Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

AnkaG napisał(a):
Nie jest źle. :lol: Kasa na operację była i jest DT.

Oczywiście nasi kochani polacy są tacy super. Potrącili psa samochodem w święta i pojechali dalej.


A jaki jest stan z szukaniem mu DS? Czekasz aż wydobrzeje czy od razu?
Mogę momóc jeśli coś potrzebne- ogłoszenia text itp

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Dziekujemy za zyczenia :)
Petardy nie byly az takie straszne
dzina obyla sie bez uspokajacza :lol:
spedzila zcas pod lozkiem a polnoc u pana na kolanach a pozniej juz bylo dobrze

ze mną gorzej :angryy:
o osmej wieczorem poszlam sie kapać
odkrecam wode i kopnął mnie prad :crazyeye:
dobrze ze do wanny nie weszlam

co sie okazalo
pewien idiot bo inaczej sie nazwać nie da
podlaczyl lampki na swoim balkonie one zamokly w rezultacie czego w całym bloku instalacja wodna gazowa i kaloryfery były pod pradem :angryy:
do 23 energetyka elektryk szukanie skad to :crazyeye:
ych

mozna powiedzieć ze czuwał nade mną jakiś Aniol Stróż
albo ze mam zycie darowane po raz drugi

Posted

niestety w tym roku sie nie rozliczam = kompletny brak dochodu :shake:

a teraz posylwestrowe podsumowanie.........


Dzina chyba skojarzyła - mrok ciemno równa się petardy czyli zagrozenie
od kilku dni tak jak chętna na spacery jak jest jasno po ciemku nie chce wyjść z klatki schodowej
oczywiscie wyciagam " dziada" ;)
wtedy szybki sik na trawniku i chce wracać

kurcze

dobrze ze dni coraz dłuższe będą

wieczorami zmyka pod łożko i tam śpi mimo ze petardy juz dawno umilkły

czy jej się to nie utrwali??

w sumie dla mnie też spacery po ciemku to średnia przyjemnośc ( wszak Dzina to nie pies obronny :evil_lol:) no ale ........

Posted

zdrojka napisał(a):
Widzę ux, że myślimy tak samo :p


:) nuuu bo tylko przekupstwo u mojego Dyzia działa.

A wczoraj mój mały - na nocnym spacerku-trafił na szkło i tak troszę zarysował poduszekę.
Odkaziłam mu ja, zrobiłam opatrunek.
A on - jak hipohondryk zaczął sie zachowywać.
Poczłapał powoli do swojego miejsca, i leżał z tym opatrunkiem przez noc i prawie sie nie ruszał.
Nawet tego bandarza nie próbował ściągnąć.:crazyeye:

Posted

justynavege napisał(a):
:evil_lol: ux wiem co to psiak nadwrazliwy zeby nie powiedzieć hipohondryk
al etacy już są faceci ;):evil_lol:

mam takiego samego panikarsa w domu:evil_lol:

Posted

Mój Migacz ['] też taki był, jak mu się coś stało w łapkę, to przychodził do mnie, podnosił łapencję i płakał rzewnymi łzami "pańcia, pomóż, boli" jakby nie wiadomo co się stało, a tam okazywało się - kamyczek między poduszkami :p
Takie z niego było kiedyś maleństwo

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...