Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 6.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Szerokiej drogi...oby wszytstko przebiegło bez komplikacji bo pogoda taka średnia...,bardzo wam tego zycze a najbardziej samemu psiakowi
Ludzie jestescie wielcy....nieocenione jest wasze poświęcenie i pomoc jaką ofiarowaliście temu psiakowi...
Oby nowa droga na jaką wkracza piesio była tą właściwą

Posted

Gugusia7 - współczuję...:(

Jedźcie spokojnie i ostrożnie (pogoda jest jaka jest). Oby Brajl był dalej spokojny (smacznych kabanosikow piesku!). jak dojedziecie dajcie znać, a po powrocie wstawcie fotki Brajla w nowym domku!

Trzymam kciuki za pomyślną jazdę

Posted

Ja też trzymam kciuki za spokojną podróż.

Z tego, co widzę na owczarek.pl tam też są oferty pomocy finansowej, nawet córka jednej z forumowiczek zrobiła akcję u siebie w szkole i dzieciaki zbierały pieniążki na Brajla.

Posted

Brajl jest cudowny - skradł serce Peterowi i jego fantastycznej współtowarzyszcze, której owczarki są całym zyciem ...

Jak wychodziłam z Brajlem ze schroniska Peterowi drżały ręce z emocji a jej płynęły łzy wzruszenia .... zostanie mi ten ich obrazek w głowie niczym pocztówka z najważniejszego wyjazdu ....Czekali w ciszy bo pomimo szczęścia jakie spotkało Brajla widok pięknego psa obijającego sie o moje nogi, o bramkę, nieporadnego i tak ufnego mógł jedynie być elementem przeszywającej ciszy i smutku .... Peter na chwile odwrócił oczy i powiedział, że nie może patrzeć ...

Silni sa chyba tylko Ci bez serca i skrupułów - Peter z Panią od owczarków może nie są tak silni ale mają serce i ja wybieram ich ....

Oddałam smycz, Brajl wąchał zimne powietrze z naszym zapachem, z naszym smutkiem i milczeniem i nie przestraszył się, przyjął to spokojnie i powoli zaczął merdać ogonem ... Patrzcie jak to jest - krzywdzimy zwierzęta a one nadal nas kochają, nadal w nas wierzą i czekaja nie ważne czy na głaskanie czy na cios - jedyne ważne to, że na naszą uwagę i dobrą albo złą rękę.
Kim jesteśmy, skoro w miejscu Brajla kiedy go wyprowadzałam czekał kolejny skulony, zawiedziony pies ... bo skoro chory na raka to jego właściciel dzisiaj wywalił go w centrum miasta na przystanku nie ściągając nawet za bardzo nogi z gazu. - Nigdy nie powiem o czlowieku, że zachowuje się jak zwierze, bo będzie to dla zwierząt obrazą ...

Teraz jedzie już spokojnie, ufnie. Peter wziął głęoki oddech i podziwam go razem z jego kompanką za olbrzymią odwagę, za to, że kiedy spojrzeli na Brajla wiedziałam, że czuja jego cierpienie, ból i nadzieję, co przyjęli z pokorą ze wstydem za człowieka.
Ten pies pomimo ciosu z ręki człowieka kocha setką serc. Ten pies pomimo wyłamanych zębów nigdy ich nie uzyje przeciwko człowiekowi. Ten pies pomimo, że nie ma oczu przy czlowieku widzi zielone łąki, pełną miskę i ciepły koc i za to dziekuje swoim ogonem.

Posted

Dobrze, jeszcze są naświecie tacy dobrzy ludzie jak albiemu, Peter czy Pani od owczarków. Zresztą, wszysycy jesteście wspaniali.
Ale i tak wstyd mi za ludzi, za to, co Brajlowi i innym biedakom robią. Moze to nie po chrzescijansku, ale życze im żeby dostali to, czego sami są sprawcami. Z całego serca życzę.

Posted

@Albiemu
gdy zobaczylam co ludzie zrobili Brajlowi - bylam po prostu przerazona;
szczesliwa gdy znalazl dom; ale taraz ..po Twoim opisie Ich spotkania... gdy tak pieknie opislalas zetkniecie krzywdy i zaufania, dobroci i wstydu za innych - pierwszy raz placze prze kompem, czytajac opowiesc o ludziach i psie, ktorych w sumie nawet nie znam...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...