Edi100 Posted December 11, 2007 Author Posted December 11, 2007 enia napisał(a):wiem ,że Edi sie orientuje najlepiej, ale pomyśl stary zdewociały babsztyl, kolekcjonerka, psy w makabrycznych warunkach, SM wie o wszystkim, okoliczni mieszkańcy wiedzą, tylko dlaczego nie można z tym skończyć???? ona sobie kolekcjonuje psy do pilnowania zasyfiałego obejścia( byly foty) bije je, głodzi - i nikt nic nie może zrobić? a czy schronisko jest we Wrocławiu? może tam miałyby lepiej? tylko ona wezmie nastepne........ Po zabraniu czternastu psiaków i kici, nazbierała nowe i nowe....:mad: Stara baba powinna juz iśc na tamten swiat i sie w piekle smazyć! Przez swoje 84 lata wiele wiele istnień skrzywdziała. Kolekcjonerka, raczej zbiera psy jak sama mówiła " do roboty" mają kur pilnować by jej nie ukradli!:angryy: Wrocławski schron ich nie przyjmie, nie ma umowy... Quote
Edi100 Posted December 11, 2007 Author Posted December 11, 2007 Z tego co Pamiętam z dogo były z ne mną ulvhedin ( największa łapaczka szczylków:) ), rebelia, Alispo i cioteczki z Miau.Kogo pominełam przepraszam. A tu w Żmigrodzie ja sama:shake: Quote
GrubbaRybba Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Edi100 napisał(a): Wrocławski schron ich nie przyjmie, nie ma umowy... A jaki schron ma umowę podpisaną z twoim miastem? W końcu gmina musi mieć podpisaną umowę na odławianie bezdomnych zwierząt. Quote
enia Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 może nie ma bezdomnych bo wszystkie są u baby??? a tam rotacja przecież jest. Ile ona ma obecnie psów? Quote
Edi100 Posted December 11, 2007 Author Posted December 11, 2007 [quote name='enia']może nie ma bezdomnych bo wszystkie są u baby??? a tam rotacja przecież jest. Ile ona ma obecnie psów?[/quoteZ tego co wiem to teraz jest ok 15. Może i więcej bo te wolno chodzące, uciekają w pole i nikt ich nie widzi:( Tak wszystkie bezdomne stara "przygarnia":angryy: Z tego co wiem, Żmigród nie ma z nikim umowy, kiedys była umowa z Legnicą i Firmą dog:placz: Quote
Edi100 Posted December 11, 2007 Author Posted December 11, 2007 Stara wraca tak, by jak juz ciemno to być w domu. Niestety wtedy jestem jeszcze w pracy i nawet nakarmić go nie mogę. Mieszkańcy tego budynku raczej nie zyczliwi:( Quote
GrubbaRybba Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 No to lipa :-(. A jakby zapłacić któremuś z ludzi z tamtej kamienicy, aby nakarmił psa. Myślisz, że by się ktoś zgodził? I że by nakarmił, czy raczej przepił pieniądze i zapomniał? Quote
basia0607 Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Przeczytalam caly wątek z uwagą ! Ja na takie interwencje jadę ze Strażą Miejską .Zadaniem Gmin jest opieka nad bezdomnymi zwierzetami, to jest ich zadanie, Każdy bezdomny pies czy kot jest wlasnoscią gmin tzn prezydenta ,burmistrza. jest to zapisane w ustawie. Ja mam duzo lepszą sytuacje ,ponieważ zalożylam Stowarzyszenie a teraz jestem na etapie zakładania przytuliska dla naszych psów,opłacanego z miejskiej kasy ! W Waszej sutuacji nie ma czasu dochodzić praw i pisac pisma na babę. To można póżniej.Szkielecikowi należy znależć dom tymczasowy .bo on umrze w ciemnej piwnicy , schowany przed światem. Trzeba go babie "wyprowadzic'na zawsze. Może znajdziecie kogoś przychylnego z sasiadów baby kto Wam pomoże, trzeba popytac ale delikatnie wyczuć sytuacje. Jestem z Mazur, gdybym była bliżej Was ,psiaka wzielabym do naszego juz nieformalnie działajacego przytuliska.Czyba ,że ktos jedzie w moje strony ? Nie ma czasu , ratujcie go . Ja biore latarke i szukam psów po oborach ,szopach , zróbcie tak samo.Tylko nie jedna osoba a kilka. Kurcze ,dziewczyny zmoblizujcie siły ! Nie bójcie się wariatki ! Quote
Edi100 Posted December 11, 2007 Author Posted December 11, 2007 basia0607 napisał(a):Przeczytalam caly wątek z uwagą ! Ja na takie interwencje jadę ze Strażą Miejską .Zadaniem Gmin jest opieka nad bezdomnymi zwierzetami, to jest ich zadanie, Każdy bezdomny pies czy kot jest wlasnoscią gmin tzn prezydenta ,burmistrza. jest to zapisane w ustawie. Ja mam duzo lepszą sytuacje ,ponieważ zalożylam Stowarzyszenie a teraz jestem na etapie zakładania przytuliska dla naszych psów,opłacanego z miejskiej kasy ! W Waszej sutuacji nie ma czasu dochodzić praw i pisac pisma na babę. To można póżniej.Szkielecikowi należy znależć dom tymczasowy .bo on umrze w ciemnej piwnicy , schowany przed światem. Trzeba go babie "wyprowadzic'na zawsze. Może znajdziecie kogoś przychylnego z sasiadów baby kto Wam pomoże, trzeba popytac ale delikatnie wyczuć sytuacje. Jestem z Mazur, gdybym była bliżej Was ,psiaka wzielabym do naszego juz nieformalnie działajacego przytuliska.Czyba ,że ktos jedzie w moje strony ? Nie ma czasu , ratujcie go . Ja biore latarke i szukam psów po oborach ,szopach , zróbcie tak samo.Tylko nie jedna osoba a kilka. Kurcze ,dziewczyny zmoblizujcie siły ! Nie bójcie się wariatki ! Jutro porozmawiam z jedną Panią która tam mieszka, ale już poruszałam sprawę jego karmienia i lipa.Ludziom on przeszkadza bo warczy jak wchodzą do piwnicy:( Warczy bo się boi i z głodu. Rano stara Go zabiera na działkę zmarzniętego i głodnego. Widuję Go ,ale biduś nie podejdzie. Zostawim żarło gdzies obok a on je pochłania.:shake: Szybko i w strachu i zaraz leci za starą:( Polowałam wieczorem nie raz ze smyczą ale tylko podchodzi jak jest jedzenie i wtedy kiedy człowiek się oddali:( Dziś dopiero wróciłam z roboty i nawet nie wiem czy jest w tej piwnicy. Jak Go do siebie przekonac żeby dac się zapiać na smycz? Inaczej się nie uda:( Tu nie ma strazy miejskiej:( Jak daleko na Mazury? Moze Ktoś będzie jechał. Kurde, najgorzej że on chory:placz: Quote
Edi100 Posted December 11, 2007 Author Posted December 11, 2007 A baby się nie boję, już nie raz bym widłami w plecy dostała:angryy: Quote
basia0607 Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Porozmawiajcie z sąsiadką w tajemnicy, może pies kogoś z sasiadow toleruje. Jest sadolin lek nasenny ale psiak jest slaby i może go to zabic ! Czy pies śpi na korytarzu piwnicy ,czy w zamknietym pomieszczeniu ? Nie ma co gdybac ,trzeba wieczorem wziąść latarke i z sasiadką pójść zobaczyć psa i piwnicę .No i porobic zdjecia ! Od tego chyba nalezaloby zacząć . Quote
Edi100 Posted December 11, 2007 Author Posted December 11, 2007 Wiem od tych co im przeszkadza:angryy: że jest w kortytarzu piwnicy,to takie piwnice z cegły a potem na klucz:( A i brama na domofon:( Wiem też ze się wkurząją bo pies sie tam załatwia, no bo gdziez ma jak pomoć stara wraca ok 17.00 w wychodzi na działkę ok 8.00.?Jak On ma tam wytrzymać, tyle czasu.:placz: Postaram się rano przyfilowac ok 8.00 i cyknąć fotkę. Bylam karmić kocinki i jemu zostawiłam w rogu bramy jedzenie.Moze do rana nikt mu nie zje. Mrozu nie ma to mu nie zamarznie. Rano tez zaniosę może akurat choć zje cosik:( Matko, żeby tu był ktoś jeszcze w Tym Żmigrodzie:shake: We dwoje raźniej:( Quote
Edi100 Posted December 11, 2007 Author Posted December 11, 2007 Co może być powodem tej lejącej się ropy z oczu? Może podjadę jutro do Rawicza do wetki i coś kupię. Tylko co?Poradzcie:shake: On mały i słaby i chudy i chory:( Gdymym jakąś sąsiadkę tam przekonała by chociaz zaniosła to co zaniosę z lekiem to by chociaz głodny nie był i nie kiwał by się z głodu. No i może by ciut lepiej się poczuł. Co ja mam robić?:shake::placz: DT mu dać nie mogę, Foka ma dziurawe jelita, łapie każdą infekcję, Drops zazdrosnik i tyle czsu Nas nie ma w domu:shake: Quote
enia Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Kto przygarnie małego szkielecika choć na tymczas????? jeśli on taki chory to nie wiem czy zime przeżyje w tej piwnicy.........:-( Quote
mawin Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 kurcze a Wrocławska Straż dla Zwierząt nie może pomóc? Może na początek złapać go i na AR do Wrocławia do leczenia? Quote
basia0607 Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Ropa z oczu może lać sie z róznych powodów np.robaki lub inne infekcje .On jest slaby i antybiotyk musi być podany w malych dawkach . Stare babsko na pewno szybko idzie spać , musisz dzialać w konspiracji ale nie sama. Zasiegnij jezyka czy w sród sąsiadow jest ktos kto lituje sie nad psiakiem.Myślę ,że nie wszyscy są żli.Czy na Waszym terenie dziala jakas instytucja mająca w statucie zapisane pomoc bezdomnym zwierzętom ? Edi , nie masz nikogo do pomocy ?Sama niewiele zdziałasz ! Trzymam kciuki ! Quote
enia Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 No wlaśnie Edi jest w Zmigrodzie zupelnie sama, narazila sie wielu "milośnikom" zwierząt po interwencji u tego babsztyla....... nie wiem jak skrzyknąć tu dogomaniaków z okolic........... no a jeszcze u baby jest ok. 15 psów- pewnie też zdrowe nie są...... Quote
Edi100 Posted December 12, 2007 Author Posted December 12, 2007 Dziś rano ok 8.00 czekałam i niestety albo baba juz poszła albo małego nie zabrała na nockę do piwnicy:( Z karmieniem czy oswajaniem tez cięzko.:mad:Po rozmowie z jedną Panią ręce mi opadły jak powiedziała że jak będzie jadł to będzie sr..:angryy: Dziś po pracy pójdę jeszcze do innej z parteru o ile będzie chciała gadac o psie:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: Boje się że jak będę na siłe chciała załozyć mu obroże i smycz i to się tak wystraszy że ucieknie i wpadnie pod samochód:( Pal sześć jeśli ugryzie. Tylko co dalej:placz: Quote
basia0607 Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Zozmawiaj ,pójdż do tej piwnicy nie wszyscy są ograniczeni umyslowo ! Quote
malagos Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Edi, te oczy to może być bakteryjne zapalenie spojówek, albo ogólna infekcja bakteryjna, albo wirusowa... Jaka szkoda, kurczaki, ze tak daleko mieszkam :placz: Quote
enia Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Podnosze, może choć tymczas ktoś da dzieciakowi........ Quote
Edi100 Posted December 12, 2007 Author Posted December 12, 2007 Filowałam dziś na starą jedzeniem dla Psa. Kiedy poszłam stara już chowała rower do piwnicy, ale psa nie było:( Albo już Go gdzieś zamelinowała albo nie przywlokła Go za sobą.Niestety może być i tak że ktoś Go przepędził widząc ze stara Go wlecze za sobą:( Kuchnia, czekałam tez na Panią z którą chciałam pogadać ale nie otwierała drzwi. Może jej nie było:shake: Sterczałam tam lepiej niż z godzinę i dłużej nie mogłam:( Wiem kiedy stara jest w domu bo w jej oknie swieci się światło. Jutro się chyba tam włamię Matko, nie mogę o nim przestać myśleć, zwłaszcza że wiem jak stara traktuje psy, widziałam te piwnicę, brrrr i wiem jak jest na tej piekielnej działce. Rozejrzę się jeszcze za nim, jak będę szła kotki karmić. Może spi gdzies pod samochodem:shake: Quote
Edi100 Posted December 12, 2007 Author Posted December 12, 2007 Zajrzałam pod każde auto stojące na naszej ulicy. Nie ma:( Zostawiłam żarełko w razie czego:( Quote
GrubbaRybba Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Edi, jesteśmy z Tobą, choć tylko myślami. Niestety ta odległość. :shake: Przesyłam pozytywne fluidy... może dziś się uda. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.