Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ux :evil_lol:
a spręzyną została
skacze jak szalona czesto przed spacerkiem a ja za radą mądrych ksiazek staram sie to zachowanie ignorować ale przyznam ze ledwo sie moge powstrzymać od smiechu gdy takie małe coś wywija w górze na wysokosci moich oczu

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

justynavege napisał(a):

dziniak od dziśspaceruje w szelkach
co prawda poczatkowo jakos dziwnie jej to szło
ale mysle ze sie przyzwyczai


Na pewno się przyzwyczai, szczególnie gdy zobaczy, że na szelkach jest wygodniej się ciągnąć na smyczy :evil_lol:

Posted

Dzina juz się zadomowiła :multi:
Moj fotel stal się jej posłankiem :evil_lol:
w szeleczkach chodzi bo nie ma innego wyjscia :evil_lol:
Pańcia zalozy pies musi
a powiem wam po cichutku ( żeby nie zapeszać ) ze metoda tzw drzewa daje efekty
juz w trzeci dzień :multi:
teraz tylko gdy się zapomni ciągnie na smyczy
a początkowo stawałam co dwa trzy kroki.............
a tak w ogóle to jest ukochanym moim okruszkiem :loveu:

jedno co mnie dziwi to niechęć Dziny do zawierania psich znajomości

czy mozna jakoś temu zaradzić ?:crazyeye:

Posted

Jak totalnie olewa to bym siętym nie martwiła.
Mój Dyzio jest zbytnio wylewny leeeeci z buta, bez psiej kultury.
I nie wiem jak jego oduczyć. Normalnie płacze po pisemu jak widzi psa.
To chyba nienormalne?
Olewa psy tylko wtedy kiedy widzi piłeczkę:)
A jak Dżinka reaguje kiedy do niej podchodzi pies?

Posted

[quote name='justynavege']Dzina juz się zadomowiła :multi:
Moj fotel stal się jej posłankiem :evil_lol:
w szeleczkach chodzi bo nie ma innego wyjscia :evil_lol:
Pańcia zalozy pies musi
a powiem wam po cichutku ( żeby nie zapeszać ) ze metoda tzw drzewa daje efekty
juz w trzeci dzień :multi:
teraz tylko gdy się zapomni ciągnie na smyczy
a początkowo stawałam co dwa trzy kroki.............
a tak w ogóle to jest ukochanym moim okruszkiem :loveu:

jedno co mnie dziwi to niechęć Dziny do zawierania psich znajomości

czy mozna jakoś temu zaradzić ?:crazyeye:
a co ona taka mało towarzyska?w uciechowie tez taka była?

Posted

uxmal napisał(a):
Jak totalnie olewa to bym siętym nie martwiła.
Mój Dyzio jest zbytnio wylewny leeeeci z buta, bez psiej kultury.
I nie wiem jak jego oduczyć. Normalnie płacze po pisemu jak widzi psa.
To chyba nienormalne?
Olewa psy tylko wtedy kiedy widzi piłeczkę:)
A jak Dżinka reaguje kiedy do niej podchodzi pies?


widac ze nie jest zadowolona
burczy ale nei rzuca sie z agresją
tak jakby mowila odejdz mam cie gdzieś........

powarkuje

kurcze przeciez powinna miec jakies psie znajmoosci

a w Uciechowie laskawie tolerowalą obecnosc innych suczek a np Dinga cieszącego sie do niej olewała zupelnie

Posted

justynavege napisał(a):
widac ze nie jest zadowolona
burczy ale nei rzuca sie z agresją
tak jakby mowila odejdz mam cie gdzieś........

powarkuje

kurcze przeciez powinna miec jakies psie znajmoosci

a w Uciechowie laskawie tolerowalą obecnosc innych suczek a np Dinga cieszącego sie do niej olewała zupelnie


Aaa to szkoda ze burczy.:(
Może się boi albo jeszcze mysli ze jest szefową.
Nie znam się az tak na psychice. Może to wynik jej przeszłosci.

Z tego co czytałam i stosowałam u Dyzia to szczekanie.
Jak sczekal w okresie dorastania to go olewałam. Nic nie mowiałam.
A jak przeszedl normalnie to mówiłam "Dobrze" lub Super.
A jak się czegos konkretnego bał to podchodziąłm i macałam.
Bał sie kiedys paprotki, ale tylko wtedy kiedy podnosiłam ja do podlewania.

Nie odzywaj sie jak burczy Dżinka. Idz w druga strone. ZAwołaj niech przyjdzie i daj ciastko.

Molkas jak myślisz?

Posted

ux sprobuję :)
faktycznie ignorowanie niepozadanych zachowań przynosi skutki

Dzina boi si eroznych rzeczy
odkurzacz Pan Wróg ucieka wtedy do kuchni
deska do prasowania rownież
mop na kiju - juz jej nie ma...............

Posted

ja Dyziowi dawałam powąchać. Kłdłam np rurę od odkurzacza. powąchał i już.
Czasami zampoina sie i lata za nim. Ale jak mu powiem "chłopie no co Ty" to przestaje.
Wogóle zauważyłam ze jak mu np dam grzebien do powachania to potem mogę z nim tym grzebieniem sztuki robić.
Tymer i inne dziadostwo też nie jest mu straszne pod warunkiem ze powącha.:)

Posted

Dziewczyny fazę "na odkurzacz" ma chyba większość psów. Doggi też miał i wystarczyło tylko położyć warczącą rurę pare raz na ziemi przydepnąć ją kapciem. Tak żeby zobaczył, że to Pani ma władzę nad tym czymś. Dzisiaj w zależności od dnia i humoru Doggi albo zupełnie nie reaguje na odkurzacz, albo skacze dookoła niego i próbuje zjeśc (ale w formi zabawy) rurę. Nie widać u niego, żadnego strachu. Podobnie było z wielkim głazem w parku...jak był nmały szedł i jak tylko go widział to piszczał, warczał i szczekał...widać było, że się boi w końcu któregoś dnia wziełam i siadłam na tym głazie. Od tej pory nie zwraca na niego uwagi. Ważne jest też to, żeby w sytuacjach lękowych nie głaskać psa, nie mówić do niego czule tylko ignorować...bo wtedy w psie nie włącza się mechanizm "szczekam, boję się = Pani mnie przytula i poświęca uwagę".

A co do szczekania i wylewności w stosunku do innych psów to Doggi ma to samo. malutkie owszem zauważa ale nie reaguje głosem. Natomiast po ostatniej przygodzie z Huskim, który bawił się z nim od maleńkości a ostatnio się go przestraszył bo chwilkę go nie widział - wziął i go zaatakował Doggi na psy wielkości huskiego na wszelki wypadek najpierw strasznie szczeka ale tylko do momentu kiedy nie zauważy, że nie mają w stosunku do niego, żadnych zamiarów ataku. Wtedy zaczyna się najlepsza pod słońcem zabawa. Ale i za te zachowania zostaje skarcony. Zawsze słyszy, jak warczy "nie wolno".

Posted

Czasem ignoruję "niepoprawne" zachowania Saruśki, czasem jednak nie pozostaje nic innego jak zabrać małpiszonka, szczególnie gdy z przeciwka idzie ONek, a moje cztery łapy zaczynają kłapać szczęką :evil_lol:

Posted

zdrojka dzięki za poparcie bo ja o foty żebram już od 2 dni - a teraz to ma wymówkę pewnie ze ma łapkę nie sprawną i cykać fot się nie da:evil_lol:

Posted

foty postaram sie jutro dzis palec auc:placz:
dzinu zlekcewazyla na spacerze boksera - huraaaaaaa wczesniej by warczala
spokojnie acz dystansem czekala gdy rozmawialam z sasiadka ktora byla z suczka kaja
i mredaniem ogonka zareagowala na malenka sunie pseudoyorka-sasiadke

Posted

oczywiscie :lol:
a dzinu wtey patrzy jak zamurowana :evil_lol:
dobrzeze nie wie ze ja tego suszu do geby bym nie wziela
ale od czego pozoracja :evil_lol:
przyznam ze metoda drzewa zaczyna przynosic efekty..........
choc to dopiero chyba piaty dzien.......

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...