izulkabu Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 Mam ostatnio strasznie mało czasu :( ale takiej wiadomości to się nie spodziewałam Justyś ma przyjaciółkę Dżinkę :loveu::loveu::loveu: super Dzinuś trafiłaś. O niczym lepszym Dżinuś nie mogłaś marzyć :loveu: Quote
justynavege Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 izulkabu witamy na Dzinowym wątku :) zdrojeczko serek jej daje :) Dzis pierwszy raz pusciłam ja ze smyczy przyznam ze z obawami jak to bedzie ale ze meijsce było odludne i bez aut odwazyłam sie :) yewcia dostałą foty , pewnie wstawi a jutro podroz przezd dzinką mam nadzieje ze sasza i Borys ladnie ją przywitają i nie trzeba będzie gadow izolować :razz: Quote
yewcia1 Posted November 1, 2007 Author Posted November 1, 2007 Jutro poznam Dzinkę:multi::multi::multi: Mam nadzieje, ze Borys ani Saszka jej nie zje To lecimy z fotami Quote
yewcia1 Posted November 1, 2007 Author Posted November 1, 2007 popatrzcie do góry kogo spotkali na spacerze rezta fotek jutro:lol: Quote
zdrojka Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 Jak ona jest ślicznie umaszczona, na ostatnim zdjęciu to prawie jak haszczak :p Quote
uxmal Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 Ale Dżinka wydoroślała. Jakaś większa się zrobiła. Śliczna jest:) Fajnie łapkę podnosi:) Quote
justynavege Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 teraz wiem jaką gafę zrobiłam dajac jej na imie dzinka :evil_lol: powinna mieć Gracja :) obsrwujac jej sposob poruszania sie jestem w szoku ;) Quote
yewcia1 Posted November 2, 2007 Author Posted November 2, 2007 Dziś poznałam pannę jest superowa i można pzrytulić malucha i zabrać na kolana - fajne są małe psiaki:lol: Panna miała dziś tyle różnych atrakcji, że była lekko przestraszona , dwa ogromne potwory i ona taki okruszek Mam nadzieję, ze przy kolejnej wizycie bedzie już spokojniej. Dzinka dostała na drogę prowiant - takiego smaka, ze jak się dorwała to dziamdziała i dziamdziała, a potem wyjeła papierek z kosza na śmieci p smaku:evil_lol: Oj było dobre a jak śmierdzaiło:evil_lol: A fotek brak bo widziałyśmy się tylko 2 godziny bo ja musiałam iść do pracy:placz: Quote
justynavege Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Dziniak miał dziś wyjatkowo meczacy dzien :p spi teraz padnieta w fotelu podróz w jedna stronę ponad 150 km zniosla dzielnie tylko czasem pomrukując z niezadowolenia Pozniej poznałą mojego Tate i dałą mu grzecznie obciąć pazura :evil_lol: potem nastapilo to czego sie obawialismy troszkę..........:evil_lol: Czyli poznanie dwóch wielkoludów ( Saszka i Borys ) Dziniak ze strachu podkulił ogon pod siebie ( zapoznanie odbyo się na podwórku) pozniej pomaszerowaly do yewci do domu Saszka dała odczuć ze jest zrownowazonym przywódcą stada :) Borek chodził na smyczy raczej nei z obawy ze Dziniaka ugryzie ale ze wzgledu na roznice wagi ze ja uszkodzi przy zabawie Dziniak dostał od yewci super smierdzace przysmaki cała chata waniala zapachem starych skarpetek zawinietych w zepsuty ser :evil_lol: ale jak smakowalo rety :lol: Quote
AnkaG Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Oj tak tak takie najbardziej śmierdzące są najlepsze ... Quote
zdrojka Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Skąd ja to znam, im bardziej śmierdzi, tym bardziej smakuje :diabloti: Mała od przyjazdu dostaje, na szczęście mało śmierdzące, takie buciki z prasowanych kości, wygladają jak zdjęte z niemowlaka. Uwielbia je :p Quote
justynavege Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 zdrojeczko znam te buciki :) ale ich zapach to lilie normalnie w porownaniu z tym co ewka dala ( skąd ona to wziela ?:razz::evil_lol:) Quote
AnkaG Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Super są suszone przełyki. :cool1: Śmierdzi nawet przez trzy reklamowki. Quote
zdrojka Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Mam dla Małej żwacze wołowe suszone, to jest dopiero smrodek :evil_lol: Siedzą sobie zamknięte prawie że hermetycznie, a z szafki i tak waniajet, że hoho! Quote
justynavege Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Anka suszoną wątrobkę trzymam w dwoch zawinietych workach :) zdrojeczko zwacze waniaja ze ho ho ale mowie Wam nie wiem co to było co yewcia dala ( Ewa powiedz :evil_lol:) ale trzeba otwierać balkon by przeżyć :evil_lol::evil_lol: Quote
AnkaG Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Ale dostaniesz aromatycznego buziaka. :evil_lol: Quote
uxmal Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Różne żwacze różnie śmierdzą. wątroba chyba najmniej śmierdzi.:) Ale coś kiedys takiego waniającego kupiłam ze wywaliłam. Łapy mi śmierdziały ze hohoho takie cienkie było to smierdzące. Quote
justynavege Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Dziewczyny jak yewcia wpadnie na watek to na pewno napisze co to było polecam Wam bo Psiak swiata poza tym nie widzi :evil_lol: Quote
zdrojka Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Wiesz co, to ja wolę te buciki, pachną liliami wg Justyny i Mała za nimi przepada, a ja nie mam drzwi balkonowych :diabloti: Quote
justynavege Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 zdrojka zawsze mozna otworzyc okno :evil_lol: Quote
zdrojka Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 W sumie tak, tylko że zamazniemy, a Mała będzie wcinać, tak? Quote
yewcia1 Posted November 3, 2007 Author Posted November 3, 2007 Nie mam pojęcia z czego to jest ale śmierdzi to jak jasna cholera przy następnych zakupach dopytam. Wizualnie to jest podobne do tych kości z jelita praswanych b też ies musi rozmemlać i takie jest twarde a otem jak naślini ciągnące Jak przeczytałam to o wyzej napsiałam to leje z siebie tak jak dziecko z przedszkola Wam tłumaczę a i tak nie wiadomo o co chodzi:evil_lol: walczę z bazarami:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.