Ambra Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Dogomanka swiete słowa...ja teraz dopiero dowiedziałam sie o jego istnieniu i czytając jego smutna historie łzy same napływały do oczu a złośc na bestie która mu to wyczyniła....niech sie smazy.... 3mam kciuki psiaczku zebys do konca zycia juz był szczesliwy w swoim domku, mam nadzieje ze niebawem tak sie stanie! Quote
Becia66 Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Israel, metodę małych kroczków opanowałyśmy stosunkowo niedawno i widzimy że działa. Zaczęłyśmy niefortunnie od kroków dużych /włącznie z wizytą u wiceprezydenta miasta Przemyśl/ i skończyło się tym, że miałyśmy zakaz wstępu do schroniska. Obsada schroniska troszke się zmieniła i nie chcemy powtórzyć tego samego błędu. Działamy roztropniej ale bardziej konsekwentnie.:roll: Quote
egradska Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 becia66 napisał(a):Israel, metodę małych kroczków opanowałyśmy stosunkowo niedawno i widzimy że działa. Zaczęłyśmy niefortunnie od kroków dużych /włącznie z wizytą u wiceprezydenta miasta Przemyśl/ i skończyło się tym, że miałyśmy zakaz wstępu do schroniska. Obsada schroniska troszke się zmieniła i nie chcemy powtórzyć tego samego błędu. Działamy roztropniej ale bardziej konsekwentnie.:roll: rozumiem Was, dziewczyny, na pewno macie sporo racji, bo takie postępowanie daje jakieś wymierne efekty... Niemniej jednak szlag mnie trafia, gdy czytam o kolejnym schronie prowadzonym przez pseudoprzyjaciół zwierząt, o ich okradaniu:diabloti: nawet ze skromnych racji żywieniowych:angryy: Tak nie powinno być, przecież schroniska dostają kasę od miasta, czyli to miasto powinno być za nie odpowiedzialne za działanie ludzi, którzy tam pracują - poprawcie mnie, jeśli się mylę.. Tak jak nie każdy nadaje się do pracy w szpitalu, urzędzie, na kolei czy u fryzjera - NIE KAżDY NADAJE SIę DO PRACY ZE ZWIERZęTAMI. Myślę sobie, że może stosowna ustawa doprowadziłaby do kontroli wszystkich schronisk, weryfikacji kompetencji pracujących tam ludzi a zarazem do poprawy bytu bezdomnych zwierzaków Quote
israel Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Właśnie sprawdzilem statystyki allegro - Maro odwiedzilo juz 830 osob i 7 obserwuje! Odzew naprawde jest ogromny! Albiemu jesli mozesz przytul mocno Maro odemnie i przepros za cierpienie i ogromna krzywde ktorej doznal i powiedz ze dla mnie od pierwszej chwili stal sie kims wyjatkowym i tak juz zostanie. becia66 ciesze sie ze Wasza metoda sie sprawdza i chociaz powoli - cos sie zmienia na lepsze. Robcie po prostu swoje tak jak dotychczas a na pewno Wam sie uda! Powodzenia! Pozdrawiam Quote
SZPiLKA23 Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Chyba mało kiedy tyle osob czeka w niecierpliwosci o dalsze losy psa..... :):):) Quote
irenaka Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Wiem, jak trudno opanować emocje jak czyta się ten wątek. Proponuję chwila ciszy, bez postów, poczekajmy na konkrety. Każdy kto przeczytał jak Albiemu podchodzi do tematu Maro wie, że można jej zaufać . Przecież z każdego jej słowa można wyczytać miłość dla tego psiaka. To Ona w tej chwili ponosi odpowiedzialność za każdą decyzję w jego sprawie. Wiem jakie to ciężkie, poczekajmy spokojnie na Jej decyzje. Musi mieć czas, musi podjąć najlepszą decyzję która zadecyduje o dalszych losach Maro. Albiemu nie śpiesz się, podejmij modrą decyzję nie dla ludzi ale dla psa!!! Och gdybym mogła Maro wycałować osobiście, całowałabym za każdą sekundę jego cierpienia!! Quote
Agnieszka5 Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 To prawda, ja też tu co chwilke zaglądam po nowe informacje, po tym co Maro przeszedł każdy by chciał, zeby miał już cieplutki, kochający dom. Jak pomysle co On przeszedł i jak cały czas cierpi to od razu łzy znowu napływają do oczu, to nie jest historiia z którą po zapoznaniu można się oswoić, coś tak strasznego nie przestanie poruszać nigdy. Maro kochany, wspaniały, dzielny Piesku masz cudowne Osoby, które robią wszystko, zeby Ci pomóc, wytrzymaj proszę, niedługo Twój los się odmieni, całuje Twój śliczny pyszczek. Quote
Arlene Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Nie chce mi się wierzyć, że takie coś się wydarzyło... że ktoś był zdolny... Nie mogę nawet patrzeć dłużej na zdjęcia tego biedaka, co chce mi się ryczeć, nie wiem co myśleć i w ogóle wstyd mi, że jestem człowiekiem... Biedy Maro, po tym, co przeszedł, musi szybko znaleźć szczęście. Zasłużył na to. Oby ego cierpienie zostało wynagrodzone. Quote
Peter Beny Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Jestem po rozmowie z Albiemu :lol: Na resztę info poczekajmy do wieczora :razz: Quote
Goldenka 02 Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Albiemu, wiem ze podejmiesz mądrą decyzję. TRZYMAM KCIUKI ZA CIEBIE PIESKU!!! Albiemu powiedz mu, że juz jest dobrze i że niedlugo trafi do domku gdzie nikt go juz nie skrzywdzi :) Quote
morisowa Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Oktawio, nie po to cytowałam Albiemu, byś pisała o porażce... Nie znam sytuacji w tym schronisku, ale wiem, że każde ma swoją "specyfikę". Jest kilka miejsc takich pod Warszawą, że gdybym stamtąd wyciągnęła takiego psa jak ten, to też nikt by mi nie udzielił żadnych informacji. A rozgłos by tylko zaszkodził. Szanujmy, proszę, zdanie osób, które są na miejscu i najlepiej znają "specyfikę" danego miejsca i danego przypadku. W tym wątku i w każdym innym. Quote
Poker Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 z emotionków wynika,że sytuacja jest pozytywna ? za to co sie tu dzieje :placz:http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28656&page=884, przepraszam ,ale nie mogłam wytrzymać,co za paskudny dzień. Może dla Maro skończy się pomyślnie ,oby .... Quote
Hakita Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Kochani, jak się ma sprawa? :cool3: Niestety nie mam kiedy przejrzeć całego wątku, więc nie wiem, jakie macie ustalenia czy też propozycje. Mam wolny kojec, co prawda właściciele tego miejsca nie chcieli dużego psa, ale ich przekonałam w tej wyjątkowej sytuacji. Tym bardziej, że Maro jest łagodny. Niestety nie jest to dom z ciepłą kanapką, ale kojec jest porządny z dużą budą. To miejsce jest niedaleko mnie, więc mogłabym 2-3 razy dziennie być u niego i go karmić. Nie wiem oczywiście, czy taka propozycja Was interesuje, ale w razie czego jestem do dyspozycji. No i jakbyście się zdecydowali, to trzeba będzie kombinować transport do Poznania. Jak chcecie, to mogę wkleić zdjęcia kojca. ;) Quote
kate89 Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Mysle ze nawet jak do kojca to miałby lepiej niż w schronisku,wiec ja jestem za wyciąganiem,zawsze to inaczej jak ma sie wkoło kochających ludzi,którzy rozumieją jego ból i beda pokazywać mu ten świat.A szczerzemówiąc ludzi którzy wzieliby tak skrzywdzonego psiaka nie jest dużo,wiec nie wiadomo kiedy znowu nadarzy sie okazja.Albo mzoe DT skoro ludzie co do duzego spa nie sa przekonani Dopiero znalazłam wątek i łzy cisną mi sie do oczu... Quote
zdrojka Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Na razie czekamy na wyniki działań albiemu i Petera, zobaczymy, na czym stanie. Quote
Peter Beny Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Huraaaaa:multi::multi::multi::multi::multi::multi: Quote
zdrojka Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Co to znaczy? Bo się aż boję myśleć pozytywnie... Quote
SZPiLKA23 Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Ludzie pisajcie nooooooooooooooooo..........!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
t_kasiek Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 DALEJ CZEKAMY ????? powiedzcie cokolwiek :( Quote
Gugusia7 Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Powiedzcie coś proszę :modla::modla::modla: Quote
Peter Beny Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 [quote name='in_a']Peter?? dobre wiesci?? \no dobre tylko Albiemu teraz nie ma na telefonie :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.