Jump to content
Dogomania

Myśliwy zabił mi psa


sagaj
 Share

Recommended Posts

  • 1 month later...
  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Oto co na temat strzelania do naszych psów mówił były Minister Środowiska w obecnym rządzie,pan Nowicki:

[QUOTE]"pojawienie się tych drapieżników (tj. m.in. kotów i psów) w naturalnym środowisku nie tylko zaburza dynamikę interakcji gatunkowych, ale może też być czynnikiem stanowiącym zagrożenie dla istnienia innych gatunków"
Ustawodawca - stwierdza minister Nowicki - nie zawęża hipotezy do sytuacji, w których doszło już do ataku psa lub kota na inne zwierzę dziko żyjące. Wystarczy sama hipotetyczna możliwość takiego ataku bądź wytworzenia innego rodzaju zagrożenia (np. płoszenia) przez zdziczałe zwierzę, aby - przy założeniu, iż spełnione są pozostałe warunki - legalnie dokonać jego odstrzału". [/QUOTE]czyli,wystarczy " hipotetyczne " zagrożenie ze strony psa że spłoszy lub pogoni dzikie zwierzę żeby go legalnie zabić ... :roll::shake:
myśliwi chwalą się że wystarczy że pies spłoszy lub złapie ropuchę lub węża które są gatunkami chronionymi,żeby go odstrzelić.

Link to comment
Share on other sites

Uważam,że nie wolno zabijać bezkarnie żadnych zwierząt, sama mam psy kocham je i dbam o to aby nie zrobiły nikomu krzywdy(ani człowiekowi/ani zwierzęciu). Szlag mnie jednak trafia jak widzę na łąkach, w lasach czy nawet osiedlach psy nieposłuszne, które latają bez smyczy, nie raz napatoczy się takim kotek a to sarenka. Widział ktoś z Was taka scenę bo ja tak, opiekuję się takimi zwierzętami, i jest to dla mnie za każdym razem bardzo ciężkie przeżycie, patrzeć jak niczemu winne zwierzę cierpi, a często traci przy tym życie, niestety przez głupotę ludzką.

Link to comment
Share on other sites

[QUOTE]opiekuję się takimi zwierzętami, i jest to dla mnie za każdym razem bardzo ciężkie przeżycie, patrzeć jak niczemu winne zwierzę cierpi, a często traci przy tym życie, niestety przez głupotę ludzką. [/QUOTE]

Tylko że karać trzeba właśnie ludzi,nieodpowiedzialnych opiekunów a nie ich psy - bo to ludzie biorą odpowiedzialność za swoje zwierzęta a zwierzę działa tak jak je przyroda stworzyła - pies to drapieżnik,nie uciekniemy przed tym.

Dla mnie osobiście zabijanie psa tylko dlatego że " hipotetycznie " może spłoszyć dzikie zwierzę to " galopująca prewencja " iście z " Raportu Mniejszości " Dicka.

Link to comment
Share on other sites

Czego nie przeskoczymy?
tu są potrzebne oddolne rozwiązania prawne: sterylizacja / kastracja bezdomnych psów,ogólnopolska baza chipów,surowe kary pieniężne dla nieodpowiedzialnych opiekunów psów za puszczanie swoich zwierząt luzem - żaden odstrzał psów nie spowoduje że problem zniknie,wręcz przeciwnie.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='lis']Czego nie przeskoczymy?
tu są potrzebne oddolne rozwiązania prawne: sterylizacja / kastracja bezdomnych psów,ogólnopolska baza chipów,surowe kary pieniężne dla nieodpowiedzialnych opiekunów psów za puszczanie swoich zwierząt luzem - żaden odstrzał psów nie spowoduje że problem zniknie,wręcz przeciwnie.[/QUOTE]
Że psu domowemu zdarzy się zdarzy się pogonić zwierzynę

Link to comment
Share on other sites

Przykro mi bardzo, że straciliście swego kochanego piesia. Brak mi słów ale nie darujcie mordercy. Jestem z Wami bo też kocham zwierzaki i nie mogę patrzeć ani słuchać co człowiek potrafi!!!!


[quote name='sagaj']Potrzebuję porady prawnej albo namiaru na jakiegoś prawnika który zajmował sie podobną sprawą

W trakcie spaceru mojej żony po lesie w towarzystwie znajomego i trzech psów: owczarek niemiecki, husky i jamnik szorstkowłosy, jeden z Waszych braci zabił mi dwuletniego psa (Husky), bo ten wraz z pozostałymi dwoma biegał po lesie. Dodam że cała trójka oddaliła się na jakieś 50-100 metrów od właścicieli na polanę w głębi lasu. Jedyny groźny pies w tym towarzystwie (jamnik) miał kaganiec na pysku, pozostałe tylko obroże. Moja żona biegnąc za nimi wołała aby wróciły. I w tym momencie padł strzał, a po nim skowyt ranionego psa. Po kilkunastu sekundach padły kolejne trzy strzały i jęki umilkły. Moja żona w tym momencie dobiegła do polany. Zapomniałem dodać że obok tej polany stał samochód znanego nam z imienia i nazwiska "myśliwego". Przez prawie godzinę (dopoki się nie ściemniło) małżonka chodziła po polanie szlochając głośno wołała imię naszego psa. Owczarek wrócił do niej zaraz po pierwszym strzale, a jamnika znalazł znajomy na ścieżce nieopodal, całego trzęsącego sie ze strachu. Przez tą całą godzinę "myśliwy" siedział albo na ambonie po przeciwnej stronie polany(której moja żona nie dostrzegła) albo w krzakach. Mimo zawodzenia mojej małżonki która była w głębokim szoku.
Po zapadnięciu zmroku, nasz znajomy znając tego myśliwego zdobył jego nr komórki i zadzwonił informując go że zabił mu psa i żeby wrócił do swego samochodu. Ten się wykręcał ale po kilku minutach przyszedł. Oczywiście wyparł się strzelania do psa. Polował na dziki. Ale gdyby zobczył psa to by go zastrzelil, bo wszsytkie psy chodzące po lesie bez smyczy zasługują na to. I powiedział że widział tylko moją żonę jak chodzi z drugim psem i szlocha wołając imię ofiary. Potem wrócił z latarką do lasu. Oczywiście zgłosiliśmy całe zdarzenie do straży leśnej. Następnego dnia o świcie wróciliśmy szukać zwłok. Najpierw znaleźliśmy krwawy ślad wraz z sierścią psa (opinia strażnikow), który kończył się przy miejscu gdzie dnia poprzedniego parkował "myśliwy", a potem znaleźlismy przy pomocy psów dwie plamy krwi z sierścią psa. Domyslam się tylko że to miejsce gdzie dostał pierwszy raz i gdzie został dobity. Pomiędzy był pas zakrwawionej wysokiej trawy na wysokości jego tułowia. Dalej krwi nie bylo widać. Jednak znowu przy pomocy psow znalazłem miejsce pod krzakami gdzie oprócz krwi również znalazłem sierść mojego psa. "myśliwy" zaczekał aż moja żona zrezygnowana, załamana utratą swojego ukochanego zwierzęcia pojedzie do domu i usunął zwłoki. Na pewno je wyrzucił lub zakopał w miejscu gdzie nikt ich nie znajdzie.

Poniżej co już do tej pory ustaliłem:

Odstrzelenie wolno biegającego psa jest z zasady zabronione. Można to zrobić tylko w absolutnie wyjątkowych sytuacjach, na podstawie art. 33 i 33a ustawy o ochronie zwierząt (te sytuacje tutaj nie nastąpiły) i po spełnieniu szeregu warunków. Wynika z nich, że aby można było zabić psa czy kota, to ten konkretny pies czy kot musi: przebywać bez opieki, być zdziczały, stanowić zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących, w tym zwierząt łownych, dodatkowo musi przebywać te 200 m od siedzib i na terenie danego obwodu łowieckiego i należy mieć decyzję w tym wypadku zarządcy tego obwodu. Wszystkie te warunki muszą być spełnione naraz. A nie były.
Dodatkowo zdaniem Polskiego Związku Łowieckiego: Myśliwy musi mieć upoważnienie zarządu koła do odstrzelenia zdziczałych psów i kotów, np. poprzez wpis do odstrzału lub osobno wydany dokument. Zwierzę, które zamierza odstrzelić musi okazywać zdziczenie, a więc np. uciekać przed człowiekiem, biegać w środku pól lub lasu, omijając drogi. Trudno byłoby uzasadnić objawy zdziczenia, jeśli pies posiada obrożę.
Psy nie mogą być również traktowane jako szkodniki. Nie ma żadnych przepisów dotyczących likwidacji jakichkolwiek szkodników łowieckich. W 95 r. w Prawie łowieckim zapisano obowiązek wydania właściwego rozporządzenia w tej sprawie. Rozporządzenie nie powstało aż do 2004 r., kiedy to podstawa prawna umożliwiająca wydanie tego rozporządzenia została uchylona.
Zgodnie z art. 35.1. ustawy o ochronie zwierząt "Kto zabija, uśmierca zwierzę" z naruszeniem przepisów, które podałam wyżej "podlega karze pozbawienia wolności do roku, ograniczenia wolności albo grzywny". Może również stracić znacznie więcej - np. może uzyskać zakaz bawienia się w myśliwego oraz stracić swoją broń myśliwską

Proszę o odzew. Chcę sprawę oddać do sądu[/QUOTE]

Link to comment
Share on other sites

O naiwności ludzka ,do tej pory nie można było uzyskać wyroku skazującego nawet jak człowieka zastrzelili ,a teraz jak miłośnik przyrody prezydemtem miłościwie nam panującym został to zapij woda.Co prawda mieszka w budzie ,ale niestety ruskiej.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...