Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ok, ok. Odrobaczcie go i tyle.

Roboty na budowie idą jak po grudzie:shake:. Na pewno nie wyrobią się do świąt. Na dodatek mój TZ na 2 tygodnie wybywa daleko za granicę i wraca dopiero w Wielki Piątek. Nie chcę, żeby pies w nieskończoność czekał. Chciałabym, żeby Fionek spędził z nami święta. Czy byłaby jakakolwiek możliwość dowiezienia go do Warszawy do mnie na Kabaty w tygodniu przedświątecznym? Wiem, że to zmiana planów w stosunku do tego, co pisałam wcześniej, ale w tej chwili zupełnie nie wiem, kiedy będzie ta piekielna przeprowadzka. A Fionek wciąż w azylu. :shake: Może już lepiej narazić go na przeprowadzkowy stres. Co o tym sądzicie?

  • Replies 779
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wczoraj w azylu gościłam TVP Kraków. Nakręcili materiał o wszystkich psach. Opowiedziałam historie kilku z nich przed kamerą. Materiał ma być emitowany

21 lutego o godz. 18.40 w programie TVP Kraków "Kundel bury i kocury".

Myślę, że gdzieś tam na pewno przewinie się i Fionek.

Posted

O super, to zwiększa szanse psiaków.

Iza, nie przejmuj się stresem psa przy przeprowadzce, ale lepiej, żeby wcześniej Cię poznał i zaufał, zanim się zacznie przeprowadzkowy rozgardiasz. Więc jeśli przed przeprowadzką go zabierasz, to tak, żebyście razem spędzili spokojnie kilka dni.

Posted

Dobrze, dobrze. Realne (choć to trudno powiedziec w kontakcie z tymi robolami:angryy:) szanse na przeprowadzkę sa najwcześniej w połowie kwietnia, a tak naprawdę to pewnie w maju. Jak tylko wchodzę do tego mieszkania i widzę, ze żadnego robola nie ma, a robota leży odłogiem, to się załamuję. Chciałam na święta ugościć moją rodzinę, a szczególnie Babcię. Czuję, że ona odchodzi (jest po2 zawałach i ostatnio ciągle mdleje). Bardzo ją kocham. Chyba jednak na święta to się nie uda. Dlatego uważam, że Fionek nie powinien dłużej siedizeć w azylu i niech przyjedzie, ale dopiero w tygodniu przedświątecznym, ok? Obojętnie któreog dnia. Dogadamy się na pewno.

Posted

Drontal jest o.k. Sądzę, żę to najlepsze wyjście z tym odrobaczeniem. Gdyby Fionkowi w badaniu wyszły robale, to i tak przeszedłby podobną procedurę z odrobaczaniem. Wiec tak czy inaczej ją przejdzie i będzie ok. :cool3: Ja się już cieszę na myśl o tym, że niedługo będzie miał super domek. :loveu: Iza, spokojnie, taki mały, grzeczny psiak to nie problem. Dasz sobie ze wszystkim radę mimo rozgardiaszu przeprowadzkowego. :p

Posted

Dzisiaj Fionek jedzie na badanie krwi.
Wczoraj podjęłam 2 próby przydybania go na sikaniu, żeby zebrać próbkę do badania :cool3:. Oczywiście wszystko skończyło się tak, jak się obawiałam - ganiałam za nim po całym azylu, czasami na czworakach, ale nie dał się podejść ani z zaskoczenia, ani po dobroci - sikał po 3 krople i uciekał, gdy tylko się do niego zbliżyłam. Efekt: 2 pojemniki na mocz podeptane przez Fionka i upaprane w błocie i moje starte kolana :mad:.

Co do adopcji Fionka - jeśli została już podjęta 100% decyzja o jego zabraniu, bez względu na postęp prac remontowych w mieszkaniu, to uważam, że Fionek powinien jechać jak najszybciej. I nie chodzi tylko o moją wygodę, i o to że azyl jest przepełniony ponad miarę, a Fionek blokuje mi miejsce dla innego potrzebującego psa.

Przepełnienie azylu przekłada się na nadmierne zagęszczenie boksów, a co za tym idzie obniżenie jakości życia psów. Im więcej psów, tym mniej miejsca przypada na jednego i tym większa rodzi sie frustracja i agresja.
Niestety psy to aż zwierzęta i tylko zwierzęta. Problemy rozwiązują czasami za pomocą zębów i tak, raz na kilka tygodni zmuszana jestem do opatrywania łap i poszarpanych uszu. Dwa psy w ciagu ostatniego roku zostały zagryzione na śmierć. I to psy, na których byli już chętni :placz:.

Fionek jest w boksie z najłagodniejszymi psami w całym azylu, wypuszczany na wybieg z równie łagodnymi. Na wybiegach zdarzają sie czasami drobne, niegroźne utarczki.
Uważam jednak, że nie ma potrzeby kusić losu. Jeśli jest decyzja o jego adopcji, to powinien w końcu jechać do domu.

Posted

Fionek w czasie badania krwi tak się zestresował, że walnął kupę prosto na stół zabiegowy. Tak więc 2 w 1. Nie wiem tylko, na ile wyniki badania kału będą wiarygodne, bo wczoraj dostał Drontal. Wyniki krwi za 2 dni.
Weterynarz dokładnie go zbadał i wypisał zaświadczenie o stanie zdrowia psa. Skan jutro.

Posted

Fionek jedzie do mnie na 100%, ale nie ma możliwości, żebym go przyjęła wcześniej niż w tygodniu poprzedzającym święta - z tej prostej przyczyny, że do 15 marca mam 3 dość długie wyjazdy poza Warszawę i nie będę w stanie zadbac o komfort psa.

Kupa na stole?:lol:

Posted

Psiątko, jak zauważyłam z badań ok. Niestety, krew była transportowana długo i kilka wskaźników jest kompletnie nieadekwatnych, w związku z czym nie można dokładnie ocenić, czy są jakieś patologie. np trombocyty są tragicznie niskie (sprawdzano dwa razy). Ale jestem pewna, że to przez ten transport:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...