Jump to content
Dogomania

Szkielet psa juz nabiera ciala we wlasnym domu!! Kinga jest aniolem :-)


Recommended Posts

Posted

Pojechalysmy do schroniska w Ostrowii zrobic zdjecia i obejrzec psiaki.
W jednej z bud wypatrzylam schowanego psiaka, ktory nie reagowal na nic, tylko patrzyl smetnie.. Przy probie wyjecia z budy plakal zalosnie..

Dlugo mi zeszlo, zanim udalo mi sie go delikatnie wyciagnac bez sprawiania bolu.
Jak stanal na chwijacych sie nogach na moment - zobaczylam wyciekajacy strumien potwornie smierdzacej biegunki ze szkieletu psa..:placz:
Probowal sie wylizywac, nie mogl usiasc z bolu.




Podnioslam go na rece lekkiego jak piorko bojac sie, ze polamie mu kosci.
Przywiozlysmy go na SGGW bojac sie, ze odejdzie nam w drodze.

Pierwsze ogledziny nie wskazywaly na wirusowke - po badaniu i RTG okazalo sie, ze pies ma przewod pokarmowy zapchany masa kostna od zoladka do odbytu !!!!
Nic nie przyswajal, a to co sie zatrzymywalo na resztkach kosci, gnilo w srodku. Stad niemilosierny smrod.

Po lewatywach i kroplowkach troche zaczal sie podnosic, ale poczatek byl przerazajacy. Troche juz udalo sie usunac zawartosci jelit, ale to nie koniec - jeszcze to potrwa.

Jak piesiu wydobrzeje, bedziemy szukac domu. Ale na razie rokowania sa ostrozne.
Prosimy o wsparcie finansowe, leczenie nie jest zakonczone.
Poniewaz Bartek, bo tak go nazwalysmy, nie musi na razie byc podpiety do kroplowki - dzis pojechal na noc na przechowanie do KingiW, a jutro mam nadzieje bez komplikacji trafi na dom tymczasowy.
Pozniej beda zdjecia od Kingi, mam nadzieje. Piesio bardzo cierpliwy, pozwala robic ze soba wszystko i patrzy z nadzieja na ratunek :-(

  • Replies 169
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Na moich zdjeciach nie widac, jaki jest chudy - moze Kinga zamiesci swoje.
Tu juz po wykapaniu z odchodow, ale i tak zapach jest trudny do przyjecia :(



Posted

[quote name='Toska']gdzie można wpłacić dla Bartusia ?
podajcie nr konta !
głaski dla biedaczka , teraz już będzie dobrze !!!
trzymam kciuki za powrót do zdrowia !

Toska, dzieki..

Wplaty albo na AFN albo na nasze konto bezposrednio:

Stowarzyszenie na rzecz Bezpańskich Zwierząt "NICZYJE",
ul. Sielska 1, 07-300 Ostrów Mazowiecka
Numer konta:
PKO BP 24 1020 1013 0000 0902 0150 0974

z dopiskiem - dla Bartka

Posted

[quote name='jayo']Pojechalysmy do schroniska w Ostrowii zrobic zdjecia i obejrzec psiaki.
W jednej z bud wypatrzylam schowanego psiaka, ktory nie reagowal na nic, tylko patrzyl smetnie.. Przy probie wyjecia z budy plakal zalosnie..

Dlugo mi zeszlo, zanim udalo mi sie go delikatnie wyciagnac bez sprawiania bolu.
Jak stanal na chwijacych sie nogach na moment - zobaczylam wyciekajacy strumien potwornie smierdzacej biegunki ze szkieletu psa..:placz:
Probowal sie wylizywac, nie mogl usiasc z bolu.
Podnioslam go na rece lekkiego jak piorko bojac sie, ze polamie mu kosci.
Przywiozlysmy go na SGGW bojac sie, ze odejdzie nam w drodze.
Pierwsze ogledziny nie wskazywaly na wirusowke - po badaniu i RTG okazalo sie, ze pies ma przewod pokarmowy zapchany masa kostna od zoladka do odbytu !!!!
Nic nie przyswajal, a to co sie zatrzymywalo na resztkach kosci, gnilo w srodku. Stad niemilosierny smrod.
Po lewatywach i kroplowkach troche zaczal sie podnosic, ale poczatek byl przerazajacy. Troche juz udalo sie usunac zawartosci jelit, ale to nie koniec - jeszcze to potrwa.
Jak piesiu wydobrzeje, bedziemy szukac domu. Ale na razie rokowania sa ostrozne.
Prosimy o wsparcie finansowe, leczenie nie jest zakonczone.
Poniewaz Bartek, bo tak go nazwalysmy, nie musi na razie byc podpiety do kroplowki - dzis pojechal na noc na przechowanie do KingiW, a jutro mam nadzieje bez komplikacji trafi na dom tymczasowy.
Pozniej beda zdjecia od Kingi, mam nadzieje. Piesio bardzo cierpliwy, pozwala robic ze soba wszystko i patrzy z nadzieja na ratunek :-(

:crazyeye: faktycznie! czym go tam karmili! :shake: :placz: :placz: :placz: na SGGW niech się dobrze weci nim zajmą

Posted

agusiazet, basiaap :lol: :

Wplaty albo na AFN albo na nasze konto bezposrednio:

Stowarzyszenie na rzecz Bezpańskich Zwierząt "NICZYJE",
ul. Sielska 1, 07-300 Ostrów Mazowiecka
Numer konta:
PKO BP 24 1020 1013 0000 0902 0150 0974

z dopiskiem - dla Bartka

czy ktoś jeszcze może pomóc cierpiącemu Bartkowi ??

Posted

Dziewczyny, jestescie boskie :loveu::loveu:

Bartus spokojny jak trusia, w samochodzie wtapia sie w siedzenie i tylko niesmialo patrzy. Biedny, jeszcze cierpi.
Skonsultowalismy to, co robione bylo na SGGW i inny wet powiedzial, ze Bartek kwalifikowal sie raczej do operacji czyszczenia jelit, bo ta masa kostna nie bedzie tak latwo sama wychodzic :placz: :placz: I sprawia mu wciaz bol :-(

Posted

Dziewczyny, Bartus utknal u mnie w domu w drodze do platnego tymczasu. Jest to aniol nie pies, a ja bardzo sie boje, ze ta kobieta z platnego tymczasu sobie nie poradzi. Psiunio co zje to zaraz wykupka, trzeba mu gotowac specjalneie b. gesty ryz z kurczakiem. I podobno siemie lninane (jeszcze nie podalam, ale podam). Teraz jego problem polega bardziej na tym, ze przez te wielokrotne lewatywy i przez leki nie jest w stanie niczego przyswoic... Organizm kazdy rodzaj jedzenia natychmiast wydala w postaci cuchnacego kalu. Mam wrazenie ze dzisiaj jest odrobine lepiej, ale nie bedzie mogl zostac u mnie na tymczas (mieszkam u mamy, a ona sie nie zgadza).
Moze wymyslcie jakas alternatywe dla tego tymczasu platnego.
Pies jest jak aniol, nie wadzi nikomu.
Z pewnscia byl to czyjs domowy pupilek, bo zachowuje sie pieknie i jest b. madry.
I to jeszcze b. mlody pisak. Na moje oko taki ze 3 letni. Jest nieduzy wielkosci fokteriera i chudy jak ołówek.
Leczenie polega na podawaniu Metronidazolu (1/4 tabl. 2x dziennie) i dawaniu odpowiednio gestego papu.
Ratujcie! Bo on przy zlej diecie i zlym traktowaniu gotow sie przekrecic.

Fotki jutro z pracy do jakiejs dobrej duszy podesle, bo kabelka nie mam w domu...

Posted

Bosz, wszystko dalej przez niego przelatuje :placz: :placz:
Nie wiem co dalej robic, Kinga jeszcze go trzyma u siebie, ale dlugo nie moze i musi odwiezie na DT.

Boja sie, ze nie bedzie mial do konca najlepszej opieki, najlepszy bylby dla niego juz dom wlasciwy..

Zalatwia sie na zewnatrz, biegnie szybciutko zrobic kupe do ogrodu, zeby nie nabrudzic :oops:
Jest przelagodny.

dziewczyny, pomozcie nam moze znalezc dom dla niego - zeby nie musial nigdzie juz na tymczas trafiac :-( :-(

Posted

Albo tymczas ale jakis sprawdzony, dogomaniacki.
Taki, zeby ktos patrzyl ile psinek zjadl i ile wykoopal, zeby nie bylo pozniej niespodzianki w postaci odwodnienia, zaglodzenia (jesli jeszcze wieksze zaglodzenie jest mozliwe) i .... marnego finalu.
Zeby w razie czego ktos na erce do szpitala go zawiozl, zeby gotowal ryz na gesto z kurakiem, i siemie lniane w to wrzucal...
Zeby mu brzuszk masowal i myl chuda jak z Birkenau pupine...

Bosz, on lazi za mna krok w krok i wbija we mnie te swoje wielkie galy....:-(
A matka sie nie zgadz na tymczas.

I jeszcze, na dodatek, Fergie dostala cieczki...

:-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...