kaja555 Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Właśnie rozmawiałam z Martą. Marta Was bardzo serdecznie pozdrawia i cieszy się, że o niej pamiętacie! :loveu: Wszystko w pożadku, ale tak jak pisałam, Frodek potrzebuje tej drugiej operacji, bo nie jest w stanie wyprostować tej zdrowej nogi przez chorą łapkę. Marta planuje operację w przyszłym roku, ale to koszt ok. 1400 PLN. Będzie pisać w tej sprawie do admina, bo bazarki są bardzo potrzebne, przecież to ogromna suma pieniędzy. Quote
maggiejan Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Ode mnie też pozdrów Martę, proszę. Myślę, że ważniejszy jest duch prawa, a nie jego litera! Każdy rozsądny człowiek zrozumie, że na dogo powinno się wspomagać psy, które znalazły domy, ale ich problemy się nie skończyły. Quote
Isabel Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Ja również przesyłam Marcie serdeczne pozdrowienia:) Quote
kaja555 Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 Marta serdecznie dziękuje za pamięć, jak tylko będzie mieć dostęp do internetu to znowu będzie na wątku. A to zdjęcia Frodka, które ostatnio dostałam - widac że nie ma co prostować zoperowanej łąpki, bo drugiej nie wyprostuje. Więc cały czas te łapki takie przykurczone: Quote
maggiejan Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 Frodziu, jaki elegant! Zadbany, włos lśni... Quote
terra Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 Czyżby Frodzio na łabędzia chciał zapolować? ;) Quote
Ulka18 Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 Ale Frodzio pieknie wyglada :klacz: Rzeczywiscie dopóki ta druga nozka nie bedzie zoperowana, to nie ma szans na normalne chodzenie :shake: Pozdrawiamy Martusie i cala Rodzinke :hand: Quote
oktawia6 Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 kaja555 napisał(a): przecież często są zbierane pieniądze dla osób, które mają wymagające zwierzęta pod swoją opieką i ich leczenie jest bardzo kosztowne, na prawdę, przez to Frodek nie ma mieć drugiej operacji? Ta chora noga powoduje że nie może używać zdrowej.. nie:shake:moje aukcje zostały usunięte wręcz-(Duduś kaleka jest w moim banerku)-też go czeka jak dobrze pódzie za kilka mies. taka operacja a Froda od początku pamiętam bo codziennie zaglądałam-i nadale jest tylko bez wpisów. Quote
oktawia6 Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 kaja555 napisał(a): i co tu zrobić? jak pomóć Marcie? proponuję byście wystawiły dla Okruszka aukcje na allegro oraz aukcję cegiełkową, są zdjęcia są materiały-aukcje cegiełkowe robi Tengusia - trzeba tylko opłacic koszty od auckji-ale to po zakończeniu-dla przykładu jak wygląda taka aukcja możecie zerknąc do banerka Pikusia z mego podpisu. To jest rozwiązanie w takiej dennej sytuacji Quote
kakadu Posted January 2, 2009 Author Posted January 2, 2009 cześć dziewczyny! jestem na chwilę u męża w pracy i napiszę parę słów od siebie i Frodzia. U nas wszystko w porządku, frodzio zdrowy, podoba mu sie okolica w ktorej zamieszkalismy, na tego labedzia mial wyjatkowa chrapke, w ogole obudzil sie w nim duch mysliwskiego psa i na tyle jest to uciazliwe, ze nie mozemy go spuscic ze smyczy juz nigdzie bo w lesie pelno tropow dzikow, saren, lisow i innych zwierzat, tak ze raz, pierwszego dnia swiat, frodzio spuszczony ze smyczy jak zwykle w lesie z dala od innych psow, po prostu dal nura w krzaki i tylesmy go widzieli; szulakismy go najpierw na piechote, potem wrocilismy do domu, wsiedlismy na rowery (bo to bylo napawde daleko od domu) i pojechalismy znowu go szukac; szukalismy tak pare godzin, ale zaczelo sie zmierzchac i musielismy wrocic do domu, bo w lesie straszno sie zrobilo; w planach mielismy wyruszenie do lasu samochodem zaeby kontynuowac poszukiwania, az calkiem sie nie sciemni, ale kiedy wychodzilismy z domu zobaczylam frodzina pod ogrodzeniem, wystraszonego i potwornie zmeczonego; ten bidul mial na tyle instynktu zeby znalezc droge powrotna na przelaj przez las,ale byl okropnie przejety; spal potem szesc godzin bez przerwy; wiec niestety teraz spacery juz tylko na sznurku; nie wiem jak to bedzie z ta operacja, bo chf-y w ktorych mamy kredyt tak poszly w gore, ze powiem wam szczerze, ledwo starcza nam na zycie; zaczelam juz zbierac fanty na ewentualne aukcje ale tu oktawia widze pisze, ze marne szanse na cokolwiek na dogo, a szkoda, bo dogomaniacy mogli wejsc w posiadanie fajnych rzeczy za niewielkie pieniadze, przy okazji pomagajac zwierzetom; z rzeczy niedotyczacych: ostatnio zrobilam z siebie wariatke bo idac na spacer znalazlam w lesie dwa psy, jedna suka lezala nieruchomo na ziemi a pies jej pilnowal; suka wygladala zle wiec uruchomilam moj jedyny kontakt telefoniczny z dziewczyna, ktora znam z przygarnij-pomoz na gazecie (pewnie jest tez na dogo, ale nie pytalam o nick) i ona uruchomila swoje kontakty bo tu mrozy ida, wrocilam do domu, ugotowalam paczke makaronu, wrzucilam do niego pudelko smalcu ze skwarkami, cwiartke kostki masla, puszke pasztetu, puszke kociego jedzenia, troche chrupek psich, schab pieczony pokrojony w kostke, ale ostrzezona przez jedna z pomagajacych mi osob, ze psy moga sie pochorowac w transporcie, zawiozlam im tylko po malej miseczce; kiedy dojechalismy suka dalej lezala w tym samym miejscu nieruchomo, ale kiedy wyciagnelam jedzenie natychmniast sie poderwala i oba pozarly te symboliczna ilosc, a nastepnie sie oddalily.... zostalam jak ten kretyn z ania z legionowa, ktora pedem jechala mi pomoc -za co serdecznie jej dziekuje, i garem zarcia w domu... akcja chybiona, ludzie poderwani do lotu w nowy rok niepotrzebnie, ale na szczescie suka byla zdrowa (choc nawt moj tz sie przejal jej widokiem i postanowil, ze nalezy dzialac bo przymarznie do ziemi, a on nieskory do wzruszen i raczej obiektywny w ocenach) kochane dziewczyny musze juz jechac do domu bo mnie tz pogania, a i psy czekaja az wrocimy; moze jeszcze sie trafi okazja zeby cos napisac, ale uprzedzam, ze w mojej okolicy niet kafejek internetowych, ani znajomych z netem, u mnie po prostu jest rzeka i las ;) Quote
kakadu Posted January 2, 2009 Author Posted January 2, 2009 jeszcze tylko zloze wam serdeczne zyczenia na nowy rok, zeby sie wam szczescilo i aby wasze zwierzaki byly zawsze zdrowe i zadowolone :loveu: Quote
Ulka18 Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 Kakadu, dziekujemy za wiadosc, troche nam tutaj Ciebie brakuje :shake: Szkoda, ze nie masz jakiejs kafejki blisko siebie, moglabys chociaz raz na miesiac napisac co u Was. Pozdrawiamy Cie serdecznie, trzymamy kciuki za Frodziaka, za Ciebie i za Twoja Rodzinke :kciuki: Quote
terra Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 Frodzio jak zwykle podnosi Wam adrenalinę ;) Kochany, mądry psiak, wrócił do domu i pewnie strasznie się zmęczył szukaniem drogi. Ale ważne,że wrócił. Kakadu, trzymaj się cieplutko, życzę wszystkiego najlepszego w nowym Roku. Quote
maggiejan Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 Martusiu, to Frodzio Was stresuje na tej wsi, żebyście nie zapomnieli jak to w mieście bywa ;) Miło Cię było znowu usłyszeć! Wszystkiego najlepszego w nowym roku! A z tymi bazarkami może da się coś zrobić jak przyjdzie czas ;) Quote
kaja555 Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 kilka razy dzwoniłam, ale miałam pecha bo Marta w pracy miała wyłączony telefon. Jak się nie da z bazarkami, to może to allegro cegiełkowe? Szkoda tych bazarków, przecież ta operacja to może ok. 2 tyś kosztować :shake: Quote
kaja555 Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 dziewczyny pomóżcie - dostałam te zdjęcia psiaka od Marty, trzeba mu szukać domu http://www.dogomania.pl/forum/f28/boruc-mlodziutki-mieszaniec-malamuta-szuka-domu-wa-wa-129827/#post11646762 Quote
kakadu Posted January 23, 2009 Author Posted January 23, 2009 czesc dziewczyny :lol: stalo sie - zalozylismy internet radiowy, innego sie nie dalo; mam wyrzuty sumienia bo to troche kosztuje, a mozna by te pieniadze odlozyc na operacje frodzia, ale z drugiej strony bez sieci bylam strasznie upupiona i nic nie moglam zorganizowac - nie wszystko mozna zalatwic przez telefon, nie kazdy ma czas zeby ze mna gadac; zaraz zasiadam do pisania maila do pani doktor zeby sprobowala wysondowac dra janickiego, czy zdecydowalby sie na druga operacje; jesli tak to ruszam z kopyta bo tu nie ma na co czekac; kaja555 mowila mi cos o allegro cegielkowym, ale ja bym nie rezygnowala rowniez z bazarkow; dlatego zbieram sie w sobie i jak tylko pani doktor mi odpisze, ze operacja jest mozliwa, to zaraz pisze list do admina z prosba o pozwolenie na bazarki; pozdrawiam was :lol: Quote
Isabel Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Witaj Marto :multi: Ja też się przeprowadzałam i byłam przez ponad miesiąc bez telefonu i Internetu, w dodatku padł mi komputer. Ale już wszystko OK. Cieszę się, że teraz będziesz już z nami w stałym kontakcie. Jednak Internet to fajna i pożyteczna rzecz! Quote
kakadu Posted January 23, 2009 Author Posted January 23, 2009 witaj isabel :loveu: milo cie zobaczyc znowu :lol: mam nadzieje, ze nowe lokum ok? napisalam juz list do pani doktor, oto on: witam serdecznie po tak dlugiej przerwie :) chcialabym zaznaczyc, ze przez ten czas nie proznowalismy z frodkiem i choc nic nie wyszlo z basenu na gagarina (wyglada na to, ze porwali sie z motyka na slonce...) to nie zaniechalismy rehabilitacji i (z powodow finansowo-odleglosciowych) kontynuujemy ja na wlasna reke do dzis; efekty nie zwalaja z nog, wiem, ze oczekiwaliscie z drem janickim wiekszej poprawy, ale my musimy sie z frodziem zadowolic tym co jest z niegasnaca nadzieja na dalsze postepy; frodzik dobrze i pewnie opiera sie na zoperowanej nodze; noga jest ciagle przykurczona, ale na tyle stabilna, ze ta druga czesto ucieka mu do wewnatrz, nie majac szans na przejecie czesci chocby masy ciala, zwlaszcza na sliskiej nawierzchni; gdyby ta druga byla na tyle sprawna co ta naprawiona to mysle, ze wszystko posuwaloby sie do przodu szybciej, bo podparcie byloby wieksze i pewniejsze; teraz frodzik nie moze stawiac nog na przemian, bo ta krzywa mu ucieka, a poniewaz zoperowana sie nie prostuje, to pozostaje mu ciagle kickanie; stad moje niesmiale pytanie: czy moglaby pani doktor zapytac dra janickiego, czy zdecydowalby sie na zoperowanie drugiej nozki? nam wszystkim sie wydaje, ze by bylo warto to zrobic, ale do pana doktora nalezy decyzja; nie ukrywam, ze bardzo na jego zgode liczymy; zdajemy sobie sprawe, ze to bedzie kosztowne przedsiewziecie i pytam teraz, bo jesliby sie doktor zdecydowal, to musze zaczac zbierac fundusze, co nie bedzie latwe, bo na dogomanii moderatorzy postanowili, ze skoro frodek u mnie zostal na zawsze to juz mu sie pomoc nie nalezy, a musze pani powiedziec, ze ja nie zbieralam pieniedzy ot tak sobie; na dogomanii jest cos takiego jak aukcje zwane tam 'bazarkami' na ktorych wystawia sie rozne rzeczy za smieszne pieniadze i robi licytacje wsrod uzytkownikow forum; czasami jesli ktos chce pomoc jakiemus psu to zaplaci 50 zlotych za kompletny drobiazg, a czasami mozna wejsc w posiadanie ciekawej lektury za 10 zlotych; odbywa sie to z korzyscia dla wszystkich, ale mnie juz tego robic zabroniono; a szkoda, bo znajomi znosza mi rozne przedmioty na ten cel, moze komus by sie przydaly, a dla frodka by bylo pare zlotych; bede sie jeszcze odwolywac do admina, ale slabe mam nadzieje na zgode; tak czy inaczej musze jakos zebrac pieniadze i to z pewnoscia potrwa, wiec im wczesniej zaczne tym szybciej bedzie mozna operacje przeprowadzic; oczywiscie gdyby dr janicki i pani doktor podjeli sie ja wykonac; czekajac na odpowiedz serdecznie pozdrawiam marta no i czekamy na odpowiedz... Quote
kakadu Posted January 23, 2009 Author Posted January 23, 2009 ojej... zobaczcie co dostalam :-( Hm, szczerze mówiąc po zabiegu i po tym co przeszliście a szczególnie Frodek postanowiliśmy razem z dr, że odstąpimy od próby reperacji drugiej nogi gdyż efekt końcowy jest za mały. ale prawda jest taka, że to było dawno aby teraz podjąć decyzję na pewno doktor musiałby zobaczyć Frodka i efekty długiej i ciężkiej rehabilitacji. Jesli rzeczywiście jest tak jak Pani móiw i jest szansa na poprawę i lepsze przenoszenie ciężaru jestem pewna, że doktor podejmie sięzabiegu (choc oczywiście to on będzie decydował) ale to jego wprawne oko musi ocenić czy rzeczywiście jest tak jak myślicie i czy siły rozłożą się równomiernie. Sama już z Pani opisu mogę bowiem stwierdzić, że jeśli operowana noga byłaby sprawniejsza, lepsza niż ta chora nie kotrzystałby z tamtej a tej używał więc nie powinno mu to przeszkadzać jednak wciąż tak nie jest :(. Ale to wszytsko jak zwykle nie do oceny wirtualnej, na podtawie miala :). musimy się spotkać. Jestem pewna, że dr Janicki którego na pewno o to w poniedziałek zapytam będzie podobnego zdania. Quote
maggiejan Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Witaj Marto! Trzymam za Frodzia kciuki :kciuki:. Myślę że z bazarkami będzie można coś załatwić bez pomocy dogo... Quote
Isabel Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 maggiejan napisał(a):Witaj Marto! Trzymam za Frodzia kciuki :kciuki:. Myślę że z bazarkami będzie można coś załatwić bez pomocy dogo... Masz jakiś pomysł, maggiejan??? Quote
kakadu Posted January 25, 2009 Author Posted January 25, 2009 jeszcze zamieszcze moja odpowiedz do pani doktor zebyscie mialy wglad we wszystko: DIV { MARGIN: 0px } pani doktor, napisala pani: [SIZE=3]jeśli operowana noga byłaby sprawniejsza, lepsza niż ta chora nie kotrzystałby z tamtej a tej używał więc nie powinno mu to przeszkadzać jednak wciąż tak nie jest :(. [SIZE=3]ta noga jest sprawniejsza, naprawde; uzywa jej lepiej niz tamtej, ma na niej lepsze oparcie, ale ona nie jest w pelni sprawna i nie moze calkowicie przejac ciezaru ciala i funkcji podpierania zadka; ale gdyby frodzio mial dwie takie stabilne, proste nogi z tylu i zadna by mu nie uciekala to powoli moze by sie rozciagnal? my cwiczymy na plecach i w pozycji stojacej rozciaganie brzucha, oprocz tego masyje mu prawie codziennie te lewa noge; moze wiekszy nacisk poloze na prostowanie w czesci krzyzowej? bo on ma na brzuszku taki sznurek jakby wzdluz,to pewnie jakies miesnie przykurczone; niedlugo zrobi sie cieplo, kupimy dmuchany wiekszy basen i bedziemy frodka cwiczyc dodatkowo; [SIZE=3]poprawa jest na tyle duza, ze frodzio nie sika juz sobie na klatke piersiowa, nie obciera sobie na tej zoperowanej stopki z siersci (ta krzywa ciagle obtarta) ta druga stabilniejsza noga bardzo by mu sie przydala; mam nadzieje, ze pan doktor sie zlituje; zaplacimy normalna stawke, bez zadnej obnizki jak zeszlym razem kiedy pan doktor zdecydowal, zeby zwrocic nam czesc kosztow; wiem, ze to glupio brzmi,ale jakos tak czuje, ze to ma sens - ta druga operacja; wtedy bede wiedziala,ze wszystko jest zrobione i tylko od mojej pracy z frodziem zalezy jak dobrze bedzie; [SIZE=3]no sama nie wiem, czekam niecierpliwie na wiadomosci od pani [SIZE=3]pozdrawiam marta Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.