malagos Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 a daleko te Nowiny? Jest tam wet na miejscu? Czy w Kielcach? Quote
erka Posted January 11, 2008 Author Posted January 11, 2008 Nowiny nie są daleko, gdzieś 15 km od Kielc. Chyba jest tam jakiś wet, ale podobno nie przyjmuje codziennie i nic o nim nie wiem. AgaG, z pewnością dałoby sie to zrobić:lol:. Quote
majqa Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 To czekam na wytyczne co do wpłaty i wieści...OCZKA, OCZKA, OCZKA !!! :-( :placz: :-( Quote
erka Posted January 11, 2008 Author Posted January 11, 2008 Mam wiadomości o Bobim:lol:. Został wczoraj tylko obstrzyżony, to zajęło tyle czasu i było tak strasznie męczące i stresujące dla niego, że pani Ewa już go nie kąpała, również dlatego,że musiałby wracać po kąpieli tą paskudną, zimną , brudną nyską. Wykąpie go dzisiaj w domu pani Danusia, u której jest. Ma kupić jakis odpowiedni szampon leczniczy. Skóra pod tą skorupą z odparzeniami i starymi zabliźnionym ranami, ale stan w tej chwili nie jest jakiś tragiczny . Pani Ewa oceniła jego wiek na ok. 2 lata. Bobi, nie ten sam pies:lol:, niesamowicie odżył, pani Danusia mówi,że jak wcześniej z trudem sie poruszał, to treaz jak schodzi do niego do piwnicy, to skacze na nią , cieszy się , nareszcie może machać ogonkiem, który wcześniej był zupełnie przyklejony. Troszkę jeszcze dziwnie chodzi, bo przecież ubył mu taki balast:lol:. W kondycji tez jest niezłej, bo przecież jest juz u niej 3 tygodnie, zdążyła go odkarmić, bo był strasznie zagłodzony, jak trafił do niej. Jadł wcześniej bardzo duże ilości, w tej chwili już je normalnie, ale nie lubi suchej karmy. W tej chwili nie ma palącej potrzeby wizyty u weta, trzeba mu trochę dać odpocząć, bo to strzyżenie było strasznie dla niego wyczerpujące, /zresztą dla pani Ewy też:cool3:/. Dzisiaj będzie kąpiel, też nic przyjemnego:diabloti:. Myślę,że jak już trochę dojdzie do siebie, to trzeba będzie się zająć tymi oczkami. Pytałam o te glinianki, czy sam mógł tam wpaść. Okazuje sie,że to są za pobliskim zakładem/chyba cementownią/zbiorniki ze szlamem i jakimś świństwem, to jest teren, gdzie bardzo często ludzie wyrzucają psy. Pani Danusia była nie raz świadkiem, jak przyjeżdżali samochodem i wykopywali z niego psa. Bobi z pewnością sam tam nie zawędrował. Jesteśmy wdzięczne pani Ewie z salonu na ul.Klonowej, która poświęciła wczoraj dużo czasu i naprawdę się ogromnie namęczyła, żeby doprowadzić Bobiego do normalności:loveu:. W dodatku nie chciała wziąc od pani Danusi pieniędzy. Ale nie możemy tego tak zostawić, postaramy sie to uregulować, bo nie dość, że stępione nożyczki i kilka ostrzy maszynki poszło, to przecież niedawno strzygła nam za darmo również bardzo zaniedbanego Nestora:loveu:. Quote
andzia69 Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Ale te oczy...nie wskazują na tak młody wiek...no ale może... Napewno wet to najlepiej by powiedział... Erka Jjakby trzeba było jechać to daj znac Quote
andzia69 Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 majqa napisał(a):Chryste, czy tamte rejony to piekło na Ziemi dla psów??? niestety:shake: Quote
erka Posted January 11, 2008 Author Posted January 11, 2008 Andziu69, ale ząbki ma naprawdę młodego psa.:roll: Quote
ewelinka_m Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 :shake: w głowie się nie mieści ile ten biedak przeszedł :placz: Quote
majqa Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Wyślij mi na PW dane do przelewu, na którąś z Was dziewczyny. Widzę, że już są potrzebne pieniążki. Nie mam szans na niebotyczną sumę (z choroby ukł.moczowego wychodzi sunia, to teraz przypałętało się "serce" u staruszka kundelka, skarbonka poszła w ruch :-(, to tak k'woli usprawiedliwienia) ale...każda złotówka czyni kwotę.... Ściskam i całuję pychol PON-usia !!! Quote
Kam Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Wyślij mi na PW dane do przelewu, na którąś z Was dziewczyny ja też proszę Quote
dorrick Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 najpiekniesze w nim to ze nawet po tym ile przezyl jak Erka do niego podeszla po chwili juz brykal ja nie rozumiem tego zaufania zwierzat do ludzi bardzo mnie dziwi ze one nigdy nie traca nadzieji ale to jest cudowne... Quote
ewelinka_m Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 pomocy :placz: bardzo dziękujemy w imieniu Bobbiego za każdą pomoc :Rose: Quote
erka Posted January 11, 2008 Author Posted January 11, 2008 AgaG znalazła DT dla Bobiego w Krakowie:multi:! Aga:loveu::buzi: Będzie mieszkał z dwoma kotami, mam nadzieję,że się dogadają:lol:. Tam będzie miał zapewniona opiekę wet, trzeba też będzie skonsultować oczka i zobaczyc co dalej. Teraz tylko transport do Krakowa! Właśnie jestem na etapie poszukiwań, na razie bez rezultatu:shake:. Bardzo proszę osoby, które chciały wpłacić cos na Bobiego o wstrzymanie się. Jak już dojedzie do Krakowa, to lepiej będzie od razu tam, musze to ustalić z AgąG. My tylko tu postaramy sie uregulowac za wizytę u fryzjera. Quote
andzia69 Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 czyli jest nadzieja - nadzieja na życie!!!!:loveu: Quote
AgaG Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Z Ewą, która go przechowa spotkałam się dzis osobiście. Bardzo fajna pani.. :p czekamy na bobiego. Quote
Bella1 Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 A więc Bobi dostaje szansę :multi::multi: Quote
majqa Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Cudne wieści. Czekamy więc na info i wytyczne. Quote
andzia69 Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Bella1 napisał(a):A więc Bobi dostaje szansę :multi::multi: pamiętajmy, ze to tylko domek tymczasowy!!!! on szuka stalego!!! Quote
majqa Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 andzia69 napisał(a):pamiętajmy, ze to tylko domek tymczasowy!!!! on szuka stalego!!! Ma się rozumieć :razz:. Super by było skontrastować tamte, okropne ale prawdziwe zdjęcia z nowymi, pokazującymi psa po odmianie... Quote
erka Posted January 12, 2008 Author Posted January 12, 2008 Dalej nie ma transportu:shake:. Owszem była możliwość dzisiaj rano, ale o takim świcie, że dla mnie nierealne:cool3: . Bobi po kapieli był u tej pani w mieszkaniu, ale to niebezpieczne ze względu na jej psa, ktorego musi cały czas pilnować, więc wrócił do kotłowni, niestety:shake:. Quote
erka Posted January 12, 2008 Author Posted January 12, 2008 Szukamy transportu Kielce-Kraków. Biedak siedzi w piwnicy, a czeka na niego DT w Krakowie:-(. Quote
ewelinka_m Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 Erko zaznacz w tytule prośbę o transport Quote
Od-Nowa Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 Trini się nie odezwała. Widocznie kolega nie jechał dziś do Krakowa. Mówiła,że w tygodniu może się uda. Mają wyjazdy służbowe więc jest nadzieja. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.