Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 255
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nowiny nie są daleko, gdzieś 15 km od Kielc. Chyba jest tam jakiś wet, ale podobno nie przyjmuje codziennie i nic o nim nie wiem.

AgaG, z pewnością dałoby sie to zrobić:lol:.

Posted

Mam wiadomości o Bobim:lol:. Został wczoraj tylko obstrzyżony, to zajęło tyle czasu i było tak strasznie męczące i stresujące dla niego, że pani Ewa już go nie kąpała, również dlatego,że musiałby wracać po kąpieli tą paskudną, zimną , brudną nyską.
Wykąpie go dzisiaj w domu pani Danusia, u której jest. Ma kupić jakis odpowiedni szampon leczniczy.
Skóra pod tą skorupą z odparzeniami i starymi zabliźnionym ranami, ale stan w tej chwili nie jest jakiś tragiczny .
Pani Ewa oceniła jego wiek na ok. 2 lata.
Bobi, nie ten sam pies:lol:, niesamowicie odżył, pani Danusia mówi,że jak wcześniej z trudem sie poruszał, to treaz jak schodzi do niego do piwnicy, to skacze na nią , cieszy się , nareszcie może machać ogonkiem, który wcześniej był zupełnie przyklejony. Troszkę jeszcze dziwnie chodzi, bo przecież ubył mu taki balast:lol:.
W kondycji tez jest niezłej, bo przecież jest juz u niej 3 tygodnie, zdążyła go odkarmić, bo był strasznie zagłodzony, jak trafił do niej. Jadł wcześniej bardzo duże ilości, w tej chwili już je normalnie, ale nie lubi suchej karmy.

W tej chwili nie ma palącej potrzeby wizyty u weta, trzeba mu trochę dać odpocząć, bo to strzyżenie było strasznie dla niego wyczerpujące, /zresztą dla pani Ewy też:cool3:/. Dzisiaj będzie kąpiel, też nic przyjemnego:diabloti:.
Myślę,że jak już trochę dojdzie do siebie, to trzeba będzie się zająć tymi oczkami.

Pytałam o te glinianki, czy sam mógł tam wpaść. Okazuje sie,że to są za pobliskim zakładem/chyba cementownią/zbiorniki ze szlamem i jakimś świństwem, to jest teren, gdzie bardzo często ludzie wyrzucają psy. Pani Danusia była nie raz świadkiem, jak przyjeżdżali samochodem i wykopywali z niego psa.
Bobi z pewnością sam tam nie zawędrował.

Jesteśmy wdzięczne pani Ewie z salonu na ul.Klonowej, która poświęciła wczoraj dużo czasu i naprawdę się ogromnie namęczyła, żeby doprowadzić Bobiego do normalności:loveu:. W dodatku nie chciała wziąc od pani Danusi pieniędzy. Ale nie możemy tego tak zostawić, postaramy sie to uregulować, bo nie dość, że stępione nożyczki i kilka ostrzy maszynki poszło, to przecież niedawno strzygła nam za darmo również bardzo zaniedbanego Nestora:loveu:.

Posted

Wyślij mi na PW dane do przelewu, na którąś z Was dziewczyny. Widzę, że już są potrzebne pieniążki. Nie mam szans na niebotyczną sumę (z choroby ukł.moczowego wychodzi sunia, to teraz przypałętało się "serce"
u staruszka kundelka, skarbonka poszła w ruch :-(, to tak k'woli usprawiedliwienia) ale...każda złotówka czyni kwotę....
Ściskam i całuję pychol PON-usia !!!

Posted

najpiekniesze w nim to ze nawet po tym ile przezyl jak Erka do niego podeszla po chwili juz brykal ja nie rozumiem tego zaufania zwierzat do ludzi bardzo mnie dziwi ze one nigdy nie traca nadzieji ale to jest cudowne...

Posted

AgaG znalazła DT dla Bobiego w Krakowie:multi:!
Aga:loveu::buzi:

Będzie mieszkał z dwoma kotami, mam nadzieję,że się dogadają:lol:.

Tam będzie miał zapewniona opiekę wet, trzeba też będzie skonsultować oczka i zobaczyc co dalej.

Teraz tylko transport do Krakowa!

Właśnie jestem na etapie poszukiwań, na razie bez rezultatu:shake:.

Bardzo proszę osoby, które chciały wpłacić cos na Bobiego o wstrzymanie się. Jak już dojedzie do Krakowa, to lepiej będzie od razu tam, musze to ustalić z AgąG.

My tylko tu postaramy sie uregulowac za wizytę u fryzjera.

Posted

Z Ewą, która go przechowa spotkałam się dzis osobiście. Bardzo fajna pani.. :p czekamy na bobiego.

Posted

andzia69 napisał(a):
pamiętajmy, ze to tylko domek tymczasowy!!!! on szuka stalego!!!

Ma się rozumieć :razz:. Super by było skontrastować tamte, okropne ale prawdziwe zdjęcia z nowymi, pokazującymi psa po odmianie...

Posted

Dalej nie ma transportu:shake:. Owszem była możliwość dzisiaj rano, ale o takim świcie, że dla mnie nierealne:cool3: .

Bobi po kapieli był u tej pani w mieszkaniu, ale to niebezpieczne ze względu na jej psa, ktorego musi cały czas pilnować, więc wrócił do kotłowni, niestety:shake:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...