Murka Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 [quote name='kakadu'] http://img382.imageshack.us/img382/8606/p7130636ut2.jpg http://img397.imageshack.us/img397/7628/p7130645sv2.jpg Hi, hi, wygląda jak miniaturowy nowofundland :lol::lol::lol: Quote
kakadu Posted July 16, 2008 Author Posted July 16, 2008 [quote name='terra']Kakadu, a gdyby kupić dmuchany basen, coś w tym stylu: http://img1.aukcjoner.net/gallery/000392030/2_f.jpg to może spełniłby swoje zadanie? a my juz myslelismy o takim basenie i chyba sie skusimy bo ogrodek duzy wiec basenik sie zmiesci; tz myslal nawet o wiekszym :roll:, takim zebysmy i my skorzystali, ale jeszcze nie wiem na czym stanie; wystarczylby taki, zeby mial glebokosc tak mniej wiecej nad kolano bo w plytszym to frodzin zaraz stanie przednimi na dnie i guzik bedzie z cwiczenia :evil_lol: Quote
maggiejan Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Marto, a w jakiej formie jest ta operowana nóżka? Czy ona się normalnie zgina? Widać poprawę po tych ćwiczeniach? Quote
terra Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 Jeśli jest miejsce na większy basen, to wcale nie jest to zły pomysł. Bo kiedy usiądzesz sama czy z tz-tem i do tego Frodzio, można bedzie go motywować do pływania poprzez zabawę, jakieś aporty piłeczki itp. Quote
kakadu Posted July 19, 2008 Author Posted July 19, 2008 maggiejan napisał(a):Marto, a w jakiej formie jest ta operowana nóżka? Czy ona się normalnie zgina? Widać poprawę po tych ćwiczeniach? nie wiem czy to juz pisalam, ale noga jest przy cwiczeniach w coraz lepszym stanie, czyli kat z ostrego, zrobil sie juz rozwarty; mam na mysli kat miedzy koscia udowa, a piszczelowa, czyli zgiecie w stawie kolanowym; znaczy to, ze miesien zwany zginaczem, ten ktory zgina kolano, a ktory nie pozwalal go rozprostowac bo byl za krotki, teraz jest juz dluzszy; czyli przy cwiczeniach jest dobrze; niestety w chodzeniu nie ma wiekszej roznicy; dzis znowu plywalismy, frodzio przeplynal dystans ok 15-20 metrow 10 razy przy czym arek potrzymywal go przed puszczeniem do samodzielnego plyniecia, az policzylam do piecdziesieciu i w tym czasie frodzio machal kopytami w miejscu; tak sobie wykombinowalam, ze bedzie akurat, czyli rownowartosc 20 minut plywania w basenie; miedzy tymi kursami robilismy przerwy, czyli w sumie spedzilismy nad brzegiem ok. godziny; jutro tez pojedziemy jesli pogoda dopisze to znaczy jesli bedziew miare cieplo i nie bedzie padalo, bo slonce to nam nie potrzebne do niczego; dzis swiecilo i palilo za bardzo; ten basen w ogrodku sie przyda, ale dlugo nam nie bedzie sluzyl, bo przeprowadzamy sie dopiero we wrzesniu wiec bedzie zimno :-( Quote
Ulka18 Posted July 21, 2008 Posted July 21, 2008 dzis znowu plywalismy, frodzio przeplynal dystans ok 15-20 metrow 10 razy przy czym arek potrzymywal go przed puszczeniem do samodzielnego plyniecia, az policzylam do piecdziesieciu i w tym czasie frodzio machal kopytami w miejscu; Super to wymysliliscie :p Takie cwiczenia na pewno wzmocnia nozki Frodziaka. Fajnie to musialo wygladac jak Frodzio pedalowal w miejscu :lol: Quote
kakadu Posted July 21, 2008 Author Posted July 21, 2008 frodzin ma zakwasy po plywaniu, bo w niedziele bylismy jeszcze raz, z tym, ze malutek plywal tylko 11 minut (ze stoperem w reku); mierzylam mu czas od zanurzenia, przez plywanie w miejscu do doplyniecia do brzegu; pomiedzy byly przerwy na odpoczynek; ale frodzio byl troche zmeczony po poprzednim dniu (zakwasy?) wiec nie plywalismy 20minut tylko o polowe krocej; pani iza powiedziala, ze i tak to pomoglo; a teraz juz sie pogoda popsula, a w nastepny weekend ja pracuje :-( ale bedziemy sie masowac i cwiczyc chociaz; frodzio pozdrawia swoje ciotki :Rose: Quote
maggiejan Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 Marto, w chodzeniu nie widać różnicy dlatego, że ta druga nóżka jest niezoperowana? Quote
kakadu Posted July 23, 2008 Author Posted July 23, 2008 maggie, ja mam taka oto teorie: wezmy nasze nogi; wyobrazmy sobie, ze nie mozemy rozprostowac zadnej z nich; pomijajac umiejetnosc chodzenia na czworakach, wyobrazam sobie, ze to by bylo meczace uzywac ich bez rozprostowywania, bo miesnie zdrowych nog nie sa napiete ciagle, odpoczywaja kiedy kolano sie blokuje w wyproscie; i teraz sa dwie mozliwosci: albo na ciagle napietych miesniach i sciegnach (ktore ciagna nas w dol) probujemy chodzic prostujac nogi na ile to mozliwe (ale w sumie w imie czego? zeby byc wyzszym i ladniejszym?), albo decydujemy sie na chwile odpoczynku jakim jest calkowite przykucniecie i oparcie zadka na pietach, a nastepnie, celem przemieszczenia sie wyskok przy maksymalnym (tu: minimalnym) wyproscie konczyn; czyli zdrowe konczyny odpoczywaja w wyproscie (przynajmniej miesnie zwane zginaczami), a u frodzia na odwrot: przy maksymalnym przykucnieciu; tu dochodzi jeszcze (moim skromnym zdaniem) grawitacja; gdyby trzeba bylo sie uczyc zginac, czyli rozciagac te partie miesni, ktore sa z drugiej strony nogi (czyli z przodu) to przyciaganie ziemskie byloby naszym sojusznikiem, bo ciagneloby nas do ziemi, nieustajaco naciagajac to co za krotkie; tu natomiast latwiej jest sie poddac i opasc do przysiadu niz walczyc z bolem i grawitacja; napisze wam jeszcze, ze pierwotnie (tak sobie tlumacze teraz bo z lekarzem nie mamy kontaktu) zamiarem operacji bylo oczywiscie ulozenie rzepki w prawidlowym miejscu, przy zalozeniu, ze noga sie rozprostuje i trzeba bedzie cwiczyc tez rozciaganie, ale przy zginaniu; nie wystarczylo jednak tego sciegna z tylu, alby nozke wyprostowac; frodzio mial po operacji chodzic na sztywnej nozce, ktora bylaby mimo sztywnosci i niepelnej sprawnosci jednak wygodniejsza do uzywania, niz ta przykurczona; niestety to sie nie udalo; dlatego teraz tak musimy walczyc :-( Quote
maggiejan Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 Martusiu, to bardzo uczony wywód... A co będzie po operacji drugiej nóżki? Jak one będą działały razem? Quote
kakadu Posted July 26, 2008 Author Posted July 26, 2008 pani iza mowi, ze dopoki druga nozka nie bedzie zoperowana to frodzio nie bedzie lepiej chodzil; przyznam, ze mam chwile zwatpienia; nachodza mnie takie mysli, ze nawet doktor wiedzial, ze to bedzie cud jesli frodek zacznie chodzic, dlatego oddal czesc pieniedzy; cwiczyc zginanie byloby o wiele latwiej; efekty byloby widac od razu bo frodzio by sie podpieral na prostej (sztywnej) nozce; ja w tym roku nie zoperuje juz frodziowi drugiej nogi bo po prostu nawet nie mamy od kogo pozyczyc pieniedzy; jesli ja nie znajde pracy to bedzie bardzo kiepsko i nawet ten basen stanie wtedy pod znakiem zapytania; nie chce sie tu wyzalac, tylko wam pisze jak jest, bo moze wy czekacie na jeskies ruchy z mojej strony, a ja naprawde nie moge niczego obiecac, a nie chce was zwodzic obietnicami; szkoda, ze nie moge juz robic tych bazarkow, zawsze by sie troche uzbieralo, a tak to bedzie ciezko; no nic, nie ma co biadolic; Quote
Isabel Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 Niestety, najczęściej wszystko rozbija się o pieniądze, a najsmutniejsze to to, że niektórzy mają ich tyle, że nie wiedzą co z nimi zrobić...Wielka szkoda, że z bazarkami tak wyszło, ale obawiam się, że nic na to nie poradzimy. Nie mam w tej chwili pomysłu w jaki sposób można by zebrać trochę grosza... Quote
kakadu Posted July 29, 2008 Author Posted July 29, 2008 w niedziele rano bylismy znow plywac; probowalismy z kapokiem, ale jakos nie wyszlo, frodziowi bylo niewygodnie i dalismy spokoj; pani iza powiedziala, ze skoro on dobrze plywa to kapok niepotrzebny; co innego jak plywa w miejscu w basenie - wtedy potrzebne sa specjalne szelki, ale w jeziorze mozna normalnie; teraz frodzik lezy pod swoja kanapka i odpoczywa po spacerku po krolikarni, a ja zbieram sily bo na 14:30 jedziemy do pani izy na cwiczenia; dzis sa moje imieniny wiec wirtualnie sie poczestujcie tortem ;) :tort: jest tylko urodzinowy ze swieczkami, ale tez smaczny :eviltong: Quote
kaja555 Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 denerwuje mnie ta sprawa z bazarkami coraz bardziej, przez to dogomania wiele traci - bo nie można już pomagać tak jak kiedyś, nie można postawić chorego psa na nogi - a chyba po to to forum zaczęło kiedyś w ogóle istnieć?:shake: Quote
Ulka18 Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Martusiu, wszystkiego naj, naj, naj z okazji imienin :Rose: Zeby spelnily sie wszystkie Twoje marzenia :fadein: PS. W sprawie pracy to moze trzeba w dziale pomocy ludziom zalozyc watek?? Tak jak KWL jak go wyrzucili z mieszkania? Na pewno ktos pomoże. Quote
Isabel Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Marto - najserdeczniejsze życzenia imieninowe, oby udało się zrealizować to wszystko o czym marzysz:Rose::Rose::Rose: Quote
Ulka18 Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Martusiu, dzisiaj Twoje imieniny, zrob sobie maly rytual. Zapal biala swiece, pomoze oczyscic Twoja aure. Potem zapal siece zielona, ona zapewni spokoj serca i oddali troski. Swieca zolta na koncu - jest symbolem realizacji pragnien, zapal ja i pomysl, ze spelniaja sie wszystkie marzenia.... i np. mieszkasz w pieknym domku z ogrodkiem :loveu: Najlepiej gdy pozwolisz, zeby swiece wypalily sie do konca. Quote
kaja555 Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 [FONT=Arial]Marta - wszystkiego :smilecol: naj naj - oby wszystkie troski mineły, a zwierzaki były zdrowe i biegały na tych swoich zdrowych nóżkach, aż nie będziesz mogła za nimi nadąrzyć...:painting:[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] Quote
kakadu Posted July 29, 2008 Author Posted July 29, 2008 bardzo dziekuje za zyczenia :) domek z ogrodkiem juz czeka, tylko arek musi dowiezc mi jeszcze zielona swiece bo mam tylko biala i zolta; snilo mi sie dzis, ze frodzio lepiej chodzil; ze w koncu zauwazylam roznice miedzy 'przed' a 'po' i efekt byl naprawde widoczny, a nie wypatrzony na sile; dzis juz jestesmy po 'aerobiku', a jutro jedziemy na 8 rano; pozdrawiam was cieplo (w wawie gorac - nie sposob inaczej pozdrawiac jak cieplo ;)) Quote
kakadu Posted July 29, 2008 Author Posted July 29, 2008 zle wiesci... po jutrzejszej wizycie u pani izy skoncza sie frodziowe pieniazki; od lipcowej pensji (czyli od 1. sierpnia) zaczynamy juz splacac ogromny kredyt; poki nie znajde pracy bede musiala ograniczyc spotkania u pani izy do dwoch tygodniowo; niestety wlasnie dopadla mnie brutalna rzeczywistosc; ale mam dwie rece wiec bede frodzia masowac sama i lampe zeptera wiec bede go naswietlac; przepraszam, ale sierpien bedzie okropnie ciezki - stara praca za male pieniadze (w zaleznosci od miesiaca 900 - 1200 zlotych), niewynajete mieszkanie w wawie bo musimy tu zostac przynajmniej do wrzesnia (a pieniadze za wynajem maja stanowic znaczaca czesc srodkow do przezycia), kredyt do splacenia i remont domku i mieszkania (na szczescie to kwestia tylko odmalowania mieszkania, i niewielkich remontow domu, bo sprzet trzeba bedzie wziac na raty, inaczej nie da rady) pan doktor janicki i tak twierdzil, ze nie ma potrzeby profesjonalnej rehabilitacji i, ze sama dam sobie z tym rade wiec i tak te 24 spotkania byly na plus, a mogly dojsc do skutku dzieki wam i waszemu udzialowi w bazarkach; mam nadzieje, ze kiedy przeprowadzimy sie juz i wynajmiemy mieszkanie, a ja moze znajde jakas sesnsowna prace to wszystko wroci do normy i bedziemy mogli sobie pozwolic na ten basen (dojezdzac na cwiczenia w tygodniu raczej nie damy rady - bedziemy mieszkali ponad 30 km od wawy) a on i tak bedzie nie wczesniej niz w pazdzierniku; zobacze jeszcze czy nie uda mi sie jakos dorobic poki mieszkam w wawie, moze dam rade wyprowadzac odplatnie jakies pieski na spacer, ale bedzie z tym ciezko bo ludzie chca sie umawiac na systematyczne spacery, a ja pracuje na zmiany i nic nie moge zaplanowac, a juz na pewno nie jestem codziennie osiagalna o tej samej porze; kurcze, co tu zrobic... boje sie, ze nie znajde pracy do wrzesnia, a od wrzesnia juz nie bede mogla tu pracowac bo mamy tylko jeden samochod, a jak tu dojezdzac np na 15 i pracowac do 22 jak arek jezdzi na 8 do 16? dlatego szukam jakiejs pracy w godzinach 8-16, albo 9-17; az sie boje co bedzie jak nie znajde... ja juz nie jestem pierwszej mlodosci, mlodzi i superpewni siebie ludzie kroluja teraz na rynku pracy; jak tu sie przebic po archeologii srodziemnomorskiej, w dodatku z wyksztalceniem prezydenckim? oj, cos mnie dopadl jakis dolek chyba... Quote
Isabel Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Marto, a nie myślałaś o jakiejś pracy w domu, przy komputerze? Ja tak pracuję, bo moją firmę rozwiązano jak byłam w wieku, kiedy o nową pracę już bardzo trudno. Przy pomocy komputera można robić różne rzeczy, zależnie od umiejętności. Quote
kakadu Posted July 29, 2008 Author Posted July 29, 2008 bylby maly problem z taka praca, bo ja od wrzesnia bede najprawdopodobniej praktycznie off line :-( ale sie nie poddaje, jeszcze szukam, moze sie uda Quote
maggiejan Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Marto, wszystkiego najlepszego! A przynajmniej wszystkiego lepszego niż to dotychczasowe... Czy w tej skandalicznej sprawie bazarkowej pisałaś do administratora? Przecież to absurd żeby Frodzio nie miał operacji bo go przygarnęłaś a nie udawałaś tymczas... Quote
kaja555 Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Marta - przecież Ty młoda jesteś! Chyba to faktycznie dołek, a pracę znajdziesz, tylko się nie poddawaj. W sprawie bazarków to najlepiej zgłosić sprawę administratorowi - bo jest nad modami :razz: Quote
Ulka18 Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Martusiu, bedzie dobrze :kciuki: Mysle o Tobie caly czas, ze masz dobra prace, ze jestes szczesliwa w swoim domku pod Wawa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.