Jump to content
Dogomania

Myśliwy zabił mi psa


sagaj
 Share

Recommended Posts

[quote name='sylrwia']
...
Czyli:
Zwierzę, które zamierza odstrzelić musi okazywać swoje zdziczenie, a więc np. uciekać przed człowiekiem, a nie się do niego garnać, biegać w środku pól lub lasu, omijając drogi lub w inny sposób okazywać znamiona zdziczenia. Trudno byłoby uzasadnić objawy zdziczenia, gdyby np. pies posiadał obrożę i biegł spokojnie w kierunku myśliwego do domu widocznego w oddali tą samą drogą polna, którą idzie myśliwy, jakkowiek to [SIZE=4][COLOR=red]sam myśliwy upoważniony jest do dokonania oceny[/COLOR][/SIZE] i [B]samo posiadanie obroży nie od razu musi wykluczać zdziczenie[/B]. Odstrzał jest dozwolony w odległości ponad 200 m od zabudowań, a mając inne rozwiązanie, np. jeżeli znany jest właściciel psa czy kota należy się powstrzymać ze strzałem i z nim poważnie porozmawiać. [B]Ustawa o lasach zakazuje puszczania psów luzem w lesie i właściciela można ukarać za takie działanie. [/B]Na koniec warunek ostatni, teren na którym spotykamy zdziczałego psa lub kota musi być terenem, na którym występują zwierzęta łowne. Jeżeli spotykamy psa lub kota na terenie ogrodzonym, to nie zagrażają one tym zwierzętom.[/quote]

Chodziło mi o ten fragment i o to jak myśliwy dokonał oceny na temat zdziczenia mojego psa :evil_lol:.

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

A ja wypowiem się tak jak na forum lasypolskie. Myśliwi są poprostu bezkarni w większości. Bo obecność psa stresuje zwierzynę. A do cholerki, czy wystrzały i pogoń psów gończych nie stresuje zwierzyny?

Strzelanie do psów które mają właścicieli to jedynie zabawa myśliwego. Każdy normalny najpierw zwróciłby uwagę albo strzelił ostrzegawczo. Na samoobronę też powołać się ciężko skoro to jamnik i szedł przy właścicielach...

Link to comment
Share on other sites

[quote]
[quote name='ARKA']Mają prawo strzelic do [B]ZDZICZALEGO[/B] psa czy kota. Ten zapis jest 'bublem' gdyz w ustawach zadnych nie ma definicji 'zdziczaly pies/kot" wiec teoretycznie nie mają prawa strzelac do zadnego kota/psa.[/quote]
[/quote]

..mysliwi twierdza,ze sami musza ocenic,czy pies jest zdziczaly.Czesto jest tak,ze ich wiedza nie wychodzi poza koncowke lufy.Byl przypadek zastrzelenia buldoga.Gdyby facet ktory go odstrzelil przez moment pomyslal,dotarlo by do niego pewnie,ze pies tej budowy i rasy nie moze stanowic zadnego zagrozenia dla populacji zwierzat dzikich..

Link to comment
Share on other sites

[QUOTE]
Czyli:
Zwierzę, które zamierza odstrzelić musi okazywać swoje zdziczenie, a więc np. uciekać przed człowiekiem, a nie się do niego garnać, biegać w środku pól lub lasu, omijając drogi lub w inny sposób okazywać znamiona zdziczenia. Trudno byłoby uzasadnić objawy zdziczenia, gdyby np. pies posiadał obrożę i biegł spokojnie w kierunku myśliwego do domu widocznego w oddali tą samą drogą polna, którą idzie myśliwy, jakkowiek to sam myśliwy upoważniony jest do dokonania oceny i [B]samo posiadanie obroży nie od razu musi wykluczać zdziczenie[/B]. Odstrzał jest dozwolony w odległości ponad 200 m od zabudowań, a mając inne rozwiązanie, np. jeżeli znany jest właściciel psa czy kota należy się powstrzymać ze strzałem i z nim poważnie porozmawiać. [B][COLOR=red][U]Ustawa o lasach zakazuje puszczania psów luzem w lesie i właściciela można ukarać za takie działanie. [/U][/COLOR][/B]Na koniec warunek ostatni, teren na którym spotykamy zdziczałego psa lub kota musi być terenem, na którym występują zwierzęta łowne. Jeżeli spotykamy psa lub kota na terenie ogrodzonym, to nie zagrażają one tym zwierzętom.[/quote]
[/QUOTE]

..Wiec kara ma byc zabicie psa????Logicznie ,nalozenie mandatu bylo by dla mysliwego wieksza korzyscia bo jakas kasa wpadla by do kola..Moze starczylo by na srut..

Link to comment
Share on other sites

Kazda strona ma jakies swoje racje, wśród mysliwych trafiają sie czarne owce, wyjatkowi kłusownicy, wala we wszystko co sie rusza, najlepiej z przyłożenia , bo trafic na odległosc cos powyzej 20 m nie sposób. Przykładem są ambony, gdzie u ich podnóza sypie sie kartofelki i kukurydze . Gosc siedzac na ambonie ze sztucerem za 10000 zł i luneta za 7000 zł składa sie do strzału. Żenada. Ale i są tacy ktorzy dbają o zwierzyne. dokarmiaja itd. Obiektywnie patrząc , w skrajnych przypadkach przypisy odstrzału psów maja uzasadnienie. Bardzo czesto jest tak, ze na niektórych wsiach przy kompleksach lesnych mieszkancy trzymają sobie pieski. Trzymanie polega na tym, ze na noc te psy wracają spac do stodoły, tam sie mnoża tez jak popadnie , a w dzien ida grupowo w las aby cos zjesc, bo Pan dzis nie zycił im chleba ani zadnen ziemniak nie wyleciał z parownika . Zgrana grupa po kilku udanych polowaniach ma perfekcyjnie opracowanie sposoby jak zajsc sarne aby nie miała miejsca do ucieczki. W takich przypadkach dla mnie jest w pełni zrozumiałe, i podjecie decyzcji przez komisje czy jak to nazwac. Pies nie jest zwierzeciem wedrownym , to nie łos. jesli sie pojawia w danym terenie lesnym to i tam wróci. Przypadkiem przejezdzajac przez pewnią miejscowosc zdarzyło mi sie kiedys byc swiadkiem jak stado psów biegajacych za suka z cieczką rzuciło przypadkowo na idącą ulicą kobiete. I nie było to oszczekiwanie, to był atak. Uzyłem broni strzelajac w góre, bo niesli nie byłoby zagroznia rykoszetowania to pewno bym walił do tych psów. W 99% przypadków wypadków z psami , czy to pogryzienia , czy komunikacyjne lub odstrzały w lesie - to wina ludzi. Jesli w trakcie zajeć z cwiczen obronczych pies mnie pogryzie lub dostałe kagancem w mazak, to zaqwsze to moja wina lub przewodnika. Trzeba sie do tego niestety przyznac.
Opisany w danym dziale przypadek jest ewidentym przykładem winy ludzi, a skutek tego jest jaki jest. Jedna rzecza jest ze mysliwy potraktował psy jako tarcze do strzelania bez własciwej oceny i uzasadnienia, druga niestety, to ze nie nie puszczamy piesków luzem po lesie.
Mam okazje co niedziela obserwować pewną sytuacje do której w moim miejscu zamieszkania juz wszyscy przywykli. Co niedziela w lesie obok lśniczówki z rana ziera sie grupa biegaczy, jestem jednym z nich. trasa róznie , ale przewaznie 8- 12 i i czasami 30 km. zawsze z rana przychodzi tez grupa , 4 sztukowa psów, z poeseji lesniczego , i biegnie z nami. popstostu czują potrzebe biegania, to juz wiele lat, same mieszance. Prawie zawsze na trasie jest tak , ze jeden z nich górym wiatrem wyczuje zwierze , zwykle to sarna. Potrafia to zrobic z odległosci nawet 200m, wtedy gwałownie skreca z ciezki biegu i startuje w tym kierunku, pozostałe psy z nim. Upływa ok 15- 20 minut i psy nas doganiają , czyli nie udało im sie złapac. Nie biegłby wsdystkie jesli nie było kiedys wstecz skutecznego polowania. Nasz lesniczy o tym wie, mysliwi znaja te psy i zycie płynie dalej.
Z punktu procesowego sprawa danego wątku tematu wyglada raczej tak : zwłozenia zawiadomienia o przestepstwie nic nie kosztuje, przestepstwo z ustawy o ochronie zwiarzat, sprawa z urzedu. Na miejscy zdarzenia nie podjeto zadnych króków z celu zabezpiecznia sladów zdarzenia , brak ofiary. Brak dowodów ze własnie to strzelał domniemany sprawca. Bardzo wiele uchybien , podjetych kroków aby zakkonczyc tą sprawę wejsciem na wokonde a juz nie mówie o wyroku skazującym. Prawdopodonym zakonczeniem postepowania bedzie odmowa wszczecia wobec BCP ( brak cech przestępstwa , nie ma ofiary) lub umorzenie wobec niewykrycia sprawcy czynu. facet nie przyznał sie na miejscu, nie przyszedł odrazu do samochodu, wie ze postąpił żle. jesli na goraco sie nie przyznał to juz na pewno nie zrobi tego w postępowaniu przygotowawczym. Jeszcze kilka lat wstecz jakby wkurzył swoja postawą prowadzącego postepowania gliniarza, to by tak mu srube dokreciał aby tamten pekł. Teraz to byle złodziejaszek złozy skarge na policjanta ze dostał pasem po dupie podczas przesłuchania to z policjanta robi sie bandyte, wiec nikt sie juz nie wypucha przed szereg. 8 godzin i do domu, do zony do dzieci.
Chcesz szukac sprawiedliwosci ? NIe powiem jak , bo posądzicie mnie o podżeganie.

Link to comment
Share on other sites

W tej ciężkiej sytuacji potrzebne są trzy rzeczy, ale i tak szanse marne:
1.desperacja właściciela,
2.desperacja właściciela,
3.desperacja właściciela.
Brak zwierzaka, brak świadków, brak zaczepienia.

Desperacja Ci się przyda, przynajmniej taka jaką ja miałam i mam w walce z bezprawnym kopiowaniem psów.
Doszło do tego, że Sekretarz Stanu w MRiRW, we wrześniu 2007 roku, ignorując obowiązujące przepisy ustawy o ochronie zwierząt, odkrył że obcinanie ogonów i uszu u psów jest cytuję: „INNYM ZABIEGIEM WYNIKAJĄCYM Z TECHNOLOGII PRODUKCJI” – psów!
Taka jest skala niekompetencji i manipulacji, z którą możesz się spotkać.

Ale wróćmy do Twojej sprawy.
Wyszłabym z art. 6 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt, który mówi: „[B]Nieuzasadnione[/B] lub [B]niehumanitarne zabijanie zwierząt[/B] oraz znęcanie się nad nimi jest zabronione...”

Zabicie zwierzęcia jest czynem zgodnym z prawem, jeżeli było jednocześnie uzasadnione i dokonane w sposób humanitarny.
Zabicie zwierzęcia może być uzasadnione tylko wtedy gdy zachodzi jedna z przyczyn taksatywnie wymieniona w art. 31.
Polecam lekturę.
Sprawa wcale nie jest taka oczywista. Na przykład, zabicie zwierzęcia aby zgodne z prawem (dot. ochrony przyrody) uzasadnić nadmierną agresywnością, art. 33 ust. 2, wymaga to zgody właściciela lub orzeczenia lek. wet.
Zabicie zwierzęcia nie jest czynem bezprawnym jeżeli miało miejsce w stanie wyższej konieczności.
Tu stosuje się przepisy art. 26 kk.
I dalej art. 26, § 5 i tu dwie zasady, subsydiarności i proporcjonalności.
Bo nie zachował zasady proporcjonalności, czyli zabił zwierzę, którego wartość była oczywiście wyższa od dobra ratowanego, np. zabił psa rasowego, który ścigał królika.
Poza tym stan wyższej konieczności w kc , art. 424.
Sprawa jest szczegółowo omówiona w publikacji – komentarzu, daje na priv.
Trzy i pół strony tylko o zwalczaniu zdziczałych psów i kotów.
Życzę.... desperacji w walce i nie oddalania się od psów w realu...:shake:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='jamor']Zgrana grupa po kilku udanych polowaniach ma perfekcyjnie opracowanie sposoby jak zajsc sarne aby nie miała miejsca do ucieczki. W takich przypadkach dla mnie jest w pełni zrozumiałe, i podjecie decyzcji przez komisje czy jak to nazwac.[/quote]

Tu muszę się zgodzić. Pewnego razu jadąc samochodem z rodzicami byliśmy świadkami jak na polu przy pewnym gospodarstwie dwa psy ścigały na śniegu sarnę (koziołka? nie znam się). Zwierzątko było już widocznie zmęczone a dwa wielkie psy były już bardzo blisko... Wolę nie wiedzieć jak to się zakończyło...

Link to comment
Share on other sites

Mam zebrane próbki sierści i krwi z miejsca zdarzenia. Moja żona była nie była sama. Policja stwierdziła, iż nawet próbki zebrane przez nas mogą stanowić dowód w sądzie. Mam zeznania strażników leśnych którzy potwierdzili że na miejscu gdzie były plamy krwi znaleziono sierść psa maści jasnej, a nie dzika czy sarny. Jestem gotów zapłacić 1000 zł za badania DNA zarówno krwi i sierści, jeżeli policja ze wzglądu na tzw niską szkodliwość czynu odmówi zrobienia tego sama. NA razie zwróciłem się do PZŁ i Nadleśnictwa o ukaranie myśliwego. Jeżeli tego nie zrobią, przekażę sprawę do prokuratora i do mediów. I jestem zdesperowny. I będę robił wszystko żeby gościa ukarać. Pieniądze nieważne. Mój pies nie zasłużył na zabicie i wyrzucenie go gdzieś do rowu. A poniżej linki do wyroków w podobnych sprawach i w tym samym województwie w którym miał miejsce mój przypadek


[COLOR=#666666][FONT=Tahoma][URL="http://fakty.interia.pl/newsroom/news/wiezienie-w-zawieszeniu-za-zastrzelenie-psa,867484"][COLOR=#0000ff]http://fakty.interia.pl/newsroom/news/wiezienie-w-zawieszeniu-za-zastrzelenie-psa,867484[/COLOR][/URL][/FONT][/COLOR]
[COLOR=#666666][/COLOR]
[COLOR=#666666][FONT=Tahoma][URL="http://miasta.gazeta.pl/opole/1,35114,4363867.html"][COLOR=#0000ff]http://miasta.gazeta.pl/opole/1,35114,4363867.html[/COLOR][/URL][/FONT][/COLOR]

Link to comment
Share on other sites

a gdybyście chcieli przeczytać co o tym sądzą myśliwi to wejdzcie na link poniżej. Prowadzi on do forum Polskiego Związku Łowieckiego gdzie też umieściłem tego tą historię

[URL]http://www.pzlow.pl/palio/html.run?_Instance=www.pzlow.pl&_PageID=855&_RowID=1508&_page=4&_CheckSum=-27496426[/URL]

Link to comment
Share on other sites

Doskonale Cie rozumiem, Twoją gorycz. Mi jesli ktos by zabił psa, to to jak by członka rodziny, wiec w srodkach bym nie przebierał. Otarłem sie troche o procedury postepowan karnych, byłem ponad 500 razy swiadkiem w sądzie w sprawach kryminalnych. NIe jest to takie proste jak sie wydaje. Sprawca nie musi sie tłumaczyc, wyjasniac, ma prawo odmowy składania wyjasnien i strona skarżaca musi ta wine udowodnic. Na podstawie tego co było obecnie zrobione byle najgorszy adwokacina jest w stanie to obalic : mateiał dowodowy nie został w właściwym sposób zabezpieczony, pominiecie wymogów procesowy, skad wziasc materiał porównawczy - z domu własciciela ? a jesli to faktycznie jego krew i siersc, przeciez wiadomo ze tam był, skad wiadomo ze ta krew to z rany postrzałowej a nie z rozciecia opuszka łapy. Niestety , dziesiatki pytan które bydzą wątpliwosci , kazda wątpliwośc zgodnie z kpkjest rozpatrywana na korzysc podejrzanego. takie zycie. Rozprawa to nie film typu Wesołowska. Ale próbuj, za 2 lata napisz jaki tego finał. Polecam sposoby mniej eleganckie. Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Guest Mrzewinska

Skorzystalam z linka i przeczytalam wypowiedzi.
Zdaje mi sie, Sagaj, ze dla wielu wypowiadajacych sie tam mysliwych pies jest przedmiotem, skoro ich zdaniem, mozesz sobie wziac innego ze schroniska i po problemie. Zdaje sie, ze wielu z nich toleruje tylko wlasne psy pomocne w polowaniu, a i to nie sa karmione dzien przed polowaniem, by skuteczniej, zdaniem jednego z mysliwych walczyly z jeleniami i dzikami.

Zdaje sie, ze slowo "etyka" jest wyrazem obcym dla wiekszosci wypowiadajacych sie na forum mysliwych.

Zofia

Link to comment
Share on other sites

Ja rowniez skorzystalam z linka i jestem przerazona wypowiedziami mysliwych... Matko Boska, toz to tragedia!! Moralnosc w ich wykonaniu to po prostu strzelanie do wsyztskiego co sie rusza... Wspolczuje Ci Sagaj, nie tylko straty psa, bo to jest oczywiste, ale takze, ze przyszlo Ci walczyc z takim "betonem" umyslowym...

Pozwole sobie przytoczyc cytat z tamtego forum:" W Polsce mamy 1.000.000 psów i 3.000.000 kotów plątających się bezpańsko byle gdzie i roznoszących różne choróbska więc nie przesadzaj z tym żalem do twego psa, poza tym w schroniskach jest dość psów które chętnie by poszły do takiego miłośnika jak ty.
Darz Bór"
I tam sa tylko takie wypowiedzi!! albo jeszcze lepsze!

Link to comment
Share on other sites

Przepraszam, ale nie wyrobilam, musze Wam cos jeszcze zacytowac z forumPZŁ
"Ta daras tylko żeby były jakieś zakaźnie chore żeby mógł się mocniej umartwiać.Ciekawe czy płaci podatek za te wszystkie zwierzaki.
Lubię zwierzaki ale nie za bardzo kumam gości którzy mają po kilka psów i kotów tylko po to żeby mieć.Z praktyki wiem że taki gość nie ma czasu na to żeby się swołoczą zająć.Mnoży to się na potęgę,z czasem nudzi właścicielom a później trafia do lasu a my mamy problem.
Niech nasz Sajga zamiast apelować do władz PZŁ,ciągać się po sądach itd. zacznie się edukować ekologicznie.
Co to znaczy ?
-zacznij polować SAJGA
Tylko wtedy będziesz musiał wybierać pomiędzy życiem saren a życiem jakiegoś kundla.
Ciekawe co wybierzesz
Nara bo na DARZ BÓR nie licz"

BEZ KOMENTARZA......

Link to comment
Share on other sites

..za etyka lowiecka;

[B][COLOR=#000080]"Etyka łowiecka wskazuje na wartości uniwersalne, odnosząc się do sytuacji, w których zachowanie myśliwego świadczy o jego kulturze - dojrzałości do pełnienia roli opiekuna i gospodarza dobrami przyrody, a także o stopniu posiadania łowieckiej sztuki."[/COLOR][/B]
[B][/B]
[B][COLOR=#000080]"Do nakazów etycznym należy pozytywne oddziaływanie na wizerunek łowiectwa w społeczeństwie. Można to osiągnąć poprzez prezentację nienagannej postawy etycznej oraz poprzez ukazywanie kulturotwórczej roli i wartości łowiectwa."[/COLOR][/B]
[B][/B]
[B][COLOR=#000080][COLOR=red]"..aby być prawdziwym myśliwym, trzeba czegoś więcej niż tylko przestrzegania przepisów, trzeba jeszcze mieć szacunek dla tradycji i szczególne poczucie etyki[/COLOR]."[/COLOR][/B]
[B][/B]
W konkretnej sytuacji trudno sie doszukac przestrzegania w/w kodeksu

[B][/B]
[B][/B]

Link to comment
Share on other sites

[quote name='saganka']Przepraszam, ale nie wyrobilam, musze Wam cos jeszcze zacytowac z forumPZŁ
"Ta daras tylko żeby były jakieś zakaźnie chore żeby mógł się mocniej umartwiać.Ciekawe czy płaci podatek za te wszystkie zwierzaki.
[B][COLOR=red]Lubię zwierzaki ale nie za bardzo kumam gości którzy mają po kilka psów i kotów tylko po to żeby mieć[/COLOR][/B].Z praktyki wiem że taki gość nie ma czasu na to żeby się swołoczą zająć.Mnoży to się na potęgę,z czasem nudzi właścicielom a później trafia do lasu a my mamy problem.
Niech nasz Sajga zamiast apelować do władz PZŁ,ciągać się po sądach itd. zacznie się edukować ekologicznie.
Co to znaczy ?
-zacznij polować SAJGA
Tylko wtedy będziesz musiał wybierać pomiędzy życiem saren a życiem jakiegoś kundla.
Ciekawe co wybierzesz
Nara bo na DARZ BÓR nie licz"

BEZ KOMENTARZA......[/quote]

Mnie tez to 'zwalilo z nog", przedmiotowe traktowanie psow i kotow z nich wychodzi, swoje psy maja ale im sa poprostu potrzebne aby je wykorzystywac przy polowaniu. I nie zapominajmy, ze mysliwych jest ok. 100 tysiecy!!

Chyba trzeba znow, jest nowy rzad, slac listy do parlamentarzystow o skreslene tego haniebnego zapisu z ustawy. Byla taka akcja ale adresy sa juz nieaktulane, parlamentarzystow.
[URL]http://www.arka.strefa.pl/mysliwi.html[/URL]

Link to comment
Share on other sites

Ja nie wiem, czy to rozwiazanie, czy nie, ale czy w takich sytuacjach, jak ta, n ie mozna zglaszac, ze strzelano do czlowieka? Przeciez tak naprawde czlowik byl bardzo blisko! Tak jest w opisie zastrzelenia Nelli - wlasciciel czul jak pocisk przelecial kolo niego! Pomyslmy o tym takze w takich kategoriach - zwykle czlowiek, czesto dziecko! jest bardzo blisko psa. To jest rowniez zagrozenie dla czlowieka. Sagaj, czy w ten sposob nie mozna tego prawnie zalatwic?

Link to comment
Share on other sites

znalazłem takiego posta gdzieś na którymś z forum poświęconym tematyce:


[COLOR=#534e40][FONT=tahoma]Witam, [/FONT][/COLOR]

[COLOR=#534e40][FONT=tahoma]To może odpowiem ze swojego punktu widzenia (myśliwego).[/FONT][/COLOR]

[COLOR=#534e40][FONT=tahoma]Z grubsza wygląda to tak:[/FONT][/COLOR]

[COLOR=#534e40][FONT=tahoma]1. Bezwględny zakaz strzelania do psów rasy myśliwskiej.[/FONT][/COLOR]
[COLOR=#534e40][FONT=tahoma]2. Myśliwy musi posiadać "odstrzał*" na psa.[/FONT][/COLOR]
[COLOR=#534e40][FONT=tahoma]3. *Odstrzał od "łowczego" który musi posiadać również inne w związku z tym uprawnienia. (znać sytuację w łowisku, mieć zgodę od nadleśnictwa itp)[/FONT][/COLOR]
[COLOR=#534e40][FONT=tahoma]4. Nie strzela się do psa "bo jest" w lesie i nie widać pana, tylko[/FONT][/COLOR]
[COLOR=#534e40][FONT=tahoma]strzela się w szczególnych sytuacjach. (np goni sarnę, chce ją[/FONT][/COLOR]
[COLOR=#534e40][FONT=tahoma]zaatakować, kłusuje, zagraża bezpieczeństwu innych zwierząt w[/FONT][/COLOR]
[COLOR=#534e40][FONT=tahoma]łowisku.[/FONT][/COLOR]

[COLOR=#534e40][FONT=tahoma]Jeżeli myśliwy miał odpowienie uprawnienia, strzelił do psa rasy[/FONT][/COLOR]
[COLOR=#534e40][FONT=tahoma]nie-myśliwskiej, goniącego np rannego jelenia, w promieniu kilkuset[/FONT][/COLOR]
[COLOR=#534e40][FONT=tahoma]metrów nie było właściciela psa który miałby nad nim kontrolę - miał[/FONT][/COLOR]
[COLOR=#534e40][FONT=tahoma]prawo strzelić.[/FONT][/COLOR]

[COLOR=#534e40][FONT=tahoma]pzdr,[/FONT][/COLOR]
[COLOR=#534e40][FONT=tahoma]Tomasz Kania[/FONT][/COLOR]
[COLOR=#534e40][/COLOR]
[COLOR=#534e40][/COLOR]
[COLOR=#534e40][FONT=tahoma]Ten wątek przewija sie również w innych miejscach.[/FONT][/COLOR]

Link to comment
Share on other sites

I jeszcze znalazłem coś takiego:


[FONT=Verdana][B]Zarządzenie nr 6 [/B][/FONT]
[FONT=Verdana][B]zarządu głównego Polskiego Związku Łowieckiego [/B][/FONT]
[FONT=Verdana][B]z dnia 9 września 2002[/B][/FONT]

[FONT=Verdana]w sprawie realizacji niektórych przepisów ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 o ochronie zwierząt (Dz. U nr 111 poz 724 z późn. zmianami)[/FONT]

[FONT=Verdana]Zarząd Główny Polskiego Związku Łowieckiego działając w oparciu o § 61 pkt. 6 Statutu PZŁ uwzględniając wprowadzone ustawą z dnia 6 czerwca 2002 roku o zmianie ustawy o ochronie zwierząt, rozwiązania w zakresie możliwości redukcji zdziczałych psów i kotów, stanowi, co następuje:[/FONT]

[FONT=Verdana]Zobowiązuje się zarządy kół łowieckich do uregulowaia w drodze uchwały sprawy związanej ze zwalczaniem na terenach dzierżawionych obwodów zdziczałych psów i kotów.[/FONT]

[FONT=Verdana][B]Uzasadnienie [/B][/FONT]
[FONT=Verdana]Ustawą z dnia 6 czerwca 2002 o zmianie ustawy o ochronie zwierząt wprowadzono możliwość zwalczania na terenach obwodów łowieckich zdziczałych psów i kotów. W związku z faktem, iż ustawa w art 33 a ust. 3 możliwość taką daje - w przeciwieństwie do ustawy z 1959 roku - nie indywidualnym członkom PZŁ lecz dzierżawcom bądź zarządcom, koła łowieckie winny uregulować te kwestie we własnym zakresie. Pamiętać należy, że art 33 a ust 3 zawiera określone znamiona (psy i koty muszą być zdziczałe, muszą przebywać bez opieki i dozoru człowieka, odległość od zabudowań mieszkalnych musi być większa niż 200 m i dalej - psy i koty muszą stanowić zagrożenie dla zwierząt dziko zyjących). Dopiero wystąpienie wszystkich znamion upoważnia do dokonania odstrzału. [/FONT]
[FONT=Verdana]Przed podjęciem uchwały zarząd winien dokonać oceny stanu zagrożenia ze strony zdziczałych psów i kotów i podjąć decyzję czy na terenie dzierżawionego obwodu istnieje konieczność stosowania rozwiązania przewidzianego w art 33 a ust.3. W przypadku jeśli istnieje realne zagrożenie ze strony zdziczałych psów i kotów, zarząd powinien podjąć decyzję, kto w imieniu dzierżawcy winien mieć prawo do odstrzału zdziczałych psów i kotów; czy mają to być wszyscy członkowie koła, czy jedynie członkowie miejscowi bądź też jedynie strażnicy łowieccy, o ile posiadają pozwolenie na broń myśliwską.[/FONT]
[FONT=Verdana]Uchwała zarządu winna regulować szczegółowe zasady - poza polowaniami - przebywania w łowisku myśliwych realizujących przepis art. 33 a ust. 3, a także zasady postępowania z odstrzelonymi psami czy kotami. Wskazanym byłoby aby koła prowadziły ewidencje strzelonych psów i kotów. [/FONT]

[FONT=Verdana]Zarządzenie wchodzi w życie z dniem 28 września 2002 r.[/FONT]

[COLOR=#666666][FONT=Tahoma]Wklejono z <[URL="http://www.pzlow.pl/palio/html.run?_Instance=www.pzlow.pl&_PageID=120&_RowID=206&_CheckSum=1645262526"][COLOR=#0000ff]http://www.pzlow.pl/palio/html.run?_Instance=www.pzlow.pl&_PageID=120&_RowID=206&_CheckSum=1645262526[/COLOR][/URL]> [/FONT][/COLOR]

Link to comment
Share on other sites

Myśliwy jednak nie przyznaje sie do strzelania do psa. Twierdzi, że strzelał do dzika. Żeby go ukarać trzeba mu udowodnić na podstawie poszlak, że to zrobił. To, że tego nie mógł zrobić wie on dobrze, bo inaczej by się przyznał. A tak usunął najważniejszy dowód - zwłoki mojego psa. Z rozmów z niektórymi myśłiwymi wiem, że strzelanie do psów jest nagminnym sportem. Niektórzy z nich widząc psy w oddali na polach wzdychają, że jakby podeszły bliżej to by je ustrzelili. Sądzę, że bez nagłośnienia tej sprawy w mediach PZŁ nic nie zrobi, a rozprawa sądowa będzie ciągnęła się latami. Zastanawiam sie nad zasugerowaną już na tym forum opcją rodem z Samych Swoich: sąd sądem, a sprawiedliwość musi być bo naszej stronie.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Mrzewinska']Jesli wlascicielka wolala psa, to znaczy, ze nie byl to pies zdziczaly i bez opieki, starala sie odzyskac nad nim kontrole - moim zdaniem, nie wiem, jak zinterpretuje to prawnik. Choc z doswiadczenia wiem, ze przed laty uszlo bezkarnie zastrzelenie psa dziesiec metrow od domu. Bo pies byl przed drzwiami i zaszczekal na mysliwego = obcego czlowieka = podchodzacego do drzwi - a strzal oddany byl w strone domu. Pan mysliwy stwierdzil, ze sie przestraszyl i dlatego strzelal. Zadnej kary nie poniosl.

Zofia[/quote]
Pani Zofio
Nigdzie nie ma ustawowej definicji ,,zdziczenia". W tym właśnie leży problem. ,,Zdziczenie"ocenia myśliwy.:shake: Jeśli przy takiej ocenie popełni błąd może ponieść odpowiedzialność karną ale...Zgodnie z art 29 k.k. nie popełnia przestępstwa, kto dopuszcza się czynu zabronionego w usprawiedliwionym, błędnym przekonaniu, że zachodzi okoliczność wyłączająca bezprawność albo winę. Czyli jeśli błąd był usprawiedliwiony odpowiedzialności karnej nie ma. Jeśli błąd nie był uzasadniony jest odpowiedzialność karna za przestępstwo z art 35 u.o.z. Łatwiejsza do egzekwowania jest odpowiedzialność cywilna sprawcy ( myśliwego) wobec właściciela psa. Tu można zastosować art 288 k.k.dotyczący rzeczy.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='saganka']Ja rowniez skorzystalam z linka i jestem przerazona wypowiedziami mysliwych... Matko Boska, toz to tragedia!! Moralnosc w ich wykonaniu to po prostu strzelanie do wsyztskiego co sie rusza... Wspolczuje Ci Sagaj, nie tylko straty psa, bo to jest oczywiste, ale takze, ze przyszlo Ci walczyc z takim "betonem" umyslowym...[/quote]
[COLOR=black][FONT=Verdana][B][COLOR=green]Człowiek to iście przedziwna istota.[/COLOR][/B][/FONT][/COLOR]
[COLOR=black][FONT=Verdana][B][COLOR=green]Takie wydarzenie jak zastrzelenie psa robi wrażenie. [/COLOR][/B][/FONT][/COLOR]
[COLOR=black][FONT=Verdana][B][COLOR=green]Odrąbanie ogona czy uszu psu, nie rusza WŁAŚCICIELA (sic!) nic a nic! [/COLOR][/B][/FONT][/COLOR]
[COLOR=black][FONT=Verdana][B][COLOR=green]Wręcz dumnie obnosi się z okaleczonym stworkiem i szuka podziwu. Co za ścieg :mad:.[/COLOR][/B][/FONT][/COLOR]
[COLOR=black][FONT=Verdana][B][/B][/FONT][/COLOR]
[COLOR=black][FONT=Verdana][B][COLOR=green]Odrażająca publikacja „artysty” z Puerto Rico wywołuje histerie i raban na całą EUROPĘ.[/COLOR][/B][/FONT][/COLOR]
[COLOR=black][FONT=Verdana][B][COLOR=green]W gadaniu oczywiście, bo nikt nawet palcem nie kiwnie w realu.[/COLOR][/B][/FONT][/COLOR]
[COLOR=black][FONT=Verdana][B][COLOR=green]A to, że 3 ulice dalej, w schronie giną usypiane, z zimna, z głodu, zagryzają się codziennie dziesiątki psów i kotów – to też nic. [/COLOR][/B][/FONT][/COLOR]
[COLOR=black][FONT=Verdana][B][COLOR=green]Codzienność zmęczyła nas...? [/COLOR][/B][/FONT][/COLOR]
[COLOR=black][FONT=Verdana][B][COLOR=green]Znieczuliła...?[/COLOR][/B][/FONT][/COLOR]
[COLOR=black][FONT=Verdana][B][COLOR=green]Spowszedniała...? [/COLOR][/B][/FONT][/COLOR]
[COLOR=black][FONT=Verdana][B][COLOR=green]Przyzwyczaiła nas do siebie...?[/COLOR][/B][/FONT][/COLOR]
[COLOR=black][FONT=Verdana][B][COLOR=green]Empatie wywołują już tylko incydenty...?[/COLOR][/B][/FONT][/COLOR]
[COLOR=black][FONT=Verdana][B][/B][/FONT][/COLOR]
[COLOR=black][FONT=Verdana][B][COLOR=green]Tak sobie myślę, może trzeba by było ciachnąć uszyska Rzeczniczce wiadomego związku?[/COLOR][/B][/FONT][/COLOR]
[COLOR=black][FONT=Verdana][B][COLOR=green]To byłby jakiś incydent, prawda ;)?[/COLOR][/B][/FONT][/COLOR]
[COLOR=black][/COLOR]

Link to comment
Share on other sites

[QUOTE]
[quote name='niceravik'][COLOR=black][FONT=Verdana][B][COLOR=green]Człowiek to iście przedziwna istota.[/COLOR][/B][/FONT][/COLOR]
[COLOR=black][FONT=Verdana][B][COLOR=green]Takie wydarzenie jak zastrzelenie psa robi wrażenie. [/COLOR][/B][/FONT][/COLOR]
[COLOR=black][FONT=Verdana][B][COLOR=green]Odrąbanie ogona czy uszu psu, nie rusza WŁAŚCICIELA (sic!) nic a nic! [/COLOR][/B][/FONT][/COLOR]
[COLOR=black][FONT=Verdana][B][COLOR=green]Wręcz dumnie obnosi się z okaleczonym stworkiem i szuka podziwu. Co za ścieg :mad:.[/COLOR][/B][/FONT][/COLOR]

[/QUOTE]

..Czy aby napewno trafilas na wlasciwy temat??Szukasz tu poklasku,czy zaczniesz jak na watku kopiowanie wyzywac swoich oponetow od scierwojadow !!
No tak tu jeszcze nie cytowalas zlotych mysli imperium rzymskiego..

[COLOR=black][FONT=Verdana][B][/B][/FONT][/COLOR]

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...