AnkaG Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 Jak tam Dżinka? Zrezygnowała z lokowania się pod kanapą? Quote
justynavege Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 rzadziej juz lezy pod łozkiem ale jej się to jeszcze zdarza nie bedę jej stamtąd wyganiać bo jak czuje się bezpieczna z "zadaszeniem " to niech tam leży :evil_lol: ale spacerów wieczornych dalej nie lubi normalnie w dzień na spacerku kilka razy znaczy po kilka kropelek rozne miejsca a wieczorem jak jest ciemno myk sik duży i w tył zwrot do domu Quote
yewcia1 Posted January 7, 2008 Author Posted January 7, 2008 Pewnie jeszcze troche i jej minie :lol: Quote
uxmal Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 [quote name='zdrojka']Mój Migacz ['] też taki był, jak mu się coś stało w łapkę, to przychodził do mnie, podnosił łapencję i płakał rzewnymi łzami "pańcia, pomóż, boli" jakby nie wiadomo co się stało, a tam okazywało się - kamyczek między poduszkami :p Takie z niego było kiedyś maleństwo Śliczny :loveu: A żeby nie było nam smutno to może zróbmy listę zabaw z psem w domu i poza. Ja trochę nazbierałam i posprawdzałam więc niedługo tu wkleję. Co Wy na to.:) Yusty... a może wyciągnij tak Dżinke spod mebli. Połuż na podłodze koc- tak byle jak i włuż do środka skarpetę a w srodku tej skarpety ciastko lub coś innego ulubionego. Może macznie szukać ? i zajmie sie czyms innym niż nasłuchiwaniem strachów. Quote
justynavege Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 oj mnie lista by się przydała jako ściagawka :evil_lol: bawimy się w przeciąganie sznurka- to uwielbia piszczącym udkiem - też tarmosimy i bieganie za pilką repertuar b ubogi więc czekamy na pomysły probowalam zakrywać kubkiem smaczki ale jakoś nie potrafiła sobie poradzić włozyłam do skarpety ciastka idę zobaczyć czy dała radę jejku luknełam zza rogu gryzie ciastka przez skarpete :crazyeye: chyba będę miałą jedną parę mniej :lol: Quote
yewcia1 Posted January 9, 2008 Author Posted January 9, 2008 siostra pokaż Dzineksowi, ze z jednej strony w skarpecie jest dziura:evil_lol: Quote
rotek_ Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 do tej pory dzinks pewnie już sama zrobiła swoją dziurę...:lol: Quote
justynavege Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 nie mówilam ze Dzina to ideal ? ;):evil_lol: nie zrobila dziury w skarpecie a ciastki pogryzła przez skarpetkę i sierota gryzła i nie jadła nie umiala sobie poradzić więc nadeszłam z odsieczą i jej pomogłam sprobowalam czegoś prostszego zawinęlam jej piszczace udko w sciereczke kuchenna kilka minut zajeło jej rozpakowanie ale zabawa się spodobalą no sprytna to nie jest ale najkochańsza na świecie :evil_lol: Quote
AnkaG Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 Moja Keysi jest sprytna. :mad: W święta sciągneła ze stołu kawał pysznego ciasta zawinietego w papier i foliowa torebkę. Woreczek elegancko zdjela (byl caly) , papierek odwinęła (tez był cały) i ciasto wrąbała. I zero skruchy. :mad: Quote
justynavege Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 no to sobie poświętowala Keysi :evil_lol: Quote
uxmal Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 No to jeśli się komuś przyda to wklejam zabawy. Zabawy w domu: 1. piłeczka rzucam Dyzio leci za nią i przynosi. 2. piłeczka rzucam Dyziowi a on odrzuca mi ja (jakoś samo wyszło pewnego dnia) 3. piłeczka turlanie: turlam pod nos Dyzia on od-turluje nosem. 4. zabawa z kocem potrzebne: -koc -ciastko-śladowka albo skarpeta albo piłka. Proszę Dyzia żeby poszedł pod drzwi i czekał. W tym czasie rozwalam koc na środek pokoju i w środek wkładam jakąś rzecz. Podchodze do Dyzia i mówię szukaj. Dyzio pastwi się nad kocem chce wyjąć rzecz. 5. zabawa z supełkiem potrzebne: -polar owy skrawek lub coś innego trudnego do rozwalenia -ciastko Zawijam ciastko w szmatkę tak żeby powstał supełek. Dyzio sobie go wyciąga. 6. Zabawa w szukaj. potrzebne - jakaś rzecz: piłka, śladówka, miś itp Prowadzę Dyzia pod drzwi proszę żeby usiadł i poczekał Chowam zabawkę w jakiś zakamarek. Potem wracam pod drzwi chwale że poczekał i wydaje komendę szukaj Dyzio biega po mieszkaniu i szuka. Jak znajdzie przynosi. 6. Zabawa w znajdź potrzebne - jakaś rzecz: piłka, śladówka, miś itp Prowadzę Dyzia pod drzwi proszę żeby usiadł i poczekał Chowam zabawkę w jakiś zakamarek. Potem wracam pod drzwi chwale że poczekał i wydaje komendę znajdź. Dyzio biega po mieszkaniu i szuka. Jak znajdzie musi warować. Chwalę go i rzucam mu rzecz. 7.Zabawa gupawka czyli przeciąganki 8. Zabawa tunel potrzebne: -koc -krzesła -piłka, misio lub coś innego. po jednej stronie stoi Dyzio po drugiej ja. Turlam lub rzucam zabawkę on ją łapie i przechodzi przez tunel rzeby mi przynieść. 9. Zabawa w hopkę potrzebne: -koc, - patyk od miotły lub coś patykopodobne. -dwa krzesła lub fotele zakrywam kocem patyk Dyzio na komendę hopka przeskakuje przez przeszkodę. 10. Zabawa w szufladki. Dyzko ma tzw zabawkę inteligentą dla psów. Taka zabawka, to kołeczki, szufladki i nakładki ułożone na drewnianej płytce z dziurkami. Wkłąda się w te dziurki ciastka, Zeby do nich się dostać trzeba poprzesuwać kołeczki, szuflaki i nakładki. 11. Zabawa w kubeczki potrzebne: plastikowe kubeczki ciastko Pod kubeczek wkłądam ciasteczko. Ustawiam rzędem i prosze dyzia rzeby znalazł. Quote
rotek_ Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 moja siostra czesro bawiła się z Tiną [*] w chowanego... autentycznie...Tina czekala za drzwiamy az kaska się schowa i ja zawoła... a potem było szukanie... padała po 0.5 godzinnej zabawie była kochana... Tina nie siostra;) Quote
uxmal Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 Ciotki, znalazłam fanją listę roślin niebezpiecznych dla zwierząt. Warto wiedzieć. http://www.adopcje.org/article22-1.html Quote
zdrojka Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 Ux, Ty masz psa po studiach?!? :crazyeye: Jak zrobić, żeby Mała chciała czekać pod drzwiami? Albo żeby przyniosła? Już nie mówię o przesuwaniu szufladek, bo to wyższa szkoła jazdy... :diabloti: Quote
uxmal Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 [quote name='zdrojka']Ux, Ty masz psa po studiach?!? :crazyeye: Jak zrobić, żeby Mała chciała czekać pod drzwiami? Albo żeby przyniosła? Już nie mówię o przesuwaniu szufladek, bo to wyższa szkoła jazdy... :diabloti:[/quote] Nie:( nie jest po studiach. Dyzia nauczyłam najpierw "siad" - Jak sie nauczył to potem odchodziłam na kilka kroków i mówiłam "poczekaj", dodatkowo wyciągam rękę- to taki znak (Dyzio lepiej widzi niż słyszy:evil_lol:). No i tak powtarzałam ze 100 razy dzień w dzień. Dawałam ciastko albo mówiłam "super". I się nauczyl. A przynosić nauczył się tak: rzucam zabawkę on leci mówię "przynieś" i w ręku mam ciastko. On leci za ciastkiem ale przypadkiem ma w pysku zabawke. Jeśli wypuściłby ją to nie dostanie ciastka. Istne przekupstwo.:) A te zabawki z szufladkami to nie jest trudne. Pies sie sam uczy. Quote
Radek Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Też stosuję takie korupcyjne metody kształcenia Saruśki :evil_lol: Quote
rotek_ Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 uxmal napisał(a):No i tak powtarzałam ze 100 razy dzień w dzień. . nie ma to jak konsekwencja;):evil_lol: Quote
uxmal Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 rotek_ napisał(a):nie ma to jak konsekwencja;):evil_lol: jak mantra :evil_lol: Quote
zdrojka Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Dżinka, opiekuj się Justyną, teraz kolej na Ciebie :roll: Quote
justynavege Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 oj to ja dalej opiekuję się Dziniakiem a raczej funduję jej niezbyt miłe sprawy ;) duzo jazdy samochodem - nie przepada ba od kiedy kupilismy transporter wrecz nie lubi , ale przynajmniej jedziemy spokojnie bo pies nie przewala się z jednej strony siedzenia na drugą i mniej wymiotuje ostatnio malo czasu i checi na zabawe bylo ( z mojej strony, Dzina vel Bida zawsze chętna ) ale nadrobimy no i stresogenna wizyta u weta w celu obciecia pazurków weszła smialo bo pachniało karmą ( wet tez sprzedaje) ale juz obcinanie nie bardzo się spodobało wiec w nagrodę pojechalismy na hasanko do lasu Quote
zdrojka Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 To może w końcu dobrze skojarzy: vet = hasanko :evil_lol: Quote
rotek_ Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 dzinks napewno nie obraziła sie ani za ta jazdę samochodem ani za pazurki....;) Quote
justynavege Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 najwyzszy czas na relację ;) Dziniak znow podrozniczka drogę i w jedną i w drugą stronę ( do yewci by pomoc w piece nad psami) oczywiście spędzia na haftowaniu - aviomarin nie pomogł :roll: Saszka i Borys zaakceptowały już Dziniaka bez problemu raz tylko Sasza przywoływała do porządku Dzine szczekaniem , bo Dziniak podniecona przygotowaniami do spaceru skakała mi po plecach :) niestety nie mam zdjec wiec musicie uwierzyć na słowo ze przefajny to widok w jednym posłanku Saszka z Dzinką , Sasza to bardzo kochany psiak i nie goniła Dziny nawet ze swojego legowiska Quote
uxmal Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Widziałam na filmie jak Dżinka skacze. Spręzynka z niej ;) Dyzio z Gacusiem też tak czasami spali:) Quote
yewcia1 Posted February 1, 2008 Author Posted February 1, 2008 W takim czyms Dziniak jezdzi w aucie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.