Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

rzadziej juz lezy pod łozkiem ale jej się to jeszcze zdarza
nie bedę jej stamtąd wyganiać bo jak czuje się bezpieczna z "zadaszeniem " to niech tam leży :evil_lol:

ale spacerów wieczornych dalej nie lubi

normalnie w dzień na spacerku kilka razy znaczy po kilka kropelek rozne miejsca a wieczorem jak jest ciemno myk sik duży i w tył zwrot do domu

Posted

[quote name='zdrojka']Mój Migacz ['] też taki był, jak mu się coś stało w łapkę, to przychodził do mnie, podnosił łapencję i płakał rzewnymi łzami "pańcia, pomóż, boli" jakby nie wiadomo co się stało, a tam okazywało się - kamyczek między poduszkami :p
Takie z niego było kiedyś maleństwo


Śliczny :loveu:

A żeby nie było nam smutno to może zróbmy listę zabaw z psem w domu i poza. Ja trochę nazbierałam i posprawdzałam więc niedługo tu wkleję.
Co Wy na to.:)

Yusty... a może wyciągnij tak Dżinke spod mebli.

Połuż na podłodze koc- tak byle jak i włuż do środka skarpetę a w srodku tej skarpety ciastko lub coś innego ulubionego.
Może macznie szukać ? i zajmie sie czyms innym niż nasłuchiwaniem strachów.

Posted

oj mnie lista by się przydała jako ściagawka :evil_lol:

bawimy się w
przeciąganie sznurka- to uwielbia
piszczącym udkiem - też tarmosimy
i bieganie za pilką

repertuar b ubogi więc czekamy na pomysły

probowalam zakrywać kubkiem smaczki ale jakoś nie potrafiła sobie poradzić

włozyłam do skarpety ciastka
idę zobaczyć czy dała radę

jejku luknełam zza rogu
gryzie ciastka przez skarpete :crazyeye:
chyba będę miałą jedną parę mniej :lol:

Posted

nie mówilam ze Dzina to ideal ? ;):evil_lol:
nie zrobila dziury w skarpecie a ciastki pogryzła przez skarpetkę i sierota gryzła i nie jadła nie umiala sobie poradzić więc nadeszłam z odsieczą i jej pomogłam

sprobowalam czegoś prostszego
zawinęlam jej piszczace udko w sciereczke kuchenna
kilka minut zajeło jej rozpakowanie ale zabawa się spodobalą

no sprytna to nie jest ale najkochańsza na świecie :evil_lol:

Posted

Moja Keysi jest sprytna. :mad:

W święta sciągneła ze stołu kawał pysznego ciasta zawinietego w papier i foliowa torebkę. Woreczek elegancko zdjela (byl caly) , papierek odwinęła (tez był cały) i ciasto wrąbała. I zero skruchy. :mad:

Posted

No to jeśli się komuś przyda to wklejam zabawy.

Zabawy w domu:


1. piłeczka rzucam Dyzio leci za nią i przynosi.

2. piłeczka rzucam Dyziowi a on odrzuca mi ja (jakoś samo wyszło pewnego dnia)

3. piłeczka turlanie: turlam pod nos Dyzia on od-turluje nosem.

4. zabawa z kocem
potrzebne:
-koc
-ciastko-śladowka albo skarpeta albo piłka.
Proszę Dyzia żeby poszedł pod drzwi i czekał. W tym czasie rozwalam koc na środek pokoju i w środek wkładam jakąś rzecz.
Podchodze do Dyzia i mówię szukaj. Dyzio pastwi się nad kocem chce wyjąć rzecz.

5. zabawa z supełkiem
potrzebne:
-polar owy skrawek lub coś innego trudnego do rozwalenia
-ciastko

Zawijam ciastko w szmatkę tak żeby powstał supełek. Dyzio sobie go wyciąga.

6. Zabawa w szukaj.
potrzebne - jakaś rzecz: piłka, śladówka, miś itp

Prowadzę Dyzia pod drzwi proszę żeby usiadł i poczekał
Chowam zabawkę w jakiś zakamarek. Potem wracam pod drzwi chwale że poczekał i wydaje komendę szukaj
Dyzio biega po mieszkaniu i szuka. Jak znajdzie przynosi.

6. Zabawa w znajdź
potrzebne - jakaś rzecz: piłka, śladówka, miś itp

Prowadzę Dyzia pod drzwi proszę żeby usiadł i poczekał
Chowam zabawkę w jakiś zakamarek. Potem wracam pod drzwi chwale że poczekał i wydaje komendę znajdź.
Dyzio biega po mieszkaniu i szuka. Jak znajdzie musi warować. Chwalę go i rzucam mu rzecz.

7.Zabawa gupawka
czyli przeciąganki

8. Zabawa tunel
potrzebne:
-koc
-krzesła
-piłka, misio lub coś innego.

po jednej stronie stoi Dyzio po drugiej ja. Turlam lub rzucam zabawkę on ją łapie i przechodzi przez tunel rzeby mi przynieść.

9. Zabawa w hopkę
potrzebne:
-koc,
- patyk od miotły lub coś patykopodobne.
-dwa krzesła lub fotele
zakrywam kocem patyk Dyzio na komendę hopka przeskakuje przez przeszkodę.

10. Zabawa w szufladki.
Dyzko ma tzw zabawkę inteligentą dla psów. Taka zabawka, to kołeczki, szufladki i nakładki ułożone na drewnianej płytce z dziurkami.
Wkłąda się w te dziurki ciastka, Zeby do nich się dostać trzeba poprzesuwać kołeczki, szuflaki i nakładki.

11. Zabawa w kubeczki

potrzebne:
plastikowe kubeczki
ciastko
Pod kubeczek wkłądam ciasteczko. Ustawiam rzędem i prosze dyzia rzeby znalazł.

Posted

moja siostra czesro bawiła się z Tiną
[*]
w chowanego...
autentycznie...Tina czekala za drzwiamy az kaska się schowa i ja zawoła...
a potem było szukanie...

padała po 0.5 godzinnej zabawie
była kochana...
Tina nie siostra;)

Posted

Ux, Ty masz psa po studiach?!? :crazyeye:
Jak zrobić, żeby Mała chciała czekać pod drzwiami? Albo żeby przyniosła?
Już nie mówię o przesuwaniu szufladek, bo to wyższa szkoła jazdy... :diabloti:

Posted

[quote name='zdrojka']Ux, Ty masz psa po studiach?!? :crazyeye:
Jak zrobić, żeby Mała chciała czekać pod drzwiami? Albo żeby przyniosła?
Już nie mówię o przesuwaniu szufladek, bo to wyższa szkoła jazdy... :diabloti:[/quote]

Nie:( nie jest po studiach.
Dyzia nauczyłam najpierw "siad" - Jak sie nauczył to potem odchodziłam na kilka kroków i mówiłam "poczekaj", dodatkowo wyciągam rękę- to taki znak (Dyzio lepiej widzi niż słyszy:evil_lol:).
No i tak powtarzałam ze 100 razy dzień w dzień.
Dawałam ciastko albo mówiłam "super".
I się nauczyl.

A przynosić nauczył się tak: rzucam zabawkę on leci mówię "przynieś" i w ręku mam ciastko. On leci za ciastkiem ale przypadkiem ma w pysku zabawke. Jeśli wypuściłby ją to nie dostanie ciastka.

Istne przekupstwo.:)

A te zabawki z szufladkami to nie jest trudne. Pies sie sam uczy.

  • 2 weeks later...
Posted

oj to ja dalej opiekuję się Dziniakiem a raczej funduję jej niezbyt miłe sprawy ;)
duzo jazdy samochodem - nie przepada
ba od kiedy kupilismy transporter wrecz nie lubi , ale przynajmniej jedziemy spokojnie bo pies nie przewala się z jednej strony siedzenia na drugą
i mniej wymiotuje

ostatnio malo czasu i checi na zabawe bylo ( z mojej strony, Dzina vel Bida zawsze chętna )
ale nadrobimy

no i stresogenna wizyta u weta
w celu obciecia pazurków
weszła smialo bo pachniało karmą ( wet tez sprzedaje) ale juz obcinanie nie bardzo się spodobało wiec w nagrodę pojechalismy na hasanko do lasu

  • 2 weeks later...
Posted

najwyzszy czas na relację ;)
Dziniak znow podrozniczka
drogę i w jedną i w drugą stronę ( do yewci by pomoc w piece nad psami) oczywiście spędzia na haftowaniu - aviomarin nie pomogł :roll:

Saszka i Borys zaakceptowały już Dziniaka bez problemu
raz tylko Sasza przywoływała do porządku Dzine szczekaniem , bo Dziniak podniecona przygotowaniami do spaceru skakała mi po plecach :)
niestety nie mam zdjec wiec musicie uwierzyć na słowo ze przefajny to widok w jednym posłanku Saszka z Dzinką , Sasza to bardzo kochany psiak i nie goniła Dziny nawet ze swojego legowiska

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...