Jump to content
Dogomania

Szkielet psa juz nabiera ciala we wlasnym domu!! Kinga jest aniolem :-)


Recommended Posts

  • Replies 169
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bardzo dziękuję za każdą złotówkę dla Bartka.
Nie wiem czym go karmić, kupy wciąż brzydkie, a to już 2 tyg. minęły od czasu jak jest u mnie.
Intestinal bym chętnie przyjęła ten od Liki tytułem próby - po puszkach (high calorie i a/d) ma cały czas te stolce luźne i strasznie śmierdzące bąki puszcza....
Bardzo proszę reklamujcie go gdzie się da. To super psiak, pięknie przyjaźni sie z moim Bravem, bawią się jak 2 szczeniaki... Jest b. grzeczny, tylko przed jednym sie nie jest w stanie powstrzymać> przed kradzieżą jedzenia...
No i na spacerach obowiązkowo musi obszczekać każdego psa po drugiej stronei płotu. Dla domowników to anioł jest. Zakochany już we mnie i w mamie po czubeczki swoich słodkich uszek....

Posted

KingaW napisał(a):
Bardzo dziękuję za każdą złotówkę dla Bartka.
Nie wiem czym go karmić, kupy wciąż brzydkie, a to już 2 tyg. minęły od czasu jak jest u mnie.
Intestinal bym chętnie przyjęła ten od Liki tytułem próby - po puszkach (high calorie i a/d) ma cały czas te stolce luźne i strasznie śmierdzące bąki puszcza....
Bardzo proszę reklamujcie go gdzie się da. To super psiak, pięknie przyjaźni sie z moim Bravem, bawią się jak 2 szczeniaki... Jest b. grzeczny, tylko przed jednym sie nie jest w stanie powstrzymać> przed kradzieżą jedzenia...
No i na spacerach obowiązkowo musi obszczekać każdego psa po drugiej stronei płotu. Dla domowników to anioł jest. Zakochany już we mnie i w mamie po czubeczki swoich słodkich uszek....


A jak on jest dokładnie na wielkość ... bo mam kobitke z dzieckiem z zespołem Downa ( czy jak się to tam pisze...) i szuka malego psa :roll: do mieszkania w bloku. On jest taki drobniutki to może...
napisz gdzie dokładnie siega swoim łebkiem ( do kolana ?) ... ??
W tym tygodniu przeprowadzę z nia wywiad ... to moja sąsiadka z bloku obok i przypadkiem sie dowiedziałam , że chce małego psa.

Posted

Owieczka napisał(a):
A jak on jest dokładnie na wielkość ... bo mam kobitke z dzieckiem z zespołem Downa ( czy jak się to tam pisze...) i szuka malego psa :roll: do mieszkania w bloku. On jest taki drobniutki to może...
napisz gdzie dokładnie siega swoim łebkiem ( do kolana ?) ... ??
W tym tygodniu przeprowadzę z nia wywiad ... to moja sąsiadka z bloku obok i przypadkiem sie dowiedziałam , że chce małego psa.

Owieczko ile razy mogę pisać> do kolana, mojego kolana. Waży teraz 8,3 kg.
Ale dla dziecka z zespołem Downa to raczej bym polecała jakiegoś masywniejszego psa. Nie koniecznie większego w kłębie, ale mocniejszej budowy.Ten jest taki drobny, że dziecko (a takie z Zespołem Downa kochają wszystkich i wszystko i bardzo wyraziście to okazują) może mu zrobić krzywdę. Sama nie wiem.

Posted

KingaW napisał(a):
Owieczko ile razy mogę pisać> do kolana, mojego kolana. Waży teraz 8,3 kg.
Ale dla dziecka z zespołem Downa to raczej bym polecała jakiegoś masywniejszego psa. Nie koniecznie większego w kłębie, ale mocniejszej budowy.Ten jest taki drobny, że dziecko (a takie z Zespołem Downa kochają wszystkich i wszystko i bardzo wyraziście to okazują) może mu zrobić krzywdę. Sama nie wiem.

Ja tez się nad tym zastanawiam ... w sumie jest różne stdium tej choroby pani chce malutkiego pieseczka :shake: podejżewam, że dla siebie a nie dla dziecka. Zrobię wywiad i dam znac co i jak.

Posted

dziewczyny, dzieci z niepelnosprawnością intelektualną bywają niedelikatne - czasem nieświadomie, czasem swiadomie. jesli pies do takiego domu - to tylko duzy i cierpliwy. Takie dzieci mają niesamowitą fantazję - kiedyś przylapałam jednego ucznia jak wciskał głowę żółwiowi do środka skorupy...

Posted

ronja napisał(a):
dziewczyny, dzieci z niepelnosprawnością intelektualną bywają niedelikatne - czasem nieświadomie, czasem swiadomie. jesli pies do takiego domu - to tylko duzy i cierpliwy. Takie dzieci mają niesamowitą fantazję - kiedyś przylapałam jednego ucznia jak wciskał głowę żółwiowi do środka skorupy...


:crazyeye: o boszzze....
ronja, a może przeszłabyś się ze mną co ??
Ty najlepiej się znasz na takich dzieciach :modla: wtedy będziemy miały pewność czy dawać psiaka czy nie i ewentualnie przetłumaczymy tej kobiecie , żeby nie krzywdziła innych psiaków jesli sie uprze jakiegoś kupić lub przygarnąć :placz:

Posted

mogę iść, tylko ja teraz zalatana jestem strasznie. ta kobieta mieszka w centrum??? jesli tak, to prawdopodobnie jej dziecko chodzi do mojej szkoły...
napisz mi na pw jak nazywa się kobieta i jej dziecko

Posted

ronja napisał(a):
mogę iść, tylko ja teraz zalatana jestem strasznie. ta kobieta mieszka w centrum??? jesli tak, to prawdopodobnie jej dziecko chodzi do mojej szkoły...
napisz mi na pw jak nazywa się kobieta i jej dziecko

Z centrum , bramę obok mnie mieszka... Zobacze dzisiaj na spisie lokatorów :shake:. Gorzej , jak jej dziecko nie chodzi nigdzie do szkoły ...

Posted

Ze zdjęć pokazanych Domkowi, który zgłosił sie do mnie, zainteresowanie wzbudził Bartek :loveu:. Namawiam Domek do obejrzenia Bartka na żywo u Kingi :razz:

PS. jestem osobiście zainteresowana adopcja Bartka bo moje młodsze tyż Bartek :evil_lol:

Posted

Tez mam chetnych na Bartka :-)

A do dziecka moze sie nadawac nasza Wiera, labradorka.
Ale kobita musi nalezec do swiadomych, bo do innego domu nie oddamy.

Posted

Multos gracias Wszystkim.

Bartuś, chociać wiem. że na mnie nakrzyczycie (sama w podobnej sytuacji bym na siebie nakrzyczałam) pięknie chodzi bez smyczy (oczywiście na małych odcinkach, koło domu i bez bliskości ruchu kołowego).
Jest to przeurocze (chociaż dość zadziorne) stworzonko...
Chodzi stale zagladając człowiekowi w oczy. Kąski z ręki bierze delikatnie, jak moja Fergunia, na fotelu śpi z gracją i ukontentowaniem.

Tylko te stolce ma wciąż nieuformowane,
Przerzucę go na intestinala, tytułem próby...

Posted

KingaW napisał(a):
Multos gracias Wszystkim.

Bartuś, chociać wiem. że na mnie nakrzyczycie (sama w podobnej sytuacji bym na siebie nakrzyczałam) pięknie chodzi bez smyczy (oczywiście na małych odcinkach, koło domu i bez bliskości ruchu kołowego).
Jest to przeurocze (chociaż dość zadziorne) stworzonko...
Chodzi stale zagladając człowiekowi w oczy. Kąski z ręki bierze delikatnie, jak moja Fergunia, na fotelu śpi z gracją i ukontentowaniem.

Tylko te stolce ma wciąż nieuformowane,
Przerzucę go na intestinala, tytułem próby...


Bartuś ma pozdrowionka od pani dr. Szaluś :loveu:
powiedziala , żeby - jesli mu gotujesz - do każdej porcji dodawać siemie lniane (żeby się gotowało z jedzeniem) oraz podawać smektę
i najlepiej , żeby mu zrobic badania na pasożyty i diardię ( DIARDIA)

pytała jak wygląda ten stolec u niego ale ja nie miałam pojęcia więc pani dr powiedziała, że możęsz się znią kontaktowac telefonicznie to może cosik doradzi :lol: ( namiary podam na pw jak chcesz ) :cool3:

Posted

Szkoda z tym domem................

Dziękujemy za te 37 zł!

Bartek wczoraj narozrabiał jak pijany zając w kapuście, więc dzisiaj cichy jak trusia.
Co do stanu koop to zero poprawy.(ale od jutra będę go przestawiać na intestinal. może to co pomoże i jak dam radę podjade w sobotę na posiew).
Ale temperament dopisuje...
Wczoraj na porannym spacerku rzucił się na dużego starego psa (w typie ON).
(-w ogóle, to spacery z 3 psami w mieście to przeżycie nie lada).

Zaczęłam go odciągać i drzeć się na niego (tamten pies był w kagańcu, ale mógłby Bartka jedną łapą załatwić), Brave doszedł do wniosku, że Bartek jest niegrzeczny i krnąbrny, i ....... rzucił sie na Bartka.
Dobrze, że w całym tym zamieszaniu Fergie poszła grzecznie pod furtkę i tam na nas czekała.
Brave gryzie Bartka, wszystko to się dzieje w połowie ulicy, Bartek płacze w niebogłosy, ja się dre bo się boję puścic Bartka, że jak zacznie uciekać to zwieje na amen, a jak nie puszczę to znowu będzie w zasięgu Brave.a, Brave gryzie Bartka zapamiętale....
Nie, no cyrk.

A wieczorem dzwoni do mnie mama i mówi, ze Bartek sie nagle rzucił na kocisię. Mama rzuciła w niego kapciem (nie tak, żeby wcelować, ale. żeby spłoszyć) i nakrzyczała na niego, Bartek uciekł na dwór i schował się w naszym miniaturowym ogródku, tak skutecznie, że mama przez 2 godz. nie mogła go odszukać.
Teraz sie mamy boi i chodzi na podkurczonych nogach...

Ogólnie> w domu. dla ludzi - przytulanka, na spacerach -pies zaczepno-obronny.

Jak tylko wydobrzeje kłania się obcięcie nabiału...

Posted

Poczul sie juz zbyt pewnie i broni terenu.
Nie pamietam czy byla robiona morfologia bartkowi na SGGW.
Jesli tak, sprawdze wyniki. moze cos tam wyszlo - i trzeba go poleczyc z tymi jelitami.. albo nie daj boze trzustka..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...