Jump to content
Dogomania

lis

Members
  • Content Count

    1,073
  • Joined

  • Last visited

3 Followers

About lis

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday 09/26/1978

Converted

  • Location
    Sosnowiec
  • Interests
    zwierzaki,muzyka,film,literatura,gry,komiks

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Czy od wyroku TK można się odwołać? Bo w innym wypadku pozostaje już tylko zmiana Konstytucji, ale tutaj byłby wielki szum o niszczeniu demokracji, wolności, itp. itd.
  2. lis

    myślistwo/ myśliwi złe czy dobre...

    Panie pro myśliwe,dzików jest więcej dzięki rolnikom i samym myśliwym: - rolnicy nie grodzą upraw a dodatkowo panuje moda na wielkoobszarowe monokultury obsiane kukurydzą,która stanowi główny składnik diety dzików,dzięki czemu ich płodność wzrasta i od jakiegoś czasu rozmnażają się one więcej niż raz do roku i obserwujemy młode,prowadzące młode - myśliwi do tego dokarmiają dziki tonami karmy,stosują także,tzw. nęciska - w Niemczech zakazano dokarmiania ale myśliwi obeszli prawo,stosując całodobowe nęciska,nie ma się więc co dziwić,że dzików jest więcej. [b]EndyZ[/b],nie przeciwnie,gdyż [b]nie ma[/b] to przekładu na zmniejszenie się hodowli i sprzedaży tusz zwierząt hodowlanych,wręcz przeciwnie i wszelkie bzdety o tym,że myśliwi "ratują" życie śwince,krówce czy kurczakowi to bujdy na resorach,oni co najwyżej tego nie kupią ale kupi kto inny a to,co ma zostać wyhodowane,ubite i sprzedane,zostanie wyhodowane,ubite i sprzedane,biznes jest biznes.
  3. lis

    myślistwo/ myśliwi złe czy dobre...

    Popytaj się wetów,ja się pytałem,najwięcej zarażeń jest po kontakcie z własnym,lub bezpańskim psem lub kotem,a do ogródka podchodzą nie tylko lisy,bezpańskie psy i koty także,je też wybić?.
  4. lis

    myślistwo/ myśliwi złe czy dobre...

    [quote name='isabelle301']A to dokładnie tak samo jak lisy które morduja całą zawartość kurnika w ciągu jednej nocy, kradna jajka i jeszcze pare innych grzechów mają na sumieniu... o przetrzebianiu populacji zajaca nie wspomne, roznoszenie pasozytów (takich jak bąblowiec) czy wścieklizny pozostawię na marginesie zupełnie [/QUOTE] Tak,tak ... po pierwsze,rolnik czy hodowca drobiu [b]ma obowiązek[/b] zabezpieczyć swoją trzodę przed drapieżnikami,zamiast liczyć tylko na myśliwych,podobnie zresztą jak rolnicy,którym nie chce się grodzić upraw i używać pastuchów elektrycznych. Po drugie,póki co myśliwi nie płacą odszkodowań za drapieżnictwo lisa,więc jest ono marginalne w skali nakładów i przychodów z rolnictwa. Po trzecie,ten tak cenny zając nie został chyba do cna wyżarty przez lisy,skoro ja na Śląsku,czyli w bardzo zurbanizowanej części naszego kraju widuję dwa szaraki jednego dnia w centrum miasta,nieopodal torowiska. Po czwarte,więcej przypadków zarażenia się bąblowcem jest po kontakcie z ... psem,a nie z lisem,poza tym,teraz wszystkie owoce runa leśnego,czy pochodzące z prywatnych ogródków trzeba myć,bo nie tylko lis im zagraża. [quote]A to ja widocznie bardziej kocham mojego psa - bo kurczakami nafaszerowanymi sterydami i antybiotykami po dziób (obcięty na żywca), hodowanymi w brudzie, ścisku i duchocie - go nie karmie... tak z czystej troski - o psa i owe kurczaki [/quote] [quote] A które zwierzęta miały lepiej? Te co żyły na wolności, w najlepszych dla nich warunkach czy takie np. świnki lub kury, które całe życie cierpiały, były trzymane w masakrycznych warunkach? [/quote] Szczerze?,uważam takie myślenie za brak szacunku dla tych milionów zwierząt hodowlanych,mordowanych co dzień w naszych,i nie tylko rzeźniach,tym bardziej,że karmienie psa dziczyzną nie ujmuje cierpienia tym hodowlanym zwierzakom.
  5. lis

    myślistwo/ myśliwi złe czy dobre...

    Kolejna,pro myśliwska prowokacja... dziki wybijane są z powodu,tzw.pomoru świń,nie znam się na tym wiem jednak,ze jest to działanie profilaktyczne w obronie hodowców świń,a nie przyrody. Mój pies nie musi żreć dziczyzny,żeby być zdrowym i cieszyć się życiem,wystarczająco dużo kurczaków,królików,itp. zostaje zabijanych aby trzeba było jeszcze sięgać po mięsa jelenia,sarny czy dzika.
  6. lis

    myślistwo/ myśliwi złe czy dobre...

    W takim razie powiedz mi,kto tym rolnikom zjada gryzonie,zwłaszcza nornice?,ich wypasione koty? ;)
  7. lis

    myślistwo/ myśliwi złe czy dobre...

    [quote name='Kyu']O kurczaki...[/QUOTE] Problem polega na tym,że myśliwi narzucają społeczeństwu jedyną,słuszną wizję świata przyrody,dzikiej fauny oraz relacji ludzie-zwierzęta i jest to narracja jednostronna,jednowymiarowa; My,reduktorzy,My,wybawcy polski,europy,świata,itp.itd. myśliwi przedstawiają tylko swój punkt widzenia i tylko swoje argumenty oraz badania tylko i wyłącznie naukowców związanych z łowiectwem,innych olewają ciepłym moczem. Ostatnio pojawił się ciekawy artykuł o lisie: [url]http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/nauka/1584361,1,kontrowersje-wokol-lisa.read[/url] cytaciki: [QUOTE]Dziś drapieżnik o nadzwyczajnych umiejętnościach adaptacji do nowych terenów jest, zdaniem myśliwych, głównym sprawcą katastrofalnego spadku pogłowia zwierzyny drobnej: zajęcy, bażantów i kuropatw. – Szkody, które lis wyrządza w środowisku, są ogromne, choć nikt tego nie potrafi dokładnie ocenić. U nas ptaków, które gniazdują na ziemi, również tych śpiewających, już nie ma – opowiada Jerzy Włostowski, łowczy okręgowy w Łomży, leśnik z wykształcenia. – Kiedyś, gdy nasi myśliwi zostawiali na polach snopki ze zbożem dla zajęcy i kuropatw, gromadziły się tam chmary różnych ptaków. Teraz nie ma ani kuropatw, ani innych ptaków, ani zajęcy. Lisy, wespół z kuną, norką i jenotem, je wycięły. Podobne obserwacje mają myśliwi z innych części Polski, m.in. z Mazowsza, Wielkopolski i Lubelszczyzny, gdzie do niedawna występowały kuraki polne i zające. Teraz jest tam najwięcej lisów. – Badania telemetryczne, którymi w Stacji Badawczej PZŁ w Czempiniu objęliśmy kuropatwę, dowodzą, że lisy są w uproszczonym krajobrazie rolniczym głównymi sprawcami niskiej liczebności tych ptaków – mówi dr Robert Kamieniarz. – Ssaki drapieżne zniszczyły nam 75 proc. lęgów kuropatw, z tego ponad połowę strat spowodowały lisy. Tych drapieżników jest w tej chwili stanowczo za dużo. Za ograniczaniem populacji lisów opowiada się także dr Janusz Mikoś, przewodniczący Komisji Łowieckiej Polskiego Towarzystwa Leśnego, na co dzień szef Nadleśnictwa Wejherowo. Jego zdaniem decyzja o powszechnym szczepieniu drapieżnika jest dyskusyjna, bo wściekliznę roznoszą w środowisku także zdziczałe koty, nietoperze, wiewiórki, a ich się nie szczepi. – Poza tym lis ze względu na swoją liczebność, choć już prawie nie roznosi wścieklizny, pozostaje wciąż groźny dla zdrowia ludzi, tym bardziej że bardzo skrócił do nich dystans – podkreśla nadleśniczy. – To główny nosiciel tasiemca wielojamowego, który może być sprawcą bąblowicy – ciężkiej choroby, nierzadko śmiertelnej dla ludzi. Człowiek może się nią zarazić, jedząc niemyte owoce leśne, a nieraz i truskawki, bo lis pozostawia na nich jaja tasiemca. Zagrożenie tą chorobą szybko rośnie i z tego powodu w niektórych rejonach Austrii wprowadzono odrobaczanie lisów, wydając co roku miliony euro. Aby zmniejszyć liczebność tych drapieżników, starostwo powiatowe w Kościanie, we współpracy z pracownikami Stacji Badawczej PZŁ w Czempiniu, przygotowało specjalny projekt. Myśliwych zachęcano do intensywnych polowań na lisy rozmaitymi premiami. Zaczęto również namawiać rolników do siania poplonów ozimych (w tym celu otrzymali bezpłatnie nasiona gorczycy), aby zwiększyć bazę osłonową dla zajęcy i kuropatw. Mimo to nie osiągnięto oczekiwanego poziomu populacji lisów. ... Również dr inż. Jan Błaszczyk, główny specjalista ds. łowieckich w DGLP, nie upatruje w lisie głównego winowajcy zmniejszenia populacji zajęcy, co czynią gremialnie myśliwi. Jego zdaniem głównym składnikiem lisiego menu są gryzonie; gdy te zwierzęta osiągają liczebne apogeum, również populacja lisów – czego dowodzą m.in. większe mioty – rośnie. Badania naukowe potwierdzają, że lis najchętniej poluje na gryzonie. Z analizy zawartości żołądków, którą przeprowadzał m.in. dr hab. Rafał Kowalczyk, dyrektor Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży, wynika, że główne danie lisa to dzikie zwierzęta, a wśród nich dominują norniki. – Nasze badania pozwoliły na stwierdzenie, że lisy polują na łatwo dostępne i obficie występujące w środowisku ofiary. A duży udział norników w diecie lisów, niezależnie od płci, wieku, sezonu i środowiska, wskazuje na specjalizację tego drapieżnika w polowaniu na gryzonie terenów otwartych – podsumowuje Rafał Kowalczyk. I właśnie z tego powodu rolnicy, szczególnie ci, którzy uprawiają zboże czy warzywa, a także sadownicy, traktują tego drapieżnika jak wielkiego sprzymierzeńca. Bo nornik zgryza pędy zbóż, czyni szkody w sadach i jest uważany za dużego szkodnika. ... Ma więc lis wśród ludzi zagorzałych przeciwników, ale również przyjaciół; kochają go bajkopisarze, malarze, kompozytorzy, jak również ekolodzy i rolnicy. Ale myśliwi coraz mniej. Jest zwierzęciem i powszechnym, i powszechnie kontrowersyjnym, co potęguje jego niespotykana ekspansja. Co powinno się zatem robić? Naukowcy podpowiadają: najpierw lisy dobrze policzyć, a są na to sposoby. Aby nie zdominowały naszych ekosystemów, ich liczebność powinna być kontrolowana. Jak podkreśla prof. Jan F. Żmudziński z Państwowego Instytutu Weterynarii w Puławach, należy bezwzględnie realizować program szczepienia lisów przeciw wściekliźnie. Aż do jej eliminacji, co paru krajom (m.in. Belgii, Niemcom, Francji, Czechom) już się udało. A do blisterów ze szczepionkami można by dodawać również środki antykoncepcyjne i także w ten sposób utrzymywać populację w ryzach. Zdaniem dr. hab. Rafała Kowalczyka, jeżeli nawet podejmiemy te działania, próba ograniczenia liczebności lisa – ze względu na jego witalność, zdolności adaptacyjne, powszechne występowanie i wysokie zagęszczenie – jest raczej skazana na niepowodzenie. Może więc podejść do problemu tak, jak proponuje prof. Dariusz Gwiazdowicz z Wydziału Leśnego Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu: – W przyrodzie nie ma prostych rozwiązań. A jednym z nich jest pogodzenie się z zaistniałą sytuacją – akceptacja tego, co się w naturze dzieje. Niezależnie od tego, czy nam się to podoba czy nie...[/QUOTE] mamy tu argumenty myśliwych,zwalających na lisy całą winę za zło tego świata,i naukowców,którzy mają odmienne zdanie,myśliwi jednak u siebie nadal promują jedyną i słuszną tezę i wizję świata: [QUOTE][B]Redukujesz, to ratujesz Podczas finału trzeciej edycji konkursu Fundacji Ochrony Głuszca poświęconego redukcji drapieżników na terenie Beskidu Śląskiego i Żywieckiego Zenon Rzońca z Nadleśnictwa Wisła pokazał w swojej prezentacji niezbity dowód, że strzelanie lisów zwiększa bezpieczeństwo beskidzkich głuszców. Nagradzani lisiarze mogli więc mieć podwójny powód do satysfakcji.[/B] Czasami jedno zdanie lub prosty wykres rzucony na ścianę podczas prezentacji multimedialnej mówią więcej niż długie wykłady. Takie wrażenie na wszystkich zebranych w siedzibie Zarządu Okręgowego PZŁ w Bielsku-Białej przy ulicy Straconki zrobił bez najmniejszych wątpliwości slajd, w którym nadleśniczy z Wisły, miejsca najlepszej hodowli głuszców w Polsce, pokazał zależność między zwiększoną w ciągu ostatnich sezonów redukcją lisów i innych drapieżników wokół ostoi głuszców a bezpieczeństwem ich gniazd w okresie lęgów. Krzywa rośnie Od sześciu lat w Nadleśnictwie Wisła, w ramach programu hodowli i introdukcji głuszców w rejonie Beskidu Śląskiego i Żywieckiego, wystawiane są w ostojach kuraków tzw. sztuczne gniazda, poinformował myśliwych i innych gości bielskiego finału konkursu redukcji drapieżników Fundacji Ochrony Głuszca Zenon Rzońca. Pracownicy nadleśnictwa monitorują potem te miejsca i liczą, ile gniazd głuszców zostanie zniszczonych przez drapieżniki w okresie lęgowym. W 2008 roku, mówił Zenon Rzońca, kiedy pierwszy raz wystawiono 100 takich gniazd, już po kilku tygodniach nienaruszonych zostało zaledwie 5! Innymi słowy, 95 proc. tych tzw. kontrolnych gniazd zostało zaatakowanych przez drapieżniki, głównie przez lisy, choć spustoszenie czyniły też krukowate.[/QUOTE] [url]http://www.lowiecpolski.pl/lowiecpolski.php?aID=5625[/url] i teraz,ci wielcy reduktorzy i "ratownicy" powiedzą,że norowanie nie musi być etyczne,ważne,że jest skuteczne,bo za jednym zarazem można wybić samicę i jej cały miot,ku chwale ojczyzny,równie chwalebne jest zabijanie niedolisków latem: [quote] Wczoraj na ściernisku odstrzeliłem dwa.Była cała rozinka.Trzy były za daleko.Teraz na ścierniskach będą myszkować za gryzoniami i padliną w postaci rozjechanych płazów i gadów.Cel dość łatwy,szczególnie do niedolisków.To dobra pora na strzelanie lisów. Pozdrawiam. [/quote] [quote].Uczono mnie,że jest go dość w łowisku jak go nie widać.Natomiast jak jest w zasięgu wzroku 5 sztuk to tam jest o cztery za dużo. [/quote] [url]http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=449408&t=449408[/url]
  8. lis

    myślistwo/ myśliwi złe czy dobre...

    W końcu jakiś myśliwy zaczął pisać prawdę: [quote] [B]Herbert Trummler: doktorze Asche, zanim przejdziemy do sensacyjnej książki Pana autorstwa, chciałbym na początek zadać pytanie, które pojawia się we wszystkich wywiadach z naszymi gośćmi: dlaczego Pan poluje?[/B] Asche: z pasji, z żądzy, dla zmysłowej przyjemności. Dlatego, że można bez żadnego filtra, w pełni doświadczać natury. I najważniejsze: można pozyskać zdobycz. [B]To pozyskiwanie nazywa się też zabijaniem.[/B] Które jest jednym z najbardziej naturalnych procesów naszego świata. Tam gdzie życie, tam i śmierć. Jeśli żyjesz, musisz umrzeć. Jednak fascynujące w polowaniu jest to całe przybliżanie się do momentu strzału. [B]W swojej książce na okrągło pisze Pan o żądzy polowania. Jak to rozumieć?[/B] Łowy są zmysłowym procesem, a tam gdzie zmysłowość, tam i pożądanie. Nie inaczej jest w przypadku myśliwych. [B]Dlaczego więc ci, zapytani o powody, dla których polują, zazwyczaj zaczynają gadać wyłącznie o konieczności regulacji zwierzostanów, ekologii, ochronie i tym podobnych?[/B] Ze strachu. Myślistwo, tak jak wszystko co ze wsią związane, znajduje się pod silnym naciskiem miejskiej cywilizacji. Zarówno politycznym jak i medialnym. Publikowane są niepochlebne opinie o polowaniu i myśliwych. Sytuacja wygląda znacznie lepiej w Austrii niż w Niemczech, co wynika z mocniej zakotwiczonego łowiectwa w tamtejszym społeczeństwie. A ponieważ owa presja jest tak wielka, my, myśliwi boimy się powiedzieć o co tak naprawdę chodzi, co nas emocjonalnie napędza. Próbujemy zyskać sympatię poprzez opowiadanie o opiece, ochronie itd. Ale to działa tylko w ograniczonym stopniu, ponieważ nie stanowi całej prawdy. Oczywiście, w tym wszystkim jest też motyw ochrony, ale rozstrzyga wyłącznie instynkt drapieżcy. Potrzeba nam odwagi, aby to wyznać. [/quote] [url]http://bucewzielonych.blogspot.de/2014/03/polowanie-seks-i-zwierzat-paaszowanie.html[/url]
  9. lis

    myślistwo/ myśliwi złe czy dobre...

    I co z tego, że jest darmowe? schroniska też powinniśmy zlikwidować, gdyż zdaniem myśliwych zabierają one kasę pocztom, komisariatom policji i głodnym dzieciom i to my, obrońcy praw zwierząt, nawiedzeni, ekofile na tym zarabiamy? / ponoć /, to ponoc nam zależy na tym, żeby schroniska były pełne, żeby pokazywać cierpienie zwierząt w tv: [URL]http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=13&i=115393&t=115393[/URL] [quote][COLOR=#000000]żenada jak to się czyta sami jesteście ciemnogród ,po 2 to jest problem sztuczny przez 1000 lat nie było problemu ,teraz nagle powstał dodam że takiego bydła i odmóżdżenia jak na zachodzie u nas trudno szukać nawet z świeczką szczególnie wśród młodego pokolenia wywalić miliony ,potem jeszcze następne miliony na ogólnokrajowe rejestry i systemy ewidencji i nadzoru miliony na schroniska skora tam psy zdychają to należy je dofinansować w d... się poprzewracało ,dzieci odbierają rodzicom z powodu biedy ,ale na psy ma być wolontariat zamiast martwić się o sierściuchy niech pomaga biednym rodzinom ,bo skala biedy i ubóstw powoli przypomina republiki bananowe[/COLOR][/quote] czyli, opieka społeczna, tak, opieka nad zwierzętami już nie, bo to kosztuje opieka, nie, sterylizacja i kastracja oraz chipowanie też nie, bo to kosztuje i ktoś będzie na tym zarabiał\ najlepiej, kilka ton ołowiu, kula w łeb i do piachu, schroniska do likwidacji a pieniądze na głodne dzieci - typowe myślenie myśliwych. Na dodatek, mentalność społeczeństwa względem zwierząt, także myśliwych, niewiele zmieniła się na przestrzeni lat czy nawet stuleci: [quote][INDENT]Lis, jako zwierz jeden z najszkodliwszych dla [COLOR=blue][B][U]gospodarstw[/U][/B][/COLOR] wiejskiego. Za pomocą swej chytrości wkrada się do kotuchów, dusi i wydobywa ptactwo, nawet pisklęta i jaja zjada i wyniszcza! unie nawet zręcznie z podwórza porywać swą zdobycz, a gdzie się przynęci, i właściciel posiadłości nie zaradzi jego łupiestwu, chyry ten zwierz ogołoci kotuchy, wyniszczy stada gęsi, indyków i kaczek, przez co niezmierną szkodę przyniesie gospodarstwu. Nakoniec nie tylko domowe ptactwo staje się jego łupem, ale napada zające i leśne ptactwo, jako to: kuropatwy, gołębie, i.t.p, a przez co pozbawia myśliwych zwierzyny i wytępia pokolenia, które wzbogacają spiżarnie obywatelskie. Wytępienie tedy lisów nieodbicie jest potrzebnem, zwłaszcza, iż futra tych zwierząt dosyć są szacowne i opłacają nie jako trudy podjęte na jego zdobycie. [/INDENT] [/quote][INDENT] [URL]http://books.google.pl/books?id=l3Y7AAAAcAAJ&pg=PA122&lpg=PA122&dq=trucie+lisów&source=bl&ots=bDdEa_PwI8&sig=xSbmjfJNgOhW9lnXjLV9HgyGixA&hl=pl&sa=X&ei=YOvUUrCBFYbBtQaUxYGoDw&ved=0CD8Q6AEwAw#v=onepage&q&f=false[/URL] i ja mam wielbić myśliwego czy rolnika, czy też ekologa, który proponuje wytruć lisy cyjankiem sodu, za taki stosunek do zwierząt?. [/INDENT]
  10. lis

    myślistwo/ myśliwi złe czy dobre...

    Uważasz więc, że na forum zwierzaki powinienem mieć inne poglądy, a na dogo już inne? ;) stałość poglądów jest wadą? w Niemczech spora część tych " pozyskanych " saren to ofiary ruchu drogowego, tego już myśliwi i politycy, zwolennicy większej " hodowli " i większego " pozyskania " nie piszą. O jakich " reformatorów " Ci chodzi?, wśród myśliwych czy wśród innych grup społecznych?. Wadą dzisiejszych myśliwych jest pewne zaślepienie - nie liczy się przyroda jako całość, nie liczą się wszystkie żyjące gatunki, nie liczą się gatunki chronione, liczą się tylko gatunki łowne i to tylko te, które można wrzucić do gara, reszta to " szkodniki ", jeżeli ich futro nie przynosi kasy - tych pożytecznych i jadalnych gatunków powinno być jak najwięcej, żeby koła miały na czym zarabiać i czym płacić za odszkodowania rolnikom, i tutaj właśnie objawia się absurd sytuacji, w której niewielka grupa hobbystów płaci znacznie większej grupie rolników za szkody, wyrządzane przez dzikie zwierzęta stanowiące własność Skarbu Państwa, a nie owej grupy hobbystów, a ponieważ wszystko musi być opłacalne i koła muszą wyjść na 0, wilk jest zły, ryś jest zły, ptaki drapieżne są złe, bo odbierają kołom zysk z tusz - najlepiej zlikwidować drapieżniki ( które to myśliwi ponoć zastępują ), także te udomowione a wtedy nic już nie stanie na przeszkodzie, aby zamienić nasze lasy i pola w chlew zaludniony przez " hodowlane ", " dzikie " zwierzęta żadnej refleksji, liczy się tylko nasze dobro i nasz zysk.
  11. lis

    myślistwo/ myśliwi złe czy dobre...

    [quote name='Kyu']Widzę, że lisa nudzą dyskusję, w towarzystwie wzajemnej adoracji... Na prostackie obrażanie sobie nie pozwolę, w takim wypadku spadam z tego miejsca, masz teraz tu to samo co na forum w/w.[/QUOTE] Na forum z którego pochodzi powyższa dyskusja nie tylko nie wolno podawać linków do dogo ale nie wolno też wymawiać nazwy tego forum, nie moja wina, że są takie a nie inne zasady nikogo nie obrażam i nikogo nie obgaduję, parę razy zacytowałem jakąś wypowiedź, to wszystko. Waszą obrazą majestatu się nie przejmuje, na dogo udzielam się sporadycznie, mimo faktu, ze jest to moje pierwsze forum.
  12. lis

    myślistwo/ myśliwi złe czy dobre...

    [quote name='Artik']Lis, tak świątecznie... ty się chyba z choinki urwałeś...;)[/QUOTE] A to niby dlaczego? uważam, że grodzenie upraw powinno być obowiązkowe, ubezpieczenie też, podobnie jak obowiązkiem powinno być ubezpieczanie się ludzi mieszkających na terenach zalewowych, co w tym dziwnego i nielogicznego?.
  13. lis

    myślistwo/ myśliwi złe czy dobre...

    [quote name='Kyu'] Tylko nie lubię pierniczenia, że rolnikom zależy na zwierzynie. [/QUOTE] GDZIE ja tak napisałem?.
  14. lis

    myślistwo/ myśliwi złe czy dobre...

    Ziemię pod obwody łowieckie dzierżawi kołom łowieckim Skarb Państwa, a nie rolnicy, właściciel ziemi nie ma nic do gadania, chyba, że wystąpi o wyłączenie swoich gruntów z obwodu łowieckiego, tracąc tym samym prawo do odszkodowania, myśliwi płacą Państwu za dzierżawę ziemi ale potrafią się też buntować, np. nie chcą płacić za obwody w których występuje wilk i ryś, gdyż gatunki te utrudniają prowadzenie gospodarki łowieckiej i generują straty - tak myśliwi " kochają " zwierzynę. Co do rolników: w interesie samych myśliwych jest to, żeby rolnik się nie ubezpieczał i żeby były szkody, bo bez nich ich machina przestała by działać, gdyż w innym przypadku rozsądny właściciel nie pozwoliłby sobie na " hodowlę " dzików, na ich dokarmianie i nęcenie tylko po to, żeby grupa 100 tysięcy osób miała do czego postrzelać zgadzam się z tymi, którzy mówią, że koła łowieckie robią " chlew w lesie " aby hobbyści mieli co robić i mogli się bawić kosztem innych oraz kosztem przyrody. Grodzenie upraw powinno być obowiązkowe, podobnie jak ubezpieczenie, Państwo powinno dopłacać do takich ubezpieczeń i pomagać w grodzeniu, ale tylko tym rolnikom, którzy posiadają niewielkie uprawy, obszarnicy mają kasę i stać ich na to, Państwo powinno też płacić za szkody ale rolnik domagający się odszkodowania od Skarbu Państwa powinien wykonywać wszystkie swoje obowiązki: grodzic pola i się ubezpieczyć ( trzeba by jeszcze przekonać jakoś towarzystwa ubezpieczeniowe do ubezpieczeń od szkód wyrządzanych przez dziką zwierzynę, myśliwi twierdzą, że tego nie da się zrobić i dlatego nigdy nie stracą swojego monopolu ), sumienny rolnik mógłby wtedy liczyć na kasę z dwóch źródeł; z prywatnego ubezpieczenia i od Skarbu Państwa a wtedy upadłyby argumenty i rolników i myśliwych.
  15. lis

    myślistwo/ myśliwi złe czy dobre...

    Dla zwolenników zabijania lisów przy każdej okazji ( znam takich ): [url]http://www.swiatobrazu.pl/pies-i-lis-fotograf-dokumentuje-niezwykla-przyjazn-30694.html[/url]
×