Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie wiem czy mam prawo sie wtrącac ,ale uspiłabym slepy miot ...Pochodze z Radomia i zawsze jak tam jestem przezywam ,tyle psów biegających samopas nie widziałam w zadnym miescie ,po co skazywac te szczeniaki moze na podobny los?Choc sa one juz uprzywilejowane ,bo w rekach dogomaniaków,trudna decyzja.

  • Replies 108
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzisiaj dzwoniła do mnie Ania-Tygrysiczka. Mówiła, że kontaktował się z Nią Pan Marcin. Chciałybyśmy się wybrać do tego Pana sprawdzić warunki dla Saruni. Czekam na wiadomośc od Ani na kiedy się umówiła z Panem Marcinem. Chciałam jeszcze dodać, że wczoraj udało mi się dodzwonić do schroniska i Pan, który pełnił dyżur poszedł do Sary i sprawdził jak się czuje. Gdy zadzwoniłam za 15 minut powiedział, że jest chętna do zabawy i prosi o spacerek. Natomiast nie wiem czy zostają podawane leki. Jutro spróbuję to sprawdzić.

Posted

No i problem szczeniaczków jakby hmmm... sam się nam rozwiązał.
Voess zabrała dzis Sarę na USG, żeby stwierdzić jak wysoka jest ciąża... okazało się, że ciązy nie ma wcale a Sara ma początek cieczki :roll:.Za 2 tygodnie zostanie wysterylizowana w schronisku, a potem-do domu :loveu:
Rana na szyi goi się bardzo ładnie, zostały tylko 2 małe strupki.
Sara nie była więc wcale w ciąży, jest dość grubiutka...
Szczerze mówiąc... ulżyło mi :multi:

Posted

Ania-tygrysiczka napisał(a):
No i problem szczeniaczków jakby hmmm... sam się nam rozwiązał.
Voess zabrała dzis Sarę na USG, żeby stwierdzić jak wysoka jest ciąża... okazało się, że ciązy nie ma wcale a Sara ma początek cieczki :roll:.Za 2 tygodnie zostanie wysterylizowana w schronisku, a potem-do domu :loveu:
Rana na szyi goi się bardzo ładnie, zostały tylko 2 małe strupki.
Sara nie była więc wcale w ciąży, jest dość grubiutka...
Szczerze mówiąc... ulżyło mi :multi:

Mnie też ulżyło, widać powiększenie macicy było związane z cieczką. Dzisiaj odwiedzę Sarę, zobaczę jak się czuje, dawno jej nie wdziałam.

Posted

Kochane Cioteczki,
może dla pana Marcina lepsze do pilnowania bylyby Kora i Korek (sprawdźcie wątek), oba psy powinny iść razem do adopcji...
nauczone są pilnowania i posluszne...
a waszą Oneczkę dalibyśmy do domku ?

Posted

Dorota czy byłaś w schronisku i jak się ma Sarunia?


Iczing byłoby bardzo dobrze gdyby Kora i Korek też znaleźli domek. Jeżeli będzie taka możliwość, że dom znajdzie się w Radomiu dla Saruni to damy tamte pieski do Pana Marcina. Chyba, że może proponujesz jakiś dom?

Posted

Dorota czy byłaś w schronisku i jak się ma Sarunia?


Iczing byłoby bardzo dobrze gdyby Kora i Korek też znaleźli domek. Jeżeli będzie taka możliwość, że dom znajdzie się w Radomiu dla Saruni to damy tamte pieski do Pana Marcina. Chyba, że może proponujesz jakiś dom? Ja czekam na spotkanie w sobotę wraz z Anią.

Posted

znajdę jej domek, tylko trochę czasu mi porzeba...

ona nie do pilnowania ale na pokoje...

a Panu Marcinowi Kora i Korek rasy "bliskolabkopsisko" będą najodpowiedniejsze - on zapracowany...a tu oba NAUCZONE PILNOWANIA i SPOKOJNEGO SIEDZENIA W KOJCU...
porozmawiajcie z dziewczynami z ich wątku...i namówcie Pana Marcina


prawdopodobnie będę u was w sobote, prosze na pw o telefon do cioci od Sary i adresik schronu...

Posted

bardzo bym chciala żeby sara mieszkala w domu , nie w kojcu...
jeżeli Pani od Gajowej - to trzeba wpisać coś w umowie adopcyjnej nt.ew. ciąży suczki - ale przekonania nie mam, że należy naginać zasady adopcji...
a Kora i Korek dla P.Marcina - WYŚMIENITY NABYTEK!!!!!!!!!!!

Posted

czy byłby ewentualny transport mozliwy do Warszawy ...i podajcie jakis kontakt z Wami ( osoby zajmujace sie sunia ) ...zadzwonie zaraz do kobitki i podałabym numer telfonu . Jak z rana na szyi czy jest lepiej ( kobitka jest po medycynie wiec nie powinna sie przestraszyć ) Zadałam tyle pytań ...bo pewnie beda mi zadawane rowniez ....Kobitka chciala sunie juz ..bo ma wolne dni wiec jesli zdecydowałaby sie na Sare ...to
moglaby juz isc do domku czy nie ? ....Rozumiem ze sara nie miala sterylki ....bo to niestety warunek kobitki :mad:

Posted

Wczoraj miała być Dorota w schronisku. Jak była przedwczoraj to było wszystko wporządku. Niestety od wczoraj od godziny 19-ej do 7 rano nie działał nam Internet. Bardzo proszę o kontakt Iczing. Aniu czy aktualne jest spotkanie jutro? Będę o 16 w domu to porozmawiamy.

Posted

kobitka zabrała ta sunie rottweilerowatą ze szczeniakiem z łańcucha ze wsi pod Radzyminem. Ale powiedziała ze chyba powinna była zabrac Sare , bo ta az tak zle nie wygladala ..picie miala , rzeczywiście była na sznurku , ale jak ja chłop spuscił to uciekała do niego ...no ale juz wykupiła ją za 30 zł ...i zabrała . Przykro mi ze Sara została ...ale ja nie potrafiłam podjąc decyzji ..... to jest bardzo trudne ...podałam wiec telefony do Was i tam ...i ona podjeła ta decyzje

Posted

Voess napisał(a):
Ale najlepszy dom byłby gdyby rodzina mieszkała z Sarunią. Tylko nie zawsze można wybierać to co się chce, bo takich rodzin jest mało. Saruni zależy na czasie.


Mojej kolezanki znajoma z pracy, ktora mieszka w Niemczech ( to jest miasto graniczne ze Zgorzelcem ) stracila chora i stara sunie ok. tydzien temu. Sunia to byl mix. owczarka z kaukazem.
Ma w domu jeszcze duzego - tez starego juz psa.
Mieszka w domku, ale psy zawsze mieszkaly w domu ( spia razem z nia, a czasem zabiera je do pracy, bo nie mogla sie z nimi na dlugo rozstawac ) - pacuje w hotelu na zmiany.
Bardzo przezywa strate swojej suni i szuka natychmiast suni - ON-ki lub mix-a onki - moze byc naprawde duza.
Od kolezanki wiem, ze to " wariatka na punkcie psow ".
Tak wiec, jesli bylaby mozliwosc, to Sara mialaby u niej wspanialy dom.
Moj telefon : 0695 555 221
Ja mieszkam 30 km od niej i jestem w stalych kontaktach z moja kolezanka, ktora z nia razem pracuje, wiec wiadomosci o Sarze bylyby na biezaco.

Posted

zuziaM napisał(a):

Moj telefon : 0695 555 221
Ja mieszkam 30 km od niej i jestem w stalych kontaktach z moja kolezanka, ktora z nia razem pracuje, wiec wiadomosci o Sarze bylyby na biezaco.



Jesli sie na to zgadzacie, to musze prosic o zorganizowanie transportu chociaz do Wroclawia.
Ta dziewczyna wyjezdza teraz na caly tydzien, ale w poniedzialek bedzie juz w domu.
Gdyby transport trafil sie wczesniej, to Sara mogölaby poczekac u mnie. Czekam tylko na potwierdzenie, ze sunia sie jej spodobala i oczywiscie na decyzje opiekunek.

Posted

zuziaM napisał(a):
Jesli sie na to zgadzacie, to musze prosic o zorganizowanie transportu chociaz do Wroclawia.
Ta dziewczyna wyjezdza teraz na caly tydzien, ale w poniedzialek bedzie juz w domu.
Gdyby transport trafil sie wczesniej, to Sara mogölaby poczekac u mnie.



ZuziuM jak zwykle Twoja propozycja jest super, opiekunki Sary, co Wy na to?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...