Jump to content
Dogomania

lis

Members
  • Content Count

    1,073
  • Joined

  • Last visited

3 Followers

About lis

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday 09/26/1978

Converted

  • Location
    Sosnowiec
  • Interests
    zwierzaki,muzyka,film,literatura,gry,komiks

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Panie pro myśliwe,dzików jest więcej dzięki rolnikom i samym myśliwym: - rolnicy nie grodzą upraw a dodatkowo panuje moda na wielkoobszarowe monokultury obsiane kukurydzą,która stanowi główny składnik diety dzików,dzięki czemu ich płodność wzrasta i od jakiegoś czasu rozmnażają się one więcej niż raz do roku i obserwujemy młode,prowadzące młode - myśliwi do tego dokarmiają dziki tonami karmy,stosują także,tzw. nęciska - w Niemczech zakazano dokarmiania ale myśliwi obeszli prawo,stosując całodobowe nęciska,nie ma się więc co dziwić,że dzików jest więcej. [b]EndyZ[/b],nie przeciwnie,gdyż [b]nie ma[/b] to przekładu na zmniejszenie się hodowli i sprzedaży tusz zwierząt hodowlanych,wręcz przeciwnie i wszelkie bzdety o tym,że myśliwi "ratują" życie śwince,krówce czy kurczakowi to bujdy na resorach,oni co najwyżej tego nie kupią ale kupi kto inny a to,co ma zostać wyhodowane,ubite i sprzedane,zostanie wyhodowane,ubite i sprzedane,biznes jest biznes.
  2. W końcu jakiś myśliwy zaczął pisać prawdę: [quote] [B]Herbert Trummler: doktorze Asche, zanim przejdziemy do sensacyjnej książki Pana autorstwa, chciałbym na początek zadać pytanie, które pojawia się we wszystkich wywiadach z naszymi gośćmi: dlaczego Pan poluje?[/B] Asche: z pasji, z żądzy, dla zmysłowej przyjemności. Dlatego, że można bez żadnego filtra, w pełni doświadczać natury. I najważniejsze: można pozyskać zdobycz. [B]To pozyskiwanie nazywa się też zabijaniem.[/B] Które jest jednym z najbardziej naturalnych procesów naszego świata. Tam gdzie życie, tam i śmierć. Jeśli żyjesz, musisz umrzeć. Jednak fascynujące w polowaniu jest to całe przybliżanie się do momentu strzału. [B]W swojej książce na okrągło pisze Pan o żądzy polowania. Jak to rozumieć?[/B] Łowy są zmysłowym procesem, a tam gdzie zmysłowość, tam i pożądanie. Nie inaczej jest w przypadku myśliwych. [B]Dlaczego więc ci, zapytani o powody, dla których polują, zazwyczaj zaczynają gadać wyłącznie o konieczności regulacji zwierzostanów, ekologii, ochronie i tym podobnych?[/B] Ze strachu. Myślistwo, tak jak wszystko co ze wsią związane, znajduje się pod silnym naciskiem miejskiej cywilizacji. Zarówno politycznym jak i medialnym. Publikowane są niepochlebne opinie o polowaniu i myśliwych. Sytuacja wygląda znacznie lepiej w Austrii niż w Niemczech, co wynika z mocniej zakotwiczonego łowiectwa w tamtejszym społeczeństwie. A ponieważ owa presja jest tak wielka, my, myśliwi boimy się powiedzieć o co tak naprawdę chodzi, co nas emocjonalnie napędza. Próbujemy zyskać sympatię poprzez opowiadanie o opiece, ochronie itd. Ale to działa tylko w ograniczonym stopniu, ponieważ nie stanowi całej prawdy. Oczywiście, w tym wszystkim jest też motyw ochrony, ale rozstrzyga wyłącznie instynkt drapieżcy. Potrzeba nam odwagi, aby to wyznać. [/quote] [url]http://bucewzielonych.blogspot.de/2014/03/polowanie-seks-i-zwierzat-paaszowanie.html[/url]
  3. Uważasz więc, że na forum zwierzaki powinienem mieć inne poglądy, a na dogo już inne? ;) stałość poglądów jest wadą? w Niemczech spora część tych " pozyskanych " saren to ofiary ruchu drogowego, tego już myśliwi i politycy, zwolennicy większej " hodowli " i większego " pozyskania " nie piszą. O jakich " reformatorów " Ci chodzi?, wśród myśliwych czy wśród innych grup społecznych?. Wadą dzisiejszych myśliwych jest pewne zaślepienie - nie liczy się przyroda jako całość, nie liczą się wszystkie żyjące gatunki, nie liczą się gatunki chronione, liczą się tylko gatunki łowne i to tylko te, które można wrzucić do gara, reszta to " szkodniki ", jeżeli ich futro nie przynosi kasy - tych pożytecznych i jadalnych gatunków powinno być jak najwięcej, żeby koła miały na czym zarabiać i czym płacić za odszkodowania rolnikom, i tutaj właśnie objawia się absurd sytuacji, w której niewielka grupa hobbystów płaci znacznie większej grupie rolników za szkody, wyrządzane przez dzikie zwierzęta stanowiące własność Skarbu Państwa, a nie owej grupy hobbystów, a ponieważ wszystko musi być opłacalne i koła muszą wyjść na 0, wilk jest zły, ryś jest zły, ptaki drapieżne są złe, bo odbierają kołom zysk z tusz - najlepiej zlikwidować drapieżniki ( które to myśliwi ponoć zastępują ), także te udomowione a wtedy nic już nie stanie na przeszkodzie, aby zamienić nasze lasy i pola w chlew zaludniony przez " hodowlane ", " dzikie " zwierzęta żadnej refleksji, liczy się tylko nasze dobro i nasz zysk.
  4. [quote name='Kyu'] Tylko nie lubię pierniczenia, że rolnikom zależy na zwierzynie. [/QUOTE] GDZIE ja tak napisałem?.
  5. Ziemię pod obwody łowieckie dzierżawi kołom łowieckim Skarb Państwa, a nie rolnicy, właściciel ziemi nie ma nic do gadania, chyba, że wystąpi o wyłączenie swoich gruntów z obwodu łowieckiego, tracąc tym samym prawo do odszkodowania, myśliwi płacą Państwu za dzierżawę ziemi ale potrafią się też buntować, np. nie chcą płacić za obwody w których występuje wilk i ryś, gdyż gatunki te utrudniają prowadzenie gospodarki łowieckiej i generują straty - tak myśliwi " kochają " zwierzynę. Co do rolników: w interesie samych myśliwych jest to, żeby rolnik się nie ubezpieczał i żeby były szkody, bo bez nich ich machina przestała by działać, gdyż w innym przypadku rozsądny właściciel nie pozwoliłby sobie na " hodowlę " dzików, na ich dokarmianie i nęcenie tylko po to, żeby grupa 100 tysięcy osób miała do czego postrzelać zgadzam się z tymi, którzy mówią, że koła łowieckie robią " chlew w lesie " aby hobbyści mieli co robić i mogli się bawić kosztem innych oraz kosztem przyrody. Grodzenie upraw powinno być obowiązkowe, podobnie jak ubezpieczenie, Państwo powinno dopłacać do takich ubezpieczeń i pomagać w grodzeniu, ale tylko tym rolnikom, którzy posiadają niewielkie uprawy, obszarnicy mają kasę i stać ich na to, Państwo powinno też płacić za szkody ale rolnik domagający się odszkodowania od Skarbu Państwa powinien wykonywać wszystkie swoje obowiązki: grodzic pola i się ubezpieczyć ( trzeba by jeszcze przekonać jakoś towarzystwa ubezpieczeniowe do ubezpieczeń od szkód wyrządzanych przez dziką zwierzynę, myśliwi twierdzą, że tego nie da się zrobić i dlatego nigdy nie stracą swojego monopolu ), sumienny rolnik mógłby wtedy liczyć na kasę z dwóch źródeł; z prywatnego ubezpieczenia i od Skarbu Państwa a wtedy upadłyby argumenty i rolników i myśliwych.
  6. Z tymi jeleniami to ciekawa sprawa .... według myśliwych nie ma, bo wilcy zjedli a według leśników i rolników; [url]http://ro.com.pl/jeleniowate-do-odstrzalu/0188614[/url] i jedni i drudzy i trzeci najlepiej by pozabijali.
  7. Myśliwi znaleźli odpowiedź dla wszystkich, jak to oni określają: " nawiedzonych " i " lewaków ": [URL]http://wariacjeawara.blogspot.com/2013/06/normal-0-21-false-false-false.html[/URL] fragment: [quote] Kto zastąpiłby myśliwych w kupowaniu karmy i dostarczaniu jej zwierzynie, w budowie paśników i uprawie poletek, w akcjach sprzątania lasu i sadzenia drzew, hodowli i introdukcji zwierząt, w szacowaniu szkód w rolnictwie, w działalności edukacyjnej i wydawniczej? W zwalczaniu kłusownictwa które, gdyby nagle zabrakło 100 tysięcy myśliwych, rozrosłoby się do monstrualnych rozmiarów?! [B]Taka „rewolucja” w polskim łowiectwie prowadziłaby w pierwszej kolejności do totalnego chaosu organizacyjnego, gwałtownego wzrostu populacji większości zwierząt i olbrzymich szkód przez nie czynionych. Każdy rok braku planowej gospodarki w tej dziedzinie to trudne do przewidzenia następstwa. Pamiętajmy choćby o przyroście dzików rzędu 100-120% rocznie… A co by było po kilku latach, to już nawet strach myśleć.[/B] Zapewne starano by się obciążyć choć częścią obowiązków „łowieckich” nadleśnictwa i służby leśne, może także Policję. I one nie dałyby rady, bo już obecnie mają często więcej zadań i pracy, niż są w stanie wykonać. Po pewnym czasie musiano by więc i tak stworzyć instytucję do złudzenia przypominającą obecny Polski Związek Łowiecki. Tylko bardziej zbiurokratyzowaną, utrzymywaną już ze środków publicznych, no i oczywiście całkowicie uzależnioną od pracodawcy. Może nawet z własnym ministrem. Z roku na rok zatrudniającą coraz więcej pracowników. Kolejny moloch na utrzymaniu społeczeństwa. W którym na każdego polującego strzelca przypadałby jeden kierownik działu, jego zastępca, dwie sekretarki i działacz związkowy… [/quote] innymi słowy; myśliwi są hobbystami, którzy zabijają zwierzęta za własne pieniadze i z własnych składek a bez nich trzeba by za to samo płacić z budżetu Państwa ... [quote] [FONT=Tahoma] Zapewne większość ludzi nie orientuje się w niuansach i szczegółach rekompensowania szkód w rolnictwie wyrządzonych przez dziką zwierzynę. Choć dziki, jelenie lub sarny są wyłączną własnością Państwa czyli ogółu obywateli, to koszty spowodowanych przez nie szkód w uprawach rolnych w 100% ponoszą ci… źli, pazerni na mięso i bezlitośni myśliwi. W 2012 roku w najmniejszym (!) polskim województwie, opolskim, suma szkód w rolnictwie i gospodarce leśnej wyniosła niemal 10 milionów złotych, w tym 2,5 miliona wypłacone rolnikom przez myśliwych. [b]W skali całego kraju były to już setki milionów![/FONT][/b] [/quote] [b]skąd[/b] ten gość wziąl te " setki milionów " za szkody? o ile pamietam, szkody w rolnictwie to ok. 55 milionów zł rocznie w skali całego kraju ( chyba, że zliczył szkody w gospodarce leśnej ale to i tak nie będą " setki milionów " ).
  8. [quote name='Kyu'] Odmienne zdanie mam jednak w kwestii listy gat. łownych, bo na prawdę co jak co, ale myśliwi w większości "dbają o swoje"...[/QUOTE] I dlatego nie można mówić o tym, że są oni " przyrodnikami " czy " ekologami ", to zwykli " hodowcy ", nic więcej.
  9. [quote name='Kyu']Nie lubię jak ktoś wkłada mi do ust coś, czego nie powiedziałam. Czuję się trochę jak na ściance tenisowej. Nie mogę patrzeć tylko jak "ktoś taki" bierze się za "coś takiego", ba, ciągnie "kogoś" za sobą. A potem "obrońcy zwierząt" dziwią się, że ma się ich za oszołomów, biorąc sobie błazna za "przywódcę".[/QUOTE] A to nie Ty pisałaś przypadkiem o tym, że " zieloni " tylko przywiązują się do drzew? ja też nie lubię gdy mnie się wciska do grupy społeczno - politycznej, do której nie należę: [quote] [COLOR=#000000][B]To są ludzie cynicznie, metodycznie realizujący całokształt lewackiej ideologii[/B], w którym "ekofilia" (nie mylić z ekologią) jest jednym z kilku fundamentów wytresowania nowego społeczeństwa na modę "gender", "multi-kulti", "wrażliwość" "pomoc niezaradnym" i inne ściemki, których zadaniem jest "rozmiękczenie" społeczeństwa by nie protestowało oraz danie ułudy wolności w wybranych marginalnych zagadnieniach, by przykryć zniewolenie w sprawach fundamentalnych. Gwarantuję Ci coraz większą osobistą frustrację w najbliższych latach. W swoich wpisach dałeś się poznać jako łagodny sympatyk lewactwa, lecz niestety to właśnie ci Twoi ulubieńcy obrali sobie za jeden z celów ataku akurat Twoje hobby - łowiectwo. Nie bez przyczyny. Gdyż myślistwo od zawsze interesowało ludzi myślących (słowo myślistwo wzięło się od "myślenia"), niezależnych, odważnych, "facetów z jajami" - [B] a tych nie lubi lewactwo.[/B] Najłatwiej manipuluje się potulnymi, bezpłciowymi, "wrażliwymi", zniewieściałymi, niezdecydowanymi.[/COLOR] [/quote] [URL]http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=428616&t=428616[/URL] nie jestem już wię tylko " ekowariatem ", " ekooszołomem ", " ekofilem " i " lemingiem " ale także " lewakiem " o jakim " przywódcy " piszesz? czy Wy też jesteście przeciwni kolejnym zmianom w ustawie o ochronie zwierząt? ( chipowania, zakaz trzymania psów na łańcuchu, zakaz występu dzikich zwierząt w cyrkach i zakaz hodowli zwierząt futerkowych ).
  10. [b]Kyu[/b], politycy mają największy wpływ na obowiązujące prawo, także w kwestii naszych zwierząt jak i zwierząt dzikożyjących, więc nie można ich pomijać w całym rozrachunku a praktycznie każda sprawa ma polityczne zabarwienie.
  11. Myślę też, ze gdyby na owych konkursach czy biesiadach do niczego nie dochodziło, to temat nie byłby tak nośny: [quote] [COLOR=#000000] [URL="http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=13&i=80001&t=79596"]Śmierć DZIKA ..... Krajowy Konkurs Pracy Psów Dzikarzy Kolbuszowa Trześń 05 czerwca 2010[/URL] z linkowanego tematu , jeden z postów widza na konkursie "Autor: Kortel Data: 08-06-10 19:26 [Wersja do wydruku] leśny77 Wahtelka to ta co wespół z airedale-m zagoniły na śmierć kabana? :-))" w odpowiedzi userowi Kortel inny uczestnik konkursu "Autor: janusz_ Data: 09-06-10 20:04 [Wersja do wydruku] To nie był ołtarz, to była bezmyślna egzekucja. Wpuszczenie do zmęczonych całym dniem pracy w upale,głodnych, zmęczonych, przerażonych dziczków, ostrych psów poza konkursem to jest kynologia?" [/quote] [url]http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=428539&t=428539[/url] [/COLOR]
  12. Wybacz, ale nie przekonują mnie Twoje teksty o " winie właściciela ", " zawsze " zawsze to się znajdzie sędzia, kolega po strzelbie ;)
  13. Jutro rząd głosuje ustawę o przywróceniu uboju rytualnego, podczas głosowania ma być dyscyplina partyjna, gdyż wielu posłów, min. PO nie chce głosować za ustawą: jej przeciwnicy wśród posłów twierdzą, że od wyroku TK nie został zwolniony żaden pracownik, nie zamknięto żadnej rzeźni i nie zmalał eksport do krajów Muzułmańskich - zwolennicy ustawy twierdzą, że są za polskimi pracownikami i pracodawcami i walczą o ok. dwa miliardy zł. rocznie a zwierzęta i tak mają zginąć, więc nie ma znaczenia, jak ...
  14. [quote name='filodendron'] No i czyż w kontekście takich wypowiedzi naszych rodaków-myśliwych kara wymierzona Belgom nie zaczyna się jawić jako cokolwiek niesprawiedliwa? Wyszło na to, że ekooszołomy dostały swoje dwa kozły ofiarne, a cała reszta i tak na nich gwiżdże.[/QUOTE] A to niby kiedyś było lepiej?, myśliwi sami mówią i piszą, że nikt nie jest dla nich partnerem do dyskusji, chyba, ze wyznaje takie same jak oni wartości, więc najlepiej nie zwracać uwagi i robić swoje, gdyż prawo im to gwarantuje, a narzekania na kary, które w ich mniemaniu są niesłuszne, oraz na przepisy, też jest, było i będzie: [quote] [TABLE="class: PhorumListTable"] [TR] [TD="bgcolor: #C8CA94"][TABLE] [TR] [TD="width: 100%, bgcolor: #C8CA94"][COLOR=#000000]Z misiami większego problemu jeszcze nie ma - ale jest już problem z bobrami. Ze zwierzęcia zagrożonego wyginięciem stał się już dziś problemem - a rozmnaża się jak to gryzoń - szybko, więc problem będzie narastał lawinowo. Miałem już kilka propozycji od zdesperowanych właścicieli hodowli ryb, bym po cichu wyeliminował bobry na ich terenach - po cichu, bo poluję z łukiem... Na razie poluję z łukiem na Słowacji (niestety, łucznicy nie mogą tam się wybrać na wilki ani bobry), a polskie propozycje olałem, bo to nielegalne [b]i kara za to grozi niewspółmierna do rzekomej "szkodliwości społecznej" czynu.[/b] Widok rzeczułki, na której co ok. kilometr widać działalność kolejnej bobrzej rodzinki jest doprawdy interesujący. Co ciekawe, na tej rzeczce i w jej dorzeczu nie była prowadzona reintrodukcja bobrów, same tam przylazły i bobrują aż furczy.[/COLOR] [/TD] [/TR] [/TABLE] [/TD] [/TR] [TR] [TD="width: 100%, bgcolor: #C8CA94"][/TD] [/TR] [/TABLE] [/quote] [quote] [COLOR=#000000]Panowie , zapomnieliście dodać że drapieżnik zabija tylko tyle ile może zjeść. On i jego dzieci. Śliczne małe i słodkie szczeniątka... Do mojego sąsiada zakradł się lis do kurnika...zadusił dwie kury , jedną zabrał. Uspokoiłem sąsiada że to pewnie liszka nosi swoim młodym i więcej nie przyjdzie . Kolejnej nocy przyszedł znowu. Z pięćdziesięciu kur zostały przy życiu dwie które wefrunęły na najwyższe grzędy. Czterdziestu ośmiu odgryzł łebki , bo po co mają żyć i znosić jaja człowiekowi....? I co miałem powiedzieć sąsiadowi...? [b]Może któryś z ekoświrów szczepiących lisy i utrudniający strzelanie z małokalibrowej broni wymyśli jakieś wytłumaczenie? [/b]A może któryś z ekolopseudoaktywistów pochwali się ile wnyków nazbierał ostatniej zimy? Dajcie spokuj Panowie tej dyskusji , puki jesteśmy my , będą i oni. To tak puki będą samochody , będą i spaliny które zatrówają powietrze.[/COLOR] [/quote] link ten sam.
  15. [quote name='filodendron']Mnie bardziej chodziło o to, kim jest pan Edward Bielaszka i czy nabija się, czy serio namawia, żeby po terenach gospodarczych i śmietnikach buszowali myśliwi z bronią pneumatyczną - "wielce obiecująca i o dużym potencjale rozwoju dziedzina łowiectwa" ??[/QUOTE] Z dyskusji na leśnym forum wynika, że to nie żarty i że myśliwi na serio chcą sobie postrzelać do gryzoni, które są jakoby wyjęte spod prawa, gdyż nie należą do " zwierzyny ".
×
×
  • Create New...