uxmal Posted January 1, 2008 Posted January 1, 2008 AnkaG napisał(a):Nie jest źle. :lol: Kasa na operację była i jest DT. Oczywiście nasi kochani polacy są tacy super. Potrącili psa samochodem w święta i pojechali dalej. A jaki jest stan z szukaniem mu DS? Czekasz aż wydobrzeje czy od razu? Mogę momóc jeśli coś potrzebne- ogłoszenia text itp Quote
AnkaG Posted January 1, 2008 Posted January 1, 2008 Mała nie jest u mnie tylko u Izy. To wątek małej http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=102357 Leczenie potrwa ok. dwóch miesięcy. Dzięki za chęć pomocy bo ja noga jeśli chodzi o ogłoszenia. Jak będzie potrzeba to się do ciebie zwrócę o pomoc. :lol: Quote
zdrojka Posted January 1, 2008 Posted January 1, 2008 Dziewczyny, pogryziony w boksie w Krzyczkach, wygląda jak Rybaczek :placz: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=102644 Quote
rotek_ Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 justyna jak sylwek.... słyszłam ze głośno było z petrdami;) chyba mieszkasz za blisko metaxy:evil_lol: Quote
justynavege Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 Dziekujemy za zyczenia :) Petardy nie byly az takie straszne dzina obyla sie bez uspokajacza :lol: spedzila zcas pod lozkiem a polnoc u pana na kolanach a pozniej juz bylo dobrze ze mną gorzej :angryy: o osmej wieczorem poszlam sie kapać odkrecam wode i kopnął mnie prad :crazyeye: dobrze ze do wanny nie weszlam co sie okazalo pewien idiot bo inaczej sie nazwać nie da podlaczyl lampki na swoim balkonie one zamokly w rezultacie czego w całym bloku instalacja wodna gazowa i kaloryfery były pod pradem :angryy: do 23 energetyka elektryk szukanie skad to :crazyeye: ych mozna powiedzieć ze czuwał nade mną jakiś Aniol Stróż albo ze mam zycie darowane po raz drugi Quote
zdrojka Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 Rety, ale przygoda :crazyeye: Dzięki Bogu nic Ci się nie stało :shake: Quote
uxmal Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 Boże :crazyeye:Jak dobrze że nic Ci sie nie stało. Quote
AnkaG Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 Justyna to chyba ty po tym wszyskim łyknęłaś uspokajacza.:-o Quote
justynavege Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 Łyknelam ale nic nie pomogło :evil_lol: Quote
rotek_ Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 na wage justyny to tych tabletek było trochę za mało:evil_lol: dzinka jest dużo mniejsza..... Quote
justynavege Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 uspokajacz był w płynie z bąbelkami nie w proszku :eviltong: Quote
zdrojka Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 Słuchajcie, zrobiłam listę opp (organizacji pożytku publicznego) pomagających zwierzętom, na które można wpłacać 1% podatku, roześlijcie do znajomych link do wątku: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=102846 Jeśli macie coś do dodania - serdecznie zapraszam :p Quote
justynavege Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 niestety w tym roku sie nie rozliczam = kompletny brak dochodu :shake: a teraz posylwestrowe podsumowanie......... Dzina chyba skojarzyła - mrok ciemno równa się petardy czyli zagrozenie od kilku dni tak jak chętna na spacery jak jest jasno po ciemku nie chce wyjść z klatki schodowej oczywiscie wyciagam " dziada" ;) wtedy szybki sik na trawniku i chce wracać kurcze dobrze ze dni coraz dłuższe będą wieczorami zmyka pod łożko i tam śpi mimo ze petardy juz dawno umilkły czy jej się to nie utrwali?? w sumie dla mnie też spacery po ciemku to średnia przyjemnośc ( wszak Dzina to nie pies obronny :evil_lol:) no ale ........ Quote
zdrojka Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 A może spróbuj smaczkami ją wyciągnąć, im dłuższy spacer bez petard tym szybciej się przyzwyczai... Quote
justynavege Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 Zdrojeczko , ux racja :multi: jutro na wieczorny spacer wybierzemy się z psimi ciasteczkami :) Quote
uxmal Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 zdrojka napisał(a):Widzę ux, że myślimy tak samo :p :) nuuu bo tylko przekupstwo u mojego Dyzia działa. A wczoraj mój mały - na nocnym spacerku-trafił na szkło i tak troszę zarysował poduszekę. Odkaziłam mu ja, zrobiłam opatrunek. A on - jak hipohondryk zaczął sie zachowywać. Poczłapał powoli do swojego miejsca, i leżał z tym opatrunkiem przez noc i prawie sie nie ruszał. Nawet tego bandarza nie próbował ściągnąć.:crazyeye: Quote
justynavege Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 :evil_lol: ux wiem co to psiak nadwrazliwy zeby nie powiedzieć hipohondryk al etacy już są faceci ;):evil_lol: Quote
yewcia1 Posted January 5, 2008 Author Posted January 5, 2008 justynavege napisał(a)::evil_lol: ux wiem co to psiak nadwrazliwy zeby nie powiedzieć hipohondryk al etacy już są faceci ;):evil_lol: mam takiego samego panikarsa w domu:evil_lol: Quote
zdrojka Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Mój Migacz ['] też taki był, jak mu się coś stało w łapkę, to przychodził do mnie, podnosił łapencję i płakał rzewnymi łzami "pańcia, pomóż, boli" jakby nie wiadomo co się stało, a tam okazywało się - kamyczek między poduszkami :p Takie z niego było kiedyś maleństwo Quote
rotek_ Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 oj trochę smutkiem zawiało na wątku:shake: uszy w górę..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.