ecci Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Jak łapka dzisiaj? Są jakieś dobre wieści? Agnieszko jak Ci się udało przetrwac noc? Stadko do pozazdroszczenia:diabloti: Quote
iwa77 Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Cioteczki jak sie ma malenka ? Pieniazki wyslalam .Jak cos potrzeba to piszcie prosze!Ucalowania dla Was i calej psiej gromadki. Quote
gallegro Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 [quote name='ulvhedinn'] Śliczna sunia... Jest podobna do mojego Juranda... Co za pech z tą łapką... Trzymam kciuki za jej wyleczenie... >Ulv, masz śliczną gromadkę ;) Quote
ulvhedinn Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Jest niedobrze. Suczka źle sie czuje, łapka wygląda coraz gorzej... :-( Obawiam się, że nie ma na co czekać- jeszcze jutro rano pojadę ją pokazać specjaliście i jesli będzie potwierdzenie diagnozy, to trzeba będzie operować jak najszybciej :-( Quote
Neris Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Jest stan zapalny? Nie wrociło krążenie? Synkowi nie wrócilo i trzeba było ciachać... mam nadzieję że jej to nie grozi. cholerka, czuję się dziwnie winna - nie mogłam jej wziąć i co się stało... Quote
gallegro Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Mam okropne wyrzuty... ehhh... :shake: A mogło być tak pięknie... Trzymaj się maleńka... może jeszcze wszystko uda się naprawić... Quote
ecci Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Najbardziej, to jednak przeze mnie, ja ją miałam brac. Niewyszło:-( Quote
gallegro Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Za każdym razem jest tak samo... widzi się problemy, niewygody... zadajemy sobie pytanie: "jak ja sobie poradzę"? itp. Dopiero kiedy się okazuje, że może być dużo gorzej, chętnie cofnęlibyśmy czas i nie zważając na te same problemy, podjęlibyśmy tę jedynie słuszną, choć trudną decyzję... Obyśmy już więcej nie musieli uczyć się na błędach... Quote
Neris Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 u mnie to akurat nie była niewygoda tylko troska o jej bezpieczeństwo. Jak widać, to nie Rubarth jej zaszkodził... Quote
gallegro Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Neris napisał(a):u mnie to akurat nie była niewygoda tylko troska o jej bezpieczeństwo... Tak wiem... wyraziłem się nieprecyzyjnie... I nie chodziło mi o Ciebie. W końcu ja też mogłem spróbować, a jednak... Quote
Agnieszka(Visenna) Posted January 27, 2008 Author Posted January 27, 2008 My też mogłyśmy zabrać ją wcześniej :-( odrazu :-( nikt z nas nie mógł wiedzieć, że tak sprawy się potoczą.. teoretycznie była bezpieczna - w karty wpisano "nie usypiać".. a tu taka "niespodzianka" :-( Ecci- wczorajszej nocy wszystkie psiaki oprócz mojego prywatnego Gustawiszona spały z Ulvhedinn.. jej nalezy pytać :evil_lol: Z łapką jest tragicznie.. śmierdzi bardzo, kiedy relacjonowałam dzisiaj wetce jak sprawa stoi stwierdziła, że amputować trzeba będzie raczej naprwno.. :placz: Quote
Agnieszka(Visenna) Posted January 27, 2008 Author Posted January 27, 2008 A jak wieści z tymczasu dziadeczka??? Quote
Edi100 Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Agnieszka(Visenna) napisał(a):My też mogłyśmy zabrać ją wcześniej :-( odrazu :-( nikt z nas nie mógł wiedzieć, że tak sprawy się potoczą.. teoretycznie była bezpieczna - w karty wpisano "nie usypiać".. a tu taka "niespodzianka" :-( Ecci- wczorajszej nocy wszystkie psiaki oprócz mojego prywatnego Gustawiszona spały z Ulvhedinn.. jej nalezy pytać :evil_lol: Z łapką jest tragicznie.. śmierdzi bardzo, kiedy relacjonowałam dzisiaj wetce jak sprawa stoi stwierdziła, że amputować trzeba będzie raczej naprwno.. :placz: Oj niedobrze:(:placz: Quote
Tigraa Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Agnieszka(Visenna) napisał(a):Z łapką jest tragicznie.. śmierdzi bardzo, kiedy relacjonowałam dzisiaj wetce jak sprawa stoi stwierdziła, że amputować trzeba będzie raczej naprwno.. :placz: niedobrze :-( biedna sunia, tyle przeszła, a teraz jeszcze i to :-(. Może los jej wynagrodzi złe chwile i da najlepszy na świecie domek, w którym już do końca swoich dni będzie szczęśliwa? Quote
quasimodo Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Tak szkoda tej biednej benioszki :-( Może jeszcze stanie się cud i łapkę sie uratuje... Quote
klira0 Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 a dziadeczek to chodzące cudo ostoja spokoju i przymilania się jest niesamowity wszyscy znajomi się w nim zakochali, postaram się wrzucić jakieś zdjęcia. zachowuje się jakby go nie było, nie narzuca się. Jeżeli chodzi o jedzonko jak posmakował mokrego jedzonka i mięska, to ma w nosie suche jedzonko specjalnie kupione dla dorosłego pieska, trzeba rozrabiać je z rosołkiem, marcheweczką i kurczaczkiem :) Misiak to naprawdę cudo a nie jakiś tam psiak :) naprawdę nie rozumie za co wylądował na ulicy, dlaczego się go ktoś pozbył?? Quote
Neris Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Ja bym nie przesądzała jeszcze - większość wetów szybko podejmuje decyzję o amputacji, jednak jeżeli martwicą dotknięte są tylko tkanki miękkie może być OK. Wiem to z doswiadczenia, bo walczyłam o łapkę Miodzia - ogromna część mięśni uda była zmiażdżona i "zgniła", a łapa ocalała. Ja z nim siedziałam non-stop, bylo lato i rana była pełna larw much. Zapach niezapomniany... Ten zapach to normalne, zmartwiała tkanka "wygnije", ale może będzie dobrze... cholera, żałuję że jestem tak daleko, moja wetka ratuje takie łapy... Quote
Kam Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 tu bazarek ecci na sunię, podnieście od czasu do czasu :) http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9380761#post9380761 Quote
Korenia Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Sunia umiera :placz::placz::placz::placz: Quote
Korenia Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Zakażenie organizmu, jeżeli uda się ją doprowadzić do jako takiego stanu, że będą szanse na przeżycie operacji, natychmiastowo potrzebna jest operacja amputacji, nie ma kto operować :( Dzisiaj niedziela wieczór :placz: Quote
ecci Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Mam numer telefonu do weta, który jest dostępny całą dobę, zaraz znajdę Quote
Kam Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 na Trwałej kiedys zrobili mi w niedziele operację łapy mojej suki.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.