Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 442
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Czekam na Agę jak na szpilkach :shake:
Wet chciał zostawić suczkę w schronisku, ale poprosiłam Agulę, żeby nalegała na mozliwośc zabrania jej do domu. Mimo wszystko całodobowa opieka domowa to co innego niż izolatka w schronie :shake:
Możliwe, że bedzie potrzebna konsultacja w sprawie łapki u innego weta, no i nawet nie wiem, jak bardzo jest pogryziona suczynka :-(

Posted

Nie ma gila, wygląda na zdrową. Szczepiona na wirusówki, odpchlona itd.

Jest już u nas, strasznie biedna :placz: Jest lekko nieobecna, zszokowana.... Łapka obandażowana, podobno wygląda potwornie- praktycznie nie ma skóry, same dziury :placz: Na lędźwiach duże zgrubienie- krwiak? stłuczone?

Schronisko zakupi nam leki, na szczęście, bo są drogie. :-( Jednak usmiechnę się o mały sponsoring, chociażby dlatego, że malutka musi jeść dobre rzeczy- zaraz pójde kupić jej kurczaka, albo jakąś fajną puchę. A w kieszeni więcej dziur niż kasy :oops:

Wiadomo już, że sunia trafiła do schroniska po śmierci właściciela- czyli kolejna wyniuniana kanapówka, którą los rzucił prosto w sam środek koszmaru. Takie pieski niestety dość często padają ofiarą pogryzień/zagryzień, bo kompletnie nie potrafia odnaleźć się w rzeczywistości psiego stada w schroniskowym boksie :-(

Posted

Udało mi się rozwiesic tylko dwa ogłoszenia, jutro dokleję resztę. I tak jest już ciemno. Mogę oddac dwie duże puszki Pedigri. Niewiele, ale zawsze coś...

Posted

U nas. Nie wiadomo do kiedy :evil_lol: No na pewno nie będzie to super łatwa adopcja, a jeszcze ta łapka... DT jak najbardziej jest potrzebny, ale najlepiej doświadczony...
Oby nie była konieczna amputacja :-(

Posted

Całe szczeście, że już jest bezpieczna!
Oby łapkę się uratowało...
My chętnie wspomożemy małą finansowo, ale niestety pieniądze na koncie pojawią sie dopiero w połowie przyszłego tygodnia :shake:

Posted

Rano telefon - "sunia zostala dotkliwie pogryziona".

Pielęgniarz wszedł do boksu - już od drzwi ciągnęły się ślady krwi.Na wybiegu, przy wejściu do wewnętrznej części , leżała sunieczka.Skulona, zaszczuta, przerażona.Z kością na wierzchu.Kiedy do niej przyjechałam, wszystko się we mnie zatrzęsło.Leżała obolała w izolatce, w szoku.Wyrzuty sumienia mnie zjedzą chyba, że nie zabrałyśmy jej do nas wcześniej :-( po cholerę było zwlekać..? :-(

ale teraz na szczęście jest juz bezpieczna, leży w swoim koszyczku i wypoczywa.Będę się modlić, żeby nie wdała się martwica i aby łapka ocalała.W wieku 10 lat uczyć się kuśtykać na trzech nogach? sunia z dnia na dzien stracila wszystko.Wlasicicela.Potem trafila do piekla, z ktorego ledwo uszla z zyciem.Caly czas wisialo na niej widmo smierci.Gdyby miala jeszcze stracic lapke to.. nie, to juz za duzo.. :shake:

klaira0-bardzo sie ciesze:loveu:informuj nas co slychac na biezaco u dziadzia:loveu:dobrze, ze sie ok sprawuje:loveu: kochany myszor :loveu: jestes wielka!

Posted

Sunia leży na posłanku i.. uśmiecha się.Aż na sercu robi się ciepło.Widać, że czuje się bezpieczna:loveu:.Niestety łapeczka jest bardzo zimna.To źle rokuje.

Mrówuś- powiedz, ile pieniążków na dzień dzisiejszy napłynęło na Twoje konto za transport? ile jeszcze potrzeba? jeszcze raz batrdzo dziekuje za pomoc.

Posted

Agnieszko Twój post oddaje chyba wszystkie uczucia, mnie też dręczą okropne wyrzuty. I jeszcze tata pyta się ciągle o pieska. powiedziałam mu, że jest u Was bezpieczna...nie powiedziałam o łapce. Wiem, że zmartwiłby się za bardzo, a jego zdrowie nie jest w najlepszej kondycji. Będziemy Was wspierac finansowo - karmowo, jak tylko będziemy mogli, żeby tylko nie była dla Was dodatkowym ciężarem. Tragedia tej dziewczynki jest niewyobrażalna, pewnie nie otrząsnęła się po stracie właściciela, pewnie jeszcze za swoim domkiem tęskni, a tu jeszcze łapcia:placz::placz::placz: Ucałujcie ją tam bardzo bardzo mocno od cioci Ecki. Czy jest jeszcze coś co potrzebujecie? Pomyślcie, tylko karma?

Mrówko a Ty jak z finansami? Mam do rozdysponowania troszkę pieniążków, ale dopiero 1, po wypłatach, w tym miesiącu mój pies nas zrujnował.

Myślałam może żeby po podzielic po połowie, połowa dla Misia i połowa dla dziewczynki.

Posted

misiek został przed chwilą wykąpany i obcięty...tzn skróciłam te włoski które się ciągały za nim...:) oj fryzjerka ze mnie żadna.
Także psinka teraz ładnie pachnie i już bez pchełek.
Psiak musiał być trzymany w domku, wie co i jak, na spacerkach ładnie chodzi i tak śmiesznie biega kicając jak zając, nawet próbuje się bawić z psami napotkanymi. Charakterowo to 100% jamnik, ciągle z nosem przy ziemi, szukając czegoś, uwielbia węszyć i kopać.
Idealnie nadawałby się do jakiegoś domku ze starszymi osobami, na takie powolne i długie spacerki i na wieczorki przed kominkiem leżąc u nóg swojego pana:)

Posted

Pokerku - nie wiem czy Ulv przelewala pieniazki na konto Mrowy, o to jej trzeba zapytac.Jak wroci do domu to napewno napisze na watku.

Ecci- niczym sie nie przejmuj.Jestes wspaniala osoba i nikt Cie o nic nie wini.Sunia jest bezpieczna, a o lapke jeszcze powalczymy.Wszystko sie przyda, ale w tej chwili chyba priorytetem jest zwrocenie kosztow jakie poniosla Mrowa za transport dziadeczka.

Klaira0- a jak chłopaczek?? Imię zostało Misiu czy zmienialas? Kochany pyszczek.Jeszcze go nie oddasz i co bedzie? :evil_lol: kontaktowalyscie sie z xxxx52??

Posted

To tak, jutro dostarczę karmę, a Mrówce dołożę do transportu 1. Nie dam rady wcześniej, naprawdę, jeszcze żeby tego wszystkiego było mało moja Kam dostała okropnych insektów i mam horror w domu, bo się przeniosło na Pimka. A to też finanse...Na wszystko finanse...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...