justynavege Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 włąsnie o nich pomyslałam :) tylko zeby ktoś zadzwonił......... Quote
uxmal Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Oj tak tak :) A ciekawe, którą fotkę wybrali do gazety. :) Quote
justynavege Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 tez mnie zżera ciekawośc ale musze wytrzymać do jutra :evil_lol: Quote
yewcia1 Posted November 24, 2007 Author Posted November 24, 2007 jestem bezpieczna i mam pełny brzuchol:evil_lol: Quote
Molkas Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 No jakbym patrzyła na Doggiego i na naszą nową mikroskopijną domowniczkę. Pełnia szczęścia i spokoju :) Quote
justynavege Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 No w weekend tak spokonie nie było :evil_lol: Dziniak wyjechał z nami ( no przeca psa nei zostawie ) na bal - zostalismy zaproszeni i trza bylo bardzo przerazona spaniem w hotelu nawet spacer w pieknej okolicy nie wydał sie jej interesujący koo zrobila dopiero po powrocie na swoim trawniku :evil_lol: teraz odsypia bidulka Quote
uxmal Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Przestraszyła się :( Ma przecież wspomnienia jakieś z maja 2007. Quote
justynavege Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 to fakt ux............. mam nadzieje ze Dziniak sie przyzwyczai do czasowej zmiany miejsc... Quote
uxmal Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Napewno z Tobą :) Jak już po kilku dniach uwalała Ci się na fotelu z brzucholem wywalonym do góry:) Quote
justynavege Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 cholernica jedna teraz biega do kuchni w poszukiwaniu smaków :evil_lol: przyznam ze mialam wyrzuty sumienia przed wyjazdem w trakcie i po......... ze bidula to i tamto ale z drugiej strony niech sie dziewcze przyzwyczaja bo nie wiadomo co nas w zyciu czeka :evil_lol: najbardziej bylam zdziwiona gdy spacer w nowym ale pieknym miejscu - górki strumyczki itp nie sprawil jej przyjemnosci latała na rozciaganej smyczy jak dzika.......:roll: po cichu powiem ze mi zal tak bidy bylo ze jak tylko TZ polozyl sie i zasnal to ja ją myk pod swoją kolderkę i spalysmy raze do rana :evil_lol: ale cichoooo sza :evil_lol: Quote
uxmal Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Ja raczej nie przekarzę TZ-owi.:razz: Daj Dżince supełek(szmatkę) zawiązany a w sródku smakołyk. Może będziesz mieć 5 min spokoju:) Quote
justynavege Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 ux na tę podroż zabrałam jej ulubione smierdziele zeby jakos zniosła czas naszej neiobecnosci w hotelowym pokoju alez gdzie tam jej w glowie bylo wtedy jedzenie...... smierdziele wrocily z nami do domu nienaruszone o widać byo ze Dziniak odetchnąl ze spokojem dopiero wtedy gdy zapadł w swoim fotelu :evil_lol: no coz tu potrafię ją zrozumiec wszędzie dobrze ale w domu najlepiej ;) Quote
uxmal Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 To może następnym razem weź jej kocyk i ulubioną zabawkę?. Wszystko pachnące domem.:) Quote
justynavege Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 wzzielam jej ręczniczek i miseczki ale widać ze te gadzety nie potrafily zastapic bidzie domku kurcze ja miedzy mlotem a kowadlem bo Tz sie zgodzil na psa marudzac ze bedą utrudnione wyjazdy ja mu na to alez skad ;) a tu Dzinu niechętna do wyjazdow i wszelakch zmian ........ Quote
uxmal Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Przestraszyła się dziewczynka i tyle. Napewno będzie lepiej :) Quote
zdrojka Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Justyś, moim zdaniem zabierać ją trzeba ze sobą jak najczęściej, nawet na 20 minut, niech załapie, że wyjazd i tak kończy się powrotem do domu. Quote
justynavege Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 zdrojeczko zabieram jak tylko sie da ale cos mi przeswituje ze za bardzo ją moze chołubię ze taka sie zrobila :oops: jak mieszkała w schronisku nie bala sie tak bardzo nowego........ kurcze nie chcialabym jej zestresować jakimś błędem wychowawczym mojej malutkiej kochanej dziewczynki Quote
Radek Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Justyno to zupełnie normalne. Dżinka boi się na razie opuszczać ukochane miejsce. W domku czuje się bezpieczna, a wyjazd w obce miejsce to nigdy nie wiadomo ;) Gdy byliśmy w tym roku z małpiszonkiem na wakacjach to Saruśka potrzebowała naprawdę sporo czasu żeby się oswoić z nowym miejscem. Na początku siedziała całymi dniami pod stołem. Ciężko było nawet wyjść na spacer. Quote
justynavege Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Radku a czy teraz po czasie jaki jest u Was Sarcia pozbyła się tych lęków?? Quote
Radek Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Na urlopie Saruśka po około tygodniu pobytu zaczęła rozumieć, że nic jej nie grozi i nikt jej w nowym miejscu nie zostawi. Po takim czasie wychodziła już na ogródek, a nawet chciała wychodzić na spacerki. Tyle jeśli chodzi o urlop :) Z tego co pamiętam lęki w ogóle zaczęły ustępować po około 3-4 miesiącach pobytu w domku, ale trudno określić jednoznacznie. Niektóre ustępowały szybciej niektóre pozostały. Jeśli chodzi o dzień dzisiejszy to małpiszonek jest zupełnie normalnym psem. Nie ma żadnych nadzwyczajnych lęków, poza reakcją na petardy. Z dawnych obaw pozostała też niechęć do onków i rezerwa do dobermanów. Podróże to dla Saruśki teraz przyjemność, z chęcią gramoli się do samochodu, pobyt w obcym miejscu też nie stanowi zbyt wielkiego problemu. Widać, że woli być w domku, ale gdzie indziej nie ma tragedii ;) Quote
justynavege Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 yewcia będą ale znow czytnik sie spsuł :mad: Radku super ze Sarusia pozbyła się juz tych lęków :) A Dzinka dziś miala goscia :multi: Cioteczkę Solito Przywitala Ja bardzo wylewnie i bardzo się ucieszyła na Gosi widok :) Quote
yewcia1 Posted November 28, 2007 Author Posted November 28, 2007 Dzinka ma zaproszenie od Borysa i Saszki do Nowej Soli - nie ma kto podojadać smakow ( tych co dziniak lubi najbardziej):evil_lol: Quote
solito Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Wczoraj byłam w odwiedzinach u Dżinki!:loveu: KOchana suńcia cieszyła się bardzo! A ja też nie mniej...! Dżinuś jest słodka! Radosna, szczęśliwa, taka czyściutka, sierść lśniąca i taka gładziutka... /w schronisku była trochę sztywniejsza, bo miała na sobie trochę kurzu...:evil_lol:/ Oczywiście fotel i wersalka są jak najbardziej odpowiednimi miejscami dla piesków i Dżinka o tym wie... I nawet jej Pańcio nie ma nic przeciwko...!;) Na razie Pańcio broni Dżinie tylko wejścia do sypialni, ale jak to było z moim TZ-tem - po trzecim psie mu się to zmieni...!:evil_lol: Quote
uxmal Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Solito, byłaś na wizycie poadopcyjnej u Justynavege i Dżinki ?:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.