Origami-7 Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 Niki-lidka napisał(a):trzymam kciuki:) Ja też trzymam kciuki!!! Quote
Gosiapk Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 Neris, mając tyle biedactw pod opieką i jeszcze małe dziecko, powinnaś więcej spać i wypoczywać, bo się wykończysz! Nie siedz przy kompie po nocach :evil_lol: Quote
Kasia25 Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 W góre Pajączku!!!! Nerisowa czy ja o czymś/kimś nie wiem?:hmmmm: Quote
Neris Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 To nie moje dziecko!!! To Antosia, dziecko mojego brata. Quote
ulvhedinn Posted August 9, 2007 Author Posted August 9, 2007 Pajęczasty jest na razie u mojej cioci. W samochodzie jechał wczoraj ładnie, chyba to zna. W domu obejrzał sobie kąty, odkrył, gdzie są miski i ... wlazł na kanapę, zajmując Piesiaczkową poduszkę:evil_lol: Zdecydowanie to pies kanapowo-domowy;) W nocy nie było wpadek, rano na spacerze było wszystko co trzeba, ogólnie Dziadzio zachowuje kulturę. Trochę już przybrał "w sobie", ale nadal wygląda jak szkielecik, albo... pająk, taki co to siedzi pod umywalką- długaśne cienkie łapki i małe ciałko. Bo Pajączek ma te swoje łapeczki długie jak szczudła. Quote
oktawia6 Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 Ulv-Wiesz on jest chorobliwie wręcz wychudzony-miednica mu wystaje-czy coświadomo co mu dokładnie dolega?:-( Quote
sacred PIRANHA Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 włazi na kanapy bo tak lubi lub dlatego ze jest taki chudy ze na podlodze na twardym mu niewygodnie...moj psiak byl kiedys tak mocno zatruty, ze wlasnie wygladal jak szkieletorek i jak nigdy w zyciu na kanapach nie przesiadywal tak wtedy lezal ciagle na fotelu i to sie mu jeszcze miękką poduchę kładlo...wet nam tak doradzil, bo powiedzial ze psiakowi z tymi koscmi na wierzchu niewygodnie strasznie bo wszystko go wtedy boli.... Quote
ulvhedinn Posted August 10, 2007 Author Posted August 10, 2007 Oktawia, uwierz mi, on wygląda o niebo lepiej, niż kiedy trafił do schroniska... Jemu jest jedno- skrajne zagłodzenie. :placz: Wiesz, wtedy był w takim stanie, że zachowywał się prawie autystycznie- już nie łapał kontaktu z człowiekiem:shake: i nie stał na łapkach, taki był słaby... Myślę, że dwa-trzy dni później umarłby z głodu... Quote
sacred PIRANHA Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 mozliwe...ja wyciagnelam niedawno ze schronu ONke...w boksie zawsze siedziala albo lezala, nie wiedzialam czemu, jak mi ją wyprowadzili to tak dziwnie stawala na tylne lapki ( pomyslalam ze moze jakis paraliz) ale przeciez musialam ja wziasc zeby nie wiem co...podjadla, troche cialka nabrala i juz bryka, ale badania i tak zrobilismy...na wszelki wypadek, pajączkowi tez mozna zrobic:) Quote
ulvhedinn Posted August 10, 2007 Author Posted August 10, 2007 Podstawowe już miał na samym poczatku (bo wyglądał na umierającego...:-( ) i o dziwo wszystko jest w porządku... Jeszcze się zastanawiamy nad badaniem trzustki, bo Pająk miewa ostre biegunki- ale to może być też efekt rozstrojenia przewodu pokarmowego po tak długiej głodówce. No i niestety jest też paskudna możliwość, że ma np. wrzody, czy nadżerki- takie miała np. zagłodzona Foczka Edyty.... ale w koo nie było nigdy krwi. Quote
sacred PIRANHA Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 no wszystko jest mozliwe i nalezaloby to sprawdzic na wszelki wypadek (choc to kosztuje wiem) dobrze ze przybiera na wadze, oby tak dalej:) ja wlasnie sie szykuje do wyciagniecia takieg suchej malutkiej bidulki ze schroniska i tez zaczna się badanka....zyczee powodzenia z pajączkiem:) Quote
ulvhedinn Posted August 10, 2007 Author Posted August 10, 2007 Spokojnie, sprawdzimy ;) ale jeszcze jest babulka- Rudzia też szkielecik. I ok. 400 zł długu (bo częśc już zapłacona) w lecznicy:shake: za poprzednie zwierzaki, m.in. koty chore na panleukopenię:shake: Quote
BIANKA1 Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 [quote name='Gosiapk']Dajcie link to wątku o Rudzi please. proszę bardzo http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76169&page=13 Quote
oktawia6 Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 Ulv bo nocy siedzisz:eviltong: dajesz radę rano sięzwlec z łóżka? Jak Twoja watacha? Quote
ulvhedinn Posted August 10, 2007 Author Posted August 10, 2007 A całkiem nieźle, z wyjątkiem Pająka, który znowu ma biegunkę :shake: Ponieważ zawsze jeszcze idę na spacer z pofforami tuż przed snem, to nie muszę wstawać zbyt wcześnie rano :eviltong: Quote
ulvhedinn Posted August 10, 2007 Author Posted August 10, 2007 Biednego Pajączka bardzo bolał dziś brzuszek:-( oczywiście zaraz pojechaliśmy do weta... Okazało się, że to na szczęście "tylko" skurcze jelit przy biegunce - efekt zagłodzenia. Dostał leki, zalecenia dietetyczne i puchę Intestinala (suchego nie chce jeść) Aha- i witaminy dla seniorów. Poza tym nie dość, że się wstydziłam, bo ludzie na przystanku patrzyli na mnie dziwnie i słyszałam, jak myślą: "sadystka, co ona z psa zrobiła", to kochany Pająk próbował uszczknąć wetkę... W końcu wylądował w kagańcu i dalej robił groźne "wrrrrr, wrrrrr, wrrrrrr":evil_lol: A sam Pająk coraz bardziej się ożywia- szczególnym zainteresowniem darzy suczki:evil_lol: , bardzo wnikliwie obwą****e ich "listy", a uparty jest jak ośla noga- on chce obwąchać trawę, więc się kotwiczy łapkami i już!!!!! Quote
Neris Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 Dzielny chłopiec... A ja się zagapiłam o 5 minut i nie wylicytowałam torby na zwierzaki Ulv... ajajaj... Quote
Agnieszka(Visenna) Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 Dziadek Pająk młody duchem :lol: Quote
ulvhedinn Posted August 10, 2007 Author Posted August 10, 2007 Ojej, biedna Neriska, a którą torbę chciałaś? :-( A na pocieszenie lekko nieprzyzwoita historia: U P.Ewy Pajak bardzo intensywnie interesował się sunią w kojcu obok niego- wiadomo, cieczka... Opowiadam to dziś wetce i mówię- "takie to chuchro, ledwo na łapkach stoi, a chce..." A wetka: "Nieważne dla niego jak stoi, byle stanął..." i obie ryknełyśmy śmiechem:evil_lol: :oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.