Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Właśnie taki efekt chciałem uzyskać pisząc o wizycie. By nie dzwoniło ileś osób, których później odstraszy fakt wizyty, a niech dzwonią tylko ci co nie mają nic do ukrycia. Nie myślałem tylko, że tak długo będziemy czekać na pierwszą taką osobę :roll:

Posted

Ja też piszę o wizycie, ale ludzie i tak nie czytają co piszemy i temat wizyty ich zaskakuje w rozmowie.

Nie martw się Maciuś, Charlie się doczeka:)

Masz dużo racji. I to nawet nie dotyczy tylko ogłoszeń zwierząt, ale i innych przedmiotów :roll:

Posted

Ja też piszę o wizycie, ale ludzie i tak nie czytają co piszemy i temat wizyty ich zaskakuje w rozmowie.

Nie martw się Maciuś, Charlie się doczeka:)

A może Maciuś zaczyna się martwić o to właśnie, że się Charlie doczeka...? :diabloti:

Posted

Ludzie nie czytają , bo nawet imienia psa nie pamietają

Niestety czytają czytają ale bez zrozumienia.
Nie wiem od czego się ta "choroba" rozprzestrzenia ale niestety ogarnia coraz większą liczbę ludzi :roll:
Posted

Krótko mówiąc - ludzie tylko zdjęcia oglądają i za raz dzwonią :nonono2:

 

A może Maciuś zaczyna się martwić o to właśnie, że się Charlie doczeka...? :diabloti:

Co to to nie:roll: Cały czas czekam na ten jeden telefon albo chociaż na ten pierwszy telefon, a tu nic  :lookarou:

Posted

Teraz ja nadrabiam zaległosci i tak myślę przewrotnie, że może Charliego na lubelszczyznę ogłosimy?.. :), ostatnio odzyskuję wiarę w ludzi tutejszych.

Moja sunieczka poszła do ds. w końcu!

Przez cztery miesiące nikt nie dzwonił i nagle ten właściwy telefon, zupełnie się nie spodziewałam pierwszy telefon i to ten odpowiedni - dom fajny i blisko.

Myślę, że w przypadku Charliego też tak będzie!!!, nie trzeba się załamywać. ja mam ciągle dwa stwory do adopcji pilnej przed zimą

i trzeciego w hoteliku..znów czekam, taki już nasz los Maćku..

pozdrawiam i trzymam kciuki za domek dla Charliego.

Posted

Krótko mówiąc - ludzie tylko zdjęcia oglądają i za raz dzwonią :nonono2:

 

Co to to nie :roll: Cały czas czekam na ten jeden telefon albo chociaż na ten pierwszy telefon, a tu nic  :lookarou:

Aco? Charlie nie w Twoim typie...? :mad:

Dobra, dobra, zartuję... ;)

Posted
 

Teraz ja nadrabiam zaległosci i tak myślę przewrotnie, że może Charliego na lubelszczyznę ogłosimy?.. , ostatnio odzyskuję wiarę w ludzi tutejszych.

Moja sunieczka poszła do ds. w końcu!

Przez cztery miesiące nikt nie dzwonił i nagle ten właściwy telefon, zupełnie się nie spodziewałam pierwszy telefon i to ten odpowiedni - dom fajny i blisko.

Myślę, że w przypadku Charliego też tak będzie!!!, nie trzeba się załamywać. ja mam ciągle dwa stwory do adopcji pilnej przed zimą

i trzeciego w hoteliku..znów czekam, taki już nasz los Maćku..

pozdrawiam i trzymam kciuki za domek dla Charliego.

Przejrzałem tak na szybko psy do adopcji (nie w typie rasy) i tam są setki takich Charlich :shake: Musi mieć wielkie szczęście by ktoś go wypatrzył. Wierzę, że w końcu się do niego uśmiechnie! Niestety ostatnio jestem dość pesymistycznie nastawiony do życia więc nie wierzę by to stało się np jutro. Jednak na pewno się stanie:)

Właśnie ja u Twoich stworów dawno nie byłem :shake: Jednak ogólnie wszędzie mam zaległości, a nie tylko u Ciebie więc jest to jakieś usprawiedliwienie;)

Masz 3 więc i 3 razy większą szansę na telefon i dom:)

Żebym wiedział, że na Lubelszczyźnie znajdzie się odpowiedni dom to bym go tam ogłosił;) Tylko żartuję bo problem z transportem mógłby być nie do przeskoczenia. 

 

Aco? Charlie nie w Twoim typie...? 

Dobra, dobra, zartuję... 

Tak nie do końca:)

Mój staruszek Ares ma 16-17 lat i jakoś z miesiąca na miesiąc jest słabszy. Charlie już latem go atakował. Od ok miesiąca jest spokój, ale nie wiem co może być dalej :(

 

Maćku, dom dla Charliego się znajdzie  . Nie chcę tutaj zaśmiecać, ale u Murzynka opisałam, jak się znalazł dom dla psiaka ze schroniska po prawie roku .

Nie zaśmiecasz:) 

No i nie strasz tym prawie rokiem :diabloti:

Szczerze powiedziawszy, biorąc go latem, myślałem, ze od września zaczną się po niego telefony bo przecież mały, młody, ma prawo się podobać... Nie to żeby mi jakoś przeszkadzał tylko martwię się o bezpieczeństwo Aresa :( I tak pod moją nieobecność na miejscu są izolowane, ale po co Aresowi stresy w tym wieku. Tym bardziej, że od ok 2-3 tygodni trochę się wyłączył z życia towarzyskiego i nie wiem co jest powodem.

Posted

Może Aresowi coś dolega i dlatego jest wycofany? A może to starość, niestety...Może wet coś doradzi...

Jutro go poobserwuje jak się zachowuje gdy Charlie będzie zamknięty. Jeśli to nie pomoże to do weta :(

Posted

Oczywiście napiszę.

Nie wiem czy tak krótka obserwacja bez Charliego będzie miarodajna, ale może akurat.

 

Muszę w końcu Charliemu fotki porobić, ale ostatnio nie miałem do tego głowy. Już niedługo zrobię i wstawię.

Posted

To w takim razie zdrówka Aresowi życzę! :kciuki:

Ares i ja dziękujemy:)

 

Sprawdziłem jak się ma sytuacja pod nieobecność Charliego i Ares jest w tedy bardziej kontaktowy. Po paru dniach sytuacja zapewne wróciłaby do normy sprzed miesięcy. Tak myślę przynajmniej. W każdym razie jeśli harlie nie jest jedynym powodem wycofania się Aresa to jednak na pewno jest jednym z głównych czynników. Co jakby nie patrzeć mnie cieszy bo jednak (chyba) mam zdrowego psa:) W takim razie pozostaje tylko czekać aż ktoś wypatrzy Charliego:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...