yewcia1 Posted September 25, 2007 Posted September 25, 2007 Kochani bardzo dziękuję za głosy A jak tam Pajączek się miewa? Quote
Goś Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 Zacznę od przeprosin za tak długie milczenie... Przepraszam! W ramach usprawiedliwienia mogę napisać, że bardzo dużo się działo w moim życiu, bardzo dużo zmian nastąpiło (na lepsze :loveu::p) i jestem nieco zamotana... ;) Ciekawym powiem, że 2 tyg temu weszłam w związek, mający chyba najlepsze rokowania z możliwych - zeszłam się z moim najlepszym od 6 lat przyjacielem:evil_lol: Fruwam więc sobie cała uhahana jakieś 1,5cm nad ziemią... A wcześniej pochłonęła mnie sprawa diametralnie różna. Mianowicie problemy trawienne Pajtka. A dokładniej nagły kompletny zanik trawienia...czegokolwiek :( Pewnego dnia Pajączek po prostu zwymiotował i przez kilka dni tak już zostało. Wymiotował na zmianę z rozwolnieniem. Jego organizm nie przyswajał dosłownie niczego. Leki, które wcześniej mój dziadzio dostawał, przestały działać i niestety organizm automatycznie przestał pracować. Sprawa wyglądała na tyle kiepsko, że przez kilka dni lataliśmy na zastrzyki. Bidulek dostał ich całą masę (zaczęło się od 5 na raz), w tym kilka domięśniowo, przez co przez kilka dni w ogóle nie chciał/nie mógł chodzić. Dlatego nie pisałam. Całą uwagę zwróciłam na Pająka. Obecnie jest dobrze - staruszek znowu ładnie wszystko je, ale niestety jest cały czas wspomagany lekami. Dzisiaj idziemy na drugi zastrzyk...czegoś specjalnie zrobionego na zamówienie dla Pająka. I tak chyba niestety już zostanie. Będziemy musieli go trzymać na lekach, bo Pajtuś ma ostrą niewydolność trzustki...i co jeszcze - na dzień dzisiejszy nie wiadomo. Uhm, muszę już lecieć - obowiązki wzywają ;) Ale obiecuję znaleźć jakąś wolną chwilkę i napisać coś więcej... Quote
yewcia1 Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 Oj biedny Pajączek:-( Mam nadzieję, ze dziś już u Was wszystko jest dobrze Quote
sacred PIRANHA Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 Gos dawaj jakies nowinki co u Paja...niegrzeczny juz jest?? Quote
yewcia1 Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 I moze jeszcze jakieś fotki się uda nam pokazać - prosimy Quote
ulvhedinn Posted November 29, 2007 Author Posted November 29, 2007 Niestety.... dziadziowi Pająkowi nie dane było długo cieszyć się najwspanialszym domkiem, jaki mógł mieć :-( W sobotę dostał zapaści. Nie pomogły leki... Dziadziu Pajączku, biegaj szczęśliwy, już zdrowy i czekaj na swoją cudowną Panią, mały szczudłaczku ['][']['] Quote
oktawia6 Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 o cholera jasna:placz::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
yewcia1 Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Kochane ciotki Goś i Ulv i reszta cioteczek dziękuję, ze Pająk przeszedł do lepszego świata we własnym domku. :-(:-(:-(:-( Quote
Neigh Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Bardzo jest mi przykro.......zawsze jakoś tak się dziwnie czuję.......niedawno był happy end. :-( Quote
rebellia Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 :placz::placz::placz: Ja pier... są na tym świecie jakieś dobre wieści ostatnio?! Jedyna pociecha, że odszedł w kochanym domku! :placz: Quote
rebellia Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 yewcia1 napisał(a):Kochane ciotki Goś i Ulv i reszta cioteczek dziękuję, ze Pająk przeszedł do lepszego świata we własnym domku. :-(:-(:-(:-( Zgadza się. :-( Quote
basiaap Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Szukałam Pająka w dziale "Już w nowym domu"... Nie znalazłam. Z ciężkim sercem weszłam tutaj... bo jak nie tam... to z reguły tu:-(. Nie wiem, co napisać:-( Pajączku... Ostatni okres życia Pajączka był szczęśliwy i dobry. To piękna rzecz uratować żywą istotę przed podłą i samotną śmiercią, dać jej wiele szczęśliwych dni - bo przecież było ich wiele - i sprawić, by odeszła we własnym domu, otoczona miłością. Pani Pajączka uczyniła go szczęśliwym i pokochała wtedy, gdy był już stary, schorowany i porzucony. Ściskam mocno:placz: Quote
Poker Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 bardzo przykre,ale zaznał miłości na koniec i to jest najważniejsze. Quote
basiaap Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Pajączku, śledziłam Twoje losy, piesku, cieszyłam się, że znalazłeś domek, szkoda że nie mogłeś cieszyć się nim dłużej - ale udało Ci się, a przecież szczęśliwe miesiące to lepsze niż nieszczęśliwe lata... Quote
sacred PIRANHA Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 pajączku...:(:(:( odpoczywaj:( Quote
Agnieszka(Visenna) Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 [*] [*] [*] [*] [*] - długonogi dziadziusiu.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.