyjątkowy. Jeżeli domek jest ewidentnie zły, wymyślam coś na poczekaniu, a to , że pies nie lubi kotow, albo dzieci, albo schodow albo cos innego. Rozwiewam ludziom nadzieje od razu . Raz powiedzialam , że mamy podejrzenie choroby i jak ją wykluczymy pies trafi do nich. Nie wiem czy robię dobrze , ale nic innego nie przychodzi mi do glowy .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...